No błagam to, że twój brak buntu wynikał z patologii nie znaczy, że jest to jakiś czynnik warunkujący. Ja się nie buntowałam, bo nie czułam takiej potrzeby. Nie miałam przed czym, miałam dobrą i zdrową relację z rodzicami, byli oni wyrozumiali więc nie było sensu się przed niczym buntować. Nie byłam przyklejona do mamy, wychodziłam sama, a mimo to gdyby spodziewała się mnie w łóżku z rana i nigdzie mnie nie było to też by postawiła całe miasto na nogi. "szybka reakcja rodziców i takie szukanie bez końca to dla mnie jedno wielkie poczucie winy" to właśnie pokazuje, że wychowałaś się w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie. Tak zachowują się rodzice, którym zależy na dziecku. Czy gdyby olali sprawę albo zaczęli go szukać na następny dzień byliby dla ciebie bardziej wiarygodni?Lola23 pisze: ↑ndz gru 21, 2025 12:09 pm To że nastolatek się nie buntuje to nic złego? No chyba nie. Bunt jest zdrowym etapem dla dziecka i niepokojące powinno być to właśnie jak go nie ma. Ja się nie buntowałam bo byłam tak zastraszona przez rodziców, nasza rodzina też wyglądała normalnie a co się odwalalo za zamkniętymi drzwiami to głowa mała. Moim zdaniem tam coś się wydarzyło bo ta szybka reakcja rodziców i takie szukanie bez końca to dla mnie jedno wielkie poczucie winy.
Zaginięcie (?) Krzysztofa Dymińskiego
Moderator: verysweetcherry- babycowboy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:18 pm
Re: Zaginięcie (?) Krzysztofa Dymińskiego
To że nastolatek się nie buntuje to nic złego? No chyba nie. Bunt jest zdrowym etapem dla dziecka i niepokojące powinno być to właśnie jak go nie ma. Ja się nie buntowałam bo byłam tak zastraszona przez rodziców, nasza rodzina też wyglądała normalnie a co się odwalalo za zamkniętymi drzwiami to głowa mała. Moim zdaniem tam coś się wydarzyło bo ta szybka reakcja rodziców i takie szukanie bez końca to dla mnie jedno wielkie poczucie winy.
[/quote]
Ja nie musilam sie buntować. Mialam zaufanie, wsparcie i zrozumienie. To samo stosuje wobec swoich mocno nastoletnich dzieci. Ich jedyny bunt przejawia sie, jak nie chcą wstać o 8 do szkoly. Rozumieją ze sie martwię, ale wiedząc ze im ufam, wiem co robią, z kim i gdzie. Po co maja sie buntować? I tak, gdybym rano zauważyła ze nie ma ich w domu zareagowałabym dokladnie tak jak rodzice Krzysia.
[/quote]
Ja nie musilam sie buntować. Mialam zaufanie, wsparcie i zrozumienie. To samo stosuje wobec swoich mocno nastoletnich dzieci. Ich jedyny bunt przejawia sie, jak nie chcą wstać o 8 do szkoly. Rozumieją ze sie martwię, ale wiedząc ze im ufam, wiem co robią, z kim i gdzie. Po co maja sie buntować? I tak, gdybym rano zauważyła ze nie ma ich w domu zareagowałabym dokladnie tak jak rodzice Krzysia.
Każdy psycholog ci powie że bunt jest zdrowy i potrzebny. Ale ok,możesz twierdzić swoje. Szybka reakcja to jedno a potrzeba mocnej kontroli to drugie. I skoro wychowałam się w tak dysfunkcyjnej rodzinie, potrafie też to bezbłędnie rozpoznać. Czy jakaś inna rodzina tak rozpaczliwie szuka swojego zaginionego dziecka w Polsce jak oni? Ja nie znam.babycowboy pisze: ↑ndz gru 21, 2025 1:52 pm No błagam to, że twój brak buntu wynikał z patologii nie znaczy, że jest to jakiś czynnik warunkujący. Ja się nie buntowałam, bo nie czułam takiej potrzeby. Nie miałam przed czym, miałam dobrą i zdrową relację z rodzicami, byli oni wyrozumiali więc nie było sensu się przed niczym buntować. Nie byłam przyklejona do mamy, wychodziłam sama, a mimo to gdyby spodziewała się mnie w łóżku z rana i nigdzie mnie nie było to też by postawiła całe miasto na nogi. "szybka reakcja rodziców i takie szukanie bez końca to dla mnie jedno wielkie poczucie winy" to właśnie pokazuje, że wychowałaś się w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie. Tak zachowują się rodzice, którym zależy na dziecku. Czy gdyby olali sprawę albo zaczęli go szukać na następny dzień byliby dla ciebie bardziej wiarygodni?
-
Joanna Darc
- Kciuk
- Posty: 885
- Rejestracja: pn sty 23, 2023 5:15 pm
Bunt to nic innego jak odłączenie się od rodziny,szukanie własnej tożsamosci i drogi. Jest to sprzeciwianie się dotychczasowym,zasadom i wartościom. Po to, by w późniejszym czasie je przyjąć lub całkowicie odrzucić. Pomaga to też bez cierpienia pójść w samodzielne życie. Jeśli go nie ma w okresie nastoletnim, może pojawić się później. Sluchałam kiedyś wywiadu z dobrym psychologiem lub psychiatą, który opowiadał, że ich dziecko się nie buntowało więc oni sami wywoływali sytuacje by ten bunt wystąpił. Właśnie dla harmonijnego rozwoju.babycowboy pisze: ↑ndz gru 21, 2025 1:52 pm No błagam to, że twój brak buntu wynikał z patologii nie znaczy, że jest to jakiś czynnik warunkujący. Ja się nie buntowałam, bo nie czułam takiej potrzeby. Nie miałam przed czym, miałam dobrą i zdrową relację z rodzicami, byli oni wyrozumiali więc nie było sensu się przed niczym buntować. Nie byłam przyklejona do mamy, wychodziłam sama, a mimo to gdyby spodziewała się mnie w łóżku z rana i nigdzie mnie nie było to też by postawiła całe miasto na nogi. "szybka reakcja rodziców i takie szukanie bez końca to dla mnie jedno wielkie poczucie winy" to właśnie pokazuje, że wychowałaś się w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie. Tak zachowują się rodzice, którym zależy na dziecku. Czy gdyby olali sprawę albo zaczęli go szukać na następny dzień byliby dla ciebie bardziej wiarygodni?
-
LobuzKochany
- Mokra Włoszka
- Posty: 54
- Rejestracja: pt lip 18, 2025 4:32 pm
Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego na żadnej z grup o zaginięciu Krzysztofa na Fejsie nie mogę nic napisać ani skomentować? Posty idą do wiecznej moderacji, a komentarze są automatycznie odrzucane?
- babycowboy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:18 pm
Czyli mają nie szukać w ogóle albo szukać trochę mniej? Słyszysz się w ogóle? xD Jest pełno osób, które szukają swoich członków rodziny w równie zawzięty sposób tylko w przeciwieństwie do Dymińskich nie mają środków żeby robić to tak publicznie jak oni. Mama Iwony Wieczorek do dziś udziela wywiadów, powstają seriale dokumentalne, w których również się wypowiada i z jakiegoś powodu też jest przez to piętnowana i tworzą się teorie, że "coś wie i nie mówi" Śledzę wiele spraw kryminalnych z całego świata i nie spotkałam się z tym żeby w innych krajach ludziom nie pasowało, że rodzice szukają swojego dziecka, zazwyczaj działa to w drugą stronę, ale jak widać ile ludzi tyle odchyłów.
Ja myślę, że tam problem tkwił w matce. Wydaje się bardzo zdyscyplinowana, chłodna i wymagająca osoba. Jeśli Krzysiek miał wrażliwy charakter, to mógł sobie nie poradzić z tą presją. Gdzieś czytałam, że matka kazała mu zerwać kontakt z dziewczyną. Nie chce powielać plotek. Czekam aż kiedyś ta dziewczyna się wypowie, oczywiście jeśli będzie chciała.
Ja mam kilka % przeczucia, że ten chłopak gdzieś żyje, ale niestety bardziej prawdopodobne jest samob*.
Ja mam kilka % przeczucia, że ten chłopak gdzieś żyje, ale niestety bardziej prawdopodobne jest samob*.
~dwa razy duże frytki i jakiegoś burgera tam panu weźmiesz~
Ja niestety tez mam takie wrażenie. Nie obwinaim, bo przecież nie wiemy jak bylo naprawde. Na pewno nie chciala go skrzywdzić, ale byc moze bardzo duże wymagania i oczekiwania w zderzeniu z wrażliwa natura nastolatka doprowadziły do tak dramatycznej sytuacji. Bardzo , bardzo wspolczuje. Bo jeżeli tak jest, to mama musi sobie poradzić nie tylko ze stratą ale jeszcze z olbrzymim poczuciem winy. KoszmarShivalith pisze: ↑wt gru 23, 2025 3:10 pm Ja myślę, że tam problem tkwił w matce. Wydaje się bardzo zdyscyplinowana, chłodna i wymagająca osoba. Jeśli Krzysiek miał wrażliwy charakter, to mógł sobie nie poradzić z tą presją. Gdzieś czytałam, że matka kazała mu zerwać kontakt z dziewczyną. Nie chce powielać plotek. Czekam aż kiedyś ta dziewczyna się wypowie, oczywiście jeśli będzie chciała.
Ja mam kilka % przeczucia, że ten chłopak gdzieś żyje, ale niestety bardziej prawdopodobne jest samob*.
- babycowboy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:18 pm
Ja również uważam, że nie poradził sobie z presją, może miał depresję i skoczył z tego mostu. Był nieletni kiedy zaginął jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić, że dał radę tak dobrze się ukryć bez ogromnych środków finansowych. Jedyne co mnie zastanawia to kwestia monitoringu, ktoś wie jaki obszar on dokładnie obejmuje? Bo gdyby policja miała na nagraniu, że skoczył to chyba podałaby do wiadomości rodzinie, że najprawdopodobniej nie żyje i zaczęłyby się na Wiśle jakieś oficjalne poszukiwania ciała? A z tego co wiem nie mają żadnego konkretnego tropu, a przynajmniej z tego, co mówią rodzice. Nie wiem też czemu nie chcą go okazać rodzicom, ale może ktoś kto bardziej ogarnia temat jest mnie w stanie oświecić? Może coś się na nim stało, skoczył i akurat przejeżdżała policja, ale nie zareagowała i teraz boją się konsekwencji? Dziwne to dla mnie żeby nawet nie powiedzieć co jest na tym nagraniu, chociażby taki ogólnik czy zszedł czy nie.Shivalith pisze: ↑wt gru 23, 2025 3:10 pm Ja myślę, że tam problem tkwił w matce. Wydaje się bardzo zdyscyplinowana, chłodna i wymagająca osoba. Jeśli Krzysiek miał wrażliwy charakter, to mógł sobie nie poradzić z tą presją. Gdzieś czytałam, że matka kazała mu zerwać kontakt z dziewczyną. Nie chce powielać plotek. Czekam aż kiedyś ta dziewczyna się wypowie, oczywiście jeśli będzie chciała.
Ja mam kilka % przeczucia, że ten chłopak gdzieś żyje, ale niestety bardziej prawdopodobne jest samob*.
Też sądzę że coś jest z matką na rzeczy. Mówiła w wywiadach że jak się z nim zobaczy to ma nadzieje, że wyjaśni jej dlaczego to zrobił. Brzmi jak wymagająca osoba. Rodzice pisali też że nie liczy się nic tylko żeby wrócił do domu. To brzmi jakby coś tam się faktycznie działo i teraz „nie liczy się nic”, ale wcześniej stawiali wymagania. Oczywiscie to tylko moje odczucia, może tak nie było, tak sobie rozmyślam.Shivalith pisze: ↑wt gru 23, 2025 3:10 pm Ja myślę, że tam problem tkwił w matce. Wydaje się bardzo zdyscyplinowana, chłodna i wymagająca osoba. Jeśli Krzysiek miał wrażliwy charakter, to mógł sobie nie poradzić z tą presją. Gdzieś czytałam, że matka kazała mu zerwać kontakt z dziewczyną. Nie chce powielać plotek. Czekam aż kiedyś ta dziewczyna się wypowie, oczywiście jeśli będzie chciała.
Ja mam kilka % przeczucia, że ten chłopak gdzieś żyje, ale niestety bardziej prawdopodobne jest samob*.
-
LobuzKochany
- Mokra Włoszka
- Posty: 54
- Rejestracja: pt lip 18, 2025 4:32 pm
Zimą tego roku wskoczyła do Wisły młoda dziewczyna, która specjalnie w tym celu przyjechała nocą do Warszawy. Monitoring zarejestrował jej skok. Policja następnego dnia sprawdziła zgłoszenia o zaginieciu i dopasowała informacje. Równocześnie komisariat rzeczny pływał motorówkami. Siostra tej dziewczyny w artykule dla WP.pl sama to przyznała. samob* odnaleziono wczesną wiosną w Wiśle. Czyli jednak coś policja robi...
Ale czy takie są procedury, czy może nauczyli się sprawą Dymińskiego?
Wielka szkoda, że rodzice nie pokazali żadnego pisma z policji. Odmowa musi być czymś uzasadniona (popatrzcie sami na takie coś prostego jak pismo z PKP z odpowiedzią na reklamacje). Być może jakiś prawnik mógłby je zinterpretować. Wygląda mi to trochę na celowe granie pod słowo przeciwko słowu. Pamiętajcie, że zaginiony jest tak długo poszukiwany jak ludzie o tym pamiętają
Ale czy takie są procedury, czy może nauczyli się sprawą Dymińskiego?
Wielka szkoda, że rodzice nie pokazali żadnego pisma z policji. Odmowa musi być czymś uzasadniona (popatrzcie sami na takie coś prostego jak pismo z PKP z odpowiedzią na reklamacje). Być może jakiś prawnik mógłby je zinterpretować. Wygląda mi to trochę na celowe granie pod słowo przeciwko słowu. Pamiętajcie, że zaginiony jest tak długo poszukiwany jak ludzie o tym pamiętają
-
slodyczanka.
- Gacie z oceanu
- Posty: 44
- Rejestracja: śr cze 05, 2024 1:02 am
Podobno kamera w tamtym miejscu jest ruchoma i rejestruje obraz z określonych obszarów mostu po kolei gdy się obraca. Z tego powodu w jednym momencie nagrania widać Krzysztofa jak stoi na moście, a gdy monitoring ponownie obejmuje ten obszar - już go w tamtym miejscu nie ma. Stąd nie ma pewności czy zszedł czy jednak skoczył.babycowboy pisze: ↑wt gru 23, 2025 6:26 pm Ja również uważam, że nie poradził sobie z presją, może miał depresję i skoczył z tego mostu. Był nieletni kiedy zaginął jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić, że dał radę tak dobrze się ukryć bez ogromnych środków finansowych. Jedyne co mnie zastanawia to kwestia monitoringu, ktoś wie jaki obszar on dokładnie obejmuje? Bo gdyby policja miała na nagraniu, że skoczył to chyba podałaby do wiadomości rodzinie, że najprawdopodobniej nie żyje i zaczęłyby się na Wiśle jakieś oficjalne poszukiwania ciała? A z tego co wiem nie mają żadnego konkretnego tropu, a przynajmniej z tego, co mówią rodzice. Nie wiem też czemu nie chcą go okazać rodzicom, ale może ktoś kto bardziej ogarnia temat jest mnie w stanie oświecić? Może coś się na nim stało, skoczył i akurat przejeżdżała policja, ale nie zareagowała i teraz boją się konsekwencji? Dziwne to dla mnie żeby nawet nie powiedzieć co jest na tym nagraniu, chociażby taki ogólnik czy zszedł czy nie.
Czy zauważliście też to, że redakcja Gońca wypełnia swoją nową stronę (Gorące Tematy) informacjami o Krzysztofie, które są powieleniem starych?
W grudniu powielili fejka o tym, że gdzieś na Śląsku znaleziono kartę płatniczą Dymińskiego. 22 grudnia napisali o stronie z wiadomością do Krzysztofa, co istnieje od półtora roku. 23 grudnia napisali o zbiórce, którą rodzina uruchomiła 2 lata temu. Po co to jest?
Oczywiście odnośniki z kupionych farm troli trafiają na grupy poszukiwawcze i zdobywają rozgłos. Jedna grupa to 60k użytkowników, druga 20k to jest sporo potencjalnych wejść. Czy wydawnictwo Iberion dostało kasę za zajęcie się tą sprawą, czy może są tylko pazerni i myślą, że zwabią ludzi na swój serwis starymi informacjami?

W grudniu powielili fejka o tym, że gdzieś na Śląsku znaleziono kartę płatniczą Dymińskiego. 22 grudnia napisali o stronie z wiadomością do Krzysztofa, co istnieje od półtora roku. 23 grudnia napisali o zbiórce, którą rodzina uruchomiła 2 lata temu. Po co to jest?
Oczywiście odnośniki z kupionych farm troli trafiają na grupy poszukiwawcze i zdobywają rozgłos. Jedna grupa to 60k użytkowników, druga 20k to jest sporo potencjalnych wejść. Czy wydawnictwo Iberion dostało kasę za zajęcie się tą sprawą, czy może są tylko pazerni i myślą, że zwabią ludzi na swój serwis starymi informacjami?

-
LobuzKochany
- Mokra Włoszka
- Posty: 54
- Rejestracja: pt lip 18, 2025 4:32 pm
Słusznie zauważyłeś, jakie potencjalne odwiedziny to generuje. Po prostu to zaginięcie stało się produktem medialnym, który się łatwo sprzedaje. Mało znany podcast może się wybić na rozmowie z rodzicami zaginionego
- berry blast
- Currently:revenge
- Posty: 1191
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
jak widzę nagłówek typu "huczy o tym cała Polska" to od razu omijam bo wali fejkiem na kilometr
-
LobuzKochany
- Mokra Włoszka
- Posty: 54
- Rejestracja: pt lip 18, 2025 4:32 pm
A dziś napisali, że Dymińska złożyła życzenia świąteczne ludziom na grupie od poszukiwańKajtek667 pisze: ↑ndz gru 28, 2025 1:59 pm Czy zauważliście też to, że redakcja Gońca wypełnia swoją nową stronę (Gorące Tematy) informacjami o Krzysztofie, które są powieleniem starych?
W grudniu powielili fejka o tym, że gdzieś na Śląsku znaleziono kartę płatniczą Dymińskiego. 22 grudnia napisali o stronie z wiadomością do Krzysztofa, co istnieje od półtora roku. 23 grudnia napisali o zbiórce, którą rodzina uruchomiła 2 lata temu. Po co to jest?
Oczywiście odnośniki z kupionych farm troli trafiają na grupy poszukiwawcze i zdobywają rozgłos. Jedna grupa to 60k użytkowników, druga 20k to jest sporo potencjalnych wejść. Czy wydawnictwo Iberion dostało kasę za zajęcie się tą sprawą, czy może są tylko pazerni i myślą, że zwabią ludzi na swój serwis starymi informacjami?
![]()
-
plotki3030
- Currently: planning drama
- Posty: 2135
- Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm
Ja też uważam że on skoczył z tego mostu. Być może kamera tego nie uchwyciła, skoro jest ruchoma.
Tak szczerze uważam że był to zawód miłosny. Skoro wziął tego kwiatka od dziewczyny, przeszedł przez ich ulubione miejsca, pożegnał się na ig to myślę że na most poszedł w konkretnym celu.
Wcześniej myślałam że dziewczyna z nim zerwala bo gdyby kazała zrobić to matka to by się nie buntował?
Nie wiem. Ale myślę że niestety skoczył i motyw to zerwanie relacji z dziewczyną.
A w Wiśle nie tak łatwo znaleźć ciało, prąd jest jednak szybki a to największa rzeka w Polsce. Dziś może być już w Bałtyku i nigdy go nie znajdą. Przykra sprawa i szkoda chłopaka. Ale wiem z własnego otoczenia że chłopcy często duuuuuzo mocnej przeżywaja te pierwsze miłości
Tak szczerze uważam że był to zawód miłosny. Skoro wziął tego kwiatka od dziewczyny, przeszedł przez ich ulubione miejsca, pożegnał się na ig to myślę że na most poszedł w konkretnym celu.
Wcześniej myślałam że dziewczyna z nim zerwala bo gdyby kazała zrobić to matka to by się nie buntował?
Nie wiem. Ale myślę że niestety skoczył i motyw to zerwanie relacji z dziewczyną.
A w Wiśle nie tak łatwo znaleźć ciało, prąd jest jednak szybki a to największa rzeka w Polsce. Dziś może być już w Bałtyku i nigdy go nie znajdą. Przykra sprawa i szkoda chłopaka. Ale wiem z własnego otoczenia że chłopcy często duuuuuzo mocnej przeżywaja te pierwsze miłości
-
LobuzKochany
- Mokra Włoszka
- Posty: 54
- Rejestracja: pt lip 18, 2025 4:32 pm
tylko inaczej jest przeżyć pierwszą miłość normalną, a nie pierwszą miłość w tle z rodziną która mu we wszystkim dyryguje co ma robić i moze chlopak sie zalamalplotki3030 pisze: ↑ndz gru 28, 2025 7:14 pm Ja też uważam że on skoczył z tego mostu. Być może kamera tego nie uchwyciła, skoro jest ruchoma.
Tak szczerze uważam że był to zawód miłosny. Skoro wziął tego kwiatka od dziewczyny, przeszedł przez ich ulubione miejsca, pożegnał się na ig to myślę że na most poszedł w konkretnym celu.
Wcześniej myślałam że dziewczyna z nim zerwala bo gdyby kazała zrobić to matka to by się nie buntował?
Nie wiem. Ale myślę że niestety skoczył i motyw to zerwanie relacji z dziewczyną.
A w Wiśle nie tak łatwo znaleźć ciało, prąd jest jednak szybki a to największa rzeka w Polsce. Dziś może być już w Bałtyku i nigdy go nie znajdą. Przykra sprawa i szkoda chłopaka. Ale wiem z własnego otoczenia że chłopcy często duuuuuzo mocnej przeżywaja te pierwsze miłości
w ogóle jaka jest historia tego że żadna z kamer go nie wychwyciła w najważniejszych momentach? akurat tam nie dosięgały czy to były jakieś co się ruszają w każdą stronę? slyszalem o takiej sprawie ze akurat kamera sie ruszyla i nie dalo sie okreslic gdzie osoba poszla
-
plotki3030
- Currently: planning drama
- Posty: 2135
- Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm
Ok, może to zbyt duże i ogólnie nie, chodziło mi bardziej o to, że jeśli ktoś utopił się w Wiśle to prąd mógł ponieść ciało wiele kilometrów dalej i to jak szukanie igły w stogu ciała.
-
plotki3030
- Currently: planning drama
- Posty: 2135
- Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm
Oczywiście nie siedzę w jego głowie a ludzie różne mają reakcje ale gdyby to matka mu kazała zerwać to czy na logikę nie próbował by się buntować i mimo wszystko być z tą dziewczyną? Miał 17 lat, prawie dorosły, rok by wytrzymali i wtedy mogliby sami decydować.
Dlatego bardziej logiczne wydaje się, że to ta dziewczyna z nim zerwała (i miała do tego prawo) i on nie umiał się pogodzić z tym do tego stopnia że stwierdził że życie nie ma sensu. Złamane serce to ciężki temat. Zwłaszcza ten pierwszy raz.
Na 100% myślał o tej dziewczynie skoro miał tego kwiatka, z jakichs względów akurat ten przedmiot zabrał z domu.
A dla mnie to jest niebywałe, że ktoś kończy swoje życie, bo dziewczyna powiedziała, że nie chce z nim być. Może tam się nazbierało wiecej rzeczy plus depresjaplotki3030 pisze: ↑pn gru 29, 2025 7:00 pm Oczywiście nie siedzę w jego głowie a ludzie różne mają reakcje ale gdyby to matka mu kazała zerwać to czy na logikę nie próbował by się buntować i mimo wszystko być z tą dziewczyną? Miał 17 lat, prawie dorosły, rok by wytrzymali i wtedy mogliby sami decydować.
Dlatego bardziej logiczne wydaje się, że to ta dziewczyna z nim zerwała (i miała do tego prawo) i on nie umiał się pogodzić z tym do tego stopnia że stwierdził że życie nie ma sensu. Złamane serce to ciężki temat. Zwłaszcza ten pierwszy raz.
Na 100% myślał o tej dziewczynie skoro miał tego kwiatka, z jakichs względów akurat ten przedmiot zabrał z domu.
-
slodyczanka.
- Gacie z oceanu
- Posty: 44
- Rejestracja: śr cze 05, 2024 1:02 am
W wieku dorastania zawody miłosne urastają do rangi życiowych kryzysów.
Pierwsze złamane serca, nieodwzajemnione uczucia czy zdrady często są postrzegane jako koniec świata z perspektywy nastolatka.