Pytanie do osób które były w ciąży albo mają bliskie znajome i wiedzą co i jak
Czy te osoby które bardzo tyją w ciąży/mają problem ze schudnięciem po- to czy to jest tylko ich decyzja? Nie dbają o zdrowe jedzenie i tryb życia?
Wiadomo, że są takie przypadki, że całą ciąże trzeba leżeć i odpoczywać i wtedy na pewno jest bardzo trudno nie jeść za dużo ale myślicie, że to jak wyglądamy w ciąży jest bardzo zależne od nas czy raczej kwestia losu i loterii hormonalnej?
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń, w moim towarzystwie wszystkie ciotki/kuzynki/koleżanki nabierały wagi książkowo i praktycznie 3 miesiące po porodzie waga taka jak i przed albo i mniejsza a wcale się na tym nie skupiały wręcz przeciwnie duże skupienie na dzieciach.
forma i tycie w ciąży
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRównież chętnie poczytam odpowiedzi. Wiadomo że sam fakt ciąży, zatrzymanej wody itd to jakieś dodatkowe kilogramy, ale no zastanawia mnie dlaczego niektóre zdrowe kobiety tyją może 10 a inne 30, bo raczej dziecko tyle nie waży
Moim zdaniem, niestety u większości kobiet panuje przekonanie, że po ciąży przecież się schudnie i można jeść ile i co się chce. Są oczywiście przypadki, że organizm nie funkcjonuje prawidłowo i tyje się z powietrza, ale jest to maly procent będący pod ścisłą kontrolą ginekologa i dietetyka/diabetologa itd.
Przyjaźniłam się z jedną dziewczyną i w czasach liceum miała kilkanaście kg niedowagi. Gdy zaszła w ciążę przytyła tak, że teraz waży prawie 2 razy tyle ile ważyła właśnie w liceum:) przytyła 40 kg, nie potrafi schudnąć, bo w ciazy i po porodzie jadła bardzo duzo śmieciowego żarcia.oliw33ka pisze: ↑czw lip 09, 2026 9:16 pm Pytanie do osób które były w ciąży albo mają bliskie znajome i wiedzą co i jak
Czy te osoby które bardzo tyją w ciąży/mają problem ze schudnięciem po- to czy to jest tylko ich decyzja? Nie dbają o zdrowe jedzenie i tryb życia?
Wiadomo, że są takie przypadki, że całą ciąże trzeba leżeć i odpoczywać i wtedy na pewno jest bardzo trudno nie jeść za dużo ale myślicie, że to jak wyglądamy w ciąży jest bardzo zależne od nas czy raczej kwestia losu i loterii hormonalnej?
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń, w moim towarzystwie wszystkie ciotki/kuzynki/koleżanki nabierały wagi książkowo i praktycznie 3 miesiące po porodzie waga taka jak i przed albo i mniejsza a wcale się na tym nie skupiały wręcz przeciwnie duże skupienie na dzieciach.
W jakimś stopniu sama sobie udzieliłaś odpowiedzi na to pytanieoliw33ka pisze: ↑czw lip 09, 2026 9:16 pm Pytanie do osób które były w ciąży albo mają bliskie znajome i wiedzą co i jak
Czy te osoby które bardzo tyją w ciąży/mają problem ze schudnięciem po- to czy to jest tylko ich decyzja? Nie dbają o zdrowe jedzenie i tryb życia?
Wiadomo, że są takie przypadki, że całą ciąże trzeba leżeć i odpoczywać i wtedy na pewno jest bardzo trudno nie jeść za dużo ale myślicie, że to jak wyglądamy w ciąży jest bardzo zależne od nas czy raczej kwestia losu i loterii hormonalnej?
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń, w moim towarzystwie wszystkie ciotki/kuzynki/koleżanki nabierały wagi książkowo i praktycznie 3 miesiące po porodzie waga taka jak i przed albo i mniejsza a wcale się na tym nie skupiały wręcz przeciwnie duże skupienie na dzieciach.
Słusznie zauważyłaś, że w większości przypadków dokładnie same sobie to robimy- TO, czyli jakieś absurdalne przybieranie 30 kg. Oczywiście nie piszę o kobietach, które mają zagrożoną ciąże i ich aktywność ogranicza się w sumie tylko do korzystania z toalety, a dodatkowo przyjmują jakieś leki na podtrzymanie ciąży. Wtedy naprawdę nie da się nie przytyć sporo, ponieważ nie zrobisz sobie deficytu kalorycznego z tytułu leżenia, bo przecież dosłownie musisz w sobie ,,wyprodukować'' zdrowego człowieka. Plus brak ruchu wiąże się ze słabym krążeniem, a więc zatrzymywaniem wody w organizmie.
Loterią hormonalną bym tego nie nazwała, bo owszem, tak po prostu przez zawirowania hormonalne możesz sporo przytyć, ale głównie jest to woda zatrzymana w organizmie. Oczywiście hormony mogą totalnie zaburzyć Twoją chęć, lub niechęć do jedzenia. Są kobiety, które niestety dosłownie rzygają na samą myśl i jakimkolwiek jedzeniu, więc wręcz potrafią sporo schudnąć w czasie ciąży, a są takie, które będą miały ochotę na wszystko i to w dziwacznej konfiguracji. Ale to już jest nasza decyzja, czy się temu poddamy i popłyniemy na zasadzie ,,no dobra, chociaż raz w życiu nie będę sobie niczego odmawiać''. Ale to raz w życiu trwa 9 miesięcy, więc jak się nie nabawić sporej nadwagi? Więc tak, dosłownie same sobie to robimy. Tu nie ma co zaklinać rzeczywistości i usprawiedliwiać się, że przecież byłam w ciąży, więc miałam prawo się roztyć.
Wszystkie koleżanki z mojego otoczenia po urodzeniu dziecka w ciągu kilku miesięcy odzyskały dawną sylwetkę. Pewnie, że ciąża zmienia ciało, czasem jego proporcje, ale zdrowa kobieta, która dbała o to, co je w ciąży, tak jak dbała o jakość posiłków cały czas, w ciągu roku odzyskuje ,,swoją'' sylwetkę. To są wymówki, które się stosuje w stylu: no tak, ty to masz figurę, ale po dzieciach to się zmieni. Ech. moja koleżanka urodziła 5 dzieci. Pierwsze, gdy miała 20 lat, piąte mając 40 lat. Poznałyśmy się na bieganiu- ona biegała z 4 miesięcznym synem, później biegała z dwójką. Miała różne samopoczucie w trakcie każdej ciąży i każda była inna, ale zawsze spacerowała. Nie trenowała, ale bez względu na pogodę spacerowała.
Mam tylko 1 koleżankę, która roztyła się nie w ciąży, ale po urodzeniu dziecka. 30 lat była szczupła, jadła, co chciała. W ciąży wyglądała normalnie. Zaraz po urodzeniu dziecka również. Po roku jej nie poznałam. Dosłownie. Ale mam wrażenie, że być może wynikało to bardziej z problemami w życiu prywatnym, a stres z tym związany zajadała.
W rodzinie mam przypadki takie, że zaraz po moim urodzeniu z mojej mamy spadały spodnie, bo nie przytyła nawet 10 kg, a po tygodniu od porodu miała ponad 10 kg na minusie. Moja kuzynka była szczupłą nastolatką, a gdy urodziła w ciągu 5 lat 2 synów, to schudła tak bardzo, że nie da się tego opisać. Teraz ma ponad 45 lat i nadal jest niesamowicie szczupła. Wiesz, to w ogromniej mierze wiąże się z tym, jak się odżywiamy. Chyba znam więcej kobiet, które nie tylko szybko wróciły do wagi sprzed ciąży, ale wręcz sporo schudły. Bo...karmisz piersią (wówczas zapotrzebowanie kaloryczne jest o kilkaset kcal większe), bo nie przesypiasz nocy, bo nosisz dziecko na rękach, bo czujesz po prostu stres o maleństwo zwłaszcza, gdy to 1 dziecko, bo chodzisz z dzieckiem na spacery nawet jeśli tego nie lubisz, ale wiesz, że to dla zdrowia dziecka, bo często po prostu zapominasz zjeść, a gdy czujesz głód, to dziecko akurat zaczyna ryczeć
Dzien dobry 
Ja z ciąży zagrożonej, od 8tc leżącej na podtrzymaniu.
Nie pilnowałam się, jadłam co chciałam. Moim ulubionym jedzeniem były obwarzanki, nicnacsy i popcorn.
I teraz uwaga: przytyłam dokładnie tyle samo, ile we wcześniejszej ciąży, kiedy na maxa pilnowałam tego co jem, bałam się każdego kilograma, dużo spacerowałam i remontowałam mieszkanie
i miałam wtedy wrażenie, że tyję od powietrza.
Moim zdaniem tu jest naprawdę duża rola genetyki ;)
Ja z ciąży zagrożonej, od 8tc leżącej na podtrzymaniu.
Nie pilnowałam się, jadłam co chciałam. Moim ulubionym jedzeniem były obwarzanki, nicnacsy i popcorn.
I teraz uwaga: przytyłam dokładnie tyle samo, ile we wcześniejszej ciąży, kiedy na maxa pilnowałam tego co jem, bałam się każdego kilograma, dużo spacerowałam i remontowałam mieszkanie
Moim zdaniem tu jest naprawdę duża rola genetyki ;)