Hej. To jest jedna z tych spraw o których nie mogę zapomnieć i czuję złość do tego jak działała policja jeszcze nie tak dawno temu bo, gdyby nie ich niedbałość wiele sytuacji mogłoby się skończyć zupełnie inaczej....
Dziewczynka zaginęła w '95 w wieku 14nastu lat w Pile. Postanowiła pojechać do pobliskiej księgarni po książkę do języka angielskiego. Daria miała przejść zaledwie 20 metrów, wsiąść do autobusu i podjechać dwa przystanki. Do księgarni ponoć nigdy nie dotarła, rozpłynęła się w powietrzu. Mało świadków, mało śladów, które mogłyby wskazać, co wydarzyło się na trasie pomiędzy domem, a księgarnią. Całe zaginięcie owiane jest dużą tajemnicą. Policja na początku oczywiście zbagatelizowała zaginięcie, rodzina zaczęła jej szukać jeszcze tego samego po południa. Ponoć jakiś czas temu AX przejęło tę sprawę, ale chyba nie ma żadnych nowych wieści. Bardzo smutna historia... Oczywiście mało prawdopodobne, żeby po takim czasie żyła, ale w przypadku takich spraw czasami się zastanawiam czy jakiś zwyrol jej gdzieś nie przetrzymuje;(
Daria Młynarczyk
Moderator: verysweetcherryRowniez nie bylo mnie jeszcze na swiecie.
Nie ma duzo informacji;( jedynie czytalam na kilku blogach czy slucham na podcastach. Bardzo smutna historia, tym bardziej, ze oficjalne poszukiwania przez policje ruszyły dopiero po dwóch dobach…. dziewczyna byla ponoc skromna, raczej zamknieta w sobie, introwertyczna.
Przez te wszystkie lata nie zgłosil sie ani jeden świadek, ktory cos widział…
Ciekawe jest to, że Ax podjęli się w 2021 tej sprawy, jednak nie znalazlam zadnej nowszej wzmianki w tym temacie. Okropnie smutna historia;(
Poczytałam trochę na ten temat, Daria mieszkała w domu obok którego przejeżdżam codziennie do pracy, przystanek autobusowy jest tuż pod domem (obejść tylko blok, bo klatka jest z drugiej strony). Podobno sąsiadka widziała ją na tym przystanku, ale nie wie czy Daria wsiadła do autobusu. Jechała do centrum miasta w środku dnia, więc nie wydaje mi się, że została wciągnięta do samochodu - to jest miejsce w mieście, które jest bardzo ruchliwe o godzinie 14/15/16 (w 95 Piła liczyła 75k mieszkańców, teraz podobnie, dlatego twierdzę, że w tamtym czasie ruch był podobny). Jedynie na co się natknęłam na lokalnej grupie to komentarz osoby, która pamięta sprawę. Twierdziła, że w tamtym czasie były głosy, że Daria była widziana na ulicy Bydgoskiej (zupełnie nie po drodze do biblioteki, inna część miasta, zależy od numeru, ale to mogły być nawet okolice wylotówki na Bydgoszcz, to jest długa ulica), albo na Jadwiżynie (też inna część miasta, może już wtedy był bezpośredni autobus łączący te 2 części miasta? niestety nie wiem)telesrele pisze: ↑pn sty 19, 2026 8:54 pm Rowniez nie bylo mnie jeszcze na swiecie.
Nie ma duzo informacji;( jedynie czytalam na kilku blogach czy slucham na podcastach. Bardzo smutna historia, tym bardziej, ze oficjalne poszukiwania przez policje ruszyły dopiero po dwóch dobach…. dziewczyna byla ponoc skromna, raczej zamknieta w sobie, introwertyczna.
Przez te wszystkie lata nie zgłosil sie ani jeden świadek, ktory cos widział…
Ciekawe jest to, że Ax podjęli się w 2021 tej sprawy, jednak nie znalazlam zadnej nowszej wzmianki w tym temacie. Okropnie smutna historia;(
Wydaje mi się, że kojarzę jej rodziców z widzenia. Tata bardziej pogodny, otwarty, mama raczej wycofana. Kilka lat przed zaginięciem Darii rodzice stracili najmłodszą córkę, z tego co wyczytałam i zrozumiałam to utonęła.
-
piorunek18
- RoyalBaby
- Posty: 15
- Rejestracja: wt kwie 29, 2025 7:43 pm
Być może Daria czekała na przystanku na autobus, ale wcześniej pojawił się ktoś znajomy i zaproponował, że ją podwiezie, ona wsiadła i dalej już wiadomo co mogło się wydarzyć.
xnyxx pisze: ↑pn sty 19, 2026 10:45 pm Poczytałam trochę na ten temat, Daria mieszkała w domu obok którego przejeżdżam codziennie do pracy, przystanek autobusowy jest tuż pod domem (obejść tylko blok, bo klatka jest z drugiej strony). Podobno sąsiadka widziała ją na tym przystanku, ale nie wie czy Daria wsiadła do autobusu. Jechała do centrum miasta w środku dnia, więc nie wydaje mi się, że została wciągnięta do samochodu - to jest miejsce w mieście, które jest bardzo ruchliwe o godzinie 14/15/16 (w 95 Piła liczyła 75k mieszkańców, teraz podobnie, dlatego twierdzę, że w tamtym czasie ruch był podobny). Jedynie na co się natknęłam na lokalnej grupie to komentarz osoby, która pamięta sprawę. Twierdziła, że w tamtym czasie były głosy, że Daria była widziana na ulicy Bydgoskiej (zupełnie nie po drodze do biblioteki, inna część miasta, zależy od numeru, ale to mogły być nawet okolice wylotówki na Bydgoszcz, to jest długa ulica), albo na Jadwiżynie (też inna część miasta, może już wtedy był bezpośredni autobus łączący te 2 części miasta? niestety nie wiem)
Wydaje mi się, że kojarzę jej rodziców z widzenia. Tata bardziej pogodny, otwarty, mama raczej wycofana. Kilka lat przed zaginięciem Darii rodzice stracili najmłodszą córkę, z tego co wyczytałam i zrozumiałam to utonęła.
Rodzice kontaktowali się z Jackowskim i przekazal, ze w jego wizji dziewczynka wsiadla do czerwona busa dobrowolnie, czyli znala sprawce (osobiscie traktuje takie informacje z przymrużeniem oka, wiadomo)
„Z nieoficjalnych źródeł wynika, że wizja Pana Krzysztofa jest w dużej mierze trafna. Jeden z sąsiadów Darii miał posiadać samochód odpowiadający rysopisowi. Mężczyzna oczywiście w toku postępowania był przesłuchany przez policję, jednak na badanie wariografem już zgody nie wyraził.” -ale mysle, ze to najbardziej trafna opcja, musiala znac sprawce i albo wsiasc do samochodu albo moze nawet nie wyszla z budynku (?)
Ja czytalam z kolei, ze corke, stracili w wieku 3 lat przez porażenie prądem;( Biedni ludzie, ile musi przejsc w zyciu. Tez czytałam, że byli bardzo zaangażowani w zaginiecie Darii i na własną rękę sprawdzali wiele tropów