Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

TEAM WANDA GIRLS

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
…
pinkaosiemdziewiec
Tritonotti
Posty: 177
Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am

Re: TEAM WANDA GIRLS

Post autor: pinkaosiemdziewiec »

lalisa pisze: ↑czw wrz 10, 2026 9:59 am Można mieć mięśnie i być grubym. Bycie grubym nie jest zdrowe. Poza tym mowa jest o efekcie. Jeśli ktoś chce wyglądać szczupło i zamiast dostać od trenera info jak robić redukcje, to ma pakowane kolejne ciężary i brak redukcji, to osiągnie efekt niezgodny z tym czego chce. O tym mowię i to obserwuję. Tak jakbyś chciała włosy blond, a dostała ładne, ale brąz. Git, ale chcesz blond.
Jeśli trener słysząc, że komuś zależy na szczupłej sylwetce w ogóle nie porusza tematu deficytu, to jest to trochę średni trener. Natomiast trener to znowu nie dietetyk - może powiedzieć Ci to co mówi każdy trener stacjonarnie lub na YT, żeby być w małym deficycie lub na zerze kalorycznym i jeść 1,7-2g białka na kg ciała, zasugerować makro, ale tą wiedzę znajdziesz wszędzie. Dietetyk pomoże Ci ułożyć plan tak, żeby wbić się w makrosy - mieć siłę na treningi i wytrzymać na redukcji.

Jak chodziłam do trenerki personalnej, to jednym pakietem były treningi, a drugą osobną usługą plan żywieniowy. A więc w ramach treningu (na siłowni, tj. pokazania ćwiczeń, ułożenia planu treningowego) dostałam tylko bardzo ogólne wytyczne. Może ktoś tu za dużo oczekuje od trenerów?

A co do samej siłówki - ja już gdzieś kiedyś pisałam - żałuję że swojego odchudzania nie zaczynałam od deficytu i treningów siłowych, albo nie zaczęłam ich robić wczesniej. Schudłam ale dorobiłam się skinny fat i z tego naprawdę ciężko później wyjść i osiągnąć instasytwetkę, bo już później ciężko wejść na taką redukcję żeby dopalić ten uporczywy body fat. Deficyt i trening siłowy to serio najlepsza opcja, bo chudniesz, budujesz mięśnie (więc chudniej jeszcze łatwiej), a dodatkowo wzmacniasz ogranizm i budujesz formę na lata. Można chudnąć samym deficytem i robić cardio, ale póżniej nie trzeba się dziwić że ciągle wygląda się jak flaczek.
Verbena95
Parzucha
Posty: 2092
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

pinkaosiemdziewiec pisze: ↑czw wrz 10, 2026 11:24 am Jeśli trener słysząc, że komuś zależy na szczupłej sylwetce w ogóle nie porusza tematu deficytu, to jest to trochę średni trener. Natomiast trener to znowu nie dietetyk - może powiedzieć Ci to co mówi każdy trener stacjonarnie lub na YT, żeby być w małym deficycie lub na zerze kalorycznym i jeść 1,7-2g białka na kg ciała, zasugerować makro, ale tą wiedzę znajdziesz wszędzie. Dietetyk pomoże Ci ułożyć plan tak, żeby wbić się w makrosy - mieć siłę na treningi i wytrzymać na redukcji.

Jak chodziłam do trenerki personalnej, to jednym pakietem były treningi, a drugą osobną usługą plan żywieniowy. A więc w ramach treningu (na siłowni, tj. pokazania ćwiczeń, ułożenia planu treningowego) dostałam tylko bardzo ogólne wytyczne. Może ktoś tu za dużo oczekuje od trenerów?

A co do samej siłówki - ja już gdzieś kiedyś pisałam - żałuję że swojego odchudzania nie zaczynałam od deficytu i treningów siłowych, albo nie zaczęłam ich robić wczesniej. Schudłam ale dorobiłam się skinny fat i z tego naprawdę ciężko później wyjść i osiągnąć instasytwetkę, bo już później ciężko wejść na taką redukcję żeby dopalić ten uporczywy body fat. Deficyt i trening siłowy to serio najlepsza opcja, bo chudniesz, budujesz mięśnie (więc chudniej jeszcze łatwiej), a dodatkowo wzmacniasz ogranizm i budujesz formę na lata. Można chudnąć samym deficytem i robić cardio, ale póżniej nie trzeba się dziwić że ciągle wygląda się jak flaczek.
Otóż to. Poza tym jeśli się ćwiczy z trenerem, a nie tak, że ktoś ci coś tam raz pokaże jak robić (najczęściej to są jakieś darmowe opcje, ale one są właśnie jakieś tam, a nie skrojone pod ciebie), tylko ciągle z tobą jest, wszystko ci przygotowuje, koryguje cie na bieżąco i dostosowuje ćwiczenia, obciążenia itd. do ciebie na bieżąco, to ma się z głowy myślenie o tym wszystkim i uczenie się tego de facto, a ma się stopniowe efekty. Jak chce się samemu bawić w dietę, to rzeczywiście chyba najlepiej do dietetyka, ja akurat mam pudełka i to się sprawdza super, a jeśli mam za mało to jem skyr albo trochę granoli i jest ok. Ale jeśli ktoś ma dodatkowe potrzeby, to zapewne z dietetykiem najłatwiej to ogarnąć.
Na co czekacie? Myślicie, że wam powiem?
Nie jestem waszą koleżanką.
A faktury mogę pokazać mojej księgowej.
Barasia
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

silaEVIVA pisze: ↑śr wrz 09, 2026 8:50 pm Rozumiem, że dobrze zacząć z redukcją itd TYLKO zależy mi obecnie na budowaniu systematyczności. A bez rozluźnienia całego ciała skończę szybciej u fizjo i ortopedy niż na siłowni, szczególnie, że mam zalecenia do rozciągania w domu. Szukam głównie kogoś z YT, z którym mogłabym robić ćwiczenia, nieraz bardziej mnie to motywuje niż jak sama muszę szukać i próbować. Często treningi związane ze stretchingiem od trenerów z internetu są identyczne co polecał mi fizjo, tylko denerwuje mnie ciągłe patrzenie w telefon, bo na tiktoku ćwiczenie trwa 10 sekund jako przykład, a w filmiku na yt trochę dłużej :)
Na ten moment siłownia też odpada, nie mam obecnie czasu.
Ja Olę Żelazo polecam na yt. Ma Dużo ćwiczeń na kręgosłup, w typie pilatesu, czy elementami jogi, różne długości zestawów, więc łatwo budować systematyczność, bo dopasowujesz sobie trening do życia, a nie życie pod trening.
…