Mam dwoje dzieci, teraz jesienią urodzi mi się trzecie. Ta dwójka użytkowała jeden wózek, był to Roan Bass Next 2w1 i chyba żadnego sprzętu tak nie wyeksploatował jak tego wózka. Od momentu drugiej doby życia mojej córki, kiedy to pojechała na pierwszy spacer ten wózek był użytkowany codziennie, głównie po kiepskich wiejskich drogach, wszędzie mamy daleko, więc i daleko jeździł. Miał cudowny amortyzator, był super skrętny, jeździł tak samo dobrze po płytkach w galerii jak i po błocie. Niestety przez pięć lat częstego użytkowania nie wygląda już najlepiej, rozglądam się więc za czymś nowym.
I tu mi się przypomniała właśnie ta rada ze spacerówką. Niestety większość spacerowek które widziałam ma naprawdę kiepskie (w porównaniu do tego, do czego jestem przyzwyczajona i biorąc pod uwagę teren, po którym jeździmy) amortyzatory, większość z nich nie ma także przekładanego siedziska. U nas to raczej konieczność, jak kiedyś wzięłam awaryjnie do pociągu spacerówkę parasolkę to syn ciągle się z niej wychylał żeby złapać kontakt wzrokowy. Nie chcę dziecka przesadzać od razu z gondoli do jazdy przodem do świata.
Proszę was zatem jeśli przychodzi wam do głowy jakaś spacerówka z naprawdę dobrymi amortyzatorami i z przekładanym siedziskiem, to plis dajcie znać. Jedyne co mi przychodzi do głowy to Cybex Balios, tam amortyzatory są trochę gorsze niż w Roanie ale chyba do zniesienia. Ale wciąż mam nadzieję, że są jeszcze jakieś inne wózki spełniające te dwa kryteria.
Plis, pomóżcie