Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Izotek - mikrodawkowanie

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Olzky
PsychoFanka
Posty: 96
Rejestracja: pn wrz 25, 2023 5:51 pm

Izotek - mikrodawkowanie

Post autor: Olzky »

Cześć, czy któraś z Was stosuje izotek w mikrodawkach i mogłaby się podzielić swoimi doświadczeniami?
Jolka_2025
SushiRoll
Posty: 221
Rejestracja: sob paź 12, 2024 2:07 pm

Post autor: Jolka_2025 »

Olzky pisze: śr lis 19, 2025 9:05 pm Cześć, czy któraś z Was stosuje izotek w mikrodawkach i mogłaby się podzielić swoimi doświadczeniami?
Nie polecam 🙃 to jest trutka na szczury 😑
ejj a tak serio to jest bardzo mocny lek i gdybym
miala wtedy ta swiadomosc co dzisiaj to
bym tego nie brala, bo ta chemia w organizmie na zawsze zostaje.
Bralam to prawie 15 lat temu.
Pomoglo na jakis czas.. chyba z rok mialam pryszcze z glowy, potem to samo.
Za to w spadku do dzis zostaly mi suche sluzowki (oczy, skora) i problemy z gruczolami lojowymi. Trudno mi to wytlumaczyc.. ale skora mi sie zapycha (bo gruczoly lojowe powariowaly i nie pracuja juz wlasciwie) wiec praktycznie
wszedzie mam wagry (ale to nie sa wagry tylko zapchane gruczoly lojowe) - caly dekold mam w ciemnych kropkach ale tez inne dziwne miejsca jak np ramiona czy uda.. wiec to na trwale zmienilo to jak pracuje moja skora
Gibongibon
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: sob maja 20, 2023 10:22 pm

Post autor: Gibongibon »

Ja jestem na mikrodawkach obecnie. Przeszłam pełną terapię, potem po 2 latach drugą uzupełniająca (niepełną) i obecnie jestem na mikrodawkach. U mnie jest spoko, ale ja mam organizm z tytanu - pierwsza terapię przeszłam dużymi dawkami i poza suchą skórą i jednym incydentem bólowym (obudziłam się rano z bolącymi plecami, po paru dniach przeszło) nic mi nie było. Lekarz mówił, że próby wątrobowe miałam takie jakbym nie była na terapii. Teraz na mikro podobnie - lekko sucha skóra i to wszystko. W dni bez izoteku mam dodatkowo acnelec. Co cię konkretnie interesuje?
Olzky
PsychoFanka
Posty: 96
Rejestracja: pn wrz 25, 2023 5:51 pm

Post autor: Olzky »

Gibongibon pisze: sob gru 13, 2025 12:53 am Ja jestem na mikrodawkach obecnie. Przeszłam pełną terapię, potem po 2 latach drugą uzupełniająca (niepełną) i obecnie jestem na mikrodawkach. U mnie jest spoko, ale ja mam organizm z tytanu - pierwsza terapię przeszłam dużymi dawkami i poza suchą skórą i jednym incydentem bólowym (obudziłam się rano z bolącymi plecami, po paru dniach przeszło) nic mi nie było. Lekarz mówił, że próby wątrobowe miałam takie jakbym nie była na terapii. Teraz na mikro podobnie - lekko sucha skóra i to wszystko. W dni bez izoteku mam dodatkowo acnelec. Co cię konkretnie interesuje?
Hej, dzięki za odpowiedź! Nigdy nie brałam izoteku, myślę o mikrodawkach w celu ograniczenia sebum, mam bardzo przetłuszczajaca się cerę, nie mam trądziku. Chciałabym wiedziec, czy przy mikrodawkach antykoncepcja hormonalna jest również konieczna - wolałabym jej uniknąć.
Gibongibon
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: sob maja 20, 2023 10:22 pm

Post autor: Gibongibon »

Oj to musisz rozmawiać ze swoim dermatologiem czy jest warto dla takiego celu brać izotek. U mnie nawet na mikrodawkach skóra się nie przetłuszcza, ale też nie miałam problemu z tłusta skóra przed. Rozmawialam z moim lekarzem o mikrodawkowaniu do końca życia bo czytałam że tak się stosuje za granicą, ale powiedział że nie widzi sensu w takim leczeniu. Nawet na mikro bierze się antykoncepcje
Awatar użytkownika
neiclea
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: śr lut 21, 2024 9:03 pm

Post autor: neiclea »

Ja miałam jedną pełną roczną kurację stricte na mocny trądzik, potem zrobiłam ok pół roku przerwy i przeszłam na mikrodawki dla utrzymania efektu, bo podobnie jak u osoby wyżej moje wyniki nawet biorąc codziennie dość dużą dawkę wyglądały książkowo. Generalnie wcześniej oprócz trądziku miałam ogromny problem z przetłuszczaniem, makijaż spływał po kilku godzinach, na włosach olej po jednym dniu - teraz nie mam już żadnego z tych problemów, do tego buzia jest gładziutka niezależnie co jem i jakich kosmetyków używam. Jedyne co zmieniło się na minus to to, że z moich włosów została 1/3, ale jestem w stanie to przeżyć 🥲