Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Nagłe porzucenie

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
pitupitu
ZdalnaFanka
Posty: 460
Rejestracja: sob lis 05, 2022 9:46 pm

Re: Nagłe porzucenie

Post autor: pitupitu »

Bardzo współczuję, musisz się czuć naprawdę okropnie :(
Na takie doły życiowe najlepsza byłaby wizyta u psychologa, może też jakieś leki by się przydały, powinien cię obejrzeć profesjonalista.

Jak już poczujesz się silniejsza i ustabilizowana i gotowa na powrót na aplikacje randkowe to poczytaj o Burned Haystack Dating Method wymyślonej przez amerykańską profesor retoryki. Ostatnio wydała książkę o tym samym tytule, prowadzi tez konto na Insta i zamknięta grupę na FB. IMHO nic lepszego nie wymyślono.

Na koniec dodam, że pracuję w branży ślubnej w jednym z największych miast w PL i dzisiaj większość panien młodych ma ok35 lat. Kiedy zaczynałam prace w branży w 2010r za mąż wychodziły dziewczyny zaraz po studiach, dzisiaj zdarza się to baaaardzo rzadko.
Awatar użytkownika
hanak2
BlondDoczep
Posty: 128
Rejestracja: pt sie 30, 2024 12:33 pm

Post autor: hanak2 »

Przykro mi, że ciebie to spotkało.
To trudne, ale zobacz, jak wasze dalsze życie miałoby wyglądać, gdy on się już teraz tak zachowywał.
Rozumiem ciśnienie, że chcesz mieć rodzinę, męża. Niestety powiem oklepane, tego nie da się przyspieszyć ani wymusić. Do tego jak będziesz miała pecha, to wykorzysta cię taki, który wyczuje, że bardzo chcesz się ustatkować, będzie cię mamił, a na koniec zostawi. Postaraj się zainwestować w rozwój osobisty, popracuj nad poczuciem własnej wartości. Faceta możesz poznać w pracy, podczas uprawiania hobby, przez wspólnych znajomych. Na appkach, wiadomo, są też tacy, którzy rzeczywiście chcą kogoś znaleźć, ale myślę, że większość ma inny cel.
Dafneeee12
Gacie z oceanu
Posty: 44
Rejestracja: sob paź 25, 2025 9:07 pm

Post autor: Dafneeee12 »

Mogę pocieszyć Cię jedynie w ten sposób, że naprawdę powinnaś być wdzięczna losowi, że tak niestabilnie psychicznie facet z samotnymi wyjazdami, w których nie widział Ciebie, tak samo jak w swoim domu (cholera wie, czy by nie znalazł kolejnej wymówki, znam małżeństwo, które mieszkało z 2 dzieci i psem w kawalerce, może nie było im jakoś bardzo komfortowo, ale chcieć to móc) nie jest już w Twoim życiu. Ja dopiero w moim obecnym związku (mam 31 lat) zrozumiałam, że to wszystko powinno być proste, bez żadnej walki o uwagę. Mi w sumie w pół roku ostatnie zmieniło się całe życie - zaszłam w ciążę i za miesiąc biorę ślub - a spotykamy się od końca listopada. Nie poddawaj się, nawet nie wiesz, kiedy życie Cię zaskoczy. Ja też już myślałam, że zostanę starą panną, bo trafiałam na naprawdę tępych narcystycznych dupkow, a tu proszę.