Mało tego, o ile dobrze pamiętam, to w NY wzięli pożyczkę na 25000 dolarów jak mówił. Oni wzięli3citylife pisze: ↑ndz gru 28, 2025 12:32 pm No mnie też to drażniło, plus to że pchał Agę dalej na pokazy i do kariery w Polsce mimo, że mi się wydawało iż ona po urodzeniu dziecka marzyła o spokojnym życiu w domu i zajmowaniu się dzieckiem, a nie o wybiegach i rozłące. Miałam wrażenie, że po urodzeniu dziecka już każdy miał tam inne priorytety. A mąż cwaniak nie chciał rezygnować z łatwych dla niego pieniędzy, więc wywierał na Agę presję szybkiego powrotu do pracy. Co dla mnie jest nie do pojęcia, że młody facet opiera stabilizację finansową na żonie.
Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej
Moderator: verysweetcherry-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 330
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
Re: Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej
tutaj też bardzo dobry fragment z książki: "Od najmłodszych lat matka3citylife pisze: ↑ndz gru 28, 2025 12:32 pm No mnie też to drażniło, plus to że pchał Agę dalej na pokazy i do kariery w Polsce mimo, że mi się wydawało iż ona po urodzeniu dziecka marzyła o spokojnym życiu w domu i zajmowaniu się dzieckiem, a nie o wybiegach i rozłące. Miałam wrażenie, że po urodzeniu dziecka już każdy miał tam inne priorytety. A mąż cwaniak nie chciał rezygnować z łatwych dla niego pieniędzy, więc wywierał na Agę presję szybkiego powrotu do pracy. Co dla mnie jest nie do pojęcia, że młody facet opiera stabilizację finansową na żonie.
wywierała presję na Agnieszkę, dbała o jej karierę.
A potem pojawił się Jarek i on to ciągnął. Tam
zawsze bardzo ważne były pieniądze. Ważniejsze
niż to, czego chciała Agnieszka. Udało jej się uciec
od matki, z Jarkiem pierwszy raz poczuła się
dorosła, myślała, że zyskuje niezależność, a tak
naprawdę on realizował swój plan. Pomysł z filmem
też nie wiem, czy był do końca Agnieszki. Ona
marzyła, żeby być już w domu, z Patrycją. To
Jarek lubił się pokazać, błyszczeć, a błyszczał dzięki
Agnieszce. Dla niej to było takie z deszczu pod
rynnę."
Mówił też z wielką ulgą, że "po ciąży ani śladu" i mogła szybko wrócić do pracy. Pracowała zresztą do 6 miesiąca a potem reszte ciąży spędziłą w szpitalu. Moim zdaniem oni by się rozstali w ciągu max kilku lat. Kariera Agnieszki już podupadała, ona też już miała dość, robiła się coraz starsza, chciała stabilizacji a nie latania na castingi. W Polsce już by raczej nie zarabiała dużej kasy, poza tym to nie był typ ekshibicjonistki która chce zablysnać w mediach i zrobi wszystko żeby się pokazać.. Była skryta, introwertyczna, niekoniecznie odnalazłaby się w showbiznesie. Te spotkania z Bartoszem nie były moim zdaniem przypadkowe
Na dodatek Jarek był tak lasy na pieniądze, że wkręcił Agę w zdjęcia dla “Playboya”, które były oznaką desperacji i na które godziły się tylko podupadające gwiazdki. Dla profesjonalnej modelki rozbierane fotki w świerszczyku oznaczały upadek z piedestału i utratę możliwości bycia postrzegana jako muza wielkich marek modowych…lui21 pisze: ↑ndz gru 28, 2025 12:46 pm tutaj też bardzo dobry fragment z książki: "Od najmłodszych lat matka
wywierała presję na Agnieszkę, dbała o jej karierę.
A potem pojawił się Jarek i on to ciągnął. Tam
zawsze bardzo ważne były pieniądze. Ważniejsze
niż to, czego chciała Agnieszka. Udało jej się uciec
od matki, z Jarkiem pierwszy raz poczuła się
dorosła, myślała, że zyskuje niezależność, a tak
naprawdę on realizował swój plan. Pomysł z filmem
też nie wiem, czy był do końca Agnieszki. Ona
marzyła, żeby być już w domu, z Patrycją. To
Jarek lubił się pokazać, błyszczeć, a błyszczał dzięki
Agnieszce. Dla niej to było takie z deszczu pod
rynnę."
Mówił też z wielką ulgą, że "po ciąży ani śladu" i mogła szybko wrócić do pracy. Pracowała zresztą do 6 miesiąca a potem reszte ciąży spędziłą w szpitalu. Moim zdaniem oni by się rozstali w ciągu max kilku lat. Kariera Agnieszki już podupadała, ona też już miała dość, robiła się coraz starsza, chciała stabilizacji a nie latania na castingi. W Polsce już by raczej nie zarabiała dużej kasy, poza tym to nie był typ ekshibicjonistki która chce zablysnać w mediach i zrobi wszystko żeby się pokazać.. Była skryta, introwertyczna, niekoniecznie odnalazłaby się w showbiznesie. Te spotkania z Bartoszem nie były moim zdaniem przypadkowe
W latach 90 tych playboy miał zupełnie inny status niż dziś, nie powiedziałabym żeby sesja tam była wtedy oznaką desperacji, ale wiadomo dla modelki high fashion która jeszcze niedawno miała szansę na dużą karierę międzynarodową to był trochę upadek. Tak samo jak wciskanie jej do filmów, seriali, czy wywiadów w pisemkach. Chciał z niej wycisnąć, ile się dało.joalla pisze: ↑ndz gru 28, 2025 2:17 pm Na dodatek Jarek był tak lasy na pieniądze, że wkręcił Agę w zdjęcia dla “Playboya”, które były oznaką desperacji i na które godziły się tylko podupadające gwiazdki. Dla profesjonalnej modelki rozbierane fotki w świerszczyku oznaczały upadek z piedestału i utratę możliwości bycia postrzegana jako muza wielkich marek modowych…
Uderzył mnie fragment dziennika Agnieszki, gdzie pisała, że ma dość Stanów, nie dostawała zleceń - a jak już były to dużo pracy za marną kase, była wypalona i załamana - widać to nawet po tych kilku wpisach. Wyraźnie też pisała jak bardzo nie dogaduje się z teściową, jak ma jej dosyć, jak bardzo cieszyłą się gdy wyjeżdżała i miała od niej chwilę spokoju. Jarek o to zapytany mówi, że nie pamięta by były jakieś kryzysy w pracy,. Relacje Agnieszki ze swoją matką też ocenia jako bardzo dobre. To małżeństwo to było jakaś farsa. Agnieszka też chyba nie do końca wiedziala czego chce, bo z jednej strony pisała: Koniec z agencją Ford Koniec z karierą modelki Koniec z Nowym Jorkiem Bye, bye!!! Fucking citi Oby już na zawsze!
i Good bye, Ameryka, mamy cię dosyć. Nie chcę tu już nigdy wracać i przez to przechodzić. Za wiele tu straciłam a za kilka tygodni piszę, że tęskni za NY i karierą. To jeszcze rozumiem, pewnie była zła bo myślała, że jak wróci to zlecenia będą lecieć z nieba, a okazało się, że te czasy już minęły. Nie rozumiem natomiast, że z jednej strony chciała siedzieć w domu, zająć się dzieckiem, mieć święty spokój a z drugiej gdy Jarek chciał dorobić i wyjeżdżał handlować samochodami to narzekała, że go nie ma w domu i że ma nadzieję, że to juz ostatni wyjazd. Relacja z Bartoszem też pokazuje, że była mocno niezdecydowana.
-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 330
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
Ja myślę, że ona po prostu była niedojrzała. Miała tylko 20 kilka lat. W tym czasie to ludzie zazwyczaj są na studiach i nie mają dzieci, sami są jeszcze trochę dziećmi, przynajmniej ja taka byłam w tym wieku.lui21 pisze: ↑ndz gru 28, 2025 2:44 pm W latach 90 tych playboy miał zupełnie inny status niż dziś, nie powiedziałabym żeby sesja tam była wtedy oznaką desperacji, ale wiadomo dla modelki high fashion która jeszcze niedawno miała szansę na dużą karierę międzynarodową to był trochę upadek. Tak samo jak wciskanie jej do filmów, seriali, czy wywiadów w pisemkach. Chciał z niej wycisnąć, ile się dało.
Uderzył mnie fragment dziennika Agnieszki, gdzie pisała, że ma dość Stanów, nie dostawała zleceń - a jak już były to dużo pracy za marną kase, była wypalona i załamana - widać to nawet po tych kilku wpisach. Wyraźnie też pisała jak bardzo nie dogaduje się z teściową, jak ma jej dosyć, jak bardzo cieszyłą się gdy wyjeżdżała i miała od niej chwilę spokoju. Jarek o to zapytany mówi, że nie pamięta by były jakieś kryzysy w pracy,. Relacje Agnieszki ze swoją matką też ocenia jako bardzo dobre. To małżeństwo to było jakaś farsa. Agnieszka też chyba nie do końca wiedziala czego chce, bo z jednej strony pisała: Koniec z agencją Ford Koniec z karierą modelki Koniec z Nowym Jorkiem Bye, bye!!! Fucking citi Oby już na zawsze!
i Good bye, Ameryka, mamy cię dosyć. Nie chcę tu już nigdy wracać i przez to przechodzić. Za wiele tu straciłam a za kilka tygodni piszę, że tęskni za NY i karierą. To jeszcze rozumiem, pewnie była zła bo myślała, że jak wróci to zlecenia będą lecieć z nieba, a okazało się, że te czasy już minęły. Nie rozumiem natomiast, że z jednej strony chciała siedzieć w domu, zająć się dzieckiem, mieć święty spokój a z drugiej gdy Jarek chciał dorobić i wyjeżdżał handlować samochodami to narzekała, że go nie ma w domu i że ma nadzieję, że to juz ostatni wyjazd. Relacja z Bartoszem też pokazuje, że była mocno niezdecydowana.
Myślę że zaczęła dostrzegać, że nie wszystko w życiu jest tak różowe, że może nie mieć pracy w modelingu a brak jej wykształcenia żeby zajmować się czymś innym, że nie może polegać na mężu, że teściowa to prymitywna, ordynarna kobieta… Gdyby Jarek miał normalną prace to by po prostu pracował we Wrocławiu a nie jeździł po Polsce i robił podejrzane biznesy…
- ChristopherParker
- Channelka
- Posty: 36
- Rejestracja: śr gru 24, 2025 2:02 am
Odnoszę wrażenie, że Aga z Bartoszem byłaby o wiele szczęśliwsza.
Gdyby to wszystko inaczej sie potoczyło, może doczekalibyśmy się szczęśliwej rodziny.
Ale tego już się nie dowiemy, gdybać można.
Jarosława do teraz, raczej mało kto lubi.
Gdyby to wszystko inaczej sie potoczyło, może doczekalibyśmy się szczęśliwej rodziny.
Ale tego już się nie dowiemy, gdybać można.
Jarosława do teraz, raczej mało kto lubi.
Dokładnie, takie prymitywy i małomiasteczkowa mentalność. Wszyscy tylko tam chcieli czerpać profity z jej pracy. Też myślę, że była niedojrzała i pochopnie podejmowała decyzje. To, że wyszła za mąż za Jareczka lekkoducha też nie pomagało. Mam wrażenie, że jak już urodziła dziecko to zrozumiała, że to nie to, stąd ta próba odnowienia kontaktu z Bartkiem i zwierzenia.
-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 330
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
W sumie prawda, że tego Bartka żal, bo on sobie tą miłość wyidealizował i wciąż się chyba zastanawia co by było, gdyby poleciał do NY.
Jednak w książce było wyraźnie napisane, że on też lubił kobiety, kręcił z innymi pannami cały czas, miłość do Agi mu w tym nie przeszkadzała. Jak mu się zachowanie Agi nie spodobało na studniówce to od razu się spiknął z jej najlepszą koleżanką. Także też w sumie nie był to facet z marzeń ( nie wiem jak on wyglądał poza tym), bardzo niedojrzały. Nie ma co go idealizować. Też był kobieciarzem.
Ja jestem zdania, że ona go traktowała jak dobrego kumpla do zwierzeń i trochę może wykorzystywała bo wiedziała , że ją kocha ( kiedy to wyznał to tylko powiedziała: dziękuję).
Zapewne tak, byli mlodzi i wspomina ją jako ideał.
Tylko tutaj na grubo, każdy ma sentymenty związane z pierwszymi miłościami, a on jednak stworzył rodzinę, i na miejscu zony czukabym się mega dziwnie czytając to co mówił o Agnieszce.
Tylko tutaj na grubo, każdy ma sentymenty związane z pierwszymi miłościami, a on jednak stworzył rodzinę, i na miejscu zony czukabym się mega dziwnie czytając to co mówił o Agnieszce.
-
A.aleksandrowicz
- BlondDoczep
- Posty: 126
- Rejestracja: sob lut 08, 2025 4:03 pm
Przytoczcie proszę przykładowe wypowiedzi Bartosza. Książkę kupię dopiero jutro, a już mnie to bardzo ciekawi
To jest przerażające, koleś jest chodzącą bombą zegarową… Nie sądzę, żeby córka była zagrożona, bo on się zakochał konkretnie w Agnieszce, z tą urodą, ale nigdy nie wiadomo kiedy zobaczy podobną dziewczynę albo w jego typie i po prostu znowu się odpali. Dramat - wyobrażacie sobie, że mieszkacie, nie wiem, z dziećmi, z nastolatką, na swoim osiedlu i dowiadujecie się, że taki morderca mieszka na waszym osiedlu albo waszym bloku?
Obejrzałam dziś dokument i wypłakałam morze łez. dziewczyna przepiękna, uważam, że uroda klasy światowej, a’la Christy Turlington, typ Izabeli Scorupco Magdy Mielcarz, przepiękna i naprawdę i czekała ją wielka kariera. miała podpisać kontrakt z Estee Lauder(bardzo wiele źródeł podaje) no i była muzą Ralpha Laurena, więc naprawdę myślę że zaczęła coś dużego.
Bardzo jestem ciekawa, czy po zobaczeniu więcej tego wielkiego świata zostałaby z mężem. mogłyby się jej losy potoczyć inaczej i zobaczyłaby trochę coś innego, innych ludzi później w wirze kariery w USA, a poznała go jako bardzo młoda dziewczyna. Ale widać po tym dokumencie moim zdaniem że on ją kochał, widać po prostu tam uczucie, przytoczyli też jej wiadomości nagrane na sekretarce że tęskni za nim, za Patrycją - dużo w tym czułości i miłości. Ogromnie przykro, bo widać, że kochała być mamą.
Wielka szkoda, że ona nie zgłaszała stalkingu:/ oczywiście policja pewnie nic bym nie zrobiła (bo teraz też niewiele robią jak jest stalking, ale byłby ślad), morderca informował ją jak on się nazywa i gdzie mieszka, więc mogliby go sprawdzić przynajmniej /wystraszyć, a też gdyby powiedziała mężowi, to on byłby bardziej przygotowany. W dokumencie jest mowa o tym, że miał gaz pieprzowy, różną broń (pałkę), mogl nosić przy sobie /w samochodzie gaz, mógł goscia wtedy opryskać gazem, inaczej by się na pewno zachował przy tym samochodzie, gdyby wiedział o takim zagrożeniu. Nie jest to victim blaming absolutnie, winny jej śmierci jest morderca, ale myślę, że był szereg zmiennych, które mogly sprawić że ta historia potoczyłaby się trochę inaczej
Czy ktoś mógłby mógłby wytłumaczyć, dlaczego Jerzy dostał tak niski wyrok?? To jest skandal. W dokumencie jest wspomniane, że dostał 14 lat, ale prokuratura wnosiła o 10, a sędzia podwyższyl wyrok - więc czemu prokuratura wnosiła o 10 a nie o najwyższy wymiar kary ??wtedy chyba nie było dożywocia ale przynajmniej 25 lat.
Zgadzam się, mogłaby ją zagrać może młoda 20-letnia Magda Mielcarz lub Iza Scorupco. Tu chodzi nie tylko o urodę, ale klasyczne piękno bez poprawek i magnetyzm. Teraz już takich twarzy po prostu nie ma. Wszędzie poprawki i wypełniaczeAlexa2344 pisze: ↑pt gru 26, 2025 10:41 pm Była przepiękna,znam się na tym bo dość mocno otarłam się o środowisko modeling/miss i moja siorka jest dzieckiem z reklam .
Przede wszystkim uroda nie podrasowana fejsapem,operacjami ,botoksem i masą gówna,które dziś są norma nawet w konkursach miss i instagramowym "modelingu" -po prostu naturalnie piękna.
Zestawianie jej z opozda czy jakaś Vanessa to nieśmieszny żart ,zresztą większość modelek 90' to naturalne piękności,dziś nie ma szans aby którakolwiek im tak naprawdę dorównywała -wlasnie dlatego że dziś przerabia się każdy -w mniej lub bardziej spektakularny sposób ale jednak -doczepy,hialuron w warach,silikon w cyckach,powiększane tylki,pomniejszane nosy itepe ,
-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 330
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
Przeczytaj sobie dokładnie ten wątek i książkę Ewy Wilczyńskiej. Nie wszystko jest tak jak to pokazano w serialu. Nie wszystko było jak w bajce i prawda zarówno dotycząca jej związku z Jarkiem jak i kariery, która chyliła się już ku upadkowi, była nieco inna. Dokument jest dobry, ale laurkowy i przesłodzony. Po przeczytaniu wątku i książkiPolinia pisze: ↑pn gru 29, 2025 6:52 am To jest przerażające, koleś jest chodzącą bombą zegarową… Nie sądzę, żeby córka była zagrożona, bo on się zakochał konkretnie w Agnieszce, z tą urodą, ale nigdy nie wiadomo kiedy zobaczy podobną dziewczynę albo w jego typie i po prostu znowu się odpali. Dramat - wyobrażacie sobie, że mieszkacie, nie wiem, z dziećmi, z nastolatką, na swoim osiedlu i dowiadujecie się, że taki morderca mieszka na waszym osiedlu albo waszym bloku?
Obejrzałam dziś dokument i wypłakałam morze łez. dziewczyna przepiękna, uważam, że uroda klasy światowej, a’la Christy Turlington, typ Izabeli Scorupco Magdy Mielcarz, przepiękna i naprawdę i czekała ją wielka kariera. miała podpisać kontrakt z Estee Lauder(bardzo wiele źródeł podaje) no i była muzą Ralpha Laurena, więc naprawdę myślę że zaczęła coś dużego.
Bardzo jestem ciekawa, czy po zobaczeniu więcej tego wielkiego świata zostałaby z mężem. mogłyby się jej losy potoczyć inaczej i zobaczyłaby trochę coś innego, innych ludzi później w wirze kariery w USA, a poznała go jako bardzo młoda dziewczyna. Ale widać po tym dokumencie moim zdaniem że on ją kochał, widać po prostu tam uczucie, przytoczyli też jej wiadomości nagrane na sekretarce że tęskni za nim, za Patrycją - dużo w tym czułości i miłości. Ogromnie przykro, bo widać, że kochała być mamą.
Wielka szkoda, że ona nie zgłaszała stalkingu:/ oczywiście policja pewnie nic bym nie zrobiła (bo teraz też niewiele robią jak jest stalking, ale byłby ślad), morderca informował ją jak on się nazywa i gdzie mieszka, więc mogliby go sprawdzić przynajmniej /wystraszyć, a też gdyby powiedziała mężowi, to on byłby bardziej przygotowany. W dokumencie jest mowa o tym, że miał gaz pieprzowy, różną broń (pałkę), mogl nosić przy sobie /w samochodzie gaz, mógł goscia wtedy opryskać gazem, inaczej by się na pewno zachował przy tym samochodzie, gdyby wiedział o takim zagrożeniu. Nie jest to victim blaming absolutnie, winny jej śmierci jest morderca, ale myślę, że był szereg zmiennych, które mogly sprawić że ta historia potoczyłaby się trochę inaczej
Czy ktoś mógłby mógłby wytłumaczyć, dlaczego Jerzy dostał tak niski wyrok?? To jest skandal. W dokumencie jest wspomniane, że dostał 14 lat, ale prokuratura wnosiła o 10, a sędzia podwyższyl wyrok - więc czemu prokuratura wnosiła o 10 a nie o najwyższy wymiar kary ??wtedy chyba nie było dożywocia ale przynajmniej 25 lat.
zrozumiesz więcej i uzyskasz, choćby częściowo, odpowiedzi na swoje pytania.
z tym,ze policja nic teraz nie robi ze stalkingiem to sie nie do konca zgodze-znam dziewczyne,ktora przesladowala starsza baba ,taka po 70 tce -tłem byla jakas klotnia ,totalnie nic nie znaczaca ale babsko sie zawzielo-pisala mnostwo obrazliwych maili,wysylala na adres domowy listy z wyzwiskami i pogrozkami-sprawa zgloszona do prokuratury,dostala zakaz kontaktu i zblizania i dostala wyrok za stalking.Polinia pisze: ↑pn gru 29, 2025 6:52 am To jest przerażające, koleś jest chodzącą bombą zegarową… Nie sądzę, żeby córka była zagrożona, bo on się zakochał konkretnie w Agnieszce, z tą urodą, ale nigdy nie wiadomo kiedy zobaczy podobną dziewczynę albo w jego typie i po prostu znowu się odpali. Dramat - wyobrażacie sobie, że mieszkacie, nie wiem, z dziećmi, z nastolatką, na swoim osiedlu i dowiadujecie się, że taki morderca mieszka na waszym osiedlu albo waszym bloku?
Obejrzałam dziś dokument i wypłakałam morze łez. dziewczyna przepiękna, uważam, że uroda klasy światowej, a’la Christy Turlington, typ Izabeli Scorupco Magdy Mielcarz, przepiękna i naprawdę i czekała ją wielka kariera. miała podpisać kontrakt z Estee Lauder(bardzo wiele źródeł podaje) no i była muzą Ralpha Laurena, więc naprawdę myślę że zaczęła coś dużego.
Bardzo jestem ciekawa, czy po zobaczeniu więcej tego wielkiego świata zostałaby z mężem. mogłyby się jej losy potoczyć inaczej i zobaczyłaby trochę coś innego, innych ludzi później w wirze kariery w USA, a poznała go jako bardzo młoda dziewczyna. Ale widać po tym dokumencie moim zdaniem że on ją kochał, widać po prostu tam uczucie, przytoczyli też jej wiadomości nagrane na sekretarce że tęskni za nim, za Patrycją - dużo w tym czułości i miłości. Ogromnie przykro, bo widać, że kochała być mamą.
Wielka szkoda, że ona nie zgłaszała stalkingu:/ oczywiście policja pewnie nic bym nie zrobiła (bo teraz też niewiele robią jak jest stalking, ale byłby ślad), morderca informował ją jak on się nazywa i gdzie mieszka, więc mogliby go sprawdzić przynajmniej /wystraszyć, a też gdyby powiedziała mężowi, to on byłby bardziej przygotowany. W dokumencie jest mowa o tym, że miał gaz pieprzowy, różną broń (pałkę), mogl nosić przy sobie /w samochodzie gaz, mógł goscia wtedy opryskać gazem, inaczej by się na pewno zachował przy tym samochodzie, gdyby wiedział o takim zagrożeniu. Nie jest to victim blaming absolutnie, winny jej śmierci jest morderca, ale myślę, że był szereg zmiennych, które mogly sprawić że ta historia potoczyłaby się trochę inaczej
Czy ktoś mógłby mógłby wytłumaczyć, dlaczego Jerzy dostał tak niski wyrok?? To jest skandal. W dokumencie jest wspomniane, że dostał 14 lat, ale prokuratura wnosiła o 10, a sędzia podwyższyl wyrok - więc czemu prokuratura wnosiła o 10 a nie o najwyższy wymiar kary ??wtedy chyba nie było dożywocia ale przynajmniej 25 lat.
mysle,ze tutaj tez duzo zalezy od determinacji osoby pokrzywdzonej ,na ile bedzie naciskac organy scigania ,czy da sie zbyć i odpusci itp
Agnieszka popelnila totalny błąd,ze zlekcewazyla typa ale nie dziwie sie biorac pod uwage,ze byla to koncowka lat 90 i kompletnie inne realia społeczne.
tak nisi wyrok to skandal-przede wszystkim dlaczego prokuratura wnioskowala o tak mało?-moze byly tam jaies okolicznosci o ktorych postronne osoby ,bez dostepu do akt,nie wiedzą.
Serial jest bardzo przesłodzony i jest laurka dla Agnieszki i Jarosława. Nie ma też niczego o matce teściowej, kochankach i narzeczonych, czy Bartoszu, tak jakby liczyła się tylko nieskazitelna czysta idealna miłość.
Ciekawe, bo w styczniu ma wyjść też film pełnometrażowy tych samych twórców i mają być inne materiały, może tutaj nie będzie już tak cukierkowo.
To wypowiedz Macieja Kurka, scenarzysty serialu
Czyli trzyodcinkowy serial na HBO już za chwilę, a film dokumentalny? Kiedy premiera?
Sądzę, że w połowie stycznia 2026 roku zobaczymy we Wrocławiu film pełnometrażowy, dokumentalny. Będzie osobną historią. To będzie zupełnie inne spotkanie z Agnieszką, zupełnie coś innego niż serial na HBO Max.
Ciekawe, bo w styczniu ma wyjść też film pełnometrażowy tych samych twórców i mają być inne materiały, może tutaj nie będzie już tak cukierkowo.
To wypowiedz Macieja Kurka, scenarzysty serialu
Czyli trzyodcinkowy serial na HBO już za chwilę, a film dokumentalny? Kiedy premiera?
Sądzę, że w połowie stycznia 2026 roku zobaczymy we Wrocławiu film pełnometrażowy, dokumentalny. Będzie osobną historią. To będzie zupełnie inne spotkanie z Agnieszką, zupełnie coś innego niż serial na HBO Max.
W weekend obejrzałam dokument i bardzo mnie zaciekawił, bo nie słyszałam wcześniej o tej zbrodni i samej Agnieszce. Strasznie przykra historia i po wszystkich Waszych wypowiedziach jestem zaintrygowana książką, ale trochę chyba mnie jednocześnie zniesmacza zachowanie męża. Milczał prawie 30 lat o tym wszystkim co się stało, a teraz udziela wywiadów opowiadając o tak intymnych sprawach, które chyba nie powinny wyjść na światło dzienne. Dziwnie bym się czuła na miejscu Patrycji czytając o pożyciu swoich rodziców, gdzie Jerzy z taką dumą chwali się keksem z żoną i tym gdzie, jak często. Podsumowanie tego, co lubi Agnieszka w tych trzech słowach dla mnie jest żenujące i tylko pokazuje, że miał ją za obiekt s*ksualny i bardziej podobała mu się z wyglądu, niż kochał ją za to jaką była w środku. Aż dziwne, że dokument pokazał tak jednostronnie ich relację, ale chyba lepiej, że nie zagłębiali się w szczegóły… już lepiej żeby ludzie zapamiętali taki cukierkowy obraz Agnieszki, niż jej obraz z punktu widzenia męża.
-
rachelkarengreen
- KlasaBiznes
- Posty: 573
- Rejestracja: sob kwie 13, 2024 7:35 am
Jarek (chyba w serialu) na pytanie czym się teraz zajmuje mówi, że chce wykorzystać ten czas gdy jest głośno o Adze, więc filmu serial - na pewno ma z tego pieniądze za zgody, więc wyciśnie z tego jak cytryna bo przecież do zwykłej pracy nie pójdzieSerci pisze: ↑pn gru 29, 2025 9:17 am W weekend obejrzałam dokument i bardzo mnie zaciekawił, bo nie słyszałam wcześniej o tej zbrodni i samej Agnieszce. Strasznie przykra historia i po wszystkich Waszych wypowiedziach jestem zaintrygowana książką, ale trochę chyba mnie jednocześnie zniesmacza zachowanie męża. Milczał prawie 30 lat o tym wszystkim co się stało, a teraz udziela wywiadów opowiadając o tak intymnych sprawach, które chyba nie powinny wyjść na światło dzienne. Dziwnie bym się czuła na miejscu Patrycji czytając o pożyciu swoich rodziców, gdzie Jerzy z taką dumą chwali się keksem z żoną i tym gdzie, jak często. Podsumowanie tego, co lubi Agnieszka w tych trzech słowach dla mnie jest żenujące i tylko pokazuje, że miał ją za obiekt s*ksualny i bardziej podobała mu się z wyglądu, niż kochał ją za to jaką była w środku. Aż dziwne, że dokument pokazał tak jednostronnie ich relację, ale chyba lepiej, że nie zagłębiali się w szczegóły… już lepiej żeby ludzie zapamiętali taki cukierkowy obraz Agnieszki, niż jej obraz z punktu widzenia męża.
Jerzy dostał tak niski wyrok bo orzeczono ze dzialal w stanie ograniczonej poczytalnosci i nie planował zabic Agnieszki.
Stwierdzili to na podstawie tego ze gdyby chciał ją zabić mial okazję to zrobic gdy czekała w aucie na męża-mogl wówczas otworzyć siłą drzwi i pozbawić ja zycia.
Rowniez uważam wyrok za zbyt niski- zabił Agnieszkę a jej meza usiłował i za to tylko 15lat?
Później prawie zabił złodzieja który uciekał wiec nie bylo konieczności samoobrony.
Ten czlowiek to bomba z opóźnionym zaplonem- nigdy nie wiadomo co go odpali
Stwierdzili to na podstawie tego ze gdyby chciał ją zabić mial okazję to zrobic gdy czekała w aucie na męża-mogl wówczas otworzyć siłą drzwi i pozbawić ja zycia.
Rowniez uważam wyrok za zbyt niski- zabił Agnieszkę a jej meza usiłował i za to tylko 15lat?
Później prawie zabił złodzieja który uciekał wiec nie bylo konieczności samoobrony.
Ten czlowiek to bomba z opóźnionym zaplonem- nigdy nie wiadomo co go odpali
To był czasy najgorszego prawodawstwa. Po 89 roku politycy myśleli idealistycznie, znieśli karę śmierci, najwyższym wyrokiem za zbrodnię z premedytacją było 25 lat (tyle dostał np. Trynkiewicz). Tu nie udało się udowodnić, że morderca działał z premedytacją więc dostał najwyższy możliwy wyrok za taką zbrodnie czyli 15 lat. Trudno nie być tym oburzonym tym bardziej, że do tej pory ten świr nie wykazał żadnej skruchy. Za kolejne użycie noża dostał 1,5 roku.. Masakra. Taki czlowiek to tykająca bomba.Marti37 pisze: ↑pn gru 29, 2025 10:19 am Jerzy dostał tak niski wyrok bo orzeczono ze dzialal w stanie ograniczonej poczytalnosci i nie planował zabic Agnieszki.
Stwierdzili to na podstawie tego ze gdyby chciał ją zabić mial okazję to zrobic gdy czekała w aucie na męża-mogl wówczas otworzyć siłą drzwi i pozbawić ja zycia.
Rowniez uważam wyrok za zbyt niski- zabił Agnieszkę a jej meza usiłował i za to tylko 15lat?
Później prawie zabił złodzieja który uciekał wiec nie bylo konieczności samoobrony.
Ten czlowiek to bomba z opóźnionym zaplonem- nigdy nie wiadomo co go odpali