Chodzi Ci o takie hantle gdzie nakładasz talerze? Bo są takie, ale są takie wypasione regulowane, ale dla mnie już za drogie. Ja mam takie zwykłe krótkie gryfy plus talerze i dla mnie super. Zdecydowanie lepsze niz kupowanie pojedynczych hantli, bo jak progresujesz to chwila i potrzebujesz cięższe. Tylko lepiej zainwestować w żeliwne a nie bitumiczne bo te drugie są wielkie (u mnie bitumiczna 5tka jest tak samo duża jak żeliwna 10tka). Jak chcesz też sztangę to lepiej kupić normalny gryf a nie te skrętki bo one są naprawdę trudne w obsłudze, w sensie mega wkurzające. Przy dużym obciążeniu ciężko się już to dokręca. Miałam, kupiłam po taniości, ale nie polecam, zdecydowanie lepsza jest zwykła sztanga srednica 28mm i też lepiej kupić dłuższą bo na krótką wejdzie mniej talerzy. Ogólnie w listopadzie minie rok jak ćwiczę w domu, jak masz pytania o mini siłkę to chętnie pomogę, podeślę linki
TEAM WANDA GIRLS
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
pinkaosiemdziewiec
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am
Re: TEAM WANDA GIRLS
-
pinkaosiemdziewiec
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am
No tak, ale bieżnia bez siłowego lub funkcjonalnego zapewni Ci ruch, kroki, przy szybszym tempie cardio, ale nie ukształtuje sylwetki, nie zrobisz dzięki niej rekompozycji. Stawianie na kroki/cardio (do czego btw bieżnia nie jest potrzebna osobie która np. ma psa, dziecko, więc chodzi na spacery, rusza się) podczas zrzucania wagi to był mój największy błąd, który wtedy wynikał z braku wiedzy. Dzięki krokom i deficytowi chudnie się, owszem, ale w większości przypadków kończy się na skinny fat, więc takim...flaczkiem ;) Dla osób które nie mają opcji żeby wyjść na spacer lub pobiegać bieżnia jest ok, ale żeby fajnie modelować ciało i dbać o mięśnie trzeba oporu (gumy, ciężary).
Z czym do ludzi xd trenuję siłowo od 10 latpinkaosiemdziewiec pisze: ↑czw sie 20, 2026 8:48 am No tak, ale bieżnia bez siłowego lub funkcjonalnego zapewni Ci ruch, kroki, przy szybszym tempie cardio, ale nie ukształtuje sylwetki, nie zrobisz dzięki niej rekompozycji. Stawianie na kroki/cardio (do czego btw bieżnia nie jest potrzebna osobie która np. ma psa, dziecko, więc chodzi na spacery, rusza się) podczas zrzucania wagi to był mój największy błąd, który wtedy wynikał z braku wiedzy. Dzięki krokom i deficytowi chudnie się, owszem, ale w większości przypadków kończy się na skinny fat, więc takim...flaczkiem ;) Dla osób które nie mają opcji żeby wyjść na spacer lub pobiegać bieżnia jest ok, ale żeby fajnie modelować ciało i dbać o mięśnie trzeba oporu (gumy, ciężary).
-
pinkaosiemdziewiec
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am
Nie rozumiem zdziwienia...Ostatnie posty dotyczyły inwestycji w sprzęt do treningu w domu - koleżanka pytała czy warto inwestować w skrecaną sztangę (więc to sugerowało trening oporowy), na co Ty napisałaś że polecasz bieżnie
Nope, Nie było to odniesienie do rozmowy wyżej, aczkolwiek pomyliłam wątki chciałam go dodać w wątku 10 k kroków dzienniepinkaosiemdziewiec pisze: ↑czw sie 20, 2026 9:48 am Nie rozumiem zdziwienia...Ostatnie posty dotyczyły inwestycji w sprzęt do treningu w domu - koleżanka pytała czy warto inwestować w skrecaną sztangę (więc to sugerowało trening oporowy), na co Ty napisałaś że polecasz bieżnieWyglądało jakbyś odnosiła się do tego właśnie, w ramach kontynuacji dyskusji.
-
LauraBacha3
- LemonkowaCola
- Posty: 530
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Sztangę mam normalną. Talerze tylko żeliwne, bitumiczne tańsze ale wielkie. Od kilku lat korzystam z takich hantli jak na zdjęciu. Odkładam, przekręcam i mam wagę jaką chcę. O wiele szybciej idzie niż przy zmianie talerzy ale raz mi się zacięły i ciężko było naprawić
Zwykle regulowane z żeliwnymi talerzami też są ok, jak nie chcesz zagracać to pakowane w walizkę. Jak dopiero kompletujesz sprzęt to nawet pokusiłabym się o zrezygnowanie ze sztangi i ewentualne dokupienie później
Polecam też rękawiczki, bo przynajmniej mi szybko się robią odciski i pocą dłonie. Byle jakie, najtańsze z Decathlonu
Nie polecam gryfów z gumą, bo śmierdzi
- Załączniki
-
- fw_1787236196670.jpg (40.71 KiB) Przejrzano 352 razy
-
pinkaosiemdziewiec
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am
Sądzę że sporo ćwiczeń zrobisz bez sztangi, choć ja na początku miałam 2 treningi ze sztangą na siłce, a jeden bez w domu (gumy plus hantle). Ale deadlifty, przysiady, hip thrusty, wyciskanie można robić spokojnie z hantlem zamiast sztangi, ważny jest opór. Co do treningu - ostatnio Szmexy wrzucił fajny filmik o tym jak powinien wyglądać plan treningowy osoby początkującej i tam mówi jak często, jaki rodzaj i ile ćwiczeń robić. Fajnie jednak popracować z trenerem bo oni zwracają uwagę na technikę. Przy niepoprawnym wykonywaniu ćwiczeń przez długi czas można sobie po prostu zrobić kuku - uszkodzić kolana czy przeciążyć kręgosłup. Mi plan układała trenerka, byłam na 6 albo 7 sesjach, potem już ćwiczyłam sama. No ale to wydatek bo i za trening trzeba zapłacić (płaciłam 120zł za spotkanie) i za wejście na siłke (tylko miałam Multisport więc wchodziłam jakby za darmo na "jej" siłownię).
Hej! Mam pytanie: czy macie jakieś ulubione plany treningowe z trenerami z YT? Szukam czegoś siłowego, pilatesowego, ale najbardziej na ten moment - rozciąganie i mobility. Chcę zacząć ćwiczyć, ze względu na wysoką wagę, ale jestem w takim momencie, że muszę nastawić się najpierw na regularność, dlatego stwierdziłam, że rozpocznę swoje starania o powrót do formy od rozluźnienia ciała (dużo stresu w życiu robi swoje) i spacerów.
growwithjo. nauczyła mnie bycia systematyczną i jej treningi są zróżnicowane. jak chce coś męczącego to biorę po prostu większe ciężarkisilaEVIVA pisze: ↑śr wrz 09, 2026 11:38 am Hej! Mam pytanie: czy macie jakieś ulubione plany treningowe z trenerami z YT? Szukam czegoś siłowego, pilatesowego, ale najbardziej na ten moment - rozciąganie i mobility. Chcę zacząć ćwiczyć, ze względu na wysoką wagę, ale jestem w takim momencie, że muszę nastawić się najpierw na regularność, dlatego stwierdziłam, że rozpocznę swoje starania o powrót do formy od rozluźnienia ciała (dużo stresu w życiu robi swoje) i spacerów.
Ja polecam trening siłowy, najlepiej z trenerem personalnym - i to od razu, nie po pilatesie czy po rozciąganiu, mi się to bardzo sprawdziło. No i jak się chce schudnąć, to nie ma innej drogi, niż redukcja.silaEVIVA pisze: ↑śr wrz 09, 2026 11:38 am Hej! Mam pytanie: czy macie jakieś ulubione plany treningowe z trenerami z YT? Szukam czegoś siłowego, pilatesowego, ale najbardziej na ten moment - rozciąganie i mobility. Chcę zacząć ćwiczyć, ze względu na wysoką wagę, ale jestem w takim momencie, że muszę nastawić się najpierw na regularność, dlatego stwierdziłam, że rozpocznę swoje starania o powrót do formy od rozluźnienia ciała (dużo stresu w życiu robi swoje) i spacerów.
Racja, że ćwiczenia siłowe są ważne i dobre dla kształtowania sylwetki, ale chodzę na siłownie, sporo gadam z laskami i jest naprawdę dużo takich dziewczyn, które juz długo chodzą i efektów brak, bo wlasnie nie są w deficycie. Jakby fajnie, że jest siła, jakiś mięsień urósł ale na oko one są po prostu nadal grube/grubawe. Zaszła dekompozycja sylwetki, ale co z tego, skoro wizualnie nadal jest ta kobieta wieksza? Nie każdy chce zaraz mieć fitness sylwetkę. Dużo osób chce po prostu być szczupłe, bo taka sylwetka im się podoba. Teraz wszystkim się wciska siłownie i ciężary.
Ale to jednak trzeba robić z jakimś zamysłem. Ja schudłam za pomocą treningu siłowego i deficytu i jestem teraz przy wadzę, którą jak miałam poprzednio, a nie ćwiczyłam, to wyglądałam grubiej, jak chodzi o faktyczne wymiary, trudno powiedzieć, bo nie mierzyłam tego wtedy, ale na pewno wyglądało to bardziej rozlazło, niż teraz, jak jednak pod spodem są mięśnie i nawet je widać, jest sylwetka po prostu smuklejsza. No ale niestety, musi być deficyt kaloryczny, inaczej nici. Poza tym, żeby mieć taką mega umięśnioną sylwetkę, jakiej wiele kobiet chce uniknąć, to jednak trzeba się strasznie natrudzić, sam normalny, umiarkowany trening siłowy tego nie spowoduje, no tak się składa, że nie jesteśmy mężczyznami, u których taki proces zachodzi szybciej. Więc budowa mięśni jednak przyczynia się do smukłej sylwetki, w moim przypadku to się przynajmniej sprawdziło, ale tak jak mówię, nie samemu kombinować (chyba że kogoś sam temat interesuje), najlepiej dać to trenerowi, który ma doświadczenie i wie, co robi i odpowiednio tym pokieruje. No i redukcja, redukcja i jeszcze raz redukcja, bez tego będzie ten zbity efekt, o którym mówisz, a nie wysmuklenie. A samo bycie szczupłym to też nie jest zawsze atrakcyjny wygląd, jak skóra nie ma się na czym zawiesić, więc trochę mięśni pod spodem powinno być. Mimo, że ja jeszcze mam trochę do schudnięcia, to widzę, że nigdy nie miałam takich mięśni i nigdy sylwetka się tak nie układała, no ale nigdy też nie robiłam treningu siłowego, a teraz są tego efekty. i trzeba się nastawić, że efekty nie są po miesiącu, tylko trzeba dłużej nad tym pracować.lalisa pisze: ↑śr wrz 09, 2026 12:19 pm Racja, że ćwiczenia siłowe są ważne i dobre dla kształtowania sylwetki, ale chodzę na siłownie, sporo gadam z laskami i jest naprawdę dużo takich dziewczyn, które juz długo chodzą i efektów brak, bo wlasnie nie są w deficycie. Jakby fajnie, że jest siła, jakiś mięsień urósł ale na oko one są po prostu nadal grube/grubawe. Zaszła dekompozycja sylwetki, ale co z tego, skoro wizualnie nadal jest ta kobieta wieksza? Nie każdy chce zaraz mieć fitness sylwetkę. Dużo osób chce po prostu być szczupłe, bo taka sylwetka im się podoba. Teraz wszystkim się wciska siłownie i ciężary.
Ogólnie tak, ale chodzi mi o to, że można wypruć sobie żyły na tej siłowni, ale bez deficytu i tak nie wyglądać tak jak się chce. Fajnie, że jest mięsień i ładniejsza sylwetka, ale jeśli jest np. 15 kg nadwagi, a zakładamy cel "chcę wyglądać szczupło", to kolejne miesiące na siłowni bez deficytu nic nie dadzą.Verbena95 pisze: ↑śr wrz 09, 2026 12:37 pm Ale to jednak trzeba robić z jakimś zamysłem. Ja schudłam za pomocą treningu siłowego i deficytu i jestem teraz przy wadzę, którą jak miałam poprzednio, a nie ćwiczyłam, to wyglądałam grubiej, jak chodzi o faktyczne wymiary, trudno powiedzieć, bo nie mierzyłam tego wtedy, ale na pewno wyglądało to bardziej rozlazło, niż teraz, jak jednak pod spodem są mięśnie i nawet je widać, jest sylwetka po prostu smuklejsza. No ale niestety, musi być deficyt kaloryczny, inaczej nici. Poza tym, żeby mieć taką mega umięśnioną sylwetkę, jakiej wiele kobiet chce uniknąć, to jednak trzeba się strasznie natrudzić, sam normalny, umiarkowany trening siłowy tego nie spowoduje, no tak się składa, że nie jesteśmy mężczyznami, u których taki proces zachodzi szybciej. Więc budowa mięśni jednak przyczynia się do smukłej sylwetki, w moim przypadku to się przynajmniej sprawdziło, ale tak jak mówię, nie samemu kombinować (chyba że kogoś sam temat interesuje), najlepiej dać to trenerowi, który ma doświadczenie i wie, co robi i odpowiednio tym pokieruje. No i redukcja, redukcja i jeszcze raz redukcja, bez tego będzie ten zbity efekt, o którym mówisz, a nie wysmuklenie. A samo bycie szczupłym to też nie jest zawsze atrakcyjny wygląd, jak skóra nie ma się na czym zawiesić, więc trochę mięśni pod spodem powinno być. Mimo, że ja jeszcze mam trochę do schudnięcia, to widzę, że nigdy nie miałam takich mięśni i nigdy sylwetka się tak nie układała, no ale nigdy też nie robiłam treningu siłowego, a teraz są tego efekty. i trzeba się nastawić, że efekty nie są po miesiącu, tylko trzeba dłużej nad tym pracować.
-
Fantafatima
- BlondDoczep
- Posty: 136
- Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:19 pm
Ale jak jest pospinana, to właśnie lepiej zacząć od pilatesu, mobility. Mi trenerka właśnie zasugerowała, bym najpierw zadbała o rozluźnienie, a potem do niej wróciła, bo bez tego jeszcze bardziej mnie zepnie (a moje barki to już zrobił się beton).
Ok, czyli to musi być wszystko dostosowane do danej osoby. Dobrze, że nie byłam pospinana, bo ja pilatesu po prostu nie lubię, ale zapewne znalazłoby się coś alternatywnego na rozluźnienie.Fantafatima pisze: ↑śr wrz 09, 2026 1:27 pm Ale jak jest pospinana, to właśnie lepiej zacząć od pilatesu, mobility. Mi trenerka właśnie zasugerowała, bym najpierw zadbała o rozluźnienie, a potem do niej wróciła, bo bez tego jeszcze bardziej mnie zepnie (a moje barki to już zrobił się beton).
No tak, jak ktoś nie chce schudnąć, a chce tylko budować mięśnie, to też spoko, jeśli to jest bez wyraźnej nadwagi albo otyłości.lalisa pisze: ↑śr wrz 09, 2026 12:59 pm Ogólnie tak, ale chodzi mi o to, że można wypruć sobie żyły na tej siłowni, ale bez deficytu i tak nie wyglądać tak jak się chce. Fajnie, że jest mięsień i ładniejsza sylwetka, ale jeśli jest np. 15 kg nadwagi, a zakładamy cel "chcę wyglądać szczupło", to kolejne miesiące na siłowni bez deficytu nic nie dadzą.A te laski wciąż chodzą, ćwiczą, piją białko. A nadwaga jak była tak jest. Mowie o sytuacji gdy ktoś CHCE schudnąć. Nie każdy musi chcieć.c
-
Fantafatima
- BlondDoczep
- Posty: 136
- Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:19 pm
No niestety to jest kwestia mega indywidualna i jak wyżej wspominałyście - warto jednak iść na pierwsze wizyty do trenera (nawet jak się jest tylko po dłuższej przerwie, a nie tylko od zera). Sama właśnie chciałam wrócić, myślałam, że na chillout, a tu d00pa.
A próbowałaś tego reformerowego? Oczywiście w ogóle nie musi Ci pasować, ale pytam bo sama nie cierpię tego na macie, a na sprzęcie już tak. I jak miałam swoją "fit era" to fajnie mi siłkę wspomagał, bo wzmacniał core - byłam stabilniejsza przy podnoszeniu ciężaru. Jeden chłopak chodził na te zajęcia właśnie tak stricte jako uzupełnienie siłowni.
Nawet kiedyś rozważałam ten reformerowy, ale u nas akurat nie ma tych maszyn, a chodzić gdzie indziej dodatkowo jeszcze, to raz że nie mam czasu, a dwa to jednak koszt i to niemały w porównaniu do mojego treningu personalnego, więc z tego zrezygnowałam, za to poszłam full w trening personalny i tak mi się spodobało, że jak już schudnę do założonej wagi, to będę próbować innych, ciekawszych i bardziej wymagających / ekstremalnych ćwiczeń. Ale gdybym kiedyś się zdecydowała, to bardziej na zasadzie, że dodatkowo, teraz dodatkowo mam rower i uwielbiam to, jeździ się, zawsze są jakieś dodatkowe bodźce z otoczenia i nie ma nudy.Fantafatima pisze: ↑śr wrz 09, 2026 1:38 pm No niestety to jest kwestia mega indywidualna i jak wyżej wspominałyście - warto jednak iść na pierwsze wizyty do trenera (nawet jak się jest tylko po dłuższej przerwie, a nie tylko od zera). Sama właśnie chciałam wrócić, myślałam, że na chillout, a tu d00pa.
A próbowałaś tego reformerowego? Oczywiście w ogóle nie musi Ci pasować, ale pytam bo sama nie cierpię tego na macie, a na sprzęcie już tak. I jak miałam swoją "fit era" to fajnie mi siłkę wspomagał, bo wzmacniał core - byłam stabilniejsza przy podnoszeniu ciężaru. Jeden chłopak chodził na te zajęcia właśnie tak stricte jako uzupełnienie siłowni.
Rozumiem, że dobrze zacząć z redukcją itd TYLKO zależy mi obecnie na budowaniu systematyczności. A bez rozluźnienia całego ciała skończę szybciej u fizjo i ortopedy niż na siłowni, szczególnie, że mam zalecenia do rozciągania w domu. Szukam głównie kogoś z YT, z którym mogłabym robić ćwiczenia, nieraz bardziej mnie to motywuje niż jak sama muszę szukać i próbować. Często treningi związane ze stretchingiem od trenerów z internetu są identyczne co polecał mi fizjo, tylko denerwuje mnie ciągłe patrzenie w telefon, bo na tiktoku ćwiczenie trwa 10 sekund jako przykład, a w filmiku na yt trochę dłużej
Na ten moment siłownia też odpada, nie mam obecnie czasu.
Na ten moment siłownia też odpada, nie mam obecnie czasu.
-
pinkaosiemdziewiec
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: ndz lis 09, 2025 11:53 am
Jeśli nie robiłaś nic, to tak jak polecała przedmówczyni, też polecam GrowWithJo, zwlaszcza starsze treningi. Ja kiedyś nie robiłam NIC. W końcu zaczęłam chodzić z psem 2 razy dziennie a do tego bez żadnego przebierania, stroju, odpalam YT i robiłam trening z Jo. Druga sprawa - wbij sobie te treningi w kalendarz, serio. Wtedy trudniej o wymówkę - masz do odhaczenia trening, więc go robisz - nie idziesz wtedy do knajpy, nie odpalasz filmu, nie idziesz do lekarza - masz trening w planie więc go robisz. A jak masz coś w ten dzień to go przekładasz. Tylko tak idzie wyrobić dyscyplinę. A jak już złapiesz rytm to potem będzie już łatwiej i też uważam że warto rozważyć później nie siłkę tylko trening siłowy - da się taki zrobić spokojnie w domu niskim kosztem.silaEVIVA pisze: ↑śr wrz 09, 2026 8:50 pm Rozumiem, że dobrze zacząć z redukcją itd TYLKO zależy mi obecnie na budowaniu systematyczności. A bez rozluźnienia całego ciała skończę szybciej u fizjo i ortopedy niż na siłowni, szczególnie, że mam zalecenia do rozciągania w domu. Szukam głównie kogoś z YT, z którym mogłabym robić ćwiczenia, nieraz bardziej mnie to motywuje niż jak sama muszę szukać i próbować. Często treningi związane ze stretchingiem od trenerów z internetu są identyczne co polecał mi fizjo, tylko denerwuje mnie ciągłe patrzenie w telefon, bo na tiktoku ćwiczenie trwa 10 sekund jako przykład, a w filmiku na yt trochę dłużej![]()
Na ten moment siłownia też odpada, nie mam obecnie czasu.
Wciska się, bo to zdrowe.lalisa pisze: ↑śr wrz 09, 2026 12:19 pm Racja, że ćwiczenia siłowe są ważne i dobre dla kształtowania sylwetki, ale chodzę na siłownie, sporo gadam z laskami i jest naprawdę dużo takich dziewczyn, które juz długo chodzą i efektów brak, bo wlasnie nie są w deficycie. Jakby fajnie, że jest siła, jakiś mięsień urósł ale na oko one są po prostu nadal grube/grubawe. Zaszła dekompozycja sylwetki, ale co z tego, skoro wizualnie nadal jest ta kobieta wieksza? Nie każdy chce zaraz mieć fitness sylwetkę. Dużo osób chce po prostu być szczupłe, bo taka sylwetka im się podoba. Teraz wszystkim się wciska siłownie i ciężary.
Bo to recepta na to, żeby za 50 lat wstawać samodzielnie z łóżka i potrafić sobie samemu koło siebie zrobić. Recepta na mniej dolegliwości związanych z wiekiem. Nie dlatego, żeby szczupło wyglądać. Po to, żeby nie być leżącym problemem dla swojej rodziny.
Można mieć mięśnie i być grubym. Bycie grubym nie jest zdrowe. Poza tym mowa jest o efekcie. Jeśli ktoś chce wyglądać szczupło i zamiast dostać od trenera info jak robić redukcje, to ma pakowane kolejne ciężary i brak redukcji, to osiągnie efekt niezgodny z tym czego chce. O tym mowię i to obserwuję. Tak jakbyś chciała włosy blond, a dostała ładne, ale brąz. Git, ale chcesz blond.Loko Foko pisze: ↑czw wrz 10, 2026 7:27 am Wciska się, bo to zdrowe.
Bo to recepta na to, żeby za 50 lat wstawać samodzielnie z łóżka i potrafić sobie samemu koło siebie zrobić. Recepta na mniej dolegliwości związanych z wiekiem. Nie dlatego, żeby szczupło wyglądać. Po to, żeby nie być leżącym problemem dla swojej rodziny.
Odnosilam się do słow o wciskaniu wszystkim ciężarów. Wciska się, bo to budowanie zdrowia na lata.lalisa pisze: ↑czw wrz 10, 2026 9:59 am Można mieć mięśnie i być grubym. Bycie grubym nie jest zdrowe. Poza tym mowa jest o efekcie. Jeśli ktoś chce wyglądać szczupło i zamiast dostać od trenera info jak robić redukcje, to ma pakowane kolejne ciężary i brak redukcji, to osiągnie efekt niezgodny z tym czego chce. O tym mowię i to obserwuję. Tak jakbyś chciała włosy blond, a dostała ładne, ale brąz. Git, ale chcesz blond.
Fryzjer Ci też nie zrobi blondu jeżeli widzi, że masz włosy w takiej kondycji, że tylko się zniszczą rozjasnianiem.