Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zabójstwo 11 latki w Jeleniej Górze

Moderator: verysweetcherry
plotki3030
Currently: planning drama
Posty: 2134
Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm

Re: Śmierć 11 latki w Jeleniej Górze

Post autor: plotki3030 »

Bambi11 pisze: sob gru 20, 2025 6:00 pm podobno Hania została przeniesiona przez matkę do SP 10 z innej
szkoły po tym jak dusiła tam jakąś dziewczynkę, sprawa została oczywiście zamieciona.
Cała sprawa mnie szokuje i jeśli to prawda to rodzice już w tamtym momencie powinni zacząć diagnozować i leczyć córkę bo takie przejawy agresji nie są normalne.

Uważam też że teraz ogólnie największym problemem są rodzice którzy nie wychowują swoich dzieci. Dzieci są agresywne, nikogo nie szanują bo wiedzą że przyjdzie mamusia czy tatuś i go wybieli a to nauczyciel oberwie. To jest chore, kiedyś dzieci bały się konsekwencji swoich zachowań bały się że ktoś doniesie do nauczyciela czy rodziców i będą kłopoty. Teraz nie muszą się tym przejmować bo rodzice sami robią afery i pozwalają dzieciom na wszystko.

Uważam że prawo powinno być zmienione tak by dzieciak takiego brutalnego czynu trafiał od razu do poprawczaka a opiekun prawny do więzienia. Tak samo jak dzieciak zniszczy czyjeś mienie to opiekun prawny płaci za to. I w ten sposób jakby taka wymuskana mamusia z foteczkami z dubaju posiedziałaby w zakładzie karnym 25 lat za czyn swojego bombelka tracąc pracę, kontakt ze światem i najlepsze lata życia, inni może zaczęli by cokolwiek wymagać od swoich dzieci i nie przymykać oczu na toksyczne zachowania.
Karolina88820
Ciastko
Posty: 5
Rejestracja: czw gru 19, 2024 5:20 pm

Post autor: Karolina88820 »

No ciekawe coraz częściej o tym piszą
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
plotki3030
Currently: planning drama
Posty: 2134
Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm

Post autor: plotki3030 »

Flitsmeister pisze: sob gru 20, 2025 7:58 am Pani psycholog powiedziała,to co niektórzy tutaj pisali,że dziecko w tym wieku nie ma tak rozwiniętej moralności,że zareagowała silnym impulsem,niemyślała o tym co robi,że kora przedczołowa jest nierozwinięta.
To jest chore, to jest 12 lata a nie 5 latka! 12 lata nie jest jeszcze w pełni ukształtowania, zgoda ale jest w stanie ocenić konsekwencje swego czynu i zdaje sobie sprawę z tego że NIE WOLNO z.. bijać. No bez jaj. To nie jest niemowlak.
Nowaera
RoyalBaby
Posty: 23
Rejestracja: śr gru 17, 2025 11:40 am

Post autor: Nowaera »

plotki3030 pisze: ndz gru 21, 2025 9:36 am Cała sprawa mnie szokuje i jeśli to prawda to rodzice już w tamtym momencie powinni zacząć diagnozować i leczyć córkę bo takie przejawy agresji nie są normalne.

Uważam też że teraz ogólnie największym problemem są rodzice którzy nie wychowują swoich dzieci. Dzieci są agresywne, nikogo nie szanują bo wiedzą że przyjdzie mamusia czy tatuś i go wybieli a to nauczyciel oberwie. To jest chore, kiedyś dzieci bały się konsekwencji swoich zachowań bały się że ktoś doniesie do nauczyciela czy rodziców i będą kłopoty. Teraz nie muszą się tym przejmować bo rodzice sami robią afery i pozwalają dzieciom na wszystko.

Uważam że prawo powinno być zmienione tak by dzieciak takiego brutalnego czynu trafiał od razu do poprawczaka a opiekun prawny do więzienia. Tak samo jak dzieciak zniszczy czyjeś mienie to opiekun prawny płaci za to. I w ten sposób jakby taka wymuskana mamusia z foteczkami z dubaju posiedziałaby w zakładzie karnym 25 lat za czyn swojego bombelka tracąc pracę, kontakt ze światem i najlepsze lata życia, inni może zaczęli by cokolwiek wymagać od swoich dzieci i nie przymykać oczu na toksyczne zachowania.
+Ojciec tak samo do więzienia. A sprawczyni całe życie powinna być zamknięta.
zofijka0709
Gacie z oceanu
Posty: 48
Rejestracja: pn mar 03, 2025 6:45 pm

Post autor: zofijka0709 »

Karolina88820 pisze: ndz gru 21, 2025 9:38 am No ciekawe coraz częściej o tym piszą
No właśnie biorąc pod uwagę konfigurację pewnych osób w urzędzie miejskim i w tej szkole, może być tak, że SP10 stała się bezpiecznym miejscem dla „problematycznych” dzieci. Tu w wątku wcześniej był komentarz, że ktoś w 10 miał w klasie spadochroniarza z SP13, który ich dręczył. Za moich czasów iż jeszcze wstecz to było nie do pomyślenia, żeby z 13 ktokolwiek z problemami wskoczył do 10, long story short 13 była „nieciekawa”, 10 bardzo spokojna. Widać się wiele zmienia. I drogie adminki Wandy siedzące w miastach X czy Y mogą próbować nas tu uciszać, ale hej, ludziom z tego miasta, którzy mają tu dzieci, może należy się pewność, że szkoła niczego nie zamiatała pod dywan i że jest bezpiecznie? Żeby było jasne, to wszystko MOGŁO, ale nie MUSIAŁO mieć wpływu na tragedię, która się wydarzyło.
kosmosporczak
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: ndz paź 27, 2024 10:49 am

Post autor: kosmosporczak »

Ja mam kontrowersyjne przemyślenie, myślę, że zupełnie nie wpisujące się w aktualne realia.

Myślę, że większość z nas miała w szkole jakieś antypatie czy inne problemy jako dziecko. Przypadków bajkowego dzieciństwa w latach 90 znam niewiele, ale takie też są. To jednak do czego zmierzam to fakt, że kulturowo byliśmy innym społeczeństwem. Jak przeczytałam komentarz jednej z Was, że miała "death note" to szczerze naprawdę się zszokowałam. Nie umiem sobie wyobrazić poziomu agresji i gniewu, który dopuszczałby u mnie stworzenie takiego. Nie dlatego, że nie miałam żadnych problemów z rówieśnikami, ale dlatego, że otoczenie mimo wszystko uczyło mnie empatii.

I tu wkraczam w obszar kontrowersji: dzieci lat 90. w większości wychowywały się w domach katolickich. Chodziły na religię i regularnie do kościoła. Ja miałam to szczęście, że mieliśmy naprawdę fajnych katechetów, a religię i księży wspominam dobrze. Chodziłam też na oazę. Mimo tego, że w samym domu bywało różnie to duża część mojego kręgosłupa moralnego została ukształtowana właśnie przez religię. Obecnie do kościoła jest mi bardzo daleko, myśle, że upolitycznienie tego ledwo jadącego już tworu powoli doprowadza do jego destrukcji (a może zawsze tak było tylko jako dziecko tego nie widziałam?).

To do czego zmierzam to fakt, że postępująca (i szczerze zasadna) laicyzacja sprawia, że dzieci nie mają dostępu do wiedzy/treści z zakresu zasad moralnych. Jeśli w domu rodzic nie poświęci im czasu na edukację w tym zakresie to myślę, że są pozostawieni sami sobie i Internet/rówieśnicy są tutaj nauczycielami.

Zredukowaliśmy lekcje religii, ok - ale zastąpmy to etyką. Nie wiem jak wyglądają lekcje wychowawcze aktualnie, jeśli tak jak kiedyś to sory, ale nie wnosiły one w zakresie "wychowania" zbyt wiele.

Powstanie edukacji zdrowotnej było bojkotowane, ludzie masowo wypisywali dzieci z tych zajęć. Nie wiem ile dzieci ostatecznie na takie zajęcia chodzi, ale były tam bloki w zakresie emocji, empatii, komunikacji.

Mówi się, że psychologia stała się nową religią. To pokazuje, że człowiek potrzebuje też jakiejś formacji na poziomie emocjonalnym. Tylko dorosły regularny dostęp do dobrego psychologa może sobie zapewnić, dziecko raczej nie.

Nie mówię, że lata 90 były pozbawione dziecięcej agresji, ale myślę, że skala i natężenie hejtu czy wszechobecne kontrowersyjne treści w internecie, na które narażone są obecnie dzieci powinny być niwelowane również poprzez edukację etyczna.
Marti37
Luźny dzień ze mną
Posty: 4805
Rejestracja: ndz sie 18, 2024 1:49 am

Post autor: Marti37 »

Jeśli to prawda ze wypisano ją z innej szkoły za duszenie dziecka to jestem przerażona.
Ktoś taki został wpuszczony między bezbronne dzieci.
Ona powinna byc w specjalnym monitorowany ośrodku terapeutycznym gdzie nie stwarzalaby zagrożenia dla innych tymczasem przepisano ją do innej podstawówki i problem z głowy.
Brak słów
MatkaJoannaOdPlotek
BlondDoczep
Posty: 134
Rejestracja: ndz gru 29, 2024 6:23 pm

Post autor: MatkaJoannaOdPlotek »

zofijka0709 pisze: ndz gru 21, 2025 10:03 am No właśnie biorąc pod uwagę konfigurację pewnych osób w urzędzie miejskim i w tej szkole, może być tak, że SP10 stała się bezpiecznym miejscem dla „problematycznych” dzieci. Tu w wątku wcześniej był komentarz, że ktoś w 10 miał w klasie spadochroniarza z SP13, który ich dręczył. Za moich czasów iż jeszcze wstecz to było nie do pomyślenia, żeby z 13 ktokolwiek z problemami wskoczył do 10, long story short 13 była „nieciekawa”, 10 bardzo spokojna. Widać się wiele zmienia. I drogie adminki Wandy siedzące w miastach X czy Y mogą próbować nas tu uciszać, ale hej, ludziom z tego miasta, którzy mają tu dzieci, może należy się pewność, że szkoła niczego nie zamiatała pod dywan i że jest bezpiecznie? Żeby było jasne, to wszystko MOGŁO, ale nie MUSIAŁO mieć wpływu na tragedię, która się wydarzyło.
ale taka sytuacja miała miejsce w 15. Więc niestety więcej szkół ma taki problem z naszym mieście. Na szczęście mamy wybór szkół społecznych i katolika dla chętnych. Bo to co w tym pato mieście ma miejsce… nie wspominam już o PKSie…
Malgor93
MoetGlass
Posty: 252
Rejestracja: pt mar 29, 2024 10:11 pm

Post autor: Malgor93 »

plotki3030 pisze: ndz gru 21, 2025 9:43 am Tak na marginesie - ja mam 30 lat i SERIO nikt mnie nigdy nie wyśmiewal ani nie obrażał, ani w dzieciństwie ani w szkole.
Wychowywałam się w przeciętnym domu w średniej wielkości mieście, dzieci były różne ale żadnej patologi nie było ponieważ dzieci były uczone jak się zachowywać, nauczyciele i rodzice reagowali od razu jak coś się świeciło i dzieci miały respekt przed starszymi.
Więc to co się teraz odwala w szkołach to NIE JEST normalne i winni są rodzice przede wszystkim.

Ja mam 32 i w podstawówce były w jednym roku akcje między „dziewczynami”- od wyzwisk, przez wygrażanie- było NAPRAWDĘ grubo. Szatnia klasowa wymazana markerem permanentnym z groźbami, wyzwiskami i wulgaryzmami, przepychanki.
Ja, jako ta, która nie chciiala brać udziału w pozalekcyjnych akcjach- jako, że miałam matkę nauczycielkę to często nawet nie byłam w nie „wplątywana” (typu kradzież dziennika) byłam przez grupę odepchnięta (nie pamiętam jednak takiego bezpośredniego bullyingu). Z TYM, ŻE wszystko zostało natychmiast ukrócone. Pedagog, dyrektor, kurator, rodzice i zaraz dziewczyny chodziły jak w zegarku.

Po pierwsze- internet daje dużo za dużo możliwości jeśli chodzi o przemoc (psychiczną głównie)
Po drugie- szkoły obchodzą się z uczniami jak z jajkiem. Nie mówię, że kiedyś było lepiej- szacunek przede wszystkim, ale poszło to w złą stroneę, za daleko.
Po trzecie- rodzice. I ich bezkrytyczny stosunek da Bąbelków. Nie mają czasu dla dzieci (to normalne w dzisiejszych czasach , codzienność, praca, dom, pogoń za wszystkim)- nie znają swoich dzieci- a później - „no przecież nie moje dziecko” 🙈

I tak, niestety to się kończy. Są jednostki, wobec których kroki powinny być radykalne- kurator, poprawczak- tak jak to było kiedyś…
Eve9
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: sob gru 20, 2025 6:42 pm

Post autor: Eve9 »

Lukrecja Skrecz pisze: sob gru 20, 2025 11:07 pm Wysuwam teorie, że dziewczyna rzeczywiście chciała poczuć jak to jest kogoś zabić. W sumie Mieszko też o tym mówił, potem coś gadał o wilkach itd.
Skoro interesowała się nożami, może chciała sprawdzić co jest możliwe, jak użyje finki.
Znalazła ofiarę. Młodsza, mniejszą, drobniejszą. Od słowa do słowa zaczęły się kłócic i poszło.

Na pewno trzeba sprawdzić jej stan psychiczny, środowisko, rodzinę, to czym się interesowała. Być może rzeczywiście rozwijała się w niej osobowość psychotyczna.

Nie ma sensu mówić o tym że powinna być w więzieniu, bo prawo w Polsce tego nie zakłada. Uważam że jak najbardziej powinna po mow czy też szpitalu psychiatrycznym trafić do poprawczaka, a potem do zakładu karnego, po skończeniu 18 rz.

Kara za czyn musi być.

A potem nowelizacja kodeksu.

I jestem za tym by dzieciakom ukrócić dostęp do internetu. Tik tok to totalny rynsztok. Filmy typu Dexter czy Gra o tron albo inne w których przemoc jest eksponowana, powinny być zakazane.
Rodzice powinni być uczuleni na takie sprawy.

Tak czy siak na początku zawsze jest EDUKACJA. Świadomość co pewne treści mogą robić dzieciom. Kontrola rodzicielska. Im więcej wiedzy i świadomości tym lepiej będziemy chronić nasze dzieci przed takimi zachowaniami, albo będziemy reagować, że coś jest nie tak. I przede wszystkim nie zakładać, ze "moje dziecko to nigdy by tego nie zrobiło"... Dzieci są zdolne do wielu rzeczy by np zyskać akceptację grupy. A my powinniśmy mieć więcej wiedzy i wyczucia na hejt,
Zgadzam się w kwestii edukacji.
Oczywiście, rodzice nie mogą przewidzieć i zapobiec wszystkiemu. Wiele zależy od czynników zewnętrznych, środowiska. Ale to co możemy, to rozmawiać z dzieckiem, poświęcać mu uwagę i sami dawać dobry przykład - wymagamy, oczekujemy, a w pędzie życia zapominamy o autorefleksji nad swoim zachowaniem.

Przeraża mnie ta zbrodnia, ale przeraża też to, ile w SM widzę komentarzy nawolujacych do linczu, ile nienawiści jest w wypowiedziach i zachowaniach polityków, jak popularne są szkodliwe treści influencerow, itd.

Gdy dzieje się coś takiego, zawsze przypomina mi się historia 10-letnich morderców małego Jamesa Bulgera. To nieprawda, że kiedyś takie rzeczy się nie zdarzały, po prostu była większa tolerancja przemocy, mniejsza jej świadomość i możliwości nagłaśniania. Osobiście też wolę myśleć o rozwiązaniach obecnych problemów, niż romantyzowac przeszłość.

Zainteresowanym polecam raport m.in. na temat przemocy rówieśniczej fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Ze statystyk policyjnych wynika, że w ciagu lat zmniejsza się ilość przypadków uszczerbku na zdrowiu, bójek i gwał*** zgłaszanych na terenie szkol. Dobrze by było, żebyśmy w dyskusji opierali się bardziej na danych i faktach, niż emocjach...
TuZaba
Modna
Posty: 407
Rejestracja: czw sie 31, 2023 6:38 pm

Post autor: TuZaba »

plotki3030 pisze: ndz gru 21, 2025 9:43 am Tak na marginesie - ja mam 30 lat i SERIO nikt mnie nigdy nie wyśmiewal ani nie obrażał, ani w dzieciństwie ani w szkole.
Wychowywałam się w przeciętnym domu w średniej wielkości mieście, dzieci były różne ale żadnej patologi nie było ponieważ dzieci były uczone jak się zachowywać, nauczyciele i rodzice reagowali od razu jak coś się świeciło i dzieci miały respekt przed starszymi.
Więc to co się teraz odwala w szkołach to NIE JEST normalne i winni są rodzice przede wszystkim.
Jestem rocznik 1996 i jak widać ile ludzi tyle opinii. To było, jest i będzie. W moim otoczeniu patologia goniła patologię, od podstawówki po gimnazjum, w każdej szkole. Owszem, były to jedynie grupki, a nie wszystkie klasy, ale znęcanie się nad kimś było, był kurator, była policja. I zgadnij co? Ci ludzie są już dorośli tak jak i my, zachowują się tak samo. To jest wychowanie, otoczenie, hormony i ogólne pojęcie o świecie. I sorry, ale social media powinny przestać być demonizowane, bo jeśli delikwent jeden z drugim nie wyżyje się w necie, to znajdzie sposób na żywo.
Awatar użytkownika
MuzycznaPaprotka
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: ndz gru 21, 2025 12:39 pm

Post autor: MuzycznaPaprotka »

Od dnia tego tragicznego wydarzenia śledzę wątek i pomyślałam, że również się wypowiem. Moje konto jest dopiero co stworzone, ale Wandę znam i czytam różne wątki od kilku miesięcy.

Tak jak wielu innych, ogromnie współczuję rodzinie zamordowanej dziewczynki. To tragedia, która będzie im towarzyszyła przez całe życie. Również niepokoi mnie, jak może to wpłynąć na inne dzieci, które ją znały, choć jak wiadomo - najbardziej dotyczy to rodziny. Sama nie mam dzieci, ale nie wyobrażam sobie, jaki to musi być ból stracić swoje ukochane dziecko w taki sposób...

Oczywiście, stosując się do regulaminu forum nie zamierzam podawać danych nieletniej morderczyni. Czytając ten wątek i inne materiały w sieci udało mi się dotrzeć do obu omawianych tu kont na Pintereście. Chciałam podzielić się kilkoma wnioskami i uwagami:
1) Sama korzystam z Pinteresta od paru lat i dla tych, którzy nie mają tam kont - można mieć tablice prywatne lub publiczne. NIE WIEMY, czy sprawczyni ma prywatne, ale one właśnie są niewidoczne dla każdej postronnej osoby. Trzeba by być zaproszonym do współtworzenia takiej ukrytej tablicy, żeby ją widzieć. Nawet jednak patrząc na tablice publiczne, widzę niepokojący kontakt. Różne osoby wspominały o fazach na mroczną estetykę u młodych - rozumiem to, sama np. lubię niektóre horrory, ale oczywiście biorąc pod uwagę kontekst sprawy jest to bardziej niż alarmujące. To nie jest tylko jakieś upodobanie do cięższych klientów. Przeglądając te piny miałam wrażenie, że to zaburzona osoba lub taka, która różne problemy z życia ma nierozwiązane i wpływa to na nią demoralizująco. Idealni rodzice, bogaci czy nie, nie wiedzą o wszystkich problemach dziecka. Nie usprawiedliwiam zbrodni.
2) Pojawiało się w różnych mediach i na forum, że podejrzana fascynowała się militariami i chciała iść do szkoły wojskowej. Treści militarne też mamy w pinach, ja bym powiedziała, że są to nawet treści fetyszystyczne dot. żołnierzy. Tym bardziej w młodym wieku to jest niepokojące (jakiejkolwiek grupy by dotyczyły).
3) Kwestia teorii o problemach z identyfikacją płciową. W tym wieku myślę, że na 100% zabójczyni nie mogła oczywiście sama mieć dostępu do żadnych hormonów itp., ale ponieważ sama poznałam w życiu trochę osób z takim problemem, widzę, że coś jest na rzeczy. Nie będę się tu rozwodzić nad moimi poglądami na to, ale możliwości są różne. Niezawodolenie w okresie dojrzewania, niezgoda na s**ksualizację dziewcząt, grooming, może jakieś doświadczenie złego traktowania (niekoniecznie SA - jedna z poznanych przeze mnie osób chciała być chłopakiem, bo... nie miała pozytywnych kobiecych wzorców i była przekonana, że kobiety wszystko robią gorzej). Nad tym też nie chcę się rozpisywać wykraczając poza temat, ale pobieżnie widząc, jakie jest środowisko obecnej młodzieży mam wrażenie, że coraz trudniej jest dziewczynom nieprzystającym do normy lukrowej laleczki.
3) Inne profile internetowe. Mam ogromną nadzieję, że skoro piny już są tak dyskutowane, YouTube usunięty też, to że policja o tym wie i sprawdza (oby...). Był wspomniany Instagram. Być może zabójczyni miała też inne profile, ale nie wiadomo, czy wypłyną i będą przez kogoś analizowane. W pinach było coś z Robloxa - niekoniecznie musiała w to grać, ale to ciekawy trop, z uwagi na to, ile ostatnio mówi się o groomingu w tej grze. Choć to samo widzi się na Insta, X/Twitterze, gdziekolwiek.
4) Poprzednie losy H. Wątek o zamieceniu pod dywan sprawy duszenia innej dziewczynki w poprzedniej szkole - to naprawdę chore, jeśli tak faktycznie było. Nawet jeśli to był wyraz złości, to niedopuszczalne. Nie jestem z Jeleniej Góry, więc nie znam w ogóle tych środowisk ani wspominanych szkół. Z jednej strony to świadczy, że ta dziewczyna wcześniej przejawiała patologiczne zachowania, a z drugiej strony świadczy o bezczelności nauczycieli, choć pewnie i rodzice lub jedno z nich mogło się włączyć w uciszenie tego...
5) Treści w internecie i kontrola. Sama się ostatnio zastanawiam, czy sprawa tego zabójstwa zostanie w Polsce wykorzystana do wprowadzenia pewnych ograniczeń dla dzieci i nastolatków co do social media. Całe życie w szkole byłam ostractzowana za brak Facebooka, choć miałam parę innych profili związanych z grami czy kontaktem z osobami, które znałam w swoim środowisku. Myślę jednak, że dzieci i młodsi nastolatkowie nie powinni mieć dostępu do social media. Z wiekiem przychodzą pewne potrzeby, ale wtedy trzeba dobrze tego uczyć. Mam też wrażenie, że właśnie im mniej w domu wsparcia, prawdziwej pomocy i akceptacji, tym bardziej można być popchniętym w złe środowiska, być nastawionym do robienia bardziej ekstremalnych rzeczy.

I znowu, jeśli to nie wybrzmiało - jakiekolwiek traumy nie pojawiłyby się w jej życiu, nic nie usprawiedliwia zabójczyni. Nic nie odda życia zabitej dziewczynki. O ile więzienie jest niemożliwe, to według mnie dobrze by było, gdyby zabójczyni miała trafić do jakiegoś ośrodka (a potem do więzienia). Szczerze, nie widzę tu póki co możliwości resocjalizacji. Tak jak ktoś inny pisał, będzie dalej zagrożeniem dla innych osób w innych szkołach. Ja też nie chciałabym się z nią zetknąć po latach, gdyby np. miała mieć nową tożsamość. Tyle osób ma ciężkie dzieciństwo i nie atakuje innych. Tutaj, oceniając czysto przez treści z jej profili, widzę kogoś fetyszyzującego przemoc, edgy dzieciaka, który za wszelką cenę chcę być kimś lepszym, "wyjątkowym". Może nie tak publicznie jak Zuzanna od Rakowisk, tu też jest kreacja pewnej persony - niebezpiecznej persony.

Nie mogę teraz znaleźć jednego postu na jednej z poprzednich stron, ale jedna uzytkowaniczka pisała w nim o dzieciach agresywnie bawiących się w koty w szkole. O ile nie czytałam serii Erin Hunter "Wojownicy" (chyba o nią chodziło?), to według mnie zwalanie tego na książki przypomina dawną katolicką nagonkę na Pottera. Nie sądzę, by te książki same w sobie miały coś złego - znacznie gorsze są obecne YA pełne toksycznych wzorów i romantyzacji przemocy. Sama zabawa mogłaby być ok właśnie gdyby nie było w niej agresji wobec innych - co innego poudawać jąkać walkę, a co innego naprawdę kogoś atakować mocno. Dlatego zdziwiłam się czyjąś propozycją usunięcia książek z biblioteki szkolnej. Moim zdaniem takie nagłe odcięcie dziecka od treści, które może lubić bez konstruktywnego odzewu może je sprowadzić do czegoś gorszego. Zabawa to jedno, therianie coś innego (przyznam, że nie rozumiem tego trendu i oczywiście idea "identyfikowania się" jako zwierzę czy stwór to głupota, to raczej wypaczenie tego, czy zabawa powinna być). Po prostu chciałam dodać, że tu problemem według mnie nie było samo zainteresowanie fikcyjnymi kotami, tylko podejście do tego.
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2025 1:19 pm przez MuzycznaPaprotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Taurontauron
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: pt sie 23, 2024 9:01 am

Post autor: Taurontauron »

Ja skończyłam 13 kupe lat temu ale 10 nigdy nie była jakaś prestiżowa, zawsze była kosa między nami uczniami.. do tego dzielnica była nieciekawa- bloki socjalne. Do nas z 10 tez doszła dziewczyna jezu jaki ona terror wprowadziła. W ogole ta cześć miasta to taka sobie , teraz tamte dzieci z moich czasów maja dzieci i mimo ze świat poszedł do przodu niewiele się zmieniło jeśli chodzi o patologie tylko ze teraz jest ona w trochę ładniejszym opakowaniu.
sujka
Srebrna Kropeczka
Posty: 150
Rejestracja: sob wrz 06, 2025 10:32 pm

Post autor: sujka »

MuzycznaPaprotka pisze: ndz gru 21, 2025 1:18 pm Dokładnie. Sama jestem przerażona, ile takich komentarzy w sieci. I wśród Polaków, i wśród Ukraińców i każdej innej nacji są przestępcy i ludzie przestrzegający prawa. Obecna akcja, czy robiona przez boty czy pożytecznych idi0tów (ich też jest wielu), ma na celu nastawianie Polski przeciwko Ukrainie. I to onucom pasuje.
Dlatego tak jak pisalam (nie wiem dlaczego moj wpis skasowano), ze teraz kazde przestepstwo z automatu w internecie w komentarzach przypisywane jest Ukraincom albo jeszcze lepiej osobie LGBT czy innej stygmatyzowanej grupie spolecznej np. uchodzcom. I o to chodzi ruskim trollom, ktore te plotki rozsiewaja, to nie sa "przemyslenia" tylko celowa wojna dezinformacyjna. Wiec nie wiem czemu stad moj wpis skasowano...
Awatar użytkownika
MuzycznaPaprotka
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: ndz gru 21, 2025 12:39 pm

Post autor: MuzycznaPaprotka »

Co do sprawy z wątku: myślicie, że rodzice H. czy szczególnie jej matka będzie próbować pozywać ludzi podających w necie różne informacje tak jak było chyba z rodziną Sebastiana M.?
rozemocjonowana
Zabawa w życie
Posty: 1673
Rejestracja: sob maja 11, 2024 5:53 pm

Post autor: rozemocjonowana »

kosmosporczak pisze: ndz gru 21, 2025 10:04 am Ja mam kontrowersyjne przemyślenie, myślę, że zupełnie nie wpisujące się w aktualne realia.

Myślę, że większość z nas miała w szkole jakieś antypatie czy inne problemy jako dziecko. Przypadków bajkowego dzieciństwa w latach 90 znam niewiele, ale takie też są. To jednak do czego zmierzam to fakt, że kulturowo byliśmy innym społeczeństwem. Jak przeczytałam komentarz jednej z Was, że miała "death note" to szczerze naprawdę się zszokowałam. Nie umiem sobie wyobrazić poziomu agresji i gniewu, który dopuszczałby u mnie stworzenie takiego. Nie dlatego, że nie miałam żadnych problemów z rówieśnikami, ale dlatego, że otoczenie mimo wszystko uczyło mnie empatii.

I tu wkraczam w obszar kontrowersji: dzieci lat 90. w większości wychowywały się w domach katolickich. Chodziły na religię i regularnie do kościoła. Ja miałam to szczęście, że mieliśmy naprawdę fajnych katechetów, a religię i księży wspominam dobrze. Chodziłam też na oazę. Mimo tego, że w samym domu bywało różnie to duża część mojego kręgosłupa moralnego została ukształtowana właśnie przez religię. Obecnie do kościoła jest mi bardzo daleko, myśle, że upolitycznienie tego ledwo jadącego już tworu powoli doprowadza do jego destrukcji (a może zawsze tak było tylko jako dziecko tego nie widziałam?).

To do czego zmierzam to fakt, że postępująca (i szczerze zasadna) laicyzacja sprawia, że dzieci nie mają dostępu do wiedzy/treści z zakresu zasad moralnych. Jeśli w domu rodzic nie poświęci im czasu na edukację w tym zakresie to myślę, że są pozostawieni sami sobie i Internet/rówieśnicy są tutaj nauczycielami.

Zredukowaliśmy lekcje religii, ok - ale zastąpmy to etyką. Nie wiem jak wyglądają lekcje wychowawcze aktualnie, jeśli tak jak kiedyś to sory, ale nie wnosiły one w zakresie "wychowania" zbyt wiele.

Powstanie edukacji zdrowotnej było bojkotowane, ludzie masowo wypisywali dzieci z tych zajęć. Nie wiem ile dzieci ostatecznie na takie zajęcia chodzi, ale były tam bloki w zakresie emocji, empatii, komunikacji.

Mówi się, że psychologia stała się nową religią. To pokazuje, że człowiek potrzebuje też jakiejś formacji na poziomie emocjonalnym. Tylko dorosły regularny dostęp do dobrego psychologa może sobie zapewnić, dziecko raczej nie.

Nie mówię, że lata 90 były pozbawione dziecięcej agresji, ale myślę, że skala i natężenie hejtu czy wszechobecne kontrowersyjne treści w internecie, na które narażone są obecnie dzieci powinny być niwelowane również poprzez edukację etyczna.
Ale w latach ‘90 poziom przestepstw popelnianych przez dzieci był wyższy niż jest obecnie (biorąc pod uwagę spadek liczby urodzeń)- współczynnik ten cały czas spada
Shivalith
DramaQueen
Posty: 2585
Rejestracja: wt lut 23, 2021 10:39 pm

Post autor: Shivalith »

Moim zdaniem w takim przypadku powinna być zasadzona kara 25 lat więzienia i rozpoczynałaby się ona w wieku 18 lat. Do tego czasu, w formie zabezpieczenia, dziecko powinno przebywać w zamkniętym zakładzie poprawczym.
~dwa razy duże frytki i jakiegoś burgera tam panu weźmiesz~
mormolyke
KlasaBiznes
Posty: 569
Rejestracja: czw paź 07, 2021 11:41 am

Post autor: mormolyke »

Shivalith pisze: ndz gru 21, 2025 3:30 pm Moim zdaniem w takim przypadku powinna być zasadzona kara 25 lat więzienia i rozpoczynałaby się ona w wieku 18 lat. Do tego czasu, w formie zabezpieczenia, dziecko powinno przebywać w zamkniętym zakładzie poprawczym.
Ale nie będzie, nawet gdyby weszła jakaś nowelizacja ustawy. Niestety. Z dużym prawdopodobieństwem skończy w zakładzie psychiatrycznym, a gdy biegli uznają, że nie stwarza już zagrożenia, zostanie zwolniona.
astronautka123
SkrzydełkaZhooters
Posty: 218
Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm

Post autor: astronautka123 »

Wydaje mi się, że ci którzy są zdania, że kiedyś nie było przemocy czy agresji po prostu idealizują te czasy, bo to były czasy ich młodości. Tak już umysł człowieka ma. Było dużo biedy i alkoholizmu co generowało kolejne patologie. Nie było żadnych ustaw zabraniających kar cielesnych. Rodzice byli potomkami ludzi, którzy mieli nieprzepracowane traumy wojenne.nie było czegoś takiego jak przemoc psychiczna -nikt nie używał tego pojęcia.

Poza tym to nie jest tak, że ludzie wychowywali dzieci dobrze kiedyś a teraz źle. Możesz się starać i wkładać do głowy dobre rzeczy ale dziecko i tak zrobi jak chce.
Poza tym, bezstresowe wychowanie to nie jest pozwalanie na wszystko ale zwracanie uwagi na potrzeby emocjonalne dziecka. Moim zdaniem w tym jednak wygrywamy w porównaniu z poprzednimi pokoleniami.
astronautka123
SkrzydełkaZhooters
Posty: 218
Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm

Post autor: astronautka123 »

Dodam jeszcze, że kiedyś jej było internetu i większość takich spraw była znana jedynie lokalnie. Rodzice też często nie rozmawiali z dziećmi i nie dowiadywali się o różnych sprawach w grupie rówieśniczej.
YMH2301
Skarpeta Rakieta
Posty: 79
Rejestracja: śr sty 29, 2025 7:15 am

Post autor: YMH2301 »

Trochę offtop, ale.. Ta sprawa to świetny przykład tego jak działa dezinformacja. Albo jakieś ruskie trolle albo ludzie którzy z czapeczką foliową dalej przepychają teorię o "ukraińskiej dziewczynce z błędnie podanym wiekiem żeby tylko ją ochronić" 🥱 Dla przykładu dzisiaj oglądałam live KKE i tam się przewijają na czacie te same osoby i odnośnie różnych spraw ciągle pytają o to samo, czyli pochodzenie i wszelkie nieścisłości które już są wyjaśnione.
I gdzie tu działa to prawo, że szerzenie dezinformacji, umyślne, jest karalne? 🤔
My tu dyskutujemy o zmianach w prawie, a nasze państwo nie potrafi ogarnąć czegoś co się dzieje od dawna..
Karmelkowa1987
Ciastko
Posty: 6
Rejestracja: ndz lut 02, 2025 7:33 am

Post autor: Karmelkowa1987 »

Ta sprawa bardzo mocno kojarzy mi się z Brenda Spencer, która miała chorą fascynację strzelbami, dręczeniem zwierząt. Sprawiało jej to radość. Do dziś - nie umie lub nie chce przyjąć odpowiedzialności za pierwszą w USA strzelaninę na terenie szkoły - której była sprawczynią.

Słuchałam tego podcastu na profilu Stanowo. Uderza mnie tak podobieństwo Hanki i Brendy. Jestem ciekawa Waszej opinii w tej sprawie.
Mandi
Srebrna Kropeczka
Posty: 154
Rejestracja: pt lis 03, 2023 2:33 pm

Post autor: Mandi »

Boże , jest coś co realnie można zrobić aby zmienić prawo?? Jakaś petycja, protest, nagłośnienie dla kogoś sprawy??
InfluU95
Migocząca Świeczka
Posty: 353
Rejestracja: ndz maja 04, 2025 11:55 am

Post autor: InfluU95 »

Mimicry pisze: sob gru 20, 2025 1:45 pm Wydaje mi się, że jej ojciec mógł być tym towarzystwem. Po prostu. Jestem z pokolenia ludzi, którzy mają dzieci w jej wieku - niejeden mój "mroczny" znajomy z liceum miał takie reposty na tumblr. Niektórzy nie dorośli do dzisiaj. Na youtube było konto H. - niby z danymi jej matki - ale widocznie po prostu H. korzystała z jej konta google - bo ewidetnie te filmiki wrzucała ona sama. Na jednym z nich chichocze i nagrywa, jak jej ojciec wczuty i z groźną miną wymachuje nunchako. Ponoć fan białej broni. BTW rodzice ponoć po rozwodzie - to też wiele wyjaśnia. Jak się zestawi zdjęcia jej matki - bardzo zadbana, mega kobieca blondynka z foteczkami z Dubaju na FB - a samej H. wiecznie na czarno, w męskich t-shirtach, bluzach i bojówkach - która wygląda bardziej jak mroczny 15-latek w czarnych włosach, a nie jak "12-letnia dziewczynka", jak to opisują media... no to wygląda, jakby ona i jej matka były z różnych planet. Dziewczyna była wyraźnie chłopczycą - a według niektórych obrazków na Piterest - nawet poszukującą tożsamości płciowej - zdecydowanie więcej wspólnych tematów i silniejszą więź mogła mieć z ojcem. No i jeśli ten rozwód to fakt... to potrafi złamać dziecko. Zwłaszcza, jeśli zostaje rozdzielone od rodzica, z którym identyfikuje się bardziej bądź też - co gorsze - jest nastawiane przeciwko temu rodzicowi. To jakby kazać dziecku nienawidzić część siebie. Wiem, że wybiegam mocno, mooocno do przodu z niektórymi wyobrażeniami...

W każdym razie - wiem, że rodzice sprawczyni pragną zachować anonimowość - mimo wszystko, fajnie byłoby choćby w jakimś niepodpisanym oświadczeniu do mediów zobaczyć minimum skruchy, żalu, wyrazów współczucia dla zmarłej, cokolwiek...
Ale dlaczego uważasz, że nam, jako "publiczności" się należy jakiekolwiek oświadczenie? Nam się nic nie należy, na szczęście nie jesteśmy bezpośrednio zaangażowani w sprawę. A oni, jeśli się do tego poczuwają, mogą to zrobić bez publiczności, wobec rodziców ofiary.
Awatar użytkownika
Jellyfjucik
RoyalBaby
Posty: 27
Rejestracja: ndz wrz 28, 2025 1:46 am

Post autor: Jellyfjucik »

Mandi pisze: ndz gru 21, 2025 4:17 pm Boże , jest coś co realnie można zrobić aby zmienić prawo?? Jakaś petycja, protest, nagłośnienie dla kogoś sprawy??
W kwestii nieletnich zbrodniarzy to za wiele chyba nie ma sensu robić. W ostatnich latach co chwila już obniżali wiek sadzenia jak dorosłego. Było 15 a zbrodnię popełnił 14, to obniżyli do 14. Kolejna zbrodnia 13, znowu obniżyli do 13. Tak mozna co chwila przyklepywać kolejne ustawy aż dojedziemy do przedszkolaków, bo braciszek wepchnął drugiego do kominka.
Uważam ze przydałaby sie instytucja indywidualnego rozpatrywania w drodze precedensu. Niech i nawet 400 biegłych na ławie głosuje, ale żeby to nie zostalo porzucone przez brak procedur.
Polskie prawo ma taką budowę, że nie dopuszcza precedensów. Nie można ich stanowić ani się na nie powoływać jako podstawa prawna przyszłych wyroków, tak ja ma to miejsce w USA.