W poniedziałek 22 grudnia 2025 roku około godziny 19:45 pani Grażyna Kaźmierczak wyszła do sklepu w miejscowości Błonie razem ze swoim partnerem. Potwierdzono, że kobieta dotarła do sklepu „Delikatesy Sezam” przy ul. Błonie 68.
Według relacji partnera, w drodze powrotnej między parą doszło do kłótni. Następnie oboje udali się w kierunku pobliskiego przystanku autobusowego, oddalonego o kilkadziesiąt metrów. Partner miał wrócić do domu, natomiast pani Grażyna pozostała na przystanku. Od tego momentu ślad po niej zaginął. Do chwili obecnej kobieta nie wróciła do miejsca zamieszkania ani nie skontaktowała się z rodziną.
Warto zaznaczyć, że dalsze informacje dotyczące losów pani Grażyny po wyjściu ze sklepu pochodzą wyłącznie z relacji partnera. Kobieta nie posiadała własnego telefonu komórkowego – kontakt z bliskimi utrzymywała jedynie za pośrednictwem telefonu partnera, dlatego w dniu zaginięcia nie miała przy sobie telefonu.
Pani Grażyna pochodzi z Kobylina (woj. wielkopolskie). Kilka miesięcy przed zaginięciem poznała partnera, z którym zamieszkała w Janowie Podlaskim, we wsi Ostrów.
Zaginięcie zostało zgłoszone na Policję 28 grudnia 2025 roku.
https://www.facebook.com/share/p/19tjP2 ... tid=wwXIfr
https://www.facebook.com/share/1CtagVDY ... tid=wwXIfr
Zniknęła po wyjściu ze sklepu. Co stało się z Grażyną Kaźmierczak?
Moderator: verysweetcherry- AlutkaKosson
- Channelka
- Posty: 30
- Rejestracja: wt lis 11, 2025 11:23 pm
Niestety wydaje mi się, że pani Grażyna nie odnajdzie się cała i zdrowa. Ten przypadek brzmi jak klasyczna wina partnera - to on widział ją ostatni raz, kłótnia przed zniknięciem, a do tego zgłoszenie zaginięcia dopiero po kilku dniach. Same redflagi.
Chciałabym się mylić i żeby jednak szczęśliwie wróciła.
Chciałabym się mylić i żeby jednak szczęśliwie wróciła.
Fascynujące
- berry blast
- Currently:revenge
- Posty: 1190
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Zgłoszenie zaginięcia dopiero po sześciu dniach 
W którymś z komentarzy padło jeszcze, że podobno miała przy sobie pieniądze ze sprzedaży działki.
Zgłoszenie zaginięcia po takim czasie wydaje się jednoznaczne…
Kolejna dziwna kwestia, dla mnie niezrozumiała i niecodzienna w tych czasach – podobno Pani Grażyna nie miała własnego telefonu, do kontaktu z innymi osobami korzystała z telefonu partnera.
Wszystko to wygląda bardzo niepokojąco, mam jednak nadzieję na szczęśliwy finał.
Zgłoszenie zaginięcia po takim czasie wydaje się jednoznaczne…
Kolejna dziwna kwestia, dla mnie niezrozumiała i niecodzienna w tych czasach – podobno Pani Grażyna nie miała własnego telefonu, do kontaktu z innymi osobami korzystała z telefonu partnera.
Wszystko to wygląda bardzo niepokojąco, mam jednak nadzieję na szczęśliwy finał.
- SmokAnalog
- Lilu
- Posty: 1685
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Już samo to, że nie miała własnego telefonu, tylko korzystała z urządzenia partnera to red flag wielki jak Pałac Kultury.AlutkaKosson pisze: ↑sob sty 03, 2026 10:52 am Niestety wydaje mi się, że pani Grażyna nie odnajdzie się cała i zdrowa. Ten przypadek brzmi jak klasyczna wina partnera - to on widział ją ostatni raz, kłótnia przed zniknięciem, a do tego zgłoszenie zaginięcia dopiero po kilku dniach. Same redflagi.
Chciałabym się mylić i żeby jednak szczęśliwie wróciła.