Dokładnie, bo nie każdy ma ochotę jeździć na wakacje niewiadomo gdzie i nie każdy ma z kim jechać, a samemu podróże nie są niczym fajnym, szczególnie jeśli jesteś kobietą.. narażanie się niepotrzebne na niebezpieczeństwa, w Polsce jest bezpiecznie, ale tam gdzie wyjedziesz już niekoniecznie.nocotyniepowiesz pisze: ↑sob wrz 05, 2026 11:56 am Cały urlop można przesiedzieć w domu i nie będzie to zmarnowany czas, jeśli takie były plany na ten urlop
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Juliaturczyniak
- Milion subskrypcji
- Posty: 4184
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4800
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Skoro przepisy chronią osoby ktpre nie płacą, moga latami mieszkać w mieszkaniu i nie placic to nic dziwnego ze mieszkania stoją puste i beda stać nadal.
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4800
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
No to bedzie i co z tego. Wiecznie jest ten argument jak to kiedys nie bedzie Polaków, jak to beda sami obcokrajowcy. No to beda.SmokAnalog pisze: ↑pt wrz 04, 2026 3:49 pm Z takim podejściem to naprawdę za 30 lat pół Polski będzie mówić po arabsku a pół po rosyjsku.![]()
Jak ktos nie chcr miec dzieci to i tak nie bedzie ich miec. A takie gadanie to niby do czego ma i kogo przekonać? Juz widzę te tysiace kobiet ktore rodza dzieci bo za 30 lat pol Polski bedzie mowic po arabsku. Nawet jesli to co z tego. Nikogo to do niczego nie przekona.
Ja tam uważam ze jak ktos chce mirc dzieci to bedzie miec a jak ktos nie chce to zadne ani 800 plus ani jakies gadki jak to warto tego nie zmienia
- iksde12345
- Modna
- Posty: 413
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Jeśli facet cierpi na tzw kompleks Madonny i ladacznicy...radzę spier... uciekać jak najszybciej
No cóż, ja uważam, że są nawet pokolenia mężczyzn, którzy na to cierpią ;)))iksde12345 pisze: ↑sob wrz 05, 2026 6:31 pm Jeśli facet cierpi na tzw kompleks Madonny i ladacznicy...radzę spier... uciekać jak najszybciej
A nawet bez tego - no cóż...zawsze gdzieś się trafią takie egzemplarze.
Mam dość tego szczypania się z adhd i neuroatypowością w ogóle.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesady
Ja jestem gościem, zdyscyplinuj swoją ekipę
Jak się idzie do kawiarni zatrudniających osoby z zespołem Downa to wszystko jest tiptop, jakoś się da, a tutaj to jest mur nie do przeskoczenia by wykazać się minimalną kulturą osobistą. I uwaga, dziwnym trafem to zawsze osoby 18-26 lat.
Całe pokolenia się z tym borykały i jakoś dawały sobie radę w społeczeństwie, a tutaj mamy płatki śniegu, które już na etapie poznawania kogoś/szukania pracy informują że druga strona ma się dostosować bo adhd/neuroatypowość.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesady
Pełna zgoda. Nadal z uśmiechem wspominam zeszłoroczny urlop, na którym nigdzie nie byłam. Wypoczęłam, był pełen luz, zero budzików, negocjowania co robimy danego dnia. W tym roku miałam wyjazd z koleżankami i remont. Jeszcze gdyby to był może tylko ten krótki wyjazd z koleżankami i potem odpoczynek w domu, to spoko, ale w tej sytuacji to mam wrażenie, że w ogóle nie miałam dłuższego urlopu.nocotyniepowiesz pisze: ↑sob wrz 05, 2026 11:56 am Cały urlop można przesiedzieć w domu i nie będzie to zmarnowany czas, jeśli takie były plany na ten urlop
Dokladnie tak! Tłumaczenie dosłownie wszystkiego różnego rodzaju problemami. Albo jeszcze lepiej - wyreczanie takich osob. Znam gościa, lat prawie 30 i mamusia go we wszystkim wyrecza bo ma ADHD...terrible pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 9:56 am Mam dość tego szczypania się z adhd i neuroatypowością w ogóle.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesadyJa jestem gościem, zdyscyplinuj swoją ekipę
Jak się idzie do kawiarni zatrudniających osoby z zespołem Downa to wszystko jest tiptop, jakoś się da, a tutaj to jest mur nie do przeskoczenia by wykazać się minimalną kulturą osobistą. I uwaga, dziwnym trafem to zawsze osoby 18-26 lat.
Całe pokolenia się z tym borykały i jakoś dawały sobie radę w społeczeństwie, a tutaj mamy płatki śniegu, które już na etapie poznawania kogoś/szukania pracy informują że druga strona ma się dostosować bo adhd/neuroatypowość.
-
Paradisee1
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 214
- Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm
Nie wiem, jak jest w przypadku tego gościa i czy faktycznie ktoś musi go wyręczać we wszystkim, ale życie z ADHD naprawdę potrafi być ciężkie i wiąże się z wieloma trudnościami, których osobom neurotypowym często trudno jest zrozumieć. I niestety jest to też trochę wina osób, które przedstawiają ADHD jako "supermoc” i diagnozują się same, bo zapomniały odpisać na smsa albo zgubiły coś…
A co do komentarza wyżej: „Całe pokolenie się z tym borykało i dawało radę” to trochę tak, jakby powiedzieć, że kiedyś nie było depresji i wszyscy jakoś sobie żyli
Uważam, że hasło "kobieta kobiecie coś tam" to taki wytrych, hy usprawiedliwiać nieudolność niektórych kobiet i mówię to jako feministka i lewaczka. Poszło to za daleko, że nie można zwrócić kobiecie uwagi, że zrobiła bądź powiedziała głupotę bo zaraz jak to tak, kobieta kobiecie? Bycie idiotą nie ma płci.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Mnie bardziej denerwują ci, którzy sobie to ADHD czy inną neuroatypowość zdiagnozowali sami, bo wyszło im z testu na internetach albo uważają, że jak są przesadnie ruchliwi, to musi być ADHD. O teście DIVA w życiu nie słyszeli, u specjalisty nie byli, ale tak, mają ADHD. To samo z autyzmem. I oczywiście używają tego jako wymówki.terrible pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 9:56 am Mam dość tego szczypania się z adhd i neuroatypowością w ogóle.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesadyJa jestem gościem, zdyscyplinuj swoją ekipę
Jak się idzie do kawiarni zatrudniających osoby z zespołem Downa to wszystko jest tiptop, jakoś się da, a tutaj to jest mur nie do przeskoczenia by wykazać się minimalną kulturą osobistą. I uwaga, dziwnym trafem to zawsze osoby 18-26 lat.
Całe pokolenia się z tym borykały i jakoś dawały sobie radę w społeczeństwie, a tutaj mamy płatki śniegu, które już na etapie poznawania kogoś/szukania pracy informują że druga strona ma się dostosować bo adhd/neuroatypowość.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Ten post bym wyciosał w kamieniu i kamień postawił w reprezentacyjnym miejscu!Paradisee1 pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 11:56 am Nie wiem, jak jest w przypadku tego gościa i czy faktycznie ktoś musi go wyręczać we wszystkim, ale życie z ADHD naprawdę potrafi być ciężkie i wiąże się z wieloma trudnościami, których osobom neurotypowym często trudno jest zrozumieć. I niestety jest to też trochę wina osób, które przedstawiają ADHD jako "supermoc” i diagnozują się same, bo zapomniały odpisać na smsa albo zgubiły coś…
A co do komentarza wyżej: „Całe pokolenie się z tym borykało i dawało radę” to trochę tak, jakby powiedzieć, że kiedyś nie było depresji i wszyscy jakoś sobie żyli![]()
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Nie o to chodzi że "kiedyś nie było i było dobrze a teraz wymyślają" tylko o "kiedyś było, ale ludzie chociaż próbowali z tym pracować i ponosili odpowiedzialność". Mam również znajomych w swoim wieku z ADHD, widzę że walczą w życiu zawodowym, widzę że walczą z koncentracją czy nawet oszczędzaniem kasy. Mam wobec nich bardzo dużo współczucia, ale też podziwu - bo szukają, próbują, uczestniczą w psychoedukacji tak, by nie było to męczące dla nich, ale też dla otoczenia.Paradisee1 pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 11:56 am Nie wiem, jak jest w przypadku tego gościa i czy faktycznie ktoś musi go wyręczać we wszystkim, ale życie z ADHD naprawdę potrafi być ciężkie i wiąże się z wieloma trudnościami, których osobom neurotypowym często trudno jest zrozumieć. I niestety jest to też trochę wina osób, które przedstawiają ADHD jako "supermoc” i diagnozują się same, bo zapomniały odpisać na smsa albo zgubiły coś…
A co do komentarza wyżej: „Całe pokolenie się z tym borykało i dawało radę” to trochę tak, jakby powiedzieć, że kiedyś nie było depresji i wszyscy jakoś sobie żyli![]()
I wciąż, bardzo mi przykro, jako osoba neurotypowa nie umiem zrozumieć osoby neuroatypowej zawalającej rzeczy bez głupiego "przepraszam" czy nie umiejącej nawet odpowiedzieć na "dzień dobry", nie uważam tego za problem z mózgiem, a problem z brakiem podstawowej kultury i umiejętności życia w społeczestwie. To są dorośli ludzie, oczekuję że podejmą jakąkolwiek próbę dostosowania się do życia w grupie zamiast rzucać w ludzi "mam adhd" i kazać im ponosić tego odpowiedzialność. To TWOJE adhd i to TY jesteś odpowiedzialny za jego konsekwencje. Sama mam depresję (która jakiś czas temu też była magicznym wytrychem) i nie używam tego jako 'tarczy" czy jako zaklęcia albo oczekiwania taryfy ulgowej- jestem za siebie w tym odpowiedzialna, chodzę na terapię, chodzę do psychiatry, możliwie higienicznie żyję itd...Nie oczekuję, że wszyscy dookoła mnie będą to dźwigać czy usprawiedliwiać, bo rzuciłam w kogoś mięchem "a mam nawrót depresji". (Choć oczywiście warto tu wrzucić kamyk do "poppsychologia" i nazywanie "toksycznym"/"narcystycznym" coś, co jest choć trochę inne i niewygodne - ale o tym może niedługo ;))
Poza tym, jest 2026 rok, KAŻDY coś ma co wpływa na układ nerwowy i pracę mózgu - jeden chorobę autoimmunologiczną, drugi zaburzenia lękowe, trzeci anemię- a tylko osoby neuroatypowe (i to też, głównie te z adhd
- iksde12345
- Modna
- Posty: 413
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Jako osoba neuroatypowa zgadzam sieterrible pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 9:56 am Mam dość tego szczypania się z adhd i neuroatypowością w ogóle.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesadyJa jestem gościem, zdyscyplinuj swoją ekipę
Jak się idzie do kawiarni zatrudniających osoby z zespołem Downa to wszystko jest tiptop, jakoś się da, a tutaj to jest mur nie do przeskoczenia by wykazać się minimalną kulturą osobistą. I uwaga, dziwnym trafem to zawsze osoby 18-26 lat.
Całe pokolenia się z tym borykały i jakoś dawały sobie radę w społeczeństwie, a tutaj mamy płatki śniegu, które już na etapie poznawania kogoś/szukania pracy informują że druga strona ma się dostosować bo adhd/neuroatypowość.
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4800
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Bo tylko zycie z ADHD jest ciężkie i nikt inny nie ma ciezko? No zycir. Masz ciężko to cos z tym musisz robic albo próbować robic a nie zwalać wszystko na ADHDParadisee1 pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 11:56 am Nie wiem, jak jest w przypadku tego gościa i czy faktycznie ktoś musi go wyręczać we wszystkim, ale życie z ADHD naprawdę potrafi być ciężkie i wiąże się z wieloma trudnościami, których osobom neurotypowym często trudno jest zrozumieć. I niestety jest to też trochę wina osób, które przedstawiają ADHD jako "supermoc” i diagnozują się same, bo zapomniały odpisać na smsa albo zgubiły coś…
A co do komentarza wyżej: „Całe pokolenie się z tym borykało i dawało radę” to trochę tak, jakby powiedzieć, że kiedyś nie było depresji i wszyscy jakoś sobie żyli![]()
-
Paradisee1
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 214
- Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm
Nic nie usprawiedliwia niepowiedzenia "dzień dobry” i bycia niemiłym z tym się zgadzam. Mam wrażenie, że to właśnie te osoby po samodiagnozie się tym zasłaniają.terrible pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 12:51 pm Nie o to chodzi że "kiedyś nie było i było dobrze a teraz wymyślają" tylko o "kiedyś było, ale ludzie chociaż próbowali z tym pracować i ponosili odpowiedzialność". Mam również znajomych w swoim wieku z ADHD, widzę że walczą w życiu zawodowym, widzę że walczą z koncentracją czy nawet oszczędzaniem kasy. Mam wobec nich bardzo dużo współczucia, ale też podziwu - bo szukają, próbują, uczestniczą w psychoedukacji tak, by nie było to męczące dla nich, ale też dla otoczenia.
I wciąż, bardzo mi przykro, jako osoba neurotypowa nie umiem zrozumieć osoby neuroatypowej zawalającej rzeczy bez głupiego "przepraszam" czy nie umiejącej nawet odpowiedzieć na "dzień dobry", nie uważam tego za problem z mózgiem, a problem z brakiem podstawowej kultury i umiejętności życia w społeczestwie. To są dorośli ludzie, oczekuję że podejmą jakąkolwiek próbę dostosowania się do życia w grupie zamiast rzucać w ludzi "mam adhd" i kazać im ponosić tego odpowiedzialność. To TWOJE adhd i to TY jesteś odpowiedzialny za jego konsekwencje.
Poza tym, jest 2026 rok, KAŻDY coś ma co wpływa na układ nerwowy i pracę mózgu - jeden chorobę autoimmunologiczną, drugi zaburzenia lękowe, trzeci anemię- a tylko osoby neuroatypowe (i to też, głównie te z adhdci z autyzmem nie robią tego mimo, że można odnieść wrażenie że to dużo trudniejsze jeśli chodzi o tzw "normalne życie w społeczeństwie") z pokolenia gen Z i młodsze traktują to jako argument na wszystko i mam wrażenie, że KAŻDĄ niedogodność można usprawiedliwić "ojej mam adhd".
Kiedyś było, ale ludzie próbowali z tym pracować”? No właśnie raczej nie mieli jak próbować i z tym walczyć, bo nie było tylu dostępnych sposobów jak teraz. Teraz jest dosyć dużo środków, żeby sobie z tym radzić i zachowywać się "normalnie” i są dostępne praktycznie dla każdego.
"tylko osoby neuroatypowe (i to też, głównie te z adhd
Ja tego używam.iri1979 pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 12:02 pm Uważam, że hasło "kobieta kobiecie coś tam" to taki wytrych, hy usprawiedliwiać nieudolność niektórych kobiet i mówię to jako feministka i lewaczka. Poszło to za daleko, że nie można zwrócić kobiecie uwagi, że zrobiła bądź powiedziała głupotę bo zaraz jak to tak, kobieta kobiecie? Bycie idiotą nie ma płci.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Przede wszystkim kiedyś ADHD, ADD czy AuADHD po prostu zostawało niezdiagnozowane i co za tym idzie nieleczone. Diagnozowanie ADHD/ADD w polskich warunkach u dzieci to kwestia ostatnich 10, może 15 lat, a i tak świadomość na ten temat jest bardzo słaba. U dorosłych to jest maksymalnie 10 lat. Więc nie ma praktycznie żadnego kiedyś w tym temacie. Co nie oznacza, że wcześniej tego nie było, bo było. To dosyć podobnie, jak przy depresji, "kiedyś nie było", ale to gówno prawda, bo było, ale ten, kto na to chorował nie decydował się na pójście do specjalisty i leczył się alkoholem albo sznurem konopnym gwarantującym całkowite wyleczenie.Paradisee1 pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 6:29 pm Nic nie usprawiedliwia niepowiedzenia "dzień dobry” i bycia niemiłym z tym się zgadzam. Mam wrażenie, że to właśnie te osoby po samodiagnozie się tym zasłaniają.
Kiedyś było, ale ludzie próbowali z tym pracować”? No właśnie raczej nie mieli jak próbować i z tym walczyć, bo nie było tylu dostępnych sposobów jak teraz. Teraz jest dosyć dużo środków, żeby sobie z tym radzić i zachowywać się "normalnie” i są dostępne praktycznie dla każdego.
"tylko osoby neuroatypowe (i to też, głównie te z adhdci z autyzmem tego nie robią" bo ADHD jest teraz modne i jest jakimś flexem, żeby o nim mówić, a jednak autyzm jest niewygodny i źle się kojarzy. Widać to po tiktokach, gdzie pod filmami osób z autyzmem nikt nie pisze „też to mam” itp. Mam nadzieję, że ta moda szybko minie i skończą się te wszystkie wymówki.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Btw. mam wrażenie, że takie fleksowanie się neuroatypowością było modne już wcześniej w przypadku Aspergera - oczywiście jak wyżej, 99% samodiagnozy. Wtedy jeszcze ADHD uważało się powszechnie za coś, z czego się wyrasta i utożsamiało z niegrzecznymi dziećmi, o ile ktoś w ogóle był świadomy tego, że takie zaburzenie istnieje.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Powiem szczerze, super pomysł. Jestem za. Tylko żeby się kobiety taka lista za wczasu zainteresowały, zanim zajdą w ciążę z takim alimenciarzem.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Już widzę jakby sprawdzały. Zaraz by było że ich misiaczek to się zmieni przy nich albo, że one nie są materialistkami a misio zasługuje na drugą szansę. A w ogóle to tamta to zła kobieta była, nie jego wina. Albo, że sprawdzenie takiej listy to brak zaufania i nielojalność a ona misiowi wierzy i inne tego typu pierdy xd
-
whitechocolate
- Koczkodan
- Posty: 109
- Rejestracja: sob lut 01, 2025 8:34 pm
Tylko czy ta moda nie zaczęła się, gdy niektóre typy osobowości dostrzegły w neuroatypowości idealne alibi do swoich działań? W moim otoczeniu ponad 90% ludzi obnoszących się neuroatypowością i używających jej jako wymówki to w rzeczywistości NPD a prawdziwi neuroatypowi (szczególnie autystycy) siedzą i ryczą w ciszy z bezsilności i poczucia niesprawiedliwości.terrible pisze: ↑ndz wrz 06, 2026 9:56 am Mam dość tego szczypania się z adhd i neuroatypowością w ogóle.
Mam wrażenie, że obecnie każdy każde minimalne słabe zachowanie usprawiedliwia tym że "ojej ja mam adhd to dlatego". Jeśli się zawali coś, to zamiast przeprosić, to coraz częściej używa sie argumentu adhd bo "mój mózg działa inaczej".
Nie można ludzi o nic prosić czy niczego wymagać, bo od razu wyciągają kartę neuroatypowości.
Oczekujesz od kogoś w robocie, że coś dowiezie na czas i nie dowiózł? Ma adhd. Dostałaś od koleżanki w gronie znajomych ripostę że aż cię zatkało? Przykro mi, to AuADHD. W oby wypadkach nie usłyszysz pewnie nawet 'przepraszam".
Hitem są miejsca w których jesteś klientem - z racji niechęci do korpo i raczej serca lewej stronie chodze do lokali wege/wegan/małych/"alternatywnych" lol, ale obsługa tam jest coraz gorsza - ani dzień dobry, ani dziękuję, ani do widzenia, zapominają o zamówieniach albo są zajęci gadaniem. Raz napisałam negatywną opinię na google bo tego było za dużo, odpowiedź właściciela zawiera zdanie "Jesteśmy kawiarnią neuroróżnorodną. W naszym zespole pracują osoby z ADHD oraz w spektrum autyzmu - czasami może to oznaczać mniejszy kontakt wzrokowy, ograniczoną ekspresję emocji czy bardziej bezpośrednią komunikację — nie wynika to z braku uprzejmości, lecz z różnorodności sposobów funkcjonowania. " Jakby bez przesadyJa jestem gościem, zdyscyplinuj swoją ekipę
Jak się idzie do kawiarni zatrudniających osoby z zespołem Downa to wszystko jest tiptop, jakoś się da, a tutaj to jest mur nie do przeskoczenia by wykazać się minimalną kulturą osobistą. I uwaga, dziwnym trafem to zawsze osoby 18-26 lat.
Całe pokolenia się z tym borykały i jakoś dawały sobie radę w społeczeństwie, a tutaj mamy płatki śniegu, które już na etapie poznawania kogoś/szukania pracy informują że druga strona ma się dostosować bo adhd/neuroatypowość.