We wtorek 22 lutego 2000 roku około godziny 10 Basia wyszła z domu do szkoły. Miała jeszcze trochę czasu, ponieważ lekcje rozpoczynała dopiero o godz. 11. Zazwyczaj wychodziła do szkoły z siostrami lub koleżankami. Jednak tego dnia dziewczynki zaczynały lekcje o innej godzinie i Basia poszła sama. Szkoła Basi znajdowała się zaledwie kilkaset metrów od domu
https://kobieta.wp.pl/co-sie-stalo-z-ba ... 599939552a
Co myślicie o tym zaginięciu ?
Zaginięcie Basi Majchrzak
Moderator: verysweetcherry-
cogdzieipoco
- Ciastko
- Posty: 5
- Rejestracja: pn lip 08, 2024 8:29 am
Nigdy o tej sprawie nie słyszałam, ciekawe co się stało z tą dziewczynką 
Też codziennie się zastanawiam, jedno z wielu zaginięć dzieci na Śląsku w tamtym czasie. Jedyny trop to kierowca,który rozpoznał taką dziewczynkę podróżującą ze starszym mężczyzną w autobusie do Wodzisławia. Obiecujący, bo kierowca mówił,że dziewczynka sepleniła (miała rozszczep podniebienia, wadę wymowy, wtedy ta informacja nie była podana publicznie.) Od tego czasu nic...codziennie chodzę tymi samymi ulicami co Basia i zastanawiam się co się stało.
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2593
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Kolejna sprawa której nie znam ale wiem że miałam miejsce bo widziałem kiedyś miniaturkę na YouTube z tym zdjęciem… aż dziwne że sprawa nie jest nagłośniona
Policja od razu nie przyjęła zgłoszenia, praktycznie nie było żadnych informacji poza tym nieszczęsnym autobusem. Podobnie jak w przypadku kilku innych dzieci w tamtym czasie brak informacji. Jakby rozpłynęła się w powietrzu. Jeszcze kilka lat temu reportaż, rodzice czekali nadal na Basię. Teraz mama nie żyje, Tata się wyprowadził a nadal nie wiadomo nic o Basi.