Ja nigdy nie dałam się wkręcić w iluś tam etapową pielęgnację natomiast produkty oczyszczające zwłaszcza pianki są dla mnie hitem i nie znalazłam dobrego odpowiednika. (Olejki już łatwiej zamienić chociażby polska Biochemia urody robi dobre, podstawowe - jak ktoś już szuka czegoś bardziej zaawansowanego niż samo zmycie makijażu to jednak warto szukać głębiej).
Natomiast bardzo jestem rozczarowana kremami, praktycznie każdy ma silikony w składzie a ja od nich dostaje wypryski.
Mimo tego minusa nadal jestem zafascynowana faktem, że skład wielu koreańskich kosmetyków to zazwyczaj niekończący się ciąg ekstraktów roślinnych, no a w polskich są może ze dwa i gliceryna.
Koreańskie kosmetyki hit czy kit?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
astronautka123
- SushiRoll
- Posty: 224
- Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm
-
Agadou
Babom to wszystko mozna sprzedac, Milion kremow, tonikow, maseczek. Ciagle eksperymentowanie i kupowanie nowych kosmetykow, a cera dalej nie taka jakby sie chcialo. Gdyby to wszystko bylo takie skuteczne jak reklamuja to 99.9% tych "cudownych" marek dawno zniknelo z rynku a zostalyby tylko te, ktore naprawde dzialaja. Ten przesyt powoduje, ze sobie tylko psujemy skore.
- ziutazajac
- RóżowePolo
- Posty: 11
- Rejestracja: czw sty 23, 2025 2:00 pm
Popieram, trzeba się stac koreanką, żeby wyglądać jak koreankadamascenka pisze: ↑czw sty 02, 2025 12:43 pm Moja przyjaciółka, która jest kosmetologiem (takim serio z pasji) i była w Korei przez dość długi czas, powiedziała mi, że no niestety, ale my Europejki nie będziemy mieć takiej skóry i powodów jest kilka:
1. Dieta - u nich chleba się nie uświadczy, nie jedzą nawet zbyt wiele owoców, raczej warzywa. Ceny owoców są dramatyczne. Dzięki temu oni jedzą to co mają, czyli ryż, nori, warzywka, ryby: samo zdrowie dla skóry.
2. Zupełnie inna gęstość skóry, inny poziom produkcji melaniny, przez co mniejsza skłonność do przebarwień i zmarszczek.
3. Klimat umiarkowany, który mają w Korei, z kontrolowaną wilgotnością, sprzyja utrzymaniu nawilżenia skóry.
No i moje zdanie jest podobne, miesiące używania koreańskiej pielęgnacji niczego nie zmieniają, trzeba byłoby zmienić faktycznie cały styl życia i podporządkować przede wszystkim dietę.![]()
Oj to tak. Ale te kosmetyki naprawdę są genialne. Polecam poszperać na tiktoku bo tam pełno jest dziewczyn co testują. Tylko patrzcie czy nie jest jako płatna promocjaziutazajac pisze: ↑czw sty 01, 2026 4:49 am Popieram, trzeba się stac koreanką, żeby wyglądać jak koreanka![]()
-
blablamarchewka
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 155
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 5:40 pm
Koreańska pielęgnacja uratowała moją cerę. 1,5 roku walki z trądzikiem i żadne profesjonalne, drogie, z idealnym składem kosmetyki nie dały radę, dopiero o wiele tańsze koreańskie.
Uzywam Estee luder glownie plus jakies drogeryjne. Skore mam sucha, czesto reaguje alergiami na rozne kosmetyki, wiec uzywam tych sprawdzonych i w malych ilosciach. Niestety widac mase zmarszczek na twarzy i to mnie mocno denerwuje, bo ogolnie mam urode „malolaty“. Co mozecie polecic dla skory dojrzalej z tych koreanskich?
Zaczelam przygode z tonikiem TIRTIR i Holika emulsja - swietnie sie sprawdza na mojej skorze, pieknie nawilza i nadaje sie pod makijaz.
Zaczelam przygode z tonikiem TIRTIR i Holika emulsja - swietnie sie sprawdza na mojej skorze, pieknie nawilza i nadaje sie pod makijaz.
-
Bizonosiol
- Mokra Włoszka
- Posty: 55
- Rejestracja: pt lut 28, 2025 9:41 pm
Polecam ci masaż guasha ale oczywiście musisz to robić regularnie + plus dobra koreańska pielęgnacja i zobaczysz różnice. Ja zaczęłam rok temu i jestem pod wielkim wrażeniem co się wydarzyło na mojej twarzy przez ten czas. Mam 35 lat i nie korzystam w ogóle z medycyny estetycznej jedynie oczyszczanie wodorowe co jakiś czas. Nie jedna osoba pytała mnie gdzie robię botoksBinkas pisze: ↑ndz sty 11, 2026 2:30 pm Uzywam Estee luder glownie plus jakies drogeryjne. Skore mam sucha, czesto reaguje alergiami na rozne kosmetyki, wiec uzywam tych sprawdzonych i w malych ilosciach. Niestety widac mase zmarszczek na twarzy i to mnie mocno denerwuje, bo ogolnie mam urode „malolaty“. Co mozecie polecic dla skory dojrzalej z tych koreanskich?
Zaczelam przygode z tonikiem TIRTIR i Holika emulsja - swietnie sie sprawdza na mojej skorze, pieknie nawilza i nadaje sie pod makijaz.
- Sangrielle
- BlondDoczep
- Posty: 132
- Rejestracja: pt wrz 27, 2024 7:59 pm
Koreańska kosmetyka może i jest dobra, ale często bardziej szkodzi skórze, zwłaszcza twarzy przez agresywne składy, masę aktywnych składników i ciągłe nakładanie kolejnych warstw. A jak tu już pisali, żeby skóra była naprawdę czysta i zdrowa, to nie wystarczy smarować się kremami. Trzeba umieć się normalnie odżywiać, wysypiać, pić wodę i ogarniać hormony oraz stres. Bo żaden tonik nie uratuje, jeśli organizm jest w chaosie
Nienawidzę blondynek i forów
jakie aktywne skladniki masz w koreanskich kosmetykach w duzych ilosciach?Sangrielle pisze: ↑pn sty 12, 2026 1:23 pm Koreańska kosmetyka może i jest dobra, ale często bardziej szkodzi skórze, zwłaszcza twarzy przez agresywne składy, masę aktywnych składników i ciągłe nakładanie kolejnych warstw. A jak tu już pisali, żeby skóra była naprawdę czysta i zdrowa, to nie wystarczy smarować się kremami. Trzeba umieć się normalnie odżywiać, wysypiać, pić wodę i ogarniać hormony oraz stres. Bo żaden tonik nie uratuje, jeśli organizm jest w chaosie
- Sangrielle
- BlondDoczep
- Posty: 132
- Rejestracja: pt wrz 27, 2024 7:59 pm
Kwasy AHA/BHA/PHA, retinol, witamina C, niacynamid, arbutyna, kwas kojowy i traneksamowy, enzymy oraz różne formy kwasu hialuronowego same w sobie nie są złem. Po prostu przy tak mocnych składnikach trzeba wiedzieć, co się robi. Problem polega na tym, że ludzie robią wszystko naraz: nakładają po 10 warstw, mieszają aktywy, zapominają o SPF i w efekcie niszczą barierę skórną. A potem mają skórę podrażnioną, odwodnioną i nadwrażliwą
Nienawidzę blondynek i forów
ale to nie jest nic specyficznego dla koreańskich kosmetyków, wręcz przeciwnie - to w Europie króluje teraz retinol itp. Koreanskie kosmetyki to przede wszystkim kwas hialuronowy, tam się używa stosunkowo mało składników aktywnych, a mocnych kwasów w koreańskiej drogerii to w ogóle raczej nie uświadczysz.Sangrielle pisze: ↑śr sty 14, 2026 11:54 pm Kwasy AHA/BHA/PHA, retinol, witamina C, niacynamid, arbutyna, kwas kojowy i traneksamowy, enzymy oraz różne formy kwasu hialuronowego same w sobie nie są złem. Po prostu przy tak mocnych składnikach trzeba wiedzieć, co się robi. Problem polega na tym, że ludzie robią wszystko naraz: nakładają po 10 warstw, mieszają aktywy, zapominają o SPF i w efekcie niszczą barierę skórną. A potem mają skórę podrażnioną, odwodnioną i nadwrażliwą
To i ja się wypowiem. Cześć dziewczyny tak w ogóle ;)
Używam koreańskich komsetyków, ale nie mam całej rutyny z nich zbudowanej - na pełną opcję miliarda kroków jestem zwyczajnie za leniwa.
Uwielbiam ich pianki do mycia twarzy - nic mi nie domywa buzi tak, jak cleansing foam z Nature Republic. Ampułki lubię ze skin1004, w zasadzie wszystkie no i kremy z Dr Althea - zarówno 147, jak i 345. Cerę mam mieszaną w stronę suchej, mega kapryśną, z ogromną tendencją do trądziku. Maski Biodance polecam na długie loty samolotem - robią robotę.
Używam koreańskich komsetyków, ale nie mam całej rutyny z nich zbudowanej - na pełną opcję miliarda kroków jestem zwyczajnie za leniwa.
Uwielbiam ich pianki do mycia twarzy - nic mi nie domywa buzi tak, jak cleansing foam z Nature Republic. Ampułki lubię ze skin1004, w zasadzie wszystkie no i kremy z Dr Althea - zarówno 147, jak i 345. Cerę mam mieszaną w stronę suchej, mega kapryśną, z ogromną tendencją do trądziku. Maski Biodance polecam na długie loty samolotem - robią robotę.