Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Asertywność i jak rozmawiać z wścibskimi "ciotkami" na świętach

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Plotkara051
Ciastko
Posty: 8
Rejestracja: pt lip 25, 2025 6:53 pm

Asertywność i jak rozmawiać z wścibskimi "ciotkami" na świętach

Post autor: Plotkara051 »

Cześć! Otwieram temat o asertywności i jak reagować na te wszystkie "dobre rady" przy stole wigilijnym typu nie za stara jesteś na kolejne studia, ten kolor włosów to chyba Ci nie do końca pasuje itp. Jak reagujcie na takie rzeczy? Ja zawsze była tym typem który słuchał i wypuszczał drugim uchem, zostałam tak wychowana by "nie pyskować", ale co roku mam moralniaka że dlaczego nie stanęłam w obronie własnej osoby, nie chce wdawać się w dyskusje i wychodzić na tą przewrażliwiona, ale chcę się nauczyć stawiania granic, wiem że to długa droga, ale może macie jakieś takie swoje teksty które potrafią uciąć tego typu docinki, jednocześnie nikogo nie urażając?
rockshoot
PrinTu
Posty: 973
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

Nie spędzać świąt z ludźmi, którzy walą takie teksty lub przy których czujesz się źle 💁🏻‍♀️
Alessa
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: wt maja 02, 2023 8:07 pm

Post autor: Alessa »

Hmmm... z mojego doświadczenia wynika niestety, że na takich nie ma kulturalnej, asertywnej metody. Niestety, chamstwo zwalcza się chamstwem. Sensowna opcja - nie spędzać świąt z takimi ludźmi.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Alessa pisze: śr gru 24, 2025 2:49 pm Hmmm... z mojego doświadczenia wynika niestety, że na takich nie ma kulturalnej, asertywnej metody. Niestety, chamstwo zwalcza się chamstwem. Sensowna opcja - nie spędzać świąt z takimi ludźmi.
Niestety ale masz rację. Asertywność jest dobra ale tylko z ludzi na pewnym poziomie. Czasem jak oglądam te rolki psychologów na tt to się zastanawiam czy oni w ogóle zdają sobie sprawę jak wygląda sprawa u większości narodu. Stereotypowy wujo Janusz czy ciotka Grażyna naprawdę nie zrozumieją gadania o Twoich granicach i że jest to dla Ciebie nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie - woda na młyn do dalszego dogadywania i obgadywania w stylu "Ta Anka to zawsze dziwna była i drażliwa, nic dziewngo. ze ten jej mąż z inną poszedł, też bym uciekła" itp.


Trzeba wymyślić coś chamskiego a jak Ci nie rozjedzie przez gardło to coś z humorem co zamknie temat typu "jak wrócę z Filipin", "a coś nie tak z Amelką". Ja na pytania odnośnie stanu cywilnego zawsze się uśmiecham i mówię "wiesz co ciociu, ja to myślałam, całe życie, ze Ty mi jednak dobrze życzysz"

I nie wiem czy prawdziwa historia ale opowiedziana przez koleżankę. U nich się pytali ciągle o dzieci czemu nie mają aż któreś wigilii wypaliła "oj wujku staramy się, bardzo się staramy, codziennie długo i intensywnie po kilka razy, dziś rano się starliśmy a jak wrócimy do domu też będziemy się starać" - więcej temat nie wrócił ;P