Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

JAK WAM SIĘ UDAŁO

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
odpalskreta
KlasaBiznes
Posty: 590
Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm

Power JAK WAM SIĘ UDAŁO

Post autor: odpalskreta »

Hej, pytanie do osób które faktycznie straciły na wadze.
Co faktycznie przyczyniło się do tego że udało się wam schudnąć.? Sam deficyt? Dieta? Ćwiczenia?
Podzielcie się swoimi historiami i może jakimiś wskazówkami i tipami co polecacie żeby sobie usprawnić ten proces?
Awatar użytkownika
JagodAgata
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: sob mar 30, 2024 9:12 pm

Post autor: JagodAgata »

odpalskreta pisze: czw mar 19, 2026 8:51 am Hej, pytanie do osób które faktycznie straciły na wadze.
Co faktycznie przyczyniło się do tego że udało się wam schudnąć.? Sam deficyt? Dieta? Ćwiczenia?
Podzielcie się swoimi historiami i może jakimiś wskazówkami i tipami co polecacie żeby sobie usprawnić ten proces?
dieta low carb, ruch, sauna i morsowanie ;)
awkward
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:49 am

Post autor: awkward »

odpalskreta pisze: czw mar 19, 2026 8:51 am Hej, pytanie do osób które faktycznie straciły na wadze.
Co faktycznie przyczyniło się do tego że udało się wam schudnąć.? Sam deficyt? Dieta? Ćwiczenia?
Podzielcie się swoimi historiami i może jakimiś wskazówkami i tipami co polecacie żeby sobie usprawnić ten proces?
Deficyt i spacery. Z treningami to trochę miałam zrywy, raz jakieś domowe siłowe, raz rower, ale tak naprawdę najbardziej pilnowałam tego żeby robić codziennie te 7k kroków minimum. Do tego pilnowanie snu (u mnie to 7,5-8,5 godziny). I praca głową (zrozumienie kiedy sięgam po jedzenie – że czasem po prostu zajadam emocje albo jem z nudów i zauważenie tych mechanizmów znacząco pomogło mi już nad nimi panować). Najbardziej chciałam się oduczyć takiego mechanicznego sięgania po jedzenie albo jedzenia do oporu czy w ogóle jedzenia za dużych porcji i tu zrobiłam chyba największy postęp.

No i jem se jakieś lody czy inne pizzki od czasu do czasu, ale te 80% czasu to po prostu mniej przetworzona żywność i baaaardzo dużo warzyw, owoców.

No i nie miałam turbo deficytu, więc też to nie była jakaś super walka o przetrwanie. Spadek ok. 0,5 kg tygodniowo, czasem waga stała ale udało się zejść 12kg w jakieś pół roku i teraz pół roku sobie to trzymam. Nie muszę chudnąć więcej więc teraz moim celem jest utrzymanie nawyków i dbanie o to żeby jakiś ruch mieć regularnie ( mam pracę siedzącą z domu).