Monika Kobyłka
Moderator: verysweetcherryRe: Monika Kobyłka
Ciekawe mnie jedno w takich sprawach, jak rodzina zyje po tyvh 20 latavh od zaginiecia, w ilu procentach juz zdaje sobie sprawe w glowie ze nie zyje, moze w jakis 90% a te 10% to zlodne nadzieje na jakis cud? Bo chyba zeby cos ruszylo w takich sprawach to ze swiadek sie wylamie i cos powie, bo jakie w ogole sa dowody na co co tam sie stalo jezeli telefon sie urwal o 2
-
Jakajakayah
- MoetGlass
- Posty: 272
- Rejestracja: pn maja 15, 2023 2:21 pm
A może ojciec tych dzieci, których pilnowała?cysiamalaogrodniczka pisze: ↑wt lip 15, 2025 10:18 am Ja się też jestem zdania, że za jej zniknięcie odpowiada ktoś miejscowy. Ktoś kogo znała. Nie wiem czy wpływowy czy nie, ale to ktoś z tej wioski.
zastanawia mnie to jak działając archiwum x i tym podobne przedsięwzięcia ze sprawami które były 20 lat temu, oni znowu te same osoby przesłuchują i tyle? Bo tutaj to chyba malo dowodów jest skoro nikogo nie znaleźli, zawsze mnie to ciekawiło, bo inaczej pewnie jest jak sprawa jest z roku a nie z 20 lat
Czasami kogoś rusza sumienie po latach. W innych sprawach pojawiają się nowe metody badawcze zabezpieczonych materiałów.dejwor pisze: ↑sob wrz 06, 2025 11:45 am zastanawia mnie to jak działając archiwum x i tym podobne przedsięwzięcia ze sprawami które były 20 lat temu, oni znowu te same osoby przesłuchują i tyle? Bo tutaj to chyba malo dowodów jest skoro nikogo nie znaleźli, zawsze mnie to ciekawiło, bo inaczej pewnie jest jak sprawa jest z roku a nie z 20 lat
Nowoczesne metody badania śladów, przynajmniej za granicą tak to wyglądadejwor pisze: ↑sob wrz 06, 2025 11:45 am zastanawia mnie to jak działając archiwum x i tym podobne przedsięwzięcia ze sprawami które były 20 lat temu, oni znowu te same osoby przesłuchują i tyle? Bo tutaj to chyba malo dowodów jest skoro nikogo nie znaleźli, zawsze mnie to ciekawiło, bo inaczej pewnie jest jak sprawa jest z roku a nie z 20 lat
Jak dla mnie jedyne wyjaśnienie może być takie, że faktycznie Monice zdarzało się już może nie tyle uciekać, co np. wracać do domu dużo później niż o ustalonej godzinie... Często w takich sprawach rodzina nie mówi całej prawdy. I też trochę ciężko im się dziwić - gdyby przyznali, że zdarzało jej się znikać, policja pewnie nie przejęłaby się tą sprawą za bardzo, a przynajmniej nie od razu. Z drugiej strony, nawet gdyby dziecko nie wracało do domu notorycznie o ustalonej godzinie, też nie wyobrażam sobie pójść spać. Jak już ktoś pisał - człowiek by chodził, sprawdzał, pytał chociaż po sąsiadach, dzwonił... Dziwna sprawa. I mimo wszystko mowa tutaj o dziecku, to nie była dziewczyna tuż przed osiemnastką... Ja bym dzwoniła na policję.ania_nw pisze: ↑sob sie 09, 2025 6:45 pm Odnosnie Moniki - dziwi mnie ze rodzina tak pozno zawiadomila policje. Ktos pisal ze poszli spac i dopiero rano zglosili sprawe ... Przeciez miala telefon ze soba a oni wiedzieli ze cos jest nie tak bo sami do niej dzwonili.
Powiedzieli nawet ze Monika zawsze odbiera albo oddzwania a tu cisza ...
Nie znam sie za bardzo na tej sprawie ale jezeli ona czesto nie odbierala telefonow i wracanie mocno pozniej do domu to jestem w stanie lekko zrozumiec ze to olali, moze takie myslenie mieli, lecz ja na ich miejscu bym nie mogl zasnac i bym szukal az bym nie padlDaliaD pisze: ↑ndz wrz 07, 2025 11:35 pm Jak dla mnie jedyne wyjaśnienie może być takie, że faktycznie Monice zdarzało się już może nie tyle uciekać, co np. wracać do domu dużo później niż o ustalonej godzinie... Często w takich sprawach rodzina nie mówi całej prawdy. I też trochę ciężko im się dziwić - gdyby przyznali, że zdarzało jej się znikać, policja pewnie nie przejęłaby się tą sprawą za bardzo, a przynajmniej nie od razu. Z drugiej strony, nawet gdyby dziecko nie wracało do domu notorycznie o ustalonej godzinie, też nie wyobrażam sobie pójść spać. Jak już ktoś pisał - człowiek by chodził, sprawdzał, pytał chociaż po sąsiadach, dzwonił... Dziwna sprawa. I mimo wszystko mowa tutaj o dziecku, to nie była dziewczyna tuż przed osiemnastką... Ja bym dzwoniła na policję.
Absolutnie nie porównywałabym tych spraw.ania_nw pisze: ↑sob sie 09, 2025 6:45 pm Az mi sie corka Eleni przypomniala - w jej sprawie rodzina blokowala wszelkie publikacje materialow na ten temat ...
Odnosnie Moniki - dziwi mnie ze rodzina tak pozno zawiadomila policje. Ktos pisal ze poszli spac i dopiero rano zglosili sprawe ... Przeciez miala telefon ze soba a oni wiedzieli ze cos jest nie tak bo sami do niej dzwonili.
Powiedzieli nawet ze Monika zawsze odbiera albo oddzwania a tu cisza ...
Afrodyta została pochowana, sprawca skazany, odsiedział wyrok i już wyszedł na wolność. W tej sprawie nie ma żadnych zagadek. Opowiadanie o niej to dla rodziny tylko szukanie sensacji i rozdrapywanie ran. Nie pomoże nikomu.
Inaczej jest w sprawach, gdzie nie znamy sprawcy, albo w ogóle – osoba jest zaginiona. Rozgłos może przyczynić się do przełomu w sprawie.
Gdyby, odpukać, spotkało mnie coś takiego i sprawa byłaby wyjaśniona, też nie chciałabym żadnych publikacji. Dywagacji nt. relacji w rodzinie, oceny rodziców, zachowania, roztrząsania jak prowadziła się ofiara, jakie miała oceny w szkole, czy była miła itd. Po co?
Polecam podcast na Spotify Polskie archiwum X, odcinki są poniekąd w formie reportażu, w których wypowiadają się założyciele krakowskiego Archiwum X. Niektóre odcinki są o sprawach już rozwiązanych, inne jeszcze o nierozwiązanych, ale panowie tam opowiadają co zwracało ich uwagę w sprawach, które rozwiązywali już po iluś tam latach.dejwor pisze: ↑sob wrz 06, 2025 11:45 am zastanawia mnie to jak działając archiwum x i tym podobne przedsięwzięcia ze sprawami które były 20 lat temu, oni znowu te same osoby przesłuchują i tyle? Bo tutaj to chyba malo dowodów jest skoro nikogo nie znaleźli, zawsze mnie to ciekawiło, bo inaczej pewnie jest jak sprawa jest z roku a nie z 20 lat
na yt te podcasty też są?papuga112 pisze: ↑pn wrz 08, 2025 4:48 pm Polecam podcast na Spotify Polskie archiwum X, odcinki są poniekąd w formie reportażu, w których wypowiadają się założyciele krakowskiego Archiwum X. Niektóre odcinki są o sprawach już rozwiązanych, inne jeszcze o nierozwiązanych, ale panowie tam opowiadają co zwracało ich uwagę w sprawach, które rozwiązywali już po iluś tam latach.
- babycowboy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:18 pm
Ktoś wie czy konto Moniki na fb było czyszczone po jej zaginięciu przez rodzinę? Czytałam komentarze ludzi pod artykułem z 2012 i wiele osób pisało, że dwa dni przed zaginięciem wstawiła "Jutro pakuje walizki i spierdalam na księżyc" To nie był jeden komentarz tylko kilka, a teraz sprawdzam i pusto na tym jej koncie. Oprócz tego przytaczali jeszcze kilka innych postów, ale według mnie mało istotnych (też ich nie ma) Ten mnie zaintrygował, ponieważ skoro napisała go 2 dni przed zaginięciem to dużo wskazuje na to, że rzeczywiście mogła być z kimś umówiona, a nie wsiadła bądź została wciągnięta do przypadkowego auta. Oprócz tego ludzie wspominali o innym poście "Na co masz teraz ochotę? Wyjazd w *uj daleko · WAKACJE ! · Truskawki ! · Żelki · PIWKO" coś sporo o tych wyjazdach. Pojawiały się także informacje o mercedesie z przyciemnionymi szybami i numerem rejestracyjnym ZW....WE, który miał się kręcić po wsi, ale wiadomo takie rzeczy trzeba brać z przymrużeniem oka.
Ja jestem jeszcze ciekawa czy ta koleżanka ma jakieś informacje. Z jednej strony nastolatki dużo sobie mówią, ale nie zdziwiłoby mnie to szczególnie gdyby Monika chciała zataić informację, że planuje spotkać się z kimś starszym. Jeżeli planowała z nim ucieczkę czy nawet przelotne spotkanie to nie mogli pisać kilka godzin tylko pewnie tygodnie, a w tym czasie na pewno zdążyłby sobie ją "urobić" i zaznaczyć, że musi to zostać między nimi. Ogólnie w komentarzach zauważyłam, że dużo osób zapomina, że to była gówniara podatna na grooming i obietnice życia w dajmy na to pobliskiej Warszawie. Zwłaszcza jeżeli w domu im się nie przelewało albo nie dostawała tyle uwagi na ile by zasługiwała.
Oprócz tego nie daje mi jeszcze spokoju ojciec dzieci, które pilnowała. Może dlatego, że nie znalazłam żadnych informacji na temat tego człowieka. Wszyscy tylko wspominają o tym, że była dorywczo niańką, ale przecież to powinna być jedna z pierwszych osób do sprawdzenia. Nie zapominajmy, że Monika nie miała ojca, niestety z psychologicznego punktu widzenia takie dziewczyny są szczególnie podatne na manipulacje starszych mężczyzn. Chociażby sprawa Katarzyny Domerackiej o tym mówi i pokazuje jak działa taka dynamika i do czego zazwyczaj prowadzi kiedy obietnice już nie działają i ofiara zaczyna grozić, że puści parę.
Ja jestem jeszcze ciekawa czy ta koleżanka ma jakieś informacje. Z jednej strony nastolatki dużo sobie mówią, ale nie zdziwiłoby mnie to szczególnie gdyby Monika chciała zataić informację, że planuje spotkać się z kimś starszym. Jeżeli planowała z nim ucieczkę czy nawet przelotne spotkanie to nie mogli pisać kilka godzin tylko pewnie tygodnie, a w tym czasie na pewno zdążyłby sobie ją "urobić" i zaznaczyć, że musi to zostać między nimi. Ogólnie w komentarzach zauważyłam, że dużo osób zapomina, że to była gówniara podatna na grooming i obietnice życia w dajmy na to pobliskiej Warszawie. Zwłaszcza jeżeli w domu im się nie przelewało albo nie dostawała tyle uwagi na ile by zasługiwała.
Oprócz tego nie daje mi jeszcze spokoju ojciec dzieci, które pilnowała. Może dlatego, że nie znalazłam żadnych informacji na temat tego człowieka. Wszyscy tylko wspominają o tym, że była dorywczo niańką, ale przecież to powinna być jedna z pierwszych osób do sprawdzenia. Nie zapominajmy, że Monika nie miała ojca, niestety z psychologicznego punktu widzenia takie dziewczyny są szczególnie podatne na manipulacje starszych mężczyzn. Chociażby sprawa Katarzyny Domerackiej o tym mówi i pokazuje jak działa taka dynamika i do czego zazwyczaj prowadzi kiedy obietnice już nie działają i ofiara zaczyna grozić, że puści parę.
- PrzemoKondratowicz
- DramaQueen
- Posty: 2590
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Aż przejrzałem jej profile. Może były to posty widoczne dla niektórych osób. Ale boże jakie to smutne. Jej profil utknął w czasie 13 lat temu a ludzie co jej komentowali poszli z życiem do przodu. Tylko siostra dalej jej szuka..babycowboy pisze: ↑wt gru 02, 2025 11:11 pm Ktoś wie czy konto Moniki na fb było czyszczone po jej zaginięciu przez rodzinę? Czytałam komentarze ludzi pod artykułem z 2012 i wiele osób pisało, że dwa dni przed zaginięciem wstawiła "Jutro pakuje walizki i spierdalam na księżyc" To nie był jeden komentarz tylko kilka, a teraz sprawdzam i pusto na tym jej koncie. Oprócz tego przytaczali jeszcze kilka innych postów, ale według mnie mało istotnych (też ich nie ma) Ten mnie zaintrygował, ponieważ skoro napisała go 2 dni przed zaginięciem to dużo wskazuje na to, że rzeczywiście mogła być z kimś umówiona, a nie wsiadła bądź została wciągnięta do przypadkowego auta. Oprócz tego ludzie wspominali o innym poście "Na co masz teraz ochotę? Wyjazd w *uj daleko · WAKACJE ! · Truskawki ! · Żelki · PIWKO" coś sporo o tych wyjazdach. Pojawiały się także informacje o mercedesie z przyciemnionymi szybami i numerem rejestracyjnym ZW....WE, który miał się kręcić po wsi, ale wiadomo takie rzeczy trzeba brać z przymrużeniem oka.
Ja jestem jeszcze ciekawa czy ta koleżanka ma jakieś informacje. Z jednej strony nastolatki dużo sobie mówią, ale nie zdziwiłoby mnie to szczególnie gdyby Monika chciała zataić informację, że planuje spotkać się z kimś starszym. Jeżeli planowała z nim ucieczkę czy nawet przelotne spotkanie to nie mogli pisać kilka godzin tylko pewnie tygodnie, a w tym czasie na pewno zdążyłby sobie ją "urobić" i zaznaczyć, że musi to zostać między nimi. Ogólnie w komentarzach zauważyłam, że dużo osób zapomina, że to była gówniara podatna na grooming i obietnice życia w dajmy na to pobliskiej Warszawie. Zwłaszcza jeżeli w domu im się nie przelewało albo nie dostawała tyle uwagi na ile by zasługiwała.
Oprócz tego nie daje mi jeszcze spokoju ojciec dzieci, które pilnowała. Może dlatego, że nie znalazłam żadnych informacji na temat tego człowieka. Wszyscy tylko wspominają o tym, że była dorywczo niańką, ale przecież to powinna być jedna z pierwszych osób do sprawdzenia. Nie zapominajmy, że Monika nie miała ojca, niestety z psychologicznego punktu widzenia takie dziewczyny są szczególnie podatne na manipulacje starszych mężczyzn. Chociażby sprawa Katarzyny Domerackiej o tym mówi i pokazuje jak działa taka dynamika i do czego zazwyczaj prowadzi kiedy obietnice już nie działają i ofiara zaczyna grozić, że puści parę.
-
vilmiguens
- RoyalBaby
- Posty: 15
- Rejestracja: pn mar 25, 2024 9:41 pm
Tato dziewczynek wystąpił bodajże w magazynie kryminalnym 997 w 2018 i w programie była też siostra Moniki dostępne na VOD. Uważam że nie ma co oskarżać tego pana wydaje się dobrym człowiekiem, miłym. Tak samo rodzina Moniki o nią dbała i kocha i bardzo im współczujębabycowboy pisze: ↑wt gru 02, 2025 11:11 pm Ktoś wie czy konto Moniki na fb było czyszczone po jej zaginięciu przez rodzinę? Czytałam komentarze ludzi pod artykułem z 2012 i wiele osób pisało, że dwa dni przed zaginięciem wstawiła "Jutro pakuje walizki i spierdalam na księżyc" To nie był jeden komentarz tylko kilka, a teraz sprawdzam i pusto na tym jej koncie. Oprócz tego przytaczali jeszcze kilka innych postów, ale według mnie mało istotnych (też ich nie ma) Ten mnie zaintrygował, ponieważ skoro napisała go 2 dni przed zaginięciem to dużo wskazuje na to, że rzeczywiście mogła być z kimś umówiona, a nie wsiadła bądź została wciągnięta do przypadkowego auta. Oprócz tego ludzie wspominali o innym poście "Na co masz teraz ochotę? Wyjazd w *uj daleko · WAKACJE ! · Truskawki ! · Żelki · PIWKO" coś sporo o tych wyjazdach. Pojawiały się także informacje o mercedesie z przyciemnionymi szybami i numerem rejestracyjnym ZW....WE, który miał się kręcić po wsi, ale wiadomo takie rzeczy trzeba brać z przymrużeniem oka.
Ja jestem jeszcze ciekawa czy ta koleżanka ma jakieś informacje. Z jednej strony nastolatki dużo sobie mówią, ale nie zdziwiłoby mnie to szczególnie gdyby Monika chciała zataić informację, że planuje spotkać się z kimś starszym. Jeżeli planowała z nim ucieczkę czy nawet przelotne spotkanie to nie mogli pisać kilka godzin tylko pewnie tygodnie, a w tym czasie na pewno zdążyłby sobie ją "urobić" i zaznaczyć, że musi to zostać między nimi. Ogólnie w komentarzach zauważyłam, że dużo osób zapomina, że to była gówniara podatna na grooming i obietnice życia w dajmy na to pobliskiej Warszawie. Zwłaszcza jeżeli w domu im się nie przelewało albo nie dostawała tyle uwagi na ile by zasługiwała.
Oprócz tego nie daje mi jeszcze spokoju ojciec dzieci, które pilnowała. Może dlatego, że nie znalazłam żadnych informacji na temat tego człowieka. Wszyscy tylko wspominają o tym, że była dorywczo niańką, ale przecież to powinna być jedna z pierwszych osób do sprawdzenia. Nie zapominajmy, że Monika nie miała ojca, niestety z psychologicznego punktu widzenia takie dziewczyny są szczególnie podatne na manipulacje starszych mężczyzn. Chociażby sprawa Katarzyny Domerackiej o tym mówi i pokazuje jak działa taka dynamika i do czego zazwyczaj prowadzi kiedy obietnice już nie działają i ofiara zaczyna grozić, że puści parę.
Jej koleżanka miała taki zespół stresu pourazowego że gdyby coś wiedziała to od razu by wszystko powiedziała policji,była przerażona że też zniknie i przez następne pół roku spała z rodzicami,to było dziecko była młodsza od Moniki.babycowboy pisze: ↑wt gru 02, 2025 11:11 pm Ktoś wie czy konto Moniki na fb było czyszczone po jej zaginięciu przez rodzinę? Czytałam komentarze ludzi pod artykułem z 2012 i wiele osób pisało, że dwa dni przed zaginięciem wstawiła "Jutro pakuje walizki i spierdalam na księżyc" To nie był jeden komentarz tylko kilka, a teraz sprawdzam i pusto na tym jej koncie. Oprócz tego przytaczali jeszcze kilka innych postów, ale według mnie mało istotnych (też ich nie ma) Ten mnie zaintrygował, ponieważ skoro napisała go 2 dni przed zaginięciem to dużo wskazuje na to, że rzeczywiście mogła być z kimś umówiona, a nie wsiadła bądź została wciągnięta do przypadkowego auta. Oprócz tego ludzie wspominali o innym poście "Na co masz teraz ochotę? Wyjazd w *uj daleko · WAKACJE ! · Truskawki ! · Żelki · PIWKO" coś sporo o tych wyjazdach. Pojawiały się także informacje o mercedesie z przyciemnionymi szybami i numerem rejestracyjnym ZW....WE, który miał się kręcić po wsi, ale wiadomo takie rzeczy trzeba brać z przymrużeniem oka.
Ja jestem jeszcze ciekawa czy ta koleżanka ma jakieś informacje. Z jednej strony nastolatki dużo sobie mówią, ale nie zdziwiłoby mnie to szczególnie gdyby Monika chciała zataić informację, że planuje spotkać się z kimś starszym. Jeżeli planowała z nim ucieczkę czy nawet przelotne spotkanie to nie mogli pisać kilka godzin tylko pewnie tygodnie, a w tym czasie na pewno zdążyłby sobie ją "urobić" i zaznaczyć, że musi to zostać między nimi. Ogólnie w komentarzach zauważyłam, że dużo osób zapomina, że to była gówniara podatna na grooming i obietnice życia w dajmy na to pobliskiej Warszawie. Zwłaszcza jeżeli w domu im się nie przelewało albo nie dostawała tyle uwagi na ile by zasługiwała.
Oprócz tego nie daje mi jeszcze spokoju ojciec dzieci, które pilnowała. Może dlatego, że nie znalazłam żadnych informacji na temat tego człowieka. Wszyscy tylko wspominają o tym, że była dorywczo niańką, ale przecież to powinna być jedna z pierwszych osób do sprawdzenia. Nie zapominajmy, że Monika nie miała ojca, niestety z psychologicznego punktu widzenia takie dziewczyny są szczególnie podatne na manipulacje starszych mężczyzn. Chociażby sprawa Katarzyny Domerackiej o tym mówi i pokazuje jak działa taka dynamika i do czego zazwyczaj prowadzi kiedy obietnice już nie działają i ofiara zaczyna grozić, że puści parę.
Następna sprawa jej rodzina to nie była żadna patologia, tato zmarł bo był chory,a Monika nigdy nie znikała i nie uciekała, wystarczy poczytać wywiady z jej siostrą,a wpisy na FB ? Różne rzeczy jako nastolatka człowiek pisał,sprawdzono jej komputer i billingi z nikim nie umawiała się.
- babycowboy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 2:18 pm
A kto powiedział, że jej rodzina była patologią? Na pewno nie ja. Stwierdzenie, że mogło im się nie przelewać patrząc na to, że matka została sama z dziećmi nie jest niczym odkrywczym czy gorszącym. To, że nie dostawała tyle uwagi ile mogła też jest oczywiste z tych samych powodów. Przy tylu dzieciach do wykarmienia możesz nie mieć czasu czy nawet siły poświęcić im tyle uwagi ile byś chciała. Plus to, że na komputerze i bilingach nic nie wyszło nie znaczy, że z nikim nie była umówiona, ale to już było poruszane wiele razy.Lucy pisze: ↑czw gru 18, 2025 7:57 am Jej koleżanka miała taki zespół stresu pourazowego że gdyby coś wiedziała to od razu by wszystko powiedziała policji,była przerażona że też zniknie i przez następne pół roku spała z rodzicami,to było dziecko była młodsza od Moniki.
Następna sprawa jej rodzina to nie była żadna patologia, tato zmarł bo był chory,a Monika nigdy nie znikała i nie uciekała, wystarczy poczytać wywiady z jej siostrą,a wpisy na FB ? Różne rzeczy jako nastolatka człowiek pisał,sprawdzono jej komputer i billingi z nikim nie umawiała się.
-
Kunegunda3
- MiamiBicz
- Posty: 383
- Rejestracja: pt sty 15, 2021 2:33 pm
Trochę offtop, ale przypomniało mi się, że jak byłam nastolatka (ok 15 lat temu) i wracałam na wsi ze szkoły do domu, to czasami zatrzymywały się samochody i kierowcy (niestety, chyba sami mężczyźni i jeszcze ich nie znałam) proponowali podwózkę, mimo iż mieszkałam rzut beretem, ale praktycznie bez sąsiadów i innych zabudowań. Do następnej wioski było kilka km, a po lekcjach zawsze dzieci odwoził autobus, nauczyciele tego pilnowali, nie było mowy o wracaniu „z buta” i tak było od lat, okoliczni dobrze o tym wiedzieli. Jak teraz o tym myślę, to mną wzdryga. Nie zakładam, że od razu mieli złe intencje, prawdopodobnie chcieli być mili (zawsze odmawiałam, mówiąc, że ja już tu niedaleko mieszkam i odjeżdżali), ale jakbym wsiadła do któregoś z tych aut, to bez namierzenia telefonu też ciężko byłoby ustalić „sprawców”, bo były to losowe osoby, losowe auta, brak świadków, zero kamer na wiosce, a tym bardziej na tym odcinku, lasy i pola dookoła…
Jeśli Monika wsiadła do losowego auta, które przejeżdżało wtedy przez wioskę, to myślę, że sprawcy nie uda się niestety ustalić
Jeśli Monika wsiadła do losowego auta, które przejeżdżało wtedy przez wioskę, to myślę, że sprawcy nie uda się niestety ustalić
Pisałam na początku wątku, że ta sprawa bardzo mi utkwiła w pamięci, może dlatego, że jestem z rocznika Moniki. Często się zastanawiam co się jej przydarzyło. Wątek z bilingami mnie ciekawi - tu czytałam sprzeczne informację, że ponoć posiadała drugi telefon, gdzie pisała ze starszymi facetami - inne źródła podają, że kwestia bilingów została sprawdzona i nic w związku z tym nie wykryto.
W tych czasach fb raczkował, a królowało gg i czaty np. na omegle czy interii (moja koleżanka poznała tam nawet męża) i z koleżankami często pisałyśmy z ludźmi z całej Pl. Jeśli ten wątek natomiast został sprawdzony to musiałaby być to albo osoba z jej otoczenia, która ją znała, albo przypadkowa osoba, sprawca, który po prostu wykorzystał sytuację z powodu "okazji" (brak innych osób w pobliżu, noc) - a jak wiemy psycholi na tym świecie nie brakuje. U mnie (również pochodzę z małej wiochy) jakieś 20 lat temu, jak byłam dzieckiem, przypadkowy facet i to w biały dzień (!) próbował wciągnąć moją sąsiadkę do samochodu, na szczęście ta zaczęła głośno krzyczeć, pojawiła się zaraz jej siostra i chłop się wystraszył.
Kolejna kwestia dla mnie zastanawiająca (absolutnie tutaj nie mam zamiaru rzucać żadnych oskarżeń wobec rodziny Moniki), chodzi o moment zaginięcia. Skoro dosłownie kilka minut wcześniej Monika przekazała mamie, że zaraz będzie w domu, to zastanawia mnie dlaczego zaginięcie zostało zgłoszone dopiero rano? Niektóre źródła podają, że wracała często później do domu i może dlatego sytuacja nie wzbudziła od razu niepokoju? Chyba musiało się tak wcześniej zdarzać, bo jak wiemy - ślad urywa się na przystanku więc na 100% musiała albo zostać siłą wciągnięta do samochodu, albo weszła do niego dobrowolnie. Licze ogromnie, że ta sprawa kiedyś się wyjaśni
W tych czasach fb raczkował, a królowało gg i czaty np. na omegle czy interii (moja koleżanka poznała tam nawet męża) i z koleżankami często pisałyśmy z ludźmi z całej Pl. Jeśli ten wątek natomiast został sprawdzony to musiałaby być to albo osoba z jej otoczenia, która ją znała, albo przypadkowa osoba, sprawca, który po prostu wykorzystał sytuację z powodu "okazji" (brak innych osób w pobliżu, noc) - a jak wiemy psycholi na tym świecie nie brakuje. U mnie (również pochodzę z małej wiochy) jakieś 20 lat temu, jak byłam dzieckiem, przypadkowy facet i to w biały dzień (!) próbował wciągnąć moją sąsiadkę do samochodu, na szczęście ta zaczęła głośno krzyczeć, pojawiła się zaraz jej siostra i chłop się wystraszył.
Kolejna kwestia dla mnie zastanawiająca (absolutnie tutaj nie mam zamiaru rzucać żadnych oskarżeń wobec rodziny Moniki), chodzi o moment zaginięcia. Skoro dosłownie kilka minut wcześniej Monika przekazała mamie, że zaraz będzie w domu, to zastanawia mnie dlaczego zaginięcie zostało zgłoszone dopiero rano? Niektóre źródła podają, że wracała często później do domu i może dlatego sytuacja nie wzbudziła od razu niepokoju? Chyba musiało się tak wcześniej zdarzać, bo jak wiemy - ślad urywa się na przystanku więc na 100% musiała albo zostać siłą wciągnięta do samochodu, albo weszła do niego dobrowolnie. Licze ogromnie, że ta sprawa kiedyś się wyjaśni