Hej,
Jakie tabletki polecacie na podniesienie żelaza i ferytyny?
Byłam u lekarza z wynikami, wyniki poniżej normy, ale lekarz stwierdził, że jest ok.
Z tym, że ja odczuwam te niedobory na każdym kroku. Suplementowalam jakieś żelazo z apteki bez recepty, ale to niewiele dało.
Słyszałam coś o Feme, polecacie?
Przy niedoborach zawsze biorę Chela-Ferr Bio Complex z Olimpu - żadnych efektów ubocznych (przy innych preparatach czasem były), a czuję dużą poprawę (która wychodzi też na badaniach).
Idź do innego lekarza, niech ci przepisze żelazo na receptę Tardyferon. Ja mam Ferrytynę na poziomie 30, a dla kobiet powinno być 50-60. Dostałam kurację na 3 miesiące, potem kontrola. Po tygodniu przyjmowania poprawa samopoczucia, wraca energia, włosy nie wypadają etc. Zamęczysz się z takimi wynikami, ja miałam kołatania serca, teraz przeszło. Srodki bez recepty też przyjmowałam i gucio mi pomogły.
Tajemniczosc pisze: ↑sob gru 20, 2025 9:44 pm
Byłam u lekarza z wynikami, wyniki poniżej normy, ale lekarz stwierdził, że jest ok.
Ach, uwielbiam diagnozy w stylu "taka pani uroda". Na podium też stoi "po ciąży pani przejdzie".
A tak serio, jeśli wyniki są poniżej normy i masz objawy typowe dla niedoborów - poszukałabym lekarza, który potraktuje mnie poważnie. Mam nadzieję, że to Ci się już udało.
Też mi ostatnio wyszły niedobory, dostałam tardyferon + kwas foliowy na 3 miesiące. Jest lepiej, ale nie idealnie, jak świat znów zacznie się ruszać po przerwie świątecznej, będę się dalej konsultować.
Tajemniczosc pisze: ↑pn gru 22, 2025 10:25 pm
Dzięki dziewczyny!!
Ja mam ferytyne 13 i żelazo 37...
Jutro idę do lekarza i może uda się go przekonać na coś na receptę
Jesz mięso?
Przyjmowanie żelaza nie jest optymalne. Np. szkodzi jelitom, karmi stany zapalne. Najlepiej podnosić ferrytynę dietą bogatą w podroby i witaminę C. Potrzebujesz zorientowanego dietetyka, nieprzypadkowego.
Jestem krwiodawcą i to jest jedno z moich najwięszych wyzwań Dla samej hemoglobiny wystarczy ascofer, to jest jedyny lek bez recepty, reszta to są suplementy. Ale niestety mam niską ferrytynę i tu staram się po prostu wyrównywać dietą, bo jednak to dale chyba najlepsze efekty, jeśli mówimy o naturalnych sposobach. Jem mięso, ze co jakiś czas wątróbka, kaszankę lubię, czasem jakieś mięso czerwone (chociaż nie jestem fanką), no i oczywiście wit. C dla wchłaniania, u mnie głównie papryka, natka i niektóre owoce.
buraki są akurat przereklamowane, warto jeść więcej strączków, np. soczewica ma żelaza całkiem sporo, tylko w przypadku żelaza niehemowanego trzeba łączyć z witaminą c, więc jakieś pomidorki albo papryki razem. tutaj faktycznie polecam konsultację u dobrego dietetyka, który pomoże włączyć jakieś dobre źródła na podstawie twojej obecnej diety / preferencji, nie ma co się zmuszać na siłę do jakichś rzeczy których wcześniej nie jadłaś + czasami wystarczy dodać / odjąć coś nieoczywistego, co się łączy / nie łączy z tym żelazem. poczytaj sobie też o tym, jak pomóc wchłanialności żelaza, bo wbrew pozorom jest ono dość kapryśne - np. Zosia Winczewska ma fajny post na swoim instagramie na ten temat.
ja mam niskie żelazo / ferytynę od dzieciaka, głównie z powodu choroby tarczycy, i dopiero zaczęliśmy (endokrynolog + dietetyk) ten poziom wyrównywać właśnie laktoferyną, a nie samym suplementem żelaza (mam też ibs, więc suplementacja samym żelazem nie była dla mnie rozwiązaniem - miałam zbyt duże nieprzyjemności jelitowe). powodzenia!
A jaką masz ferrytynę i żelazo? Apteczne to chyba tylko Ascofer, ale jako osoba, która przez rok wychodziła z ferrytyny 3, polecam po prostu znaleźć dobrego lekarza. Nie może zignorować faktu, że czujesz się źle. Zażywałam żelazo w różnej formie, jest tego dużo i to często są końskie dawki I naprawdę potrafią zmienić życie.
Dodatkowo warto zbadać jelita.
Też bym tego nie bagatelizowała, zwłaszcza jeśli masz objawy i niską ferrytynę — sama „norma” hemoglobiny nie zawsze oznacza, że zapasy żelaza są OK. Feme możesz rozważyć, ale jeśli zwykłe żelazo nie pomogło, skonsultowałabym wyniki z innym lekarzem i dobrała preparat oraz dawkę konkretnie pod wyniki.
Czyli nie tylko u mnie tak było... Ferrytyna 19, a lekarka mówi, że u kobiet to normalny wynik xd
Biorę od niedawna Chela Ferr Forte, nie wypowiem się, bo biorę je od tygodnia dopiero, ale czytałam, że właśnie ma niewielkie skutki uboczne i jest nawet lepiej tolerowane niż na receptę.
porozpiepszane pisze: ↑ndz sie 09, 2026 8:21 pm
buraki są akurat przereklamowane, warto jeść więcej strączków, np. soczewica ma żelaza całkiem sporo, tylko w przypadku żelaza niehemowanego trzeba łączyć z witaminą c, więc jakieś pomidorki albo papryki razem. tutaj faktycznie polecam konsultację u dobrego dietetyka, który pomoże włączyć jakieś dobre źródła na podstawie twojej obecnej diety / preferencji, nie ma co się zmuszać na siłę do jakichś rzeczy których wcześniej nie jadłaś + czasami wystarczy dodać / odjąć coś nieoczywistego, co się łączy / nie łączy z tym żelazem. poczytaj sobie też o tym, jak pomóc wchłanialności żelaza, bo wbrew pozorom jest ono dość kapryśne - np. Zosia Winczewska ma fajny post na swoim instagramie na ten temat.
ja mam niskie żelazo / ferytynę od dzieciaka, głównie z powodu choroby tarczycy, i dopiero zaczęliśmy (endokrynolog + dietetyk) ten poziom wyrównywać właśnie laktoferyną, a nie samym suplementem żelaza (mam też ibs, więc suplementacja samym żelazem nie była dla mnie rozwiązaniem - miałam zbyt duże nieprzyjemności jelitowe). powodzenia!
o to to i jeszcze bym dodała żeby uważać na łączenie produktów bogatych w żelazo z tymi z wapniem – wapń będzie nam ograniczał wchłanianie żelaza więc uwaga na nabiał lub suplementy w ramach jednego posiłku i okolic
pola84 pisze: ↑ndz sie 30, 2026 8:45 pm
Słuchajcie,hemoglobinę mam 13,2 ,ale ferrytyne 28.Czy przy takim wyniku ferrytyny brały byście coś?
Tak, bo miałam kołatania, zawroty głowy i byłam zmęczona, a nastrój pominę milczeniem. Ferrytyna ma być 50-60 co najmniej. Normy są absurdalne (jak się zagłębić w temat).
Ja ferrytyna 6 lub 8
Co dziwne nie mam problemu że słabnięciem brakiem siły itp. w sumie nie zauważyłam jakich skutków które by mi utrudniały życie. Co prawda jakaś mega energią do życia nie tryskam ale nie że miałabym się słaniać na nogach lub szybciej męczyć. Włosy wypadają ale zawsze mi wypadały więc może to i jest jakis skutek no i jestem blada jak się nie pomaluje wszyscy pytają czy się dobrze czuje.
Przepisał mi lekarz tardyferon biorę już 3 miesiąc i włączam tą Hela z olipmu o której wspomnialyscie. Zobaczymy czy wyniki się polepsza. Jeśli chodzi o dietę z żelazem - nie smakuje mi nic oprócz buraków. Do soku się zmuszam.
Nie wiem ile musiałabym jeść strączków i innych rzeczy na codzien żeby coś się przyswoilo