Komunia bez matki?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryKomunia bez matki?
Hej, potrzebuje pomocy w temacie komunii. Jestem z moim partnerem 2 lata. Jest po rozwodzie, dziecko jest przy nim. Doszło do zdrady ze strony byłej żony, przed rozwodem była już w ciąży z nowym partnerem. Wyprowadziła się do innego miasta i tam z nowym mężem wychowuje swoje 2 dziecko. Z 1 dzieckiem praktycznie nie utrzymuje kontaktu, nikt nie wie co jest tego przyczyną, nie płaci też alimentów dobrowolnie, ściąga je komornik, ma ograniczone prawa rodzicielskie. Jest pokłócona ze swoją rodziną i nie ma z nimi dobrych relacji. Jej rodzice, siostra i dalsza rodzina interesuja się dzieckiem. Mój partner mieszka z dzieckiem i swoją Mamą, to ona pomaga mu najwięcej w opiece nad dzieckiem. Zbliża się komunia, ja będę występować tam w roli “Macochy" z córką mojego partnera mam super kontakt, bardzo się lubimy. Od początku zajęłam się całą organizacją przyjęcia komunijne go od znalezienia sali po prezenciki dla gości. Na uroczystość jest zaproszona najbliższa rodzina strony ojca dziecka jak i matki. Od strony matki dziecka: chrzestna, dziadkowie i pradziadkowie ze względu na dobry kontakt. Mój partner postanowił nie zapraszać matki dziecka a sama matka dziecka w żaden sposób nie instresuje się komunia chociaż ma o niej wiedzę. Potrafi się za to odzywać smsowo w sprawie zdjęcia komornika (jedyny temat o jakim pisze bo o dziecko nie pyta) . Do komunii pozostało 2 tygodnie, zaczynam się zastawiać czy słusznie że mój partner nie zaprosił swojej byłej żony dla dobra dziecka. Z tymże dziecko nawet jej nie uwzględniło w liście gości chociaż nie ma o niej złego zdania, po prostu wie że matka rzadko pojawia się w jej życiu. Dużo osób z otoczenia mówi że to matka dziecka powinna się zainteresować tematem i że powinna w tym uczestniczyć a nie być zaproszana jak gość. Co o tym sądzicie? I jeszcze jedna kwestia, kto powinien udzielić błogosławieństwa dziecku? Ojciec dziecka wraz ze mną swoją nową partnerką? Czy może powinna być to matka chrzestna jeśli biologiczna matka nie pojawiła by się na komunii? Będę wdzięczna za Wasze opinie 
- katarzynarmong
- Naczelny Zapierdalacz
- Posty: 508
- Rejestracja: pn paź 07, 2024 4:10 pm
Uważam, że właśnie dla dobra dziecka matka nie powinna być zaproszona na komunię i oby nie przyszło jej do głowy zjawić się tam, nawet w kościele, tak po prostu. Ona w życiu tego dziecka nie funkcjonuje, nie pełni żadnej roli - gdyby się nagle znikąd pojawiła na komunii, która też może być emocjonującym wydarzeniem - przysporzy tylko złych emocji. Jeśli przede wszystkim dziecko nie uwzględnia jej jako osoby, którą chciałoby zaprosić - to zdecydowanie niech ona nie bierze w tym udziału. Super z Waszej strony i ze strony rodziny tej marki, że interesuja się dzieckiem, utrzymują kontakty, są w jego życiu po prostu, a ona po prostu nie jest tam potrzebna. Nie miej też z tego powodu żadnych wyrzutów - to dla dziecka zdecydowanie lepiej naprawdę.
Jeśli chodzi o błogosławieństwo - tak bardziej "kościelniej" to lepiej, żeby matka chrzestna udzieliła błogosławieństwa.
Jeśli chodzi o błogosławieństwo - tak bardziej "kościelniej" to lepiej, żeby matka chrzestna udzieliła błogosławieństwa.
It's a moo point. Like a cows opinion...it just doesn't matter...
It's moo.
It's moo.