Farmakologiczne leczenie otyłości
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryFarmakologiczne leczenie otyłości
Hej, zakładam wątek nie widziałam strikte skierowanego na to. Czy ktoś z Was korzystał z farmakologicznego leczenia otyłości? Tabletki, zastrzyki? Pytam osób, które na prawdę miały/ mają problem. Stoję przed taką decyzją i nie wiem. Opinie są bardzo podzielone.
- sleep token
- Tritonotti
- Posty: 175
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am
Tak, odchudzanie. Nie miałam żadnych negatywnych efektów leczenia, poza zaparciami raz na jakiś czas. Połączone z siłownią, dietą redukcyjną i psychodietetykiem. Jak skończę macierzyński i karmienie, chcę do tego wrócić. Zniwelowana insulinooporność, z otyłości IIIst. zeszłam na Ist w tamtym czasie. Poza zadbaniem o siebie, było to przygotowanie pod ciążę. I z wybitnie zadowalającym efektem.
Koleżanka była na Rybelsusie i jest bardzo niezadowolona. Jedynie rozregulowało ją to w taki sposób, że nadal po roku od odstawienia próbuje unoromować wyniki.
Inna znajoma na Mounjaro - w mniej jak pół roku jest innym człowiekiem. Jestem w szoku, jak ją widzę.
Znajomy mojej mamy na odchudzanie z powodu cukrzycy IIst (człowiek już grubo na emeryturze) dość szybko miał ostrą niewydolność trzustki. Jak do wszystkich leków - trzeba podejść do tematu z głową, badać się, nie olewać wymaganych kontroli. I nie spieszyć. Spotkałam się z sytuacjami, że ludzie strasznie szybko podbijali dawkę O. Ja byłam 90% czasu na 0.5(!) i dalej miałam świetne wyniki redukcyjne. I osobista polecajka to pracować ze swoją głową w międzyczasie, nie bazować na samym leku. Mam wśród bliskich kogoś, kto miał na tyle spapraną relację z jedzeniem, że przejadał Mounjaro i nie schudł.
Jak coś chcesz konkretnego wiedzieć, pytaj.
Koleżanka była na Rybelsusie i jest bardzo niezadowolona. Jedynie rozregulowało ją to w taki sposób, że nadal po roku od odstawienia próbuje unoromować wyniki.
Inna znajoma na Mounjaro - w mniej jak pół roku jest innym człowiekiem. Jestem w szoku, jak ją widzę.
Znajomy mojej mamy na odchudzanie z powodu cukrzycy IIst (człowiek już grubo na emeryturze) dość szybko miał ostrą niewydolność trzustki. Jak do wszystkich leków - trzeba podejść do tematu z głową, badać się, nie olewać wymaganych kontroli. I nie spieszyć. Spotkałam się z sytuacjami, że ludzie strasznie szybko podbijali dawkę O. Ja byłam 90% czasu na 0.5(!) i dalej miałam świetne wyniki redukcyjne. I osobista polecajka to pracować ze swoją głową w międzyczasie, nie bazować na samym leku. Mam wśród bliskich kogoś, kto miał na tyle spapraną relację z jedzeniem, że przejadał Mounjaro i nie schudł.
Jak coś chcesz konkretnego wiedzieć, pytaj.
-
Sloikpowidel88
- BlondDoczep
- Posty: 149
- Rejestracja: śr sie 28, 2024 7:53 am
Tak, bralam zastrzyki na literke M.. schudlam 50kg w 7 miesiecy z silownia 5x w tyg i plywaniem tez 5x w tyg. Teraz juz nie biore, wage utrzymuje ale dalej cwicze 4x w tygodniu i jem zdrowo.
Efekty uboczne jak na kacu dzien po zastrzyku, oslabienie ogolnie ale Dopiero zobaczylam to po przestaniu. Kiedys schudlam 35kg w 4 miesiace bez farmakologi ale bylo duzo ciezej. Mam sporo znajomych ktorzy tez brali/biora i kazdy ma inne skutki uboczne i rezultaty. Ja po 1wszym zastrzyku bylam w szoku bo doslwonie zero zainteresowania jedzeniem, zero glodu jakby magia
w 1wszym miesiacu 14kg mi polecialo. Bralam od 2.5 dawki do 12 co miesiac zwiekszajac ale 12 byla dla mnie za duza wiec nie dokonczylam
, wtedy wymiotowalam i czulam sie strasznie wiec wrocilam na 10 I wtedy bylo spoko.
Ogolnie to super pomoc w odchudzaniu, ale jesli myslisz ze to zalatwi wszystkie problemy bez wprowadzenia zmian w twoich nawykach na stale to bedzie efekt jojo wiec warto o tym pamietac, ze po odstawieniu wszystko zalezy od Ciebie co sobie wypracowalas. To nie tania zabawa wiec lepiej zdecydowac sie w momencie w ktorym serio chcesz cos zmienic.
Plus mega wazne jest cwiczenie bo traci sie miesnie na tym i jak nie cwiczysz tonic ze jestes na leku.
Efekty uboczne jak na kacu dzien po zastrzyku, oslabienie ogolnie ale Dopiero zobaczylam to po przestaniu. Kiedys schudlam 35kg w 4 miesiace bez farmakologi ale bylo duzo ciezej. Mam sporo znajomych ktorzy tez brali/biora i kazdy ma inne skutki uboczne i rezultaty. Ja po 1wszym zastrzyku bylam w szoku bo doslwonie zero zainteresowania jedzeniem, zero glodu jakby magia
Ogolnie to super pomoc w odchudzaniu, ale jesli myslisz ze to zalatwi wszystkie problemy bez wprowadzenia zmian w twoich nawykach na stale to bedzie efekt jojo wiec warto o tym pamietac, ze po odstawieniu wszystko zalezy od Ciebie co sobie wypracowalas. To nie tania zabawa wiec lepiej zdecydowac sie w momencie w ktorym serio chcesz cos zmienic.
Plus mega wazne jest cwiczenie bo traci sie miesnie na tym i jak nie cwiczysz tonic ze jestes na leku.
-
FikolMikol
- Currently: planning drama
- Posty: 2115
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm
A czy brał ktoś tabletki?
Mam do zrzucenia 15-18kg. Własnymi siłami schudłam już 14 i waga stanęła od marca, za miesiąc idę do bariatry.
Chorób brak, badania w normie.
Na krótkiej konsultacji przed wizytą dostałam info od pani doktor że mogę się kwalifikować bo przy moim wzroście (1.50), bmi mam ok 30.
Nie wiem czy zastrzyki to dla mnie nie jest zbyt duża ingerencja, trochę się boję, czy ktoś ma doświadczenie z tabletkami? I ile kosztuje miesięczna kuracja
Mam do zrzucenia 15-18kg. Własnymi siłami schudłam już 14 i waga stanęła od marca, za miesiąc idę do bariatry.
Chorób brak, badania w normie.
Na krótkiej konsultacji przed wizytą dostałam info od pani doktor że mogę się kwalifikować bo przy moim wzroście (1.50), bmi mam ok 30.
Nie wiem czy zastrzyki to dla mnie nie jest zbyt duża ingerencja, trochę się boję, czy ktoś ma doświadczenie z tabletkami? I ile kosztuje miesięczna kuracja
- sleep token
- Tritonotti
- Posty: 175
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am
Tak, to prawda. Są badania, lepsza wchłanialność i przez to efektywność substancji (badania długotrwałe, bo 6-10 lat u cukrzyków). Pisałam u góry o jednej koleżance, co była na tabsach i rozjechało ją to kompletnie, ale może też być kwestia osobnicza. Ja osobiście bym nie brała tabsów - sama moja skleroza i to, że trzeba je brać codziennie by mnie nie przekonywało.unfaithfully pisze: ↑wt sie 05, 2025 10:10 am Nie bralam tabletek, ale ponoc zastrzyki daja lepsze efekty niz tabletki.
To może ja się wypowiem,po swoich przeżyciach. Brałam zastrzyki na M nieprzerwanie rok. Pod opieką lekarza. Schudłam 32kg.. pozbyłam się woreczka żółciowego w międzyczasie i przeorałam nimi wątrobę. Po kolejnych pobytach na oddziałach szpitalnych, z wynikami wątrobowymi tragicznymi, kazano kategorycznie odstawić ten lek,chyba że chcę doprowadzić do niewydolności wątroby i przeszczepu. Za każdym razem słyszałam że to jest syf i mają coraz więcej takich przypadków. Na dzień dzisiejszy nigdy nikomu bym tego nie poleciła, odradzam każdemu kto w ogóle zaczyna o tym myśleć. Na ten moment leczę się u hepatologa i gastroenterologa. Wcześniej nigdy nie miałam problemów z wątrobą. I boję się jakie skutki uboczne brania tego syfu będę miała w przyszłości.
- sleep token
- Tritonotti
- Posty: 175
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am
Tak, zaszłam w ciążę po schudnięciu z O. Odstawiłam O 3 miesiące przed tym, jak zaczęliśmy próby (utrzymanie diety, aktywności, itp.), bo na tym leku nie można (przeciwwskazania) zachodzić, mimo że dużo teraz jest o-babies.
- sleep token
- Tritonotti
- Posty: 175
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am
Jeszcze dopowiem - zaszłam nie z powodu O. a z tego, że zredukowałam mocno masę. Żeby nie było, że to magiczny specyfik na zachodzenie, bo tak nie jest. Jest szansa, że pomoże zniwelować jeden z głównych elementów problematycznych, owszem, ale tak samo pełno pań po operacjach żołądka zachodzi, a wcześniej nie mogło.
-
astronautka123
BMI 28. Mimo trzymania deficytu prawie nic nie chudłam. Poszłam do rodzinego, dostałam pakiet badań - wyszła insulinoopornosc.
Postanowiłam rozpocząć przygotode z saxendą.
Zrezygnowałam po 2 receptach. Czemu? Miałam ułożona w miarę dietę (na której nie chudlam ale przynajmniej nie tylam). Po rozpoczęciu kuracji praktycznie straciłam apetyt. Wszystko mi smierdzialo. Wszelkie zdrowe białkowe posiłki przestały mi smakować, przestalo mi smakować wszystko. Wyglądalo to tak, że zjadłam kilka kęsów tego co przygotowałam, reszta po kilku dniach takiego dziobania lądowała w koszu. Na koniec dnia mimo braku apetytu organizm domagał się "czegoś". Brakowało mi energii. Przestałam przygotować zdrowe posiłki, skoro i tak ich nie jadłam.
Lek powodował równiez ogromne mdłości mimo, że dość długo byłam na najniższej dawce.
Doszly zaparcia i wzdęcia brzucha więc mimo małej ilości spożywanego jedzenia brzuch nie był fajnie płaski.
Przez początkowy okres brania jedzenie też bardzo wolno się trawiło więc dlugo leżało mi na żołądku i niedobrze mi się odbijało.
Schudłam raptem 4 kg mimo praktycznie głodowania.
Także moim zdaniem ta metoda oddania jest dla osób, które mają problem z odstawieniem niezdrowego jedzenia i jedzą ponad miarę.
Postanowiłam rozpocząć przygotode z saxendą.
Zrezygnowałam po 2 receptach. Czemu? Miałam ułożona w miarę dietę (na której nie chudlam ale przynajmniej nie tylam). Po rozpoczęciu kuracji praktycznie straciłam apetyt. Wszystko mi smierdzialo. Wszelkie zdrowe białkowe posiłki przestały mi smakować, przestalo mi smakować wszystko. Wyglądalo to tak, że zjadłam kilka kęsów tego co przygotowałam, reszta po kilku dniach takiego dziobania lądowała w koszu. Na koniec dnia mimo braku apetytu organizm domagał się "czegoś". Brakowało mi energii. Przestałam przygotować zdrowe posiłki, skoro i tak ich nie jadłam.
Lek powodował równiez ogromne mdłości mimo, że dość długo byłam na najniższej dawce.
Doszly zaparcia i wzdęcia brzucha więc mimo małej ilości spożywanego jedzenia brzuch nie był fajnie płaski.
Przez początkowy okres brania jedzenie też bardzo wolno się trawiło więc dlugo leżało mi na żołądku i niedobrze mi się odbijało.
Schudłam raptem 4 kg mimo praktycznie głodowania.
Także moim zdaniem ta metoda oddania jest dla osób, które mają problem z odstawieniem niezdrowego jedzenia i jedzą ponad miarę.