In vitro
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryIn vitro
Dziewczyny, możecie podzielić się waszymi doświadczeniami w drodze po upragnione dziecko? Byliśmy pacjentami UCZKiN w Warszawie, w poniedziałek mieliśmy mieć wizytę kwalifikacyjną do rządowego programu In vitro ale odwołali ją dzisiaj
podejrzewamy, że przez brak środków bo dzwoniłam dzisiaj do Bociana w Warszawie i prowadzą póki co listę do wizyty kwalifikacyjnej. Nie chcemy dłużej czekać i chyba podejdziemy do procedury prywatnie. Z jakimi kosztami musieliście się mierzyć?
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4941
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Przykucnę tu.
Zależy od kliniki, my w Krakowie załapaliśmy się w sierpniu, ale czekaliśmy z 4 miesiące na liście rezerwowej. Ja bym radziła Wam się pozapisywać na listy rezerwowe w różnych klinikach, nam też mówili że dopiero w przyszłym roku, a jednak zadzwonili i już ruszyliśmy.
Co do kosztów bez programu to myślę, że pewnie trzeba się liczyć z kwotą w granicach min 20tys włączając leki (niestety kosztowne), wizyty i dodatkowe badania.
Co do kosztów bez programu to myślę, że pewnie trzeba się liczyć z kwotą w granicach min 20tys włączając leki (niestety kosztowne), wizyty i dodatkowe badania.
Jedna z wiodących klinik w Warszawie - przy zapisaniu się we wrześniu tego roku - termin na listopad (być może tak szybko ponieważ w grę wchodził sam transfer zarodka). Pierwsze IFV miałam w 2024 roku, bez programu, koszt całkowity ok 30 tys.
Podchodziłam 11 lat temu, więc teraz ceny to inna bajka. Z tym że udało się dopiero przy trzeciej procedurze (4 transfer), bo dopiero wówczas udało mi się z pobranej i zapłodnionej komórki dociągnąć do blastocysty. Wszystkie wcześniejsze podane oocyty (3 doba), nie chciały z nami zostać.
-
CiotkaRewelacja
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 211
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Zacznijcie leczenie już teraz w wybranej klinice i róbcie dodatkowe badania i stymulację jeśli to u was ma prawo zadziałać a od stycznia wskoczycie na listę pacjentów IVF jak pojawią się środki
Na szczęście środki już się pojawiły. Jeszcze w tym miesiącu mamy kwalifikacje. Jakie były u was powody? U nas czynnik męski więc mam nadzieję że chociaż biorąc pod uwagę to że ja nie jestem obciążona niczym wszystko się uda chociaż oczywiście to niczego nie gwarantuje. Znam przypadek gdzie przez 1,5 roku nie wychodziło, wszystkie badania ok z obu stron więc już chyba psychika zrobiła swoje…
-
CiotkaRewelacja
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 211
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Psychika nigdy nie działa w ten sposób przerabiałam to z lekarzem i psychologiem. Psychika według mojej kliniki i lekarza, chroni kobietę przed ciążą w ekstremalnych przypadkach, typu wojna, głód, zła sytuacja rodzinna i może nie dochodzić do owulacji po prostu i występują zaburzenia hormonalne spowodowane długotrwałym stresem. Ale jak ktoś ma stymulowaną owualcje, przyjmuje zastrzyki i ma monitoring owulacji to psychika nie ma tu nic do tego niestety. Jak ktoś ma wyniki dobre a nie wychodzi mimo stymulacji, to kwestia głębszej diagnostyki, może kwestia immunologi, zaburzeń implantacji, stanu zapalnego itp.Marjan pisze: ↑pt paź 09, 2026 2:39 pm Na szczęście środki już się pojawiły. Jeszcze w tym miesiącu mamy kwalifikacje. Jakie były u was powody? U nas czynnik męski więc mam nadzieję że chociaż biorąc pod uwagę to że ja nie jestem obciążona niczym wszystko się uda chociaż oczywiście to niczego nie gwarantuje. Znam przypadek gdzie przez 1,5 roku nie wychodziło, wszystkie badania ok z obu stron więc już chyba psychika zrobiła swoje…
Też czynnik męski więc trzymam kciuki za was
Podchodziliście komercyjnie czy w ramach programu rządowego? Czy pomimo tego że problemem był czynnik męski przyjmowałaś zastrzyki stymulujące? Czytam różne grupy i podobno zdarza się, że próby są podejmowane przy naturalnym cyklu. U mnie problemem może być niskie AMH tzn. 0,7 ale myślę, że to już kwestia wieku bo za chwilę będę miała 36 lat. Estradiol, TSH, FSH, LH w normie. Przyjmuję koenzym q10, kwas foliowy, witaminę D3 i kwasy omega zgodnie z zaleceniami.CiotkaRewelacja pisze: ↑pt paź 09, 2026 5:50 pm Psychika nigdy nie działa w ten sposób przerabiałam to z lekarzem i psychologiem. Psychika według mojej kliniki i lekarza, chroni kobietę przed ciążą w ekstremalnych przypadkach, typu wojna, głód, zła sytuacja rodzinna i może nie dochodzić do owulacji po prostu i występują zaburzenia hormonalne spowodowane długotrwałym stresem. Ale jak ktoś ma stymulowaną owualcje, przyjmuje zastrzyki i ma monitoring owulacji to psychika nie ma tu nic do tego niestety. Jak ktoś ma wyniki dobre a nie wychodzi mimo stymulacji, to kwestia głębszej diagnostyki, może kwestia immunologi, zaburzeń implantacji, stanu zapalnego itp.
Też czynnik męski więc trzymam kciuki za was
-
CiotkaRewelacja
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 211
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
W ramach programu i tak zastrzyku jak najbardziej. U mnie wszystko było na cyklu sztucznym bo ja z kolei mam insulinoopornosc i czasem owulacja się rozjeżdżała.Marjan pisze: ↑pt paź 09, 2026 8:38 pm Podchodziliście komercyjnie czy w ramach programu rządowego? Czy pomimo tego że problemem był czynnik męski przyjmowałaś zastrzyki stymulujące? Czytam różne grupy i podobno zdarza się, że próby są podejmowane przy naturalnym cyklu. U mnie problemem może być niskie AMH tzn. 0,7 ale myślę, że to już kwestia wieku bo za chwilę będę miała 36 lat. Estradiol, TSH, FSH, LH w normie. Przyjmuję koenzym q10, kwas foliowy, witaminę D3 i kwasy omega zgodnie z zaleceniami.
Dobrze że przyjmujesz witaminy to zawsze pomaga. To AMH nie jest sz takie małe ludzie z dużo mniejszym mają powodzenie