Ciotka chłopaka wyrzuciła mnie z imprezy
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryCiotka chłopaka wyrzuciła mnie z imprezy
Od miesiąca spotykam się z M. Relacja fajnie się rozwija, super się dogadujemy. Dzień przed sylwestrem przyjechała do niego ciotka i kuzynka z Włoch, z którą nie widzieli się dwa lata. Powiedział, że chce, żebym przyszła do nich do domu na kolację i je poznała przed sylwestrem, który też mieliśmy spędzić razem. Ciocia i kuzynka bardzo chciały mnie poznać, tak samo jak nowego chłopaka siostry mojego partnera. Było fajnie, normalna atmosfera, kuzynka super, ale ciotka wypytywała kiedy ślub itp, no generalnie stawiała mnie i chłopaka siostry mojego w niezręcznej sytuacji. Poszłam na sylwestra do nich, było naprawdę super, no może poza momentami gdy ciotka przykrywała mnie swoim szalem, mówiąc że na pewno mi zimno i że mam ogromny biust. Miałam ubraną sukienkę hiszpankę i było widać że jej to nie odpowiadało. Mimo to impreza przebiegała naprawdę w cudownej atmosferze. Do czasu. O północy wyszliśmy wszyscy na zewnątrz oglądać fajerwerki, po czym w pewnej chwili ciotka mojego chłopaka zapytała mnie gdzie mam zaparkowany samochód. Powiedziałam jej że nie przyjechałam samochodem, pomyślałam że chce żebyśmy wrócili w ten sposób. I w tym momencie ona do mnie mówi " w takim razie zaraz zamówimy ci taksówkę do domu". Mój chłopak prawie wyskoczył z butów i mówi że ale jak to, że przecież wracamy do domu i impreza się nie skończyła i ja i chłopak siostry nocujemy w jego domu. A ona że nie. Że ja na pewno jestem zmęczona, że nie mam piżamy i muszę wrócić do domu. Mój chłopak stanowczo mówił że nie, że zostaję na noc. A ona dalej swoje i mówi do mnie że na pewno już chcę iść się położyć. Zaczęliśmy się kłócić z chłopakiem bo on powiedział że to jego dom i ja zostaję ale ja po tym co usłyszałam od tej ciotki szłam w zaparte że wracam do mojego domu. Ciotka udawała milutka, zaczęła mnie głaskać i mówić że zapraszają jutro. Chłopak się wkurzył, wsiedliśmy do taksówki i stwierdził że nie odwozi mnie do domu tylko jedziemy do hotelu bo nie zostawi mnie samej i nie ma zamiaru wracać do domu gdzie jest ciotka. Co myślicie o całej tej sytuacji? Mi jest cały czas przykro i się czuję jak by mi ktoś liścia strzelił
Ciotka mówiła, że traktuje mojego chłopaka i jego siostrę jak własne dzieci. Nie widzieli się dwa lata i teraz przyjechała z córką na kilka dni do Polski do nich w odwiedziny. Chłopak i jego kuzynka mnie przepraszali za zachowanie ciotki, ale przecież to nie ich wina. Dziś rano wymeldowaliśmy się z hotelu, chłopak odwiózł mnie taksówką do domu i wrócił do siebie, a u niego jest ciotka z kuzynką. Jadą dziś na spacer do innego miasta, zaproponował mi żebym jechała z nimi, myślę że z grzeczności, ale sobie tego nie wyobrażam i powiedziałam mu, że dopóki ta ciotka będzie u niego w domu to możemy się spotykać u mnie, bo ja do nich nie mam zamiaru przyjść. Po wczorajszych tekstach ciotka fałszywie się do mnie uśmiechała, głaskała mnie i mówiła "idź spać do domu, odpocznij a jutro możesz znowu do nas przyjść". Z kultury osobistej i ze względu na chłopaka udawałam przed nią, że nic się nie stało. Nie chciałabym żeby relacje chłopaka z rodziną uległy pogorszeniu przeze mnie. To tylko kilka dni i one wyjadą ale czuję mega niesmak. Jak myślicie, chłopak powinien dzisiaj jechać z nimi do innego miasta czy zostać ze mną? Chociaż i tak już się wspaniale zachował, że został wczoraj ze mną i nie wrócił do domu. A chłopak siostry spał u nich i ciotka nie miała z tym żadnego problemu, dziś też z nimi spędza dzień.
Czułam się wczoraj niezręcznie bo ciotka niby była miła do mnie i fajnie mnie przyjęła, ale chyba z trzy razy zasłaniała mój dekolt swoim szalem mówiąc, że na pewno mi zimno, dotykała moich włosów i mówiła że może w innej fryzurze byłoby mi lepiej. Znosiłam to tylko ze względu na mojego chłopaka i starałam się tym nie przejmować
-
WeronikaQd123
- RóżowePolo
- Posty: 11
- Rejestracja: pt maja 30, 2025 5:02 pm
Chłopak ładnie się zachował i fajnie że cię zaprosił do tego innego miasta a z szacunku do rodziny on tam pojechał. Według mnie powinnaś była z nimi jechać, rozumiem że jest ci przykro ale skoro ciotka cię odsuwa to nie powinnaś się dawać i być przy swoim chłopaku. Powodzonka!
Ciotka już jutro wraca do Włoch. Nie miałam ochoty z nimi jechać i z nią przebywać, skoro mnie tak potraktowała i ewidentnie nie byłam przez nią mile widziana. Tym bardziej, że nie chciałabym żeby się przeze mnie skłócili. Chłopak z nimi pojechał, spędzili w tym mieście parę godzin, w międzyczasie zadzwonił do mnie i pisał kilka razy pytając jak się czuję i że szkoda że mnie nie ma. Wieczorem wrócili i podjechał do mnie na 5 minut żeby mi życzyć dobrej nocy. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
-
Czarownicezpracy
- Ciastko
- Posty: 5
- Rejestracja: czw sie 15, 2024 9:08 am
Wow, ale pierdolnięta rodzinka, ja bym uciekała. Chłopak też dziwny że spędza czas z tą ciotką pomimo tego jak ona Cię potraktowala
Serio? Jest z laską miesiąc i ma zostawić rodzinę z którą się widzi raz na dwa lata?Czarownicezpracy pisze: ↑pt sty 02, 2026 2:13 pm Wow, ale pierdolnięta rodzinka, ja bym uciekała. Chłopak też dziwny że spędza czas z tą ciotką pomimo tego jak ona Cię potraktowala
Bardzo mądrze postąpił - zatroszczył się o dziewczynę i o ciotkę, której coś odwaliło. Wypada to wszystko wyjaśnić, bo nie wiadomo jakie były motywacje zachowania ciotki. Jeśli ta miesięczna relacja przerodzi się w coś na lata, warto nie być skłóconym przez jedno wydarzenie.
„Twój umysł odda ci dokładnie tyle, ile w niego włożysz.”
No, ale wiesz, że oboje postąpiliście mało kulturalnie. Dopiero poznałaś ciotkę i chciałaś spać w mieszkaniu chłopaka, wprowadzając jego/waszego gościa w dyskomfort. Dla ciotki jesteś obcą osobą.
A chłopak dał ciała jako gospodarz. Mogliście okazać szacunek ciotce, która ewidentnie jest ważną osobą w rodzinie.
A tak masz na starcie jakieś dziwne akcje, krzyki, kłótnie, fochy i cudowne skojarzenia na przyszłość.
„Twój umysł odda ci dokładnie tyle, ile w niego włożysz.”
Ja nie byłam za tym, żeby zostać na noc. Mówiłam chłopakowi, że trochę niezręcznie, ale się upierał, żebym została na noc, bo jednak sylwester i nowy chłopak siostry też zostaje, mają kilka pokoi, więc bez problemu. Więc to nie tak, że ja na siłę się chciałam tam władować
-
Czarownicezpracy
- Ciastko
- Posty: 5
- Rejestracja: czw sie 15, 2024 9:08 am
Czyli nowy chłopak siostry jest OK, a Ty już nie? Nie rozumiem tutaj niczego 
Wczoraj siostra mojego chłopaka mówiła, że dzień przed tym jak ciotka zaczęła się we mnie, zrobiła przy wszystkich awanturę swojej córce, do tego stopnia, że ta płakała. Podobno całe życie ciotka jest awanturnica i kłóci się wiecznie z całą rodziną jak jej coś siądzie na głowie
Podobno... zacznijcie się zachowywać jak dorośli. Karmisz się teraz ploteczkami, utwierdzającymi cię, że ciotka jest zła a ty bidulka pokrzywdzona.paprika1 pisze: ↑ndz sty 04, 2026 10:13 am Wczoraj siostra mojego chłopaka mówiła, że dzień przed tym jak ciotka zaczęła się we mnie, zrobiła przy wszystkich awanturę swojej córce, do tego stopnia, że ta płakała. Podobno całe życie ciotka jest awanturnica i kłóci się wiecznie z całą rodziną jak jej coś siądzie na głowie
Póki nie wyjaśnicie tej sprawy, to możesz się użalać nad sobą na forum, a i tak nic się nie zmieni
„Twój umysł odda ci dokładnie tyle, ile w niego włożysz.”
No właśnie, a panna żali się na forum zamiast to wyjaśnić.Czarownicezpracy pisze: ↑sob sty 03, 2026 2:50 pm Czyli nowy chłopak siostry jest OK, a Ty już nie? Nie rozumiem tutaj niczego![]()
„Twój umysł odda ci dokładnie tyle, ile w niego włożysz.”
-
chleb_ze_smalcem
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 207
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ty chyba jesteś ta ciotka, a przynajmniej tak samo nawiedzona. Przywalasz się do niewłaściwej osoby.