TAK. Miałam ileś przepisów na coś, co się nazywało kanapka, a w rzeczywistości to była micha sałatki z małą kromką chleba :D I nie przeszkadzałoby mi to gdyby od początku to było nazwane sałatką z kromką pieczywa, zaczynałam wkładać składniki w kromkę i dopiero się orientowałam, że to bez sensu.Yoko10 pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:52 pm A jeszcze chcialam dopisać do wcześniejszej wypowiedzi
Czy jak byliście na tej diecie to też mieliście taka absurdalne ilości warzyw ? Ja kocham warzywa ale tu mam istne przegięciedo jednej bulki graham mam np 50g sałaty rzymskiej,ogórek i pomidor których nie ma szans upchać
![]()
Było też trochę przepisów, gdzie totalnie nie pasowały ogółem proporcje. Przykładowo tortilla z taką ilością nadzienia z warzywami, że się nie mieściło zupełnie albo na odwrót, że była prawie pusta. Rozumiem, że trzeba odpowiednio dostosować kcal i makro, ale już bez przesady, można to zrobić sensownie.
Ogółem widać było poskąpienie hajsu na konsultacje z kimś znającym się na kuchni, profesjonalnym kucharzem. Jak już chyba pisałam pokazałam raz przepisy kucharzowi to się złapał za głowę. Z całym szacunkiem dla wiedzy dietetycznej dr. Wrzoska - nie jest specjalistą od tworzenia przepisów, część z nich była niejadalna (typu omlet, który nie miał szans się ściąć i powodował ból brzucha). Może od tego czasu coś poprawili, mam nadzieję.