Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

3 dziecko

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
qqq111
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: śr wrz 18, 2024 4:45 pm

3 dziecko

Post autor: qqq111 »

Hej, potrzebuje opinii kogoś z zewnątrz, a przede wszystkim kogoś kto się zdecydował na 3 dziecko. Jak to naprawdę wygląda? Nie zapytam czy żałujecie, ale jeśli bywa to mrugnijcie dwa razy XD Ja dosłownie odkąd urodziłam 2, jeszcze w szpitalu miałam myśli, że nie chciałabym na tym zakończyć. Zdrowie jest, warunki niby też, ale obawiam się, że nie podołam. Boje się, że zaniedbam któreś z dzieci, nie mamy pomocy znikąd, dajemy radę na ten moment. Nie czuje się umęczona macierzyństwem, bywa ciężko, ale czuję się dobrze z nimi. Zrezygnowałam jednak z pracy i tego też się obawiam, tak długiej luki w CV-teraz są to 3 lata. Miotam się. Fajnie poczytać o podobnych doświadczeniach, tym bardziej, że w moim otoczeniu większość par ma jednak jedno dziecko.
Pejczyk Pandory
Bransoletka50k
Posty: 544
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

qqq111 pisze: pn gru 22, 2025 9:19 pm Hej, potrzebuje opinii kogoś z zewnątrz, a przede wszystkim kogoś kto się zdecydował na 3 dziecko. Jak to naprawdę wygląda? Nie zapytam czy żałujecie, ale jeśli bywa to mrugnijcie dwa razy XD Ja dosłownie odkąd urodziłam 2, jeszcze w szpitalu miałam myśli, że nie chciałabym na tym zakończyć. Zdrowie jest, warunki niby też, ale obawiam się, że nie podołam. Boje się, że zaniedbam któreś z dzieci, nie mamy pomocy znikąd, dajemy radę na ten moment. Nie czuje się umęczona macierzyństwem, bywa ciężko, ale czuję się dobrze z nimi. Zrezygnowałam jednak z pracy i tego też się obawiam, tak długiej luki w CV-teraz są to 3 lata. Miotam się. Fajnie poczytać o podobnych doświadczeniach, tym bardziej, że w moim otoczeniu większość par ma jednak jedno dziecko.
Ja mam 3 dzieci, ale na najmłodsze nie decydowałam się, ono po prostu się zdarzyło, jednak mogę z całą pewnością stwierdzić, że pomimo początkowego szoku i niepewności, jest ono ogromnym darem od losu. Też jesteśmy sami, bez pomocy bliskich, ja to już zupełnie postawiłam krzyżyk na swoim rozwoju zawodowym, stanowisko pracy poniżej moich kwalifikacji, ale za to nie przenoszę pracy do domu, nie żyję w permanentnym stresie jak wiele moich znajomych a im mniej mam na głowie tym bardziej mogę koncentrować się na dzieciach. Mąż dobrze zarabia, więc dajemy radę. Miałam kiedyś ogromne kompleksy, że nie realizuję się zawodowo jak moje koleżanki, ale teraz widzę, że trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona i u nich nie jest tak kolorowo jak mogłoby się wydawać. Nasz dom tętni życiem, słychać śmiech ( czasem wrzaski😜), nie narzekamy na nudę i to jest ogromny plus. Nie wyobrażam sobie innego życia. Mam czasem takie myśli, że zaniedbuję któreś z moich dzieci, bo nie da się zmieścić w jednym dniu wszystkich aktywności, czasem muszę wybrać, czy poczytać młodszej bajkę, czy pomóc starszej robić wyklejanke. Ale kiedy miałam 1 dziecko to też miałam wrażenie, że ją zaniedbuję, bo nie robię wszystkiego idealnie. Jedyne co realnie spędza mi sen z powiek to obawa o utratę zdrowia, myśli, że jak coś nam się stanie to nie wiadomo kto zajmie się naszymi dziećmi.
qqq111
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: śr wrz 18, 2024 4:45 pm

Post autor: qqq111 »

Dziękuje Ci bardzo za wymianę doświadczeniem. Właśnie mam wrażenie, że bardziej bałabym się, że w pewnym momencie mogę żałować, że się nie zdecydowaliśmy niż tego z czym ta decyzja się wiąże. A jeśli mogę dopytać która opcja była dla Ciebie najcięższa czy kiedy nie mieliście dzieci i pojawiło się pierwsze, czy z kolejnym, a może jednak z 2 na 3?
Pejczyk Pandory
Bransoletka50k
Posty: 544
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

qqq111 pisze: wt gru 23, 2025 9:36 pm Dziękuje Ci bardzo za wymianę doświadczeniem. Właśnie mam wrażenie, że bardziej bałabym się, że w pewnym momencie mogę żałować, że się nie zdecydowaliśmy niż tego z czym ta decyzja się wiąże. A jeśli mogę dopytać która opcja była dla Ciebie najcięższa czy kiedy nie mieliście dzieci i pojawiło się pierwsze, czy z kolejnym, a może jednak z 2 na 3?
Najcięższy czas był po porodzie drugiego dziecka, kiedy pierwsze miało 2 lata i jeszcze korzystało z pieluch. To była masakra. Pamiętam taki poranek, nic nie przesadzam, gdy przez ponad godzinę nie robiłam nic innego, tylko zmieniałam maluchom pieluchy😱. Na szczęście po pół roku było już znacznie łatwiej ogarnąć dzieci, bo środkowa córka ma bardzo flegmatyczne usposobienie i właściwie dopiero w wieku 7 lat zaczęła się trochę buntować. Opieka nad najmłodszą to już totalna bajka. Urodziła się gdy starsze dzieci miały 6 i 8 lat więc były już bardzo samodzielne, chętnie pomagały i nie było większych problemów z zazdrością. Nie wiem czy to jest kwestia doświadczenia, ale teraz macierzyństwo jest dla mnie prawie samą przyjemnością. Rzadko czuję się przytłoczona, przeważają zdecydowanie te pozytywne odczucia.
qqq111
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: śr wrz 18, 2024 4:45 pm

Post autor: qqq111 »

Przekonujesz! Uwierz, że jeśli się zdecyduje to chyba zostaniesz matką chrzestną :he:
Ola latek 3
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: pn cze 21, 2021 4:57 pm

Post autor: Ola latek 3 »

Jak już będziesz na etapie 3 dziecka i będziesz się zastanawiać nad kolejnym to wal śmiało do mnie,opowiem Ci jak jest przy 4 😂
Limonene
SushiAddict
Posty: 834
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

Ola latek 3 pisze: czw gru 25, 2025 6:53 pm Jak już będziesz na etapie 3 dziecka i będziesz się zastanawiać nad kolejnym to wal śmiało do mnie,opowiem Ci jak jest przy 4 😂
Eh, moje największe marzenie, mieć czwórkę dzieci, ale to się chyba nie spełni 😂