Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zabójstwo w butiku Ultimo, Warszawa 1997

Moderator: verysweetcherry
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Re: Zabójstwo w butiku Ultimo, Warszawa 1997

Post autor: andek »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 3:16 pm Ok ale wyobrażasz sobie na miejscu Beaty zostac skazana na 25lat i siedziec cicho kryjąc wspólnika?
Bo ja bym dostała szału wiedząc ze gnije za kratami a on sobie korzysta z zycia na wolnosci, moze sie ożenić, miec dzieci, podróżować,robić co mu sie żywnie podoba.
Byłabym wsciekla i na pewno bym nie milczała tylko go wsypała nie patrzac na nikogo ani na nic!
Trochę wyżej napisałem dlaczego Beata go nie wydała.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 3:24 pm Trochę wyżej napisałem dlaczego Beata go nie wydała.
Dla mnie to mimo wszystko nie jest powodem aby go nie wydać.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

czaka_laka pisze: wt sty 06, 2026 3:21 pm W sensie że Anna boi się tego Piotra?
Raczej boi się oskarżeń o składanie fałsz. zeznań 28 lat temu.
Wie równiez co powie społeczeństwo, które ineresuje sie tą sprawą, gdy sie dowie, że niesłusznie i celowo oskarzyła Beate o zabicie swego męża.
czaka_laka
Zdalna_mama_nowe
Posty: 1003
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 12:27 am

Post autor: czaka_laka »

andek pisze: wt sty 06, 2026 3:34 pm Raczej boi się oskarżeń o składanie fałsz. zeznań 28 lat temu.
Wie równiez co powie społeczeństwo, które ineresuje sie tą sprawą, gdy sie dowie, że niesłusznie i celowo oskarzyła Beate o zabicie swego męża.
A ta Beata nie weszła do sklepu? Anna z łatwością może się bronić tym, że przecież była postrzelona, że teoria o Beacie była jej sugerowana od momentu wybudzenia mocno itp.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 3:25 pm Dla mnie to mimo wszystko nie jest powodem aby go nie wydać.
Współudział - to też wysoki wyrok.
To Beata wymysliła i namówiła Piotra na ten napad.
Brak dowodów i dwa wyroki uniewinniające. I kłamstwo ze śladem osmolog.
Rodzice Piotra - błagania matki o niewydawanie syna (niewykluczone jakies specjane "podziekowania").
Oni byli zakochani, planowali ślub.
Nie wygrałaby sama jedna z rodzicami, Piotrem i policją.

To wówczas.
Teraz nie powie, bo jako wspólwinna nie mogłaby ubiegac sie odszkodowanie.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 3:50 pm Współudział - to też wysoki wyrok.
To Beata wymysliła i namówiła Piotra na ten napad.
Brak dowodów i dwa wyroki uniewinniające. I kłamstwo ze śladem osmolog.
Rodzice Piotra - błagania matki o niewydawanie syna (niewykluczone jakies specjane "podziekowania").
Oni byli zakochani, planowali ślub.
Nie wygrałaby sama jedna z rodzicami, Piotrem i policją.

To wówczas.
Teraz nie powie, bo jako wspólwinna nie mogłaby ubiegac sie odszkodowanie.
Ale Piotr z nią zerwal w areszcie wiec element ze byli zakochani i planowali ślub i dlatego go nie wydała nie ma racji bytu

Abstrahując od kary jaką musiała ponieść Beata ja na jej miejscu wydałabym go bo z jakiej racji on ma sie cieszyć wolnością a ja gnić sama w więzieniu?
Wolałabym dostać nawet j 25lat ale mieć pewność ze on tez poniosł karę
Rodzice Piotra nie sa bogaci wiec wątpię w "specjalne podziekowanie" (zresztą czy jest jakaś suma ktora jest w stanie wynagrodzić utratę wolności? Watpie), wątpię tez ze nie wsypala go bo ma dobre relacje z jego mamą- tutaj dosłownie cale jej zycie bylo na szali, w imię czego miala chronić kogoś kto z nią zerwal jeszcze jak byla w areszcie?dla jego mamy? Baaardzo wątpliwe ze az tak by sie poświęciła w imię dobrej relacji z jego mamą
Czy nie wybrałaby z policja/rodzicami?
Gdyby go wydała sprawidzilby bron etc I nie miałby opcji sie wylgac- jego rodzice nie byli nikim ważnym wiec bez przesady ze mieli az takie uklady aby go wybronić z więzienia
Ostatnio zmieniony wt sty 06, 2026 3:58 pm przez Marti37, łącznie zmieniany 1 raz.
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

czaka_laka pisze: wt sty 06, 2026 3:46 pm A ta Beata nie weszła do sklepu? Anna z łatwością może się bronić tym, że przecież była postrzelona, że teoria o Beacie była jej sugerowana od momentu wybudzenia mocno itp.
Teraz to troche za późno na taką obrone, gdy setki razy kłamała wskazując Beate.

Mz Beata nie wchodziła, bo nawet zamaskowana byłaby rozpoznana przez Annę. Co innego Piotr. Anna prawie go nie znała, w dodatku był w kominiarce. Zamaskowany i uzbrojony jegomość, to aż nadto na samotną dziewczynę...
Awatar użytkownika
florella
RoseGold
Posty: 857
Rejestracja: czw lip 11, 2024 1:02 pm

Post autor: florella »

Nie, krycie Piotra to jakiś nonsens.
Dla mnie sprawa jest prosta. Porachunki. Ofiarą mieli być właściciele lub Daniel J.
Żadna 20 latka z małej wioski nie latała z bronią w tamtych czasach po Warszawie :')

Dziwne zachowanie Anny tylko to potwierdza.
Boi się, że sobie przypomną o niej.
Ta kobieta jest kłębkiem nerwów. Im więcej lat mija tym bardziej ona opłakuje męża nie bacząc na to, że drugi mąż i dzieci patrzą na to. Swoją drogą mąż też dał się wkręcić w tą całą historię. Mam wrażenie, że płacze za Danielem na równi z nią.

I to pilnowanie wszystkiego. Każdej wypowiedzi, grup ..
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 3:56 pm Ale Piotr z nią zerwal w areszcie wiec element ze byli zakochani i planowali ślub i dlatego go nie wydała nie ma racji bytu

Abstrahując od kary jaką musiała ponieść Beata ja na jej miejscu wydałabym go bo z jakiej racji on ma sie cieszyć wolnością a ja gnić sama w więzieniu?
Wolałabym dostać nawet j 25lat ale mieć pewność ze on tez poniosł karę
Rodzice Piotra nie sa bogaci wiec wątpię w "specjalne podziekowanie" (zresztą czy jest jakaś suma ktora jest w stanie wynagrodzić utratę wolności? Watpie), wątpię tez ze nie wsypala go bo ma dobre relacje z jego mamą- tutaj dosłownie cale jej zycie bylo na szali, w imię czego miala chronić kogoś kto z nią zerwal jeszcze jak byla w areszcie?dla jego mamy? Baaardzo wątpliwe ze az tak by sie poświęciła w imię dobrej relacji z jego mamą
Czy nie wybrałaby z policja/rodzicami?
Gdyby go wydała sprawidzilby bron etc I nie miałby opcji sie wylgac- jego rodzice nie byli nikim ważnym wiec bez przesady ze mieli az takie uklady aby go wybronić z więzienia
Dołóż do tych powodów jeszcze to, ze przez 8 lat i dwie rozpraw go nie wsypała... dołóż i to, że policja przez te 8 lat wyczyściła akta i o Piotrusiu niczego złego w aktach już nie ma. I jak, czym tu się bronić? Już po herbacie.
(To moje przemyslenia, ale upierał sie, że mam racje, nie będę).
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:07 pm Dołóż do tych powodów jeszcze to, ze przez 8 lat i dwie rozpraw go nie wsypała... dołóż i to, że policja przez te 8 lat wyczyściła akta i o Piotrusiu niczego złego w aktach już nie ma. I jak, czym tu się bronić? Już po herbacie.
(To moje przemyslenia, ale upierał sie, że mam racje, nie będę).
To czy sąd by jej uwierzył w wine Piotra to jedno
Ale to ze nawet nie pisnęła słowem to jednak zbyt wiele jak dla mnie -będąc na jej miejscu nie byloby opcji ze bym go chroniła jeśli faktycznie byłby winny
Powiedziałabym swoją prawdę a sąd by z tym zrobil co by chcial
Na pewno bym nie oddala wolności Piotrowi a sama poszła gnić w więzieniu
Ta świadomość ze on korzysta z zycia a ona traci najlepsze lata, ze nigdy nie urodzi dziecka np musiała byc dobijająca
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

florella pisze: wt sty 06, 2026 4:02 pm Nie, krycie Piotra to jakiś nonsens.
Dla mnie sprawa jest prosta. Porachunki. Ofiarą mieli być właściciele lub Daniel J.
Żadna 20 latka z małej wioski nie latała z bronią w tamtych czasach po Warszawie :')

Dziwne zachowanie Anny tylko to potwierdza.
Boi się, że sobie przypomną o niej.
Ta kobieta jest kłębkiem nerwów. Im więcej lat mija tym bardziej ona opłakuje męża nie bacząc na to, że drugi mąż i dzieci patrzą na to. Swoją drogą mąż też dał się wkręcić w tą całą historię. Mam wrażenie, że płacze za Danielem na równi z nią.

I to pilnowanie wszystkiego. Każdej wypowiedzi, grup ..
Porachunki? To dlaczego Anna wsypała Beate? Mogła powiedziec, że był/byli zamaskowani i nikogo nie rozpoznała. I ma spokój do końca życia. Ona jednak wskazała Beatę. Dlaczego?
Anna juz dosyć napsuła krwi Beacie prowkacją ze spodniami i w konsekwencji zwolnieniem. Dlaczego jeszcze bardziej się mści?

A pistolet Piotra? Dlaczeo policja ni jednym słowem o tym nie wspomina?

Mąż pilnuje Anny a Głuszk Beaty. A wiesz czego obaj się obawiają?
Żeby żadna przypadkiem nie chlapneła czegoś o Piotrze.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:18 pm Porachunki? To dlaczego Anna wsypała Beate? Mogła powiedziec, że był/byli zamaskowani i nikogo nie rozpoznała. I ma spokój do końca życia. Ona jednak wskazała Beatę. Dlaczego?
Anna juz dosyć napsuła krwi Beacie prowkacją ze spodniami i w konsekwencji zwolnieniem. Dlaczego jeszcze bardziej się mści?

A pistolet Piotra? Dlaczeo policja ni jednym słowem o tym nie wspomina?

Mąż pilnuje Anny a Głuszk Beaty. A wiesz czego obaj się obawiają?
Żeby żadna przypadkiem nie chlapneła czegoś o Piotrze.
Gdyby powiedziała ze sprawca byl zamaskowany to policja by szukala do skutku- wówczas groziłoby niebezpieczeństwo jej i dziecku.
Sprzedajac Beatę sprawiła ze uwaga policji skupiła sie na niej, nie szukali dalej, prawdziwy sprawca nie został schowany a ona sama uniknąła zemsty.
Czego obawiała sie Anna tuż po zabójstwie meza?
Beata byla w więzieniu, czemu zatem prosiła o ochronę?
Jesli miala wiedze ze byla tam druga osoba (Piotr) czemu nie powiedziala tego od razu policji?
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 4:15 pm To czy sąd by jej uwierzył w wine Piotra to jedno
Ale to ze nawet nie pisnęła słowem to jednak zbyt wiele jak dla mnie -będąc na jej miejscu nie byloby opcji ze bym go chroniła jeśli faktycznie byłby winny
Powiedziałabym swoją prawdę a sąd by z tym zrobil co by chcial
Na pewno bym nie oddala wolności Piotrowi a sama poszła gnić w więzieniu
Ta świadomość ze on korzysta z zycia a ona traci najlepsze lata, ze nigdy nie urodzi dziecka np musiała byc dobijająca
To widocznie nikogo nigdy tak nie kochałas jak Beata Piotra. Może też osobowiści macie różne. Poza tym to nie Piotr gniłby w więzieniu, tylko gniliby RAZEM.

Musimy zrozumieć, że sąd nic nie miał na Piotra, bo nikt tego sądowi nie dostarczył. Nie na darmo pytam, dlaczego policja milczy o Piotra pistolecie?
Pamietajmy, ze w aktach nie jest to kto ktos powiedział, tylko to, co została zapisane!!

Przypomnij sobie sprawy Komendy, Janczewskiego, Kowalczyka, Klapów, Renaty... wszyscy oni siedzieli niewinnie. Jestes pewna, że tu nie było podobnie?

Po raz enty powtarzam, że to tylko moje osobiste przemyslenia.
Awatar użytkownika
florella
RoseGold
Posty: 857
Rejestracja: czw lip 11, 2024 1:02 pm

Post autor: florella »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:18 pm Porachunki? To dlaczego Anna wsypała Beate? Mogła powiedziec, że był/byli zamaskowani i nikogo nie rozpoznała. I ma spokój do końca życia. Ona jednak wskazała Beatę. Dlaczego?

Przypomnij sobie pierwsze komunikaty w tv "trzech zamaskowanych mężczyzn .. "
Potem Anna mogła dostać ostrzeżenie.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:31 pm To widocznie nikogo nigdy tak nie kochałas jak Beata Piotra. Może też osobowiści macie różne. Poza tym to nie Piotr gniłby w więzieniu, tylko gniliby RAZEM.

Musimy zrozumieć, że sąd nic nie miał na Piotra, bo nikt tego sądowi nie dostarczył. Nie na darmo pytam, dlaczego policja milczy o Piotra pistolecie?
Pamietajmy, ze w aktach nie jest to kto ktos powiedział, tylko to, co została zapisane!!

Przypomnij sobie sprawy Komendy, Janczewskiego, Kowalczyka, Klapów, Renaty... wszyscy oni siedzieli niewinnie. Jestes pewna, że tu nie było podobnie?

Po raz enty powtarzam, że to tylko moje osobiste przemyslenia.
No wlasnie- RAZEM. Z jakiej racji on miał byc na wolności a ona w więzieniu?
Milosc miłością- mogla go kochać ale czy w momencie gdy z nią zerwal i uciął kontakt miała jakakolwiek motywację abg go chronić i zapewnić mu przyszłość na wolności?
W takiej sytuacji zdecydowana większość ludzi poczułabym sie zraniona i zapragnela odwetu
Stillasatree
BlondDoczep
Posty: 144
Rejestracja: sob lip 27, 2024 9:08 am

Post autor: Stillasatree »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:18 pm Porachunki? To dlaczego Anna wsypała Beate? Mogła powiedziec, że był/byli zamaskowani i nikogo nie rozpoznała. I ma spokój do końca życia. Ona jednak wskazała Beatę. Dlaczego?
Anna juz dosyć napsuła krwi Beacie prowkacją ze spodniami i w konsekwencji zwolnieniem. Dlaczego jeszcze bardziej się mści?

A pistolet Piotra? Dlaczeo policja ni jednym słowem o tym nie wspomina?

Mąż pilnuje Anny a Głuszk Beaty. A wiesz czego obaj się obawiają?
Żeby żadna przypadkiem nie chlapneła czegoś o Piotrze.
A może tak jak ktoś już tu pisał, ktoś z policji ledwo przytomnej Annie zasugerował, że to Beata strzelała i jej się te wspomnienia zmieszały do tego stopnia, że sama w to uwierzyła i wierzy do tej pory.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 4:31 pm To widocznie nikogo nigdy tak nie kochałas jak Beata Piotra. Może też osobowiści macie różne. Poza tym to nie Piotr gniłby w więzieniu, tylko gniliby RAZEM.

Musimy zrozumieć, że sąd nic nie miał na Piotra, bo nikt tego sądowi nie dostarczył. Nie na darmo pytam, dlaczego policja milczy o Piotra pistolecie?
Pamietajmy, ze w aktach nie jest to kto ktos powiedział, tylko to, co została zapisane!!

Przypomnij sobie sprawy Komendy, Janczewskiego, Kowalczyka, Klapów, Renaty... wszyscy oni siedzieli niewinnie. Jestes pewna, że tu nie było podobnie?

Po raz enty powtarzam, że to tylko moje osobiste przemyslenia.
Ja cie absolutnie nie atakuje, fajnie sie wymienić odmiennymi spostrzeżeniami/opiniami.


Jesli chodzi o mnie to mysle ze jednak chodziło o porachunki mafijne
Za tym by świadczyło to ze zabito Daniela (po co skoro mogli od razu zlikwidować Anne i uciec a jednak poczekali az Daniel wyjdzie z toalety), to ze Beata nie miala wprawy z bronią a wcale nie tak łatwo oddać celne strzały gdy sie wcześniej nie praktykowalo, kolejna kwestia brak śladów prochu na ubraniu, ślad zapachowy jest bardzo wątpliwy.
O ile dobrze pamietam to pieniądze z kasetki nie zginely-zatem to nie byl napad na tle rabunkowym ale nastawiony na wyeliminowanie Daniela (Anny przy okazji)
Anna musiala zeznać ze wie kto to zrobil bo policja by szukała i moglaby przez to stac sie ofiarą zemsty (a boi sie do tej pory to tez o czymś swiadczy).
Jesli faktycznie tak bylo to nie wiem jak moze zyc ze świadomością ze wsadziła niewinna osobę do więzienia- ale w obawie o zycie swoje i corki myślę ze byla gotowa zrobić wiele.

Anna tez wyglada bardzo zle, jest wyniszczona, widac ze jest kłębkiem nerwow- gdybym nie wiedziala pomyślałabym ze to ona była w więzieniu prawie 20lat a nie Beata.
Rozumiem ze przeszła traumę ale ma meza, dzieci- tamte wydarzenia były prawie 30 lat temu a ona jest roztrzęsiona jakby to bylo wczoraj. Coś jej nie daje spokoju- wyrzuty sumienia? Strach przed prawdziwymi zabójcami?
Prawdy sie juz raczej nie dowiemy
forum
ZdalnaFanka
Posty: 492
Rejestracja: pt kwie 19, 2024 6:53 pm

Post autor: forum »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 3:56 pm Ale Piotr z nią zerwal w areszcie wiec element ze byli zakochani i planowali ślub i dlatego go nie wydała nie ma racji bytu

Abstrahując od kary jaką musiała ponieść Beata ja na jej miejscu wydałabym go bo z jakiej racji on ma sie cieszyć wolnością a ja gnić sama w więzieniu?
Wolałabym dostać nawet j 25lat ale mieć pewność ze on tez poniosł karę
Rodzice Piotra nie sa bogaci wiec wątpię w "specjalne podziekowanie" (zresztą czy jest jakaś suma ktora jest w stanie wynagrodzić utratę wolności? Watpie), wątpię tez ze nie wsypala go bo ma dobre relacje z jego mamą- tutaj dosłownie cale jej zycie bylo na szali, w imię czego miala chronić kogoś kto z nią zerwal jeszcze jak byla w areszcie?dla jego mamy? Baaardzo wątpliwe ze az tak by sie poświęciła w imię dobrej relacji z jego mamą
Czy nie wybrałaby z policja/rodzicami?
Gdyby go wydała sprawidzilby bron etc I nie miałby opcji sie wylgac- jego rodzice nie byli nikim ważnym wiec bez przesady ze mieli az takie uklady aby go wybronić z więzienia
no dobrze, ale przyjmując taką perspektywę to przecież przyznając się i okazując skruchę (nawet już niezależnie czy to zrobiła czy nie) mogla wyjsć z pudła dużo wczesniej. Więc albo naprawdę tego nie zrobiła albo idzie w zaparte. Co by jej dało wsypanie Piotra a mogłaby sobie tylko zaszkodzić
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

forum pisze: wt sty 06, 2026 6:18 pm no dobrze, ale przyjmując taką perspektywę to przecież przyznając się i okazując skruchę (nawet już niezależnie czy to zrobiła czy nie) mogla wyjsć z pudła dużo wczesniej. Więc albo naprawdę tego nie zrobiła albo idzie w zaparte. Co by jej dało wsypanie Piotra a mogłaby sobie tylko zaszkodzić
Co by jej dalo wyspanie Piotra lata temu?
Poczucie ze nie jest jedyną która gnije za kratami (z jakiej racji on mogl chodzić po wolności jesli zbrodnie popełnili razem) I potencjalnie mniejszy wyrok gdyby udowodniła ze bron byla jego i on strzelał a nie ona.
Tez mnie dziwi ze nie wyszła kilka lat wcześniej bo miala okazję 2 x gdyby tylko wyraziła skruchę.
Ciekawe tez czym kierowała sie komisja wydając zgodę na warunkowe skoro ona sie nigdy nie przyznala/nie wyraziła skruchy i twierdzi ze jest niewinna a okazanie skruchy jest jednym z warunków warunkowego zwolnienia?
kapucynczubaty
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pn mar 10, 2025 4:45 pm

Post autor: kapucynczubaty »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 3:16 pm Ok ale wyobrażasz sobie na miejscu Beaty zostac skazana na 25lat i siedziec cicho kryjąc wspólnika?
Bo ja bym dostała szału wiedząc ze gnije za kratami a on sobie korzysta z zycia na wolnosci, moze sie ożenić, miec dzieci, podróżować,robić co mu sie żywnie podoba.
Byłabym wsciekla i na pewno bym nie milczała tylko go wsypała nie patrzac na nikogo ani na nic!
ale wsypanie wspólnika jest jednoznaczne z przyznaniem się do winy

po prostu bardziej opłaca się siedzieć cicho, wtedy można zgrywać osobę niewinną (i np po wyjściu zarabiać na tym pieniądze)
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Marti37 pisze: wt sty 06, 2026 4:21 pm Gdyby powiedziała ze sprawca byl zamaskowany to policja by szukala do skutku- wówczas groziłoby niebezpieczeństwo jej i dziecku.
Sprzedajac Beatę sprawiła ze uwaga policji skupiła sie na niej, nie szukali dalej, prawdziwy sprawca nie został schowany a ona sama uniknąła zemsty.
Czego obawiała sie Anna tuż po zabójstwie meza?
Beata byla w więzieniu, czemu zatem prosiła o ochronę?
Jesli miala wiedze ze byla tam druga osoba (Piotr) czemu nie powiedziala tego od razu policji?
Kto nie powiedział policji Beata czy Anna? Bo z Twej wypowiedzi nie wiadomo kogo masz na mysli.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4820
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

kapucynczubaty pisze: wt sty 06, 2026 6:46 pm ale wsypanie wspólnika jest jednoznaczne z przyznaniem się do winy

po prostu bardziej opłaca się siedzieć cicho, wtedy można zgrywać osobę niewinną (i np po wyjściu zarabiać na tym pieniądze)
Wlasnie lepiej opłacałoby jej sie przyznac- wówczas moglaby wyjsc na warunkowe juz kilka lat wcześniej a jednak szla w zaparte i się nie przyznała nawet za cene wcześniejszego wyjścia

Co do odszkodowania to nie ma żadnej pewności ze cokolwiek dostanie, case Komendy jest chyba pierwszym i jedynym jak narazie gdzie osadzony dostał wysokie odszkodowanie (poprawcie mnie jeśli o czymś nie wiem)
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

florella pisze: wt sty 06, 2026 4:38 pm Przypomnij sobie pierwsze komunikaty w tv "trzech zamaskowanych mężczyzn .. "
Potem Anna mogła dostać ostrzeżenie.
Gdzie mozna przeczytać o tych trzech zamaskowanych? Bo ja to tylko słyszałem od Beaty.
Arabella133
RealDiamond
Posty: 751
Rejestracja: pn kwie 08, 2024 3:18 pm

Post autor: Arabella133 »

andek pisze: wt sty 06, 2026 7:01 pm Gdzie mozna przeczytać o tych trzech zamaskowanych? Bo ja to tylko słyszałem od Beaty.
Takie wiadomości byly podawane bezpośrednio po strzelaninie w środkach masowego przekazu
andek
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: pt sie 08, 2025 6:48 pm

Post autor: andek »

Stillasatree pisze: wt sty 06, 2026 5:24 pm A może tak jak ktoś już tu pisał, ktoś z policji ledwo przytomnej Annie zasugerował, że to Beata strzelała i jej się te wspomnienia zmieszały do tego stopnia, że sama w to uwierzyła i wierzy do tej pory.
Raczej nie, bo Anna wyraźnie kreci, np. nie pamieta jak Beata weszła, dlaczego ją wpuściła, jaki po co zeszły na dól, nie pamieta jak była ubrana... Pamieta natomiast takie bzdury jak słowa Beaty: ty mi tej broni nie odbierzesz, bo za dużo za nią zapłaciłam.
Piotr wszedł przez niezamkniete drzwi od zaplecza i Anna nie chce przyznać, że po wejściu Daniela drzwi pozostały niezamknięte na klucz. Anna pamięta tylko to co chce pamietac.