Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Wykładowca akademicki

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Wersow
Bagietka z szarlott
Posty: 166
Rejestracja: śr cze 23, 2021 9:57 pm

Wykładowca akademicki

Post autor: Wersow »

Hej,
Czy jest tu ktoś kto pracuje jako wykładowca akademicki?
Opłaca się zostawać po obronie magisterki jako wykładowca (bez planów na doktorat)?
Kruszynka1234

Post autor: Kruszynka1234 »

Wersow pisze: pt gru 19, 2025 10:05 am Hej,
Czy jest tu ktoś kto pracuje jako wykładowca akademicki?
Opłaca się zostawać po obronie magisterki jako wykładowca (bez planów na doktorat)?
Nie.
Awatar użytkownika
Wersow
Bagietka z szarlott
Posty: 166
Rejestracja: śr cze 23, 2021 9:57 pm

Post autor: Wersow »

Kruszynka1234 pisze: sob gru 20, 2025 3:27 amNie.
Możesz rozwinąć?
awkward
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:49 am

Post autor: awkward »

Wersow pisze: pt gru 19, 2025 10:05 am Hej,
Czy jest tu ktoś kto pracuje jako wykładowca akademicki?
Opłaca się zostawać po obronie magisterki jako wykładowca (bez planów na doktorat)?
opłaca się na prywatnych uczelniach, najlepiej w ogóle z doskoku typu podyplomowki – znajomi na publicznych raczej narzekają, jak nie na zarobki, to na "współpracowników" :<
Kruszynka1234

Post autor: Kruszynka1234 »

Wersow pisze: sob gru 20, 2025 12:26 pm Możesz rozwinąć?
Po magisterce nie będziesz adiunktem, tylko pomocnikiem, technikiem. Doktorat to podstawa na zwykłych publicznych uczelniach,zeby uczyc. Na prywatnych to nie wiem komu pozwalają uczyc.
iri1979
Trening tenisa
Posty: 2815
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

Wersow pisze: pt gru 19, 2025 10:05 am Hej,
Czy jest tu ktoś kto pracuje jako wykładowca akademicki?
Opłaca się zostawać po obronie magisterki jako wykładowca (bez planów na doktorat)?
Ja jestem nauczycielem akademickim. Aktualnie nawet po doktoracie nie masz pewności, że dostaniesz pracę, a co dopiero po samej magisterce.
Arcticc
RoyalBaby
Posty: 26
Rejestracja: czw cze 24, 2021 7:44 pm

Post autor: Arcticc »

Wersow pisze: pt gru 19, 2025 10:05 am Hej,
Czy jest tu ktoś kto pracuje jako wykładowca akademicki?
Opłaca się zostawać po obronie magisterki jako wykładowca (bez planów na doktorat)?
Jako główne źródło utrzymania, to nie opłaca się. Jako dodatkowa praca na prywatnej uczelni, gdzie plan masz ułożony pod soebie to tak. Nawet po doktoracie nie masz pewności, że zostaniesz zatrudniona. Umowy są raczej na czas określony, czasami jako zlecenie.
Sernikowa

Post autor: Sernikowa »

Kruszynka1234 pisze: ndz gru 21, 2025 7:32 am Po magisterce nie będziesz adiunktem, tylko pomocnikiem, technikiem. Doktorat to podstawa na zwykłych publicznych uczelniach,zeby uczyc. Na prywatnych to nie wiem komu pozwalają uczyc.
W niektórych miejscach (uczelnie publiczne) można być asystentem i uczyć. Ale warunkiem jest często doktorat w ciągu kilku lat. Po doktoracie jeśli ma się szczęście można zostać adiunktem.
Kruszynka1234

Post autor: Kruszynka1234 »

Sernikowa pisze: sob gru 27, 2025 1:59 am W niektórych miejscach (uczelnie publiczne) można być asystentem i uczyć. Ale warunkiem jest często doktorat w ciągu kilku lat. Po doktoracie jeśli ma się szczęście można zostać adiunktem.
Pytanie nie było czy można uczyc ale czy można zostać wykładowca. Nie można. Uczyć lub pomagać uczyć w jakimś stopniu można.
Sernikowa

Post autor: Sernikowa »

Kruszynka1234 pisze: ndz gru 28, 2025 7:08 am Pytanie nie było czy można uczyc ale czy można zostać wykładowca. Nie można. Uczyć lub pomagać uczyć w jakimś stopniu można.
Rozumiem, założyłam że pojęcie "wykładowca" w pytaniu to uogólnienie. Dla wielu osób wykładowcą jest osoba, która prowadzi zajęcia, co nie jest możliwe na wielu uczelniach bez doktoratu (lub bycia na studiach doktoranckich). Stąd moja odpowiedź.
Magda0888
LouiBag
Posty: 330
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

W moim przypadku praca na uczelni była możliwa tylko wówczas, gdy rozpoczęłam studia doktoranckie. Przez 2 lata prowadziłam ćwiczenia ze studentami, wykłady również. Następnie otwarłam przewód doktorski i nadal pracowałam w ten sam sposób. Dodam, że pracą na uczelni spłaciłam 2 lata studiów dr. Dopiero po obronie doktoratu zostałam wykładowcą z prawem do przeprowadzania egzaminów. Uczelnia państwowa, studia humanistyczne. Finansowo? Nie, nie opłaca się. Chyba, że ktoś ma ambicje zyskiwania kolejnych tytułów. Ja robiąc doktorat równocześnie pracowałam jako copywriter, a prowadzeniem ćwiczeń i wykładów spłacałam robienie doktoratu.
Inav
Mokra Włoszka
Posty: 54
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 10:05 am

Post autor: Inav »

Finansowo nauka średnio się opłaca. Pracuję po magisterce jako asystent od niecałych 3 lat na publicznej uczelni. prowadzę ćwiczenia, wykładów nie mogę dopóki nie zrobię doktoratu, mam kilka lat na to żeby ten doktorat zrobić w ramach rozwoju pracownika.
Lubię moją pracę ale widzę coraz więcej minusów, zarobki w nauce nie są współmierne do ilości obowiązków.
Jedynie dla mnie dużym plusem są warunki w pracy, ilość godzin które muszę "odsiedzieć" za biurkiem (tak oprócz prowadzenia zajęć), dość luźne zasady.
Natomiast mam umowę na czas określony i w obecnych czasach nie mam pewności czy dostanę umowę po zakończeniu tej obecnej. Studentów jest coraz mniej i większość uczelni się z tym boryka niestety. Przez co nie ma gwarancji że młody naukowiec znajdzie dla siebie etat na uczelni.
iri1979
Trening tenisa
Posty: 2815
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

Inav pisze: ndz maja 31, 2026 9:42 am Finansowo nauka średnio się opłaca. Pracuję po magisterce jako asystent od niecałych 3 lat na publicznej uczelni. prowadzę ćwiczenia, wykładów nie mogę dopóki nie zrobię doktoratu, mam kilka lat na to żeby ten doktorat zrobić w ramach rozwoju pracownika.
Lubię moją pracę ale widzę coraz więcej minusów, zarobki w nauce nie są współmierne do ilości obowiązków.
Jedynie dla mnie dużym plusem są warunki w pracy, ilość godzin które muszę "odsiedzieć" za biurkiem (tak oprócz prowadzenia zajęć), dość luźne zasady.
Natomiast mam umowę na czas określony i w obecnych czasach nie mam pewności czy dostanę umowę po zakończeniu tej obecnej. Studentów jest coraz mniej i większość uczelni się z tym boryka niestety. Przez co nie ma gwarancji że młody naukowiec znajdzie dla siebie etat na uczelni.
Ja jestem adiunktem z umową na czas określony do końca września, ale już wszczęłam procedurę przedłużenia na czas nieokreślony - okaże się co rektor zdecyduje, ale nie zmienia to faktu, że musiałam zmienić miejsce pracy z jednego województwa do drugiego.