Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zjawiska paranormalne 👻

Moderator: verysweetcherry
Awatar użytkownika
JagodAgata
Gacie z oceanu
Posty: 42
Rejestracja: sob mar 30, 2024 9:12 pm

Re: Zjawiska paranormalne 👻

Post autor: JagodAgata »

a ja widziałam "coś" nie sama, tylko razem z partnerem. W tej samej chwili, poczuliśmy obecność i spojrzeliśmy w tą samą stronę. Do dzisiaj nie wiemy co to było i mamy ciary na samo wspomnienie.
Awatar użytkownika
Letsalwaysbe
Channelka
Posty: 30
Rejestracja: śr lis 20, 2024 12:19 pm

Post autor: Letsalwaysbe »

Ja mam dziwną do wyjaśnienia historię sprzed lat. Byłam wtedy w liceum i po lekcjach, w ramach dorabiania do kieszonkowego, przyprowadzałam z przedszkola dzieci sąsiadów, po czym przekazywałam je pod opiekę innej starszej sąsiadce. W każdym razie, tego dnia w szkole na nudnej lekcji, przeglądałyśmy z koleżanką katalog Avon (relikt przeszłości) no i z nudów i dla beki, z jednej ze stron wycięłam faceta i przykleiłam sobie na zeszyt, na okładkę, taśmą klejąca bardzo dokładnie. Moja koleżanka zrobiła to samo z innym obrazkiem.
Po lekcjach, poszłam po te dzieciaki, wcześniej jeszcze zahaczyłam o swój dom gdzie m.in. zostawiłam plecak. No i kiedy już byliśmy w ich mieszkaniu, jak zawsze rozpakowanie plecaków itd., no i z worka na buty tej małej dziewczynki wypadł jakiś obrazek, podnoszę a to ten sam koleś z Avonu, tak samo nawet wycięty jak ten mój na okładce. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, w tak znakomity przykład koincydencji. Dodam, że nie było to wycięte z okładki, tylko jakaś strona sto-ileś zupełnie losowy, mały obrazek faceta reklamującego perfumy. Pytam dziewczynki, co to i skąd masz, ona wzruszyła ramionami i mówi, że nie wie. Wróciłam do domu, sprawdzam ten swój zeszyt i naklejka jak była tak byla, przyklejona do okładki.
Awatar użytkownika
Mozarella
Koczkodan
Posty: 106
Rejestracja: ndz wrz 29, 2024 4:36 pm

Post autor: Mozarella »

Wszystkie historie z duchem w tle zdarzały sie w moim domu po czyjejś śmierci.

Kiedy miałam 8 lat zmarł mój wujek, brat mamy z ktorym mieszkaliśmy w jednym domu tylko na różnych piętrach. Mam bardzo żywe wspomnienie tego, że leżałam na łóżku i z jakiegoś powodu zaczęłam zastanawiać się jakby to było jakby mój wujek umarł. Wtedy chyba nawet skarciłam się w myślach i bardzo mi ulżyło kiedy wujek przeszedł do naszego mieszkania. Byłam wtedy sama bo mama wyszła do sklepu. Powiedział mi, ze on juz wychodzi. Pamiętam, ze powiedziałam mu, żeby kupił mi coś słodkiego. Bo zawsze to robił jak wychodził. On mi pomachał i wyszedł. Wtedy już leżał martwy pietro niżej.
[To samo przeczucie mialam wiele lat pozniej przy smierci mojego dziadka i samob***wie kuzyna. ] Tego samego dnia kiedy moi rodzice ukladali do spania moja mlodsza siostrę w pewnym momecie przebudziła się, spojrzała na drzwi i pomachała rączka "o wujek sisiek".

Kolejna historia która jest dla mnie calkiem zabawna. Po smierci mojego dziadka ogladalam tv. W pewnym momencie kanał zaczął sie zmieniać z bodajże polsatu na tvp1. Wróciłam na polsat. Ale ten znowu wrocił do tvp1. I tak kilka razy. W końcu powiedziałam na glos "przestań dziadku" I kanał więcej sie nie zmienił. Dziadek nawet za życia uwielbiał nam wszystkim zmieniać kanały na tvp1 albo trwam, a stacje radiowa na radio maryja.

Kolejna historia wydarzyła się w mojej rodzinie rowniez po smierci dziadka. Dziadek miał brata. Oboje byli juz bardzo schorowani pod koniec zycia. Dziadek zmarł w szpitalu. Jego bratem opiekowała sie wtedy moja kuznka którą zapytał w pewnym momecie "Kim był ten chlopiec w bialym garniturku który wlaśnie u niego był, bo cos do niego mowil, ale on juz wcale nic nie slyszy i nic nie zrozumiał". Miało to miejsce mniej wiecej około godziny w której zmarł mój dziadek. Jego brat zmarł miesiąc później.
Lumos