Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

POMOCY! PRZEMYSLENIA MEZCZYZN JAK GO ZROZUMIEC......

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

POMOCY! PRZEMYSLENIA MEZCZYZN JAK GO ZROZUMIEC......

Post autor: BobikPeryskop »

Dlaczego mój facet nie chce odpowiadać na pytania czy podobają mu się takie kobiety cz takie, czasami jak się zapytam o coś jeśli chodzi o tematy seksu czy corn to mówi "nie będę o tym gadał" wydaje się to bardzo fałszywe o wszystkim dyskutuje a boi się otworzyć buzię jak zapytam NA LUZIE co sądzi na tematy wyżej wymienione. Bardzo mi z tym źle dziwnie się czuję jak na wszystko odpowiada neutralnie nawet jaki kolor włosów mu się podoba. Tak byłby luz bo spoko jeśli podobają mu się takie czy takie....ale nie wiem co on sobie wyobraża że będę zazdrosna? Jesteśmy razem 10 lat. Kiedyś oglądał dużo corn trochę przeoralo mi to glowe wtedy miałam bardzo źle na głowie.................czasem nawet wyzywa mnie żebym się odpier...nie jestem brzydka, ani zakompleksiona bo tak możecie pomyslec zadałam dziwne pytanie?
rockshoot
PrinTu
Posty: 973
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

Moim zdaniem niekomfortowo się czuje rozmawiając z Tobą na ten temat. Albo taki typ, który po prostu wstydzi się. Pytanie czy w towarzystwie kolegów podejmuje takie tematy.

Generalnie to Cię rozumiem, bo u nas takie tematy są na porządku dziennym :D czujemy się ze sobą dobrze, 100% zaufania i rozmawiamy o wszystkim, bez zbędnym myśli, że “o Jezu jego typem kobiety jest ktoś kto z wygladu jest moim przeciwieństwem”. Ale my mamy całkiem inny typ związku pod tym względem niż jakieś 80% populacji, także to z tego się wywodzi.

Nie wiem jednak czy da radę go zmienić. Właśnie pytanie czy on nie chce rozmawiać na te tematy przy Tobie, czy po prostu taki charakter
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

Post autor: BobikPeryskop »

Dziś po wczorajszym dniu bardzo boli mnie głowa z nerwów...zadalam luźne pytanie, on na mnie "naskoczył" że szukam powodu do klotni...nie mam na sobie winy.... to temat do wyjaśnienia bo nie może tak być że ja niewinnie o coś zapytam, a ten czuję się jak na przesłuchaniu. Może zostawiłam mu ślad na głowie tym jak kiedyś go przeoralam że pisał mi że idzie na drzemkę, jechałam do niego akurat.....przyjechalam, chciałam sprawdzić coś w jego tel i pokazały się str.p0rn0 sprawdzilam godzinę i to był ten czas kiedy pisał że idzie na drzemke... bardzo mnie to dotknęło niewyobrażalnie, dlaczego tak..... fakt jest taki że długi czas wspominałam mu to "drzemka to drzemka czy odpalasz filmik" wkurzał się o to....ale czy on miał prawo mnie okłamać? Bzdurne klamstwo, ale no po co, myślał że nigdy w życiu tego nie zobacze. Dobra jest przeszło mi, tylko czasem wspomnienia wracaja..... to człowiek bez żadnych SM nie ma instagrama Facebooka tylko do oglądania jednej grupy, nie interesują go takie rzeczy, czasami ja pokazuje mu śmieszne tok toki i na jednym było właśnie takie czepialstwo żona zapytała męża-ten odpowiedzial, a ona na to "a dlaczego?" "A co gdybym ja miała takie włosy" coś w tym rodzaju, no i ten glupol tym schematem chyba się kieruje..."bo będzie jak na tych durnych filmikach" że ja też będę się czepiać...Chryste... Odpuszczam dużo z wiele nie dyskutuje we wszystkim widzi problem..paskudny ma charakter

rockshoot pisze: wt gru 16, 2025 3:48 pm Moim zdaniem niekomfortowo się czuje rozmawiając z Tobą na ten temat. Albo taki typ, który po prostu wstydzi się. Pytanie czy w towarzystwie kolegów podejmuje takie tematy.

Generalnie to Cię rozumiem, bo u nas takie tematy są na porządku dziennym :D czujemy się ze sobą dobrze, 100% zaufania i rozmawiamy o wszystkim, bez zbędnym myśli, że “o Jezu jego typem kobiety jest ktoś kto z wygladu jest moim przeciwieństwem”. Ale my mamy całkiem inny typ związku pod tym względem niż jakieś 80% populacji, także to z tego się wywodzi.

Nie wiem jednak czy da radę go zmienić. Właśnie pytanie czy on nie chce rozmawiać na te tematy przy Tobie, czy po prostu taki charakter
rockshoot
PrinTu
Posty: 973
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

No myślę że fakt, niepotrzebnie zrobiłaś mu awanti o to, że zamiast spać to się bzdryngolił. Rozumiem, że emocje poniosły ale trzeba było zapytać czemu kłamał, skoro corn i masturbacja to normalna rzecz. Fakt, że mogłaś mu tym zryć banie na długi czas.

Wyjaśniłabym całą ta sytuację od początku, a później przeszla do teraźniejszości. Rozmowa to podstawa w związku, sory. Także żadnego uciekania, a ja będzie chciał uciekać od rozmowy albo będzie czuć się atakowany i zareaguje jak zawsze - powiedz że tam są drzwi i niech wróci jak będzie chciał porozmawiać, tak jak robią to ludzie w normalnych związkach. Wywalcie na ławę wszystko to co Was boli. Bo ja sobie nie wyobrażam takiej komunikacji z partnerem
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

Post autor: BobikPeryskop »

To nie była taka awantura wiesz....z wyobraźni krzyki itp. to była rozmowa, on nawet na to źle reaguje, poprzedzając te docinki były rozmowy bez pytań "nie podoba mi się że tak mnie okłamujesz" bo na pytania "dlaczego" on się chowa jak żółw do skorupy więc podchodzę powoli.. a wiesz że nawet to jest dla niego czepialstwem, więc jak mamy rozwiązać problemy? Czasem aż drętwieje ze smutku i złości, ja już nie krzycze nie płacze....tylko zamykam się w sobie i jest cisza. On jakby wtedy się przebudził, podchodzi do mnie powoli i stara się niby wiesz....jakoś odkręcić to wszystko, nie jestem obrazalska pizda ja po prostu tak reaguje na teksty "wypoerdole cię jeszcze przed świętami" on mówi to w emocjach, czy można jakoś go wytłumaczyć?

Czasem próbuje zwalic na siebie winę, wytłumaczyć to jego zachowanie ale nie zawsze się da..ja jestem tak spokojnym człowiekiem, nie wyzywam go nie ma we mnie agresji....jego leczą moje slowa-dlatego siadam sobie spokojnie, włączam serial czy coś tam robię w mieszkaniu, czekam aż mi przejdzie, odzywam się choć ta blokada jest mocna i wtedy czuję się jakbyśmy byli dla siebie obcy po takich jego slowach jak wyżej..mam wrażenie że traktuje mnie strasznie przedmiotowo, rozmowy wsparcie-kiedy potrzebuje, zbliżenia -nie musi nigdy o to prosić, zawsze mam ochotę taka już jestem, prośby o cokolwiek-zawsze wypełnione. Może dlatego mnie nie szanuje? Jesteśmy już tyle lat razem, a ja zastanawiam się co jest grane....czasem jestem tak zawinięta, nikomu się nie żale nie skarże....pierwszy raz napisałam taki post bo myślę sobie kurde muszę to z siebie wyrzucić..

rockshoot pisze: wt gru 16, 2025 9:24 pm No myślę że fakt, niepotrzebnie zrobiłaś mu awanti o to, że zamiast spać to się bzdryngolił. Rozumiem, że emocje poniosły ale trzeba było zapytać czemu kłamał, skoro corn i masturbacja to normalna rzecz. Fakt, że mogłaś mu tym zryć banie na długi czas.

Wyjaśniłabym całą ta sytuację od początku, a później przeszla do teraźniejszości. Rozmowa to podstawa w związku, sory. Także żadnego uciekania, a ja będzie chciał uciekać od rozmowy albo będzie czuć się atakowany i zareaguje jak zawsze - powiedz że tam są drzwi i niech wróci jak będzie chciał porozmawiać, tak jak robią to ludzie w normalnych związkach. Wywalcie na ławę wszystko to co Was boli. Bo ja sobie nie wyobrażam takiej komunikacji z partnerem
rockshoot
PrinTu
Posty: 973
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

BobikPeryskop pisze: śr gru 17, 2025 9:39 am To nie była taka awantura wiesz....z wyobraźni krzyki itp. to była rozmowa, on nawet na to źle reaguje, poprzedzając te docinki były rozmowy bez pytań "nie podoba mi się że tak mnie okłamujesz" bo na pytania "dlaczego" on się chowa jak żółw do skorupy więc podchodzę powoli.. a wiesz że nawet to jest dla niego czepialstwem, więc jak mamy rozwiązać problemy? Czasem aż drętwieje ze smutku i złości, ja już nie krzycze nie płacze....tylko zamykam się w sobie i jest cisza. On jakby wtedy się przebudził, podchodzi do mnie powoli i stara się niby wiesz....jakoś odkręcić to wszystko, nie jestem obrazalska pizda ja po prostu tak reaguje na teksty "wypoerdole cię jeszcze przed świętami" on mówi to w emocjach, czy można jakoś go wytłumaczyć?
Jezu dziewczyno, uciekaj przed typem, który zwraca się do Ciebie w taki sposób. Po co być z kimś kto nie ma do Ciebie szacunku?
Agneess
Mokra Włoszka
Posty: 67
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am

Post autor: Agneess »

Dziwny typ i dziwny między Wami jest układ. Z Twoich opisów mam wrażenie jakbyście w ogóle do siebie nie pasowali i marnujesz czas. Pamiętaj, że zawsze tam gdzie intuicja wewnętrznie krzyczy to to nie jest przypadek, nasze ciało czuje i odbiera więcej niż jesteśmy w stanie przyjąć do głowy.
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

Post autor: BobikPeryskop »

Milcze. Wczoraj znowu wszystko mu przeszkadzało. Sprawił mi przykrość płakałam kilka godzin. Nie mam komu tego powiedzieć. Boje się odejść boje się najbardziej o swoje zdrowie, jak to zniosę. Lęki, tęsknota, wieczne poczucie winy i to że że robi ze mnie głupka wszędzie, "nikt ci nie uwierzy" szantażuje mnie...a ja nic, cisza.. zastanawiam się czy też nie podjąć kroków i nie powiedzieć jego rodzinie kilka słów, szczególnie matce...że ma naprawdę super syna...o mojej rodzinie wolę nie wspominać byłaby duża afera, ale jaka jestem..nie potrafię na niego nagadac, nie potrafię odejść mimo słów które doprowadzają do szaleństwa...muszę zebrać się na odwagę i pokazać że ja też dużo mogę.
rockshoot pisze: śr gru 17, 2025 9:44 am Jezu dziewczyno, uciekaj przed typem, który zwraca się do Ciebie w taki sposób. Po co być z kimś kto nie ma do Ciebie szacunku?
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

Post autor: BobikPeryskop »

Masz chyba racje.. nie pasujemy do siebie ja z każdym dniem staje się coraz bardziej smutna, a on wtedy jakby ożywa, nie odzywa się do mnie na radość z tego że już się poddaje...postaram się zebrać i odejść, dziś mam inne nastawienie do dnia nie będę udawać że jest w porządku. Zobaczę jak będzie dziś się zachowywał...

Agneess pisze: śr gru 17, 2025 8:40 pm Dziwny typ i dziwny między Wami jest układ. Z Twoich opisów mam wrażenie jakbyście w ogóle do siebie nie pasowali i marnujesz czas. Pamiętaj, że zawsze tam gdzie intuicja wewnętrznie krzyczy to to nie jest przypadek, nasze ciało czuje i odbiera więcej niż jesteśmy w stanie przyjąć do głowy.
rockshoot
PrinTu
Posty: 973
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Post autor: rockshoot »

BobikPeryskop pisze: pt gru 19, 2025 8:25 am Milcze. Wczoraj znowu wszystko mu przeszkadzało. Sprawił mi przykrość płakałam kilka godzin. Nie mam komu tego powiedzieć. Boje się odejść boje się najbardziej o swoje zdrowie, jak to zniosę. Lęki, tęsknota, wieczne poczucie winy i to że że robi ze mnie głupka wszędzie, "nikt ci nie uwierzy" szantażuje mnie...a ja nic, cisza.. zastanawiam się czy też nie podjąć kroków i nie powiedzieć jego rodzinie kilka słów, szczególnie matce...że ma naprawdę super syna...o mojej rodzinie wolę nie wspominać byłaby duża afera, ale jaka jestem..nie potrafię na niego nagadac, nie potrafię odejść mimo słów które doprowadzają do szaleństwa...muszę zebrać się na odwagę i pokazać że ja też dużo mogę.
Boisz się jak to zniesiesz? A nie boisz się tego jak on Cię wyniszcza dzień po dniu?

Matkę zostaw w spokoju, to dorosły człowiek
BobikPeryskop
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: czw lis 06, 2025 12:57 pm

Post autor: BobikPeryskop »

Nie będę tłumaczyć o co chodzi z tym strachem, to mój pierwszy chłopak moja prawdziwa miłość kocham go całym sercem i jestem w stanie zrobić dla niego wszystko...dla niego jednak to nadal za malo, miał wszystko może aż za duzo...nie byłam natrętna lubi grać na kompie, nie miałam z tym problemy, zero fejsbukow i innych gowniaych stron tym zawsze się szczyci że jest idealny. Dla mnie jest, mimo że mnie krzywdzi i nie potrafię być idealna dla niego. Odeszłam, on ma ulgę wątpię że za mną kiedykolwiek zatęskni.

Matka jest matką to najważniejsza kobieta w jego życiu. Jeśli przyszła jego wybranka będzie zarabiała kilkanaście tysięcy i będzie wykształcona porządnie to zostanie zaakceptowana.a ja byłam zwykłym odrzutkiem, oni wszyscy mieli podstawowe średnie wykształcenie nie wiem więc czego oczekują, mają prawo.... Szkoda że on nie potrafi mnie obronić. Szkoda że taka relacje z jego mama miałam bo kobieta miałaby bardzo dużo mojej pomocy, on o tym wiedział jaka jestem...nie matka Teresa ale służę pomocą dłonią..... Już się nie boje..................
rockshoot pisze: pt gru 19, 2025 9:31 am Boisz się jak to zniesiesz? A nie boisz się tego jak on Cię wyniszcza dzień po dniu?

Matkę zostaw w spokoju, to dorosły człowiek