A co masz konkretnie na myśli? Nie doczytałam jeszcze książki, co takiego mówiła?Malwina0505 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:07 pm Tylko zastanawiam się po co opowiadać w mediach o swojej rodzinie tak naprawdę o samych złych rzeczach? Nie wiem czy to forma terapii czy jednak kwestia pieniędzy. Jeśli czyta co ludzie piszą w necie na temat jej ojca raczej nie będzie jej miło. Nie wiem co o tym myśleć, tym bardziej, że nie wiadomo jaka jest i czym się w życiu kieruje. Wszyscy jej tutaj współczują dzieciństwa, no ale tak naprawdę nie wiemy jaki ma charakter i czy ojciec ma nadal na nią wpływ.
Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej
Moderator: verysweetcherryRe: Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej
Jednak wiecej osob niz tylko Jarek mówiło o zafiksowaniu matki Agi na punkcie pieniędzy, trudno miec inne wrażenie niz to ze byla bardzo toksyczna osobą (list do Agi i to jak wyzywa w nim babcię Agi oraz jej ojca tez wiele mowi). Po śmierci Agi przychodziła do Bartka do szpitala i żaliła sie na Jarka, w koncu Bartek urwał ten kontakt bo zatruwala mu umysł tym obgadywaniem a on sam potrzebował dojść do zdrowia. Kto normalny zatruwa swoim jadem zycie człowiekowi który ledwo uniknął śmierci?Malwina0505 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:31 pm Matka nie żyje i nie może się bronić. Dlatego powiedzieć można wszystko. A ile w tym prawdy.....
Trudno ją darzyć sympatią
Ale zadajesz pytania jakbyś nie czytala ?Malwina0505 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:35 pm Już po raz kolejny ci odpowiadam, że czytałam. Tylko nie wszystko co mówi pani Patrycja mnie przekonuje. No i pani Patrycja odwiedza ojca w Polsce.
W książce wyraźnie pisze ze Patryvja pozwoliła na publikację wizerunku w momencie gdy byla juz bezpieczna za granicą.
Ojca pewnie odwiedza ale zachowują wówczas środki ostrożności. To nie lata 90 ze ich adres znajdzie w książce telefonicznej.
-
Malwina0505
- Koczkodan
- Posty: 110
- Rejestracja: pn wrz 15, 2025 1:40 pm
Babcia była wulgarna i potrafiła uderzyć w twarz. Ojciec nie pozwalał jej przynieść kota albo psa do domu bo nie mieli pieniędzy na jego utrzymanie, chociaż ona siedziała całymi dniami w domu. Ojciec się nią praktycznie nie interesował. Bardzo smutny opis pierwszej miesiączki. Ogólnie ja to odebrałam, że to był dom przemocowy z którego uciekła do Kanady z nowo poznanym chłopakiem.
-
Malwina0505
- Koczkodan
- Posty: 110
- Rejestracja: pn wrz 15, 2025 1:40 pm
Tak. Ale to nie znaczy, że była złodziejką i stręczycielką. A to zafiksowanie na punkcie pieniędzy nie polegało na kradzieży cudzych portfeli.Marti37 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:40 pm Jednak wiecej osob niz tylko Jarek mówiło o zafiksowaniu matki Agi na punkcie pieniędzy, trudno miec inne wrażenie niz to ze byla bardzo toksyczna osobą (list do Agi i to jak wyzywa w nim babcię Agi oraz jej ojca tez wiele mowi). Po śmierci Agi przychodziła do Bartka do szpitala i żaliła sie na Jarka, w koncu Bartek urwał ten kontakt bo zatruwala mu umysł tym obgadywaniem a on sam potrzebował dojść do zdrowia. Kto normalny zatruwa swoim jadem zycie człowiekowi który ledwo uniknął śmierci?
Trudno ją darzyć sympatią
-
Malwina0505
- Koczkodan
- Posty: 110
- Rejestracja: pn wrz 15, 2025 1:40 pm
Powtarzam po raz kolejny, że nie wszystko co mówi pani Patrycja mnie przekonuje. Np. chciałabym wiedzieć skąd wie co mówi o niej rodzina z którą nie utrzymuje kontaktu.Marti37 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:41 pm Ale zadajesz pytania jakbyś nie czytala ?
W książce wyraźnie pisze ze Patryvja pozwoliła na publikację wizerunku w momencie gdy byla juz bezpieczna za granicą.
Ojca pewnie odwiedza ale zachowują wówczas środki ostrożności. To nie lata 90 ze ich adres znajdzie w książce telefonicznej.
Te fragmenty znam, ale jakoś mnie nie zniesmaczyły, nie uważam, że to pranie brudów. Jeżeli tak było, to po co ma kłamać? Ktoś ja zaprasza do rozmowy, po to aby opowiedziała jak wyglądało jej życie bez matki, jak żyło jej się z tą traumą z tyłu głowy, więc co ma wymyślać, że kochający tatuś jej kupował podpaski? O babci nie wypowiadała się moim zdaniem źle, podkreślała, że ją wychowała, moim zdaniem nie chciala jej deprecjonować, tlyko podekreślić, że miała charakterek. Dziewczyna jest szczera i uważam, że jakby chciała prać brudy to powiedzialaby dużo, dużo więcej, myślę, że i tak największe syfy zostawiła dla siebie. Jeżeli coś było niesmaczne w tej książce to m.in opowieści jej tatusia o tym ile kobiet przeleciał, jak często uprawiał s*ks z Agnieszką, kiedy zrobili to pierwszy raz i "spory" który ją rozdziewiczył - Bartosz, czy JarekMalwina0505 pisze: ↑pn gru 22, 2025 9:47 pm Babcia była wulgarna i potrafiła uderzyć w twarz. Ojciec nie pozwalał jej przynieść kota albo psa do domu bo nie mieli pieniędzy na jego utrzymanie, chociaż ona siedziała całymi dniami w domu. Ojciec się nią praktycznie nie interesował. Bardzo smutny opis pierwszej miesiączki. Ogólnie ja to odebrałam, że to był dom przemocowy z którego uciekła do Kanady z nowo poznanym chłopakiem.
-
Malwina0505
- Koczkodan
- Posty: 110
- Rejestracja: pn wrz 15, 2025 1:40 pm
Ja nie widzę powodów żeby cokolwiek opowiadać publicznie o swojej rodzinie. Nawet jakby mi za to zapłacili nie wiem ile. A intymne szczegóły z życia A. i jej męża o których dowiedzieli się wszyscy, którzy przeczytali książkę są m.in. efektem tego, że pani Patrycja wyraziła zgodę na jej powstanie. Zapewne też brała udział w jej autoryzacji. Wiadomo, że im więcej pikantnych szczegółów tym książka lepiej się sprzeda. Ja bym tego nie zrobiła mojej mamie. Babci zresztą też nie. A ten charakterek babci zatruwał A. życie.lui21 pisze: ↑pn gru 22, 2025 10:00 pm Te fragmenty znam, ale jakoś mnie nie zniesmaczyły, nie uważam, że to pranie brudów. Jeżeli tak było, to po co ma kłamać? Ktoś ja zaprasza do rozmowy, po to aby opowiedziała jak wyglądało jej życie bez matki, jak żyło jej się z tą traumą z tyłu głowy, więc co ma wymyślać, że kochający tatuś jej kupował podpaski? O babci nie wypowiadała się moim zdaniem źle, podkreślała, że ją wychowała, moim zdaniem nie chciala jej deprecjonować, tlyko podekreślić, że miała charakterek. Dziewczyna jest szczera i uważam, że jakby chciała prać brudy to powiedzialaby dużo, dużo więcej, myślę, że i tak największe syfy zostawiła dla siebie. Jeżeli coś było niesmaczne w tej książce to m.in opowieści jej tatusia o tym ile kobiet przeleciał, jak często uprawiał keks z Agnieszką, kiedy zrobili to pierwszy raz i "spory" który ją rozdziewiczył - Bartosz, czy Jarek
-
Malwina0505
- Koczkodan
- Posty: 110
- Rejestracja: pn wrz 15, 2025 1:40 pm
A kto jej każe wymyślać, że tata kupował jej podpaski?lui21 pisze: ↑pn gru 22, 2025 10:00 pm Te fragmenty znam, ale jakoś mnie nie zniesmaczyły, nie uważam, że to pranie brudów. Jeżeli tak było, to po co ma kłamać? Ktoś ja zaprasza do rozmowy, po to aby opowiedziała jak wyglądało jej życie bez matki, jak żyło jej się z tą traumą z tyłu głowy, więc co ma wymyślać, że kochający tatuś jej kupował podpaski? O babci nie wypowiadała się moim zdaniem źle, podkreślała, że ją wychowała, moim zdaniem nie chciala jej deprecjonować, tlyko podekreślić, że miała charakterek. Dziewczyna jest szczera i uważam, że jakby chciała prać brudy to powiedzialaby dużo, dużo więcej, myślę, że i tak największe syfy zostawiła dla siebie. Jeżeli coś było niesmaczne w tej książce to m.in opowieści jej tatusia o tym ile kobiet przeleciał, jak często uprawiał keks z Agnieszką, kiedy zrobili to pierwszy raz i "spory" który ją rozdziewiczył - Bartosz, czy Jarek
No tak.. "Nie mów nikomu co się dzieje w domu" widzę, że nadal w narodzie żyweMalwina0505 pisze: ↑pn gru 22, 2025 10:18 pm Ja nie widzę powodów żeby cokolwiek opowiadać publicznie o swojej rodzinie. Nawet jakby mi za to zapłacili nie wiem ile. A intymne szczegóły z życia A. i jej męża o których dowiedzieli się wszyscy, którzy przeczytali książkę są m.in. efektem tego, że pani Patrycja wyraziła zgodę na jej powstanie. Zapewne też brała udział w jej autoryzacji. Wiadomo, że im więcej pikantnych szczegółów tym książka lepiej się sprzeda. Ja bym tego nie zrobiła mojej mamie. Babci zresztą też nie. A ten charakterek babci zatruwał A. życie.
Jestem dopiero na początku tej książki i bardzo dobrze się ją czyta. Podoba mi się, że nie jest żadna laurka. Tak jak na przestrzeni lat słuchałam podcastów i czytałam artykuły w tej sprawie to mam wrażenie, że były laurka dla związku Jarka i Agnieszki.
Tutaj przedstawiony jest jego całkiem inny obraz, obdzierajacy go z tej cukierkowosci. A raczej to on sam się obdziera swoimi słowami.
Przyznam, że zaskoczyło mnie jak bardzo to był śliski typ.
Tutaj przedstawiony jest jego całkiem inny obraz, obdzierajacy go z tej cukierkowosci. A raczej to on sam się obdziera swoimi słowami.
Przyznam, że zaskoczyło mnie jak bardzo to był śliski typ.
-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 331
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
Ja mam takie wrażenie, że p Jarek zatrzymał się mentalnie w latach 90-tych i nie zauważył, że świat się zmienił. Te jego przechwałki o romansach i powodzeniu, teksty typu „ każdy facet się ogląda za kobietami, każdy facet łże”. No słabe to jest.
To jednak nie jest jakiś złol, tylko po prostu taki typowy cwaniaczek z tamtych czasów, mógł faktycznie 18latce w głowie namieszać. Nie dziwi mnie też, że matka nie chciała takiego kawalera dla córki. W końcu on musiał mieć fatalną opinię, te 100 kobiet, nie miał normalnej pracy…
On jest już zresztą chyba w wieku emerytalnym i może dlatego mu się na publiczne wspominki zebrało, żeby dorobić tu i tam.
Pamiętajmy jednak, że naprawdę obrzydliwą postacią jest w tym wszystkim Jerzy L., którego uznano za częściowo niepoczytalnego w momencie zbrodni i stąd jego niski wymiar kary. A ten osobnik powinien być na stałe odseparowany od społeczeństwa. To jest ohydne zło.
To jednak nie jest jakiś złol, tylko po prostu taki typowy cwaniaczek z tamtych czasów, mógł faktycznie 18latce w głowie namieszać. Nie dziwi mnie też, że matka nie chciała takiego kawalera dla córki. W końcu on musiał mieć fatalną opinię, te 100 kobiet, nie miał normalnej pracy…
On jest już zresztą chyba w wieku emerytalnym i może dlatego mu się na publiczne wspominki zebrało, żeby dorobić tu i tam.
Pamiętajmy jednak, że naprawdę obrzydliwą postacią jest w tym wszystkim Jerzy L., którego uznano za częściowo niepoczytalnego w momencie zbrodni i stąd jego niski wymiar kary. A ten osobnik powinien być na stałe odseparowany od społeczeństwa. To jest ohydne zło.
Tylko jej matce nie zależało kim bedzie partner Agi o ile bedzie bogatyEwastrzylak pisze: ↑wt gru 23, 2025 8:42 am Ja mam takie wrażenie, że p Jarek zatrzymał się mentalnie w latach 90-tych i nie zauważył, że świat się zmienił. Te jego przechwałki o romansach i powodzeniu, teksty typu „ każdy facet się ogląda za kobietami, każdy facet łże”. No słabe to jest.
To jednak nie jest jakiś złol, tylko po prostu taki typowy cwaniaczek z tamtych czasów, mógł faktycznie 18latce w głowie namieszać. Nie dziwi mnie też, że matka nie chciała takiego kawalera dla córki. W końcu on musiał mieć fatalną opinię, te 100 kobiet, nie miał normalnej pracy…
On jest już zresztą chyba w wieku emerytalnym i może dlatego mu się na publiczne wspominki zebrało, żeby dorobić tu i tam.
Pamiętajmy jednak, że naprawdę obrzydliwą postacią jest w tym wszystkim Jerzy L., którego uznano za częściowo niepoczytalnego w momencie zbrodni i stąd jego niski wymiar kary. A ten osobnik powinien być na stałe odseparowany od społeczeństwa. To jest ohydne zło.
Bartka tez pogoniła mimo ze nie miala mu nic do zarzucenia-studiował na politechnice, wierzący (dla starszego pokolenia takie rzeczy często sa istotne)
-
Ewastrzylak
- LouiBag
- Posty: 331
- Rejestracja: śr sie 07, 2024 9:11 pm
No tak. Nie bronię matki, bo to okropna osoba. Jedynie nie dziwię się, że akurat Jarek jej się nie spodobał, bo chyba nikt by nie chciał takiego zięcia…
-
rachelkarengreen
- KlasaBiznes
- Posty: 578
- Rejestracja: sob kwie 13, 2024 7:35 am
Jestem w połowie książki, ale też po serialu. Macie rację - serial to straszna laurka.
Ten Janusz to okropny typ. Nie bardzo mogę uwierzyć w to że to Agnieszka chciała żeby on w USA nie pracował. Poza tym jego interesował w życiu wtedy chyba tylko s*ks
Pokazał dziennikarce jej nagie zdjęcia i chciał żeby zamieściła jej w książce
Kiedy dopiero zaczynali być razem, zamieszkali razem, a Agnieszka wyjechała na dwa tygodnie do Tokio jej jedynym zmartwieniem było to czy on jej nie zdradzi przez ten czas, czy wytrzyma
No i ten fragment, że gdy zaczęła powoli tracić kontakt z rodziną, przestała tam dzwonić ten nie dopytywał dlaczego bo „wolał milsze tematy” / no ludzie
I wcale się teraz nie dziwię że mógł nie wiedzieć o stalkerze skoro nie chciał słyszeć nawet o problemach z najbliższą rodziną, a co dopiero jakiś obcy człowiek
Ten Janusz to okropny typ. Nie bardzo mogę uwierzyć w to że to Agnieszka chciała żeby on w USA nie pracował. Poza tym jego interesował w życiu wtedy chyba tylko s*ks
Pokazał dziennikarce jej nagie zdjęcia i chciał żeby zamieściła jej w książce
Kiedy dopiero zaczynali być razem, zamieszkali razem, a Agnieszka wyjechała na dwa tygodnie do Tokio jej jedynym zmartwieniem było to czy on jej nie zdradzi przez ten czas, czy wytrzyma
No i ten fragment, że gdy zaczęła powoli tracić kontakt z rodziną, przestała tam dzwonić ten nie dopytywał dlaczego bo „wolał milsze tematy” / no ludzie
I wcale się teraz nie dziwię że mógł nie wiedzieć o stalkerze skoro nie chciał słyszeć nawet o problemach z najbliższą rodziną, a co dopiero jakiś obcy człowiek
-
rachelkarengreen
- KlasaBiznes
- Posty: 578
- Rejestracja: sob kwie 13, 2024 7:35 am
Tzn Jarek, ale Janusz idealnie pasuje ;))
-
rachelkarengreen
- KlasaBiznes
- Posty: 578
- Rejestracja: sob kwie 13, 2024 7:35 am
Świetna ta książka, bardzo wciągająca
Proszę bardzo, naprawdę warto.
Ja kupiłam juz jakis czas temu wiec niestety nie zalapalam sie na promocję ale z promocją tym bardziej warto kupić.
Ta sama autorka ma rowniez inna ciekawie napisana ksiazke o zbrodnii Miloszyckiej (tej za którą został wsadzony Komenda), "Dziewczyna w czarnej sukience". Jak cos rowniez warta przeczytania.
Ja znałam sprawę ale z ksiazki dowiedziałam sie duzo rzeczy o których nie miałam pojecia i które zasadniczo zmieniły moje postrzeganie tej historii. Autorka się napracowała, nie jest to.pozycja napisana byle jak ktora powiela ogólnodostępne informacje napisana tylko po to aby zarobić łatwe pieniądze.
-
rachelkarengreen
- KlasaBiznes
- Posty: 578
- Rejestracja: sob kwie 13, 2024 7:35 am
Mam dokładnie to samo, też wydawało mi się że wiem bardzo dużo o sprawie. I też zmieniłam zdanie np o Jarku, ale też o Agnieszce (uważam, że to wcale nie była taka krystaliczna postać / jej traktowanie Bartka, dla którego miała czas tylko wtedy gdy miała gorszy czas jest bardzo niefajnie), cała sytuacja z jej matką - mimo, że znałam historię od książki nie mogłam się oderwać, tak jakbym czytała dobry kryminał obyczajowyMarti37 pisze: ↑wt gru 23, 2025 8:40 pm Ja znałam sprawę ale z ksiazki dowiedziałam sie duzo rzeczy o których nie miałam pojecia i które zasadniczo zmieniły moje postrzeganie tej historii. Autorka się napracowała, nie jest to.pozycja napisana byle jak ktora powiela ogólnodostępne informacje napisana tylko po to aby zarobić łatwe pieniądze.
Mam takie same odczucia.rachelkarengreen pisze: ↑wt gru 23, 2025 8:45 pm Mam dokładnie to samo, też wydawało mi się że wiem bardzo dużo o sprawie. I też zmieniłam zdanie np o Jarku, ale też o Agnieszce (uważam, że to wcale nie była taka krystaliczna postać / jej traktowanie Bartka, dla którego miała czas tylko wtedy gdy miała gorszy czas jest bardzo niefajnie), cała sytuacja z jej matką - mimo, że znałam historię od książki nie mogłam się oderwać, tak jakbym czytała dobry kryminał obyczajowy
Zaproszenie go aby przyjechał do USA,sprzątał i gotował kiedy ona będzie robic kariere nie zważając w ogole ze on studiował, miał swoje ambicje i plany zawodowe na przeszłość pokazuje dość dobitnie że byla tez w jakimś stopniu egoistyczna i skupiona mocno na sobie.
-
Moniczka83
- Mokra Włoszka
- Posty: 66
- Rejestracja: sob lip 20, 2024 6:14 pm
Ja jeszcze książki nie przeczytałam ale w sobotę najblisza wybieram się żeby upolować na sale:)
Sprawę sledze odkąd byłam małolata, bo pamiętam jak na TVP Wroclaw podali dokładnie o zabójstwie Agnieszki i pokazali te Maslice w ten.sam dzien-po prostu oglądałam sobie wiadomość w TVP wroclaw
Na studiach codziennie przechodziłam obok tego salonu La Mirage zdaję się,gdzie Lisiewski zobaczył Agnieszkę
Ja w którymś wywiadzie pamiętam jak Jarek mówił że rodzina Agnieszki była przeciwna związkowi z nim dlatego jeszcze jak Aga żyła kilka lat przed śmiercią zerwali z jej rodzina kontakty..
W ubiegła ndz w DDTVN był z nim najnowszy wywiad- bardzo mnie zdziwiły jego słowa,że o.Lisiewskim dowiedział się dopiero pod tym domem w dzień ataku
Taka rozsądna dziewczyna i nie powiedziała mężowi że ma psychofana? Przecież ponoć przez L musiała się z rodzicami przeprowadzać?...Dziwne..bardzo
Fakt faktem to były inne czasy i ludzie wtedy czuli się o niebo bezpieczniejsi..
Czy maz Agnieszki z zawodu wyuczonego jest prawnikiem?
Sprawę sledze odkąd byłam małolata, bo pamiętam jak na TVP Wroclaw podali dokładnie o zabójstwie Agnieszki i pokazali te Maslice w ten.sam dzien-po prostu oglądałam sobie wiadomość w TVP wroclaw
Na studiach codziennie przechodziłam obok tego salonu La Mirage zdaję się,gdzie Lisiewski zobaczył Agnieszkę
Ja w którymś wywiadzie pamiętam jak Jarek mówił że rodzina Agnieszki była przeciwna związkowi z nim dlatego jeszcze jak Aga żyła kilka lat przed śmiercią zerwali z jej rodzina kontakty..
W ubiegła ndz w DDTVN był z nim najnowszy wywiad- bardzo mnie zdziwiły jego słowa,że o.Lisiewskim dowiedział się dopiero pod tym domem w dzień ataku
Taka rozsądna dziewczyna i nie powiedziała mężowi że ma psychofana? Przecież ponoć przez L musiała się z rodzicami przeprowadzać?...Dziwne..bardzo
Fakt faktem to były inne czasy i ludzie wtedy czuli się o niebo bezpieczniejsi..
Czy maz Agnieszki z zawodu wyuczonego jest prawnikiem?