"Normalna" jest dla mnie wtedy, kiedy partnerzy są na tym samym/w miarę na tym samym etapie życia, kiedy wchodzą w związek. O ile np. między np. 25latką a 30latkiem nie ma ogromnej różnicy, to między 18latkiem a 23latkiem jest przepaść. Jasne, w pierwszej parze ludzie mogą być na trochę różnych etapach- ona kończy studia/jest tuż po i dopiero buduje życie zawodowe, a on może mieć już lepszą sytuację finansową, ale ich życie wygląda podobne- młodzi, pracujący, niezależni od rodziców dorośli. Tymczasem w przypadku drugiej pary to jest tak naprawdę związek dzieciaka z "dorosłym" i taki związek jest dla mnie kontrowersyjny. Uważam też, że dorośli faceci wchodzący w związku z nastolatkami sami mają braki emoconalne/mentalne.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
PrincessKitty
- Koczkodan
- Posty: 103
- Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Powyżej 10 lat to juz dla mnie dużoPush pisze: ↑czw sie 13, 2026 4:01 pm Jaką różnice wieku między partnerami uznajecie za normalną, a jaka jest już dla Was kontrowersyjna? Wydaje mi się, że w powszechnym przekonaniu związki są uważane za kontrowersyjne, jeśli różnica wieku między partnerami jest powyżej 10 lat. A wiadomo, że będą tacy (pewnie częściej mężczyzni xd), którzy i związki z 20 - letnią różnica wieku a nawet wyżej będą uważać za normalne, a z drugiej strony - kobiecie będą już wypominać, że partner jest o 5 lat młodszy (!!!)
Mnie szokuje jak znajoma mówi, że jej facet jest młodszy, pytam o ile, a ona : "O rok"...No dzieeewczyno, daj spokój.
Ale fakt, jest niska tolerancja dla związków, w których to kobieta jest starsza. Niby społeczeństwo idzie do przodu, a jednak... widać zwłaszcza na tych wszystkich pudlach, jak się komentuje znane celebrytki, które żyją z młodszymi partnerami. Komentarzy nie będę przytaczać, bo aż żal. Generalnie to mam wrażenie, że kobietę w takim związku traktuje się jak jakaś trędowata czy po prostu frajerke, bo "on i tak odejdzie do młodszej", "bo zaraz cię zostawi", "pewnie i tak ogląda się za młodszymi", itd.
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3650
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Zależy w jakim wieku bym była, ale np. nie wyobrażam sobie związku z 30-latkiem, tak samo z 20-latkiem. Z dziewczynami podobnie mam. Starszy/a o 2-3 lata lub w moim wieku. Ja uważam, że jednak wciąż się uczę życia, jeszcze nie jestem na takim etapie i nie mogę mieć za dużej różnicy wiekowej, choć z drugiej strony dziwnie bym się czuła będąc z kimś kto jest studentem/ uczniem i mieszka z rodzicami, bo ja już pracuje i utrzymuje się sama.
Do korporacji profiluje się ludzi wg pewnych cech. Np. w branży farmaceutycznej, w zarzadzaniu danymi większość korpo preferuje osoby z zakresu cech "zielonych" , czyli empatia, umiejętność współpracy, unikanie konfliktów i "niebieskich" - myślenie analityczne, dokładność, skrupulatność - i tu jest więcej kobiet. Więcej jest ich na stanowiskach niższych, starszych specjalistów,i ewentualnie dyrektorskich. Na najwyższych szczeblach trzeba już być "żółto" - "czerwonym", czyli w dużym skrócie ekstrawertykiem ze zdolnościami przywódczymi (silnymi), bo tu już nadajesz firmie kierunek rozwoju i podejmujesz ryzyko. Tu kobiet jest garstka. Tu już siędzą mężczyźni, i to oni te pieniądze zarabiają. Te kobiety niżej są świetnymi pracownikami, bo się dostosowują dobrze do wymagań z góry i raczej rywalizują między sobą na niższych poziomach.lalisa pisze: ↑pn kwie 06, 2026 1:07 pm Tak zupełnie serio pytam, na jakiej podstawie to stwierdzasz? Bo ja uważam, że właśnie kobiety w zorganizowanych środowiskach pracy (np. korporacja) radzą sobie lepiej niż mężczyźni, a mężczyźni nie nadążają. Dzisiejsze nowoczesne miejsca pracy premiują to, co kobiety generalnie robią lepiej, nawet jeśli to kwestia wychowania. Czyli równowaga, porządek, zasady, praca w zorganizowany sposób, niska konfliktowość, umiejętność pracy w zespole. Jednocześnie eliminuje się to, co dawniej sprawiało, że kobietom było ciężej. Jest pomoc dla matek, przedszkola i żłobki. Za seksistowskie żarciki pan ląduje na dywaniku u HR, a dyrektor HR to na 99% kobieta. Jak obserwuję obecnie korporacje, to praktycznie wszyscy starzy dyrektorzy biorą na swoich następców kobiety. To one są bardziej pracowite, zdeterminowane, zorganizowane.
To nie propaganda, twierdzę tak na podstawie tego, jak chcą żyć kobiety z mojego otoczenia, z własnej woli, bo takową w XXI wieku posiadają. I widzę jak funkcjonują w pracach, które wykonują.Clarion pisze: ↑pn kwie 06, 2026 11:43 am Nie wierzę, że mamy 2026 rok, a ty powtarzasz mizoginistyczną propagandę patriarchalnego kapitalizmu z XIX wieku, która miała na celu zredukować kobiety tylko do roli matek i zniechęcić je do nauki i pracy zarobkowej. To pierdolenie o tym, że role opiekuńcze są dla kobiet naturalne to gówno prawda. Doedukuj się w kwestii pracy reprodukcyjnej i ile PKB tworzy nieodpłatna PRACA kobiet.
Po drugie "tylko do roli matek" to brzmi strasznie umniejszająco, gorzej niż moja mizoginistyczna propaganda. Jeśli już jest się matką, to aż matką, bo jest to ogromnie odpowiedzialna rola, żeby wychować odpowiednio nowego człowieka.
Nieodpłatna praca kobiet jest wlasnie tak duża, bo w tej pracy kobiety lepiej się odnajduja i lepiej wykonują niż faceci. Twój ostatni argument raczej potwierdza to, co ja piszę.
Smutne jest zakładanie z góry, że kobieta zostająca w domu to kobieta leniwa.
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3650
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Trochę kontrowersyjne, ale uważam, że ludzie powinni zwracać uwagę na daty przydatności produktów,które kupują, a nie mieć pretensje dookoła, szczególnie to dotyczy dużych dyskontów typu biedronka gdzie nie jest ciężko pracownikom przeoczyć termin, nawet jeśli jest wszystko w systemie, zapisane itp. itd. w takiej sytuacji wystarczy udać się do sklepu, powiedzieć o takiej sytuacji i wtedy zwrot środków albo zamiana produktu na inny tej samej serii...
A ojcowie są aż ojcami, to bardzo odpowiedzialna rola. Czy sa jakies dane/badania nad poparcie tezy, ze nieodplatna praca kobiet jest tak duża, bo kobiety lepiej ja wykonują? Czy to raczej kwestia kulturowa? Rola matki i ojca nigdy nie będzie 50/50, bo to kobieta rodzi, karmi piersią, poświęca swoje ciało, ale to nie sprawia, ze ktos lepiej wykonuje obowiazki domowe Czy wychowuje dzieci, bo jest kobietaGabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:17 pm To nie propaganda, twierdzę tak na podstawie tego, jak chcą żyć kobiety z mojego otoczenia, z własnej woli, bo takową w XXI wieku posiadają. I widzę jak funkcjonują w pracach, które wykonują.
Po drugie "tylko do roli matek" to brzmi strasznie umniejszająco, gorzej niż moja mizoginistyczna propaganda. Jeśli już jest się matką, to aż matką, bo jest to ogromnie odpowiedzialna rola, żeby wychować odpowiednio nowego człowieka.
Nieodpłatna praca kobiet jest wlasnie tak duża, bo w tej pracy kobiety lepiej się odnajduja i lepiej wykonują niż faceci. Twój ostatni argument raczej potwierdza to, co ja piszę.
Moim marzeniem jest, aby zadna kobieta nie dała sobie wmówić, ze ona musi wiecej gotować, sprzątać, sama przejmować większość obowiazkow dotyczących dzieci, bo ona jest w tym lepsza, bo jest baba. Serio faceci jak chcą to tez ogarną.
𝔑𝔦𝔢𝔠𝔥𝔞𝔧 𝔪𝔬𝔰𝔱𝔶, 𝔨𝔱ó𝔯𝔢 𝔰𝔭𝔞𝔩𝔢 𝔬ś𝔴𝔦𝔢𝔱𝔩𝔞 𝔪𝔦 𝔡𝔯𝔬𝔤ę
No widać, że nie interesuje cię temat zdrowia hormonalnego kobiet. Tryb pracy 9-17 , wyścig szczurów , życie w biegu, brak regularnych, zbilansowanych posiłków w ciągu dnia, brak ruchu, plus multum obowiązków poza pracą to nie są warunki życia odpowiadające układom hormonalnym kobiet. Weź jeszcze pod uwagę to, że jak kobieta pracuje to po macierzyńskim trzeba się szybko rozstać z dzieckiem i oddać do placowki. Matki to ogromnie przeżywają, a np. w USA dzieje się to jeszcze wcześniej niż po roku ( co jest chore). Mamy wysyp chorób autoimmunologicznych np. związanych z tarczycą u kobiet. Radzę poczytać, skąd to się bierze.gunernialne pisze: ↑ndz kwie 05, 2026 10:49 pm To chyba jakieś dwa osobne żarty? X D
Chłopy statystycznie zaczynają pracę wcześniej, przechodzą na emeryturę później. Do tego pracują w cięższych warunkach i do tego jeszcze umierają wcześniej a Ty co mówisz X DDDD
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Chore tarczyce w Polsce to w dużej części skutek Czarnobyla. Wiadomo, że dotyczy to przede wszystkim osób, które wtedy już były na świecie, ale przecież te osoby rodziły/płodziły potomstwo i nie wierzę, że czarnobylski obłok nie miał na nie już żadnego wpływu. A od 9-17 dużo gorsza dla układu hormonalnego szczególnie kobiet jest praca zmianowa.Gabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:28 pm No widać, że nie interesuje cię temat zdrowia hormonalnego kobiet. Tryb pracy 9-17 , wyścig szczurów , życie w biegu, brak regularnych, zbilansowanych posiłków w ciągu dnia, brak ruchu, plus multum obowiązków poza pracą to nie są warunki życia odpowiadające układom hormonalnym kobiet. Weź jeszcze pod uwagę to, że jak kobieta pracuje to po macierzyńskim trzeba się szybko rozstać z dzieckiem i oddać do placowki. Matki to ogromnie przeżywają, a np. w USA dzieje się to jeszcze wcześniej niż po roku ( co jest chore). Mamy wysyp chorób autoimmunologicznych np. związanych z tarczycą u kobiet. Radzę poczytać, skąd to się bierze.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Tarczycę podałam jako przykład pierwszy z brzegu (nie wszystkie zachorowania na tarczycę są powiązane z Czarnobylem i lokalizacyjnie z wedrującym obłokiem po wybuchu). Chorób autoimmunologicznych jest bardzo dużo i nie mają związku tylko z tarczycą, a występują głównie u kobiet, w bardzo wysokim procencie.SmokAnalog pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:31 pm Chore tarczyce w Polsce to w dużej części skutek Czarnobyla. Wiadomo, że dotyczy to przede wszystkim osób, które wtedy już były na świecie, ale przecież te osoby rodziły/płodziły potomstwo i nie wierzę, że czarnobylski obłok nie miał na nie już żadnego wpływu. A od 9-17 dużo gorsza dla układu hormonalnego szczególnie kobiet jest praca zmianowa.
- gunernialne
- DramaQueen
- Posty: 2610
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Jezu laska xd ja nie pamiętam co wczoraj mówiłam a Ty mi na wpis z kwietnia odpowiadasz xdGabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:28 pm No widać, że nie interesuje cię temat zdrowia hormonalnego kobiet. Tryb pracy 9-17 , wyścig szczurów , życie w biegu, brak regularnych, zbilansowanych posiłków w ciągu dnia, brak ruchu, plus multum obowiązków poza pracą to nie są warunki życia odpowiadające układom hormonalnym kobiet. Weź jeszcze pod uwagę to, że jak kobieta pracuje to po macierzyńskim trzeba się szybko rozstać z dzieckiem i oddać do placowki. Matki to ogromnie przeżywają, a np. w USA dzieje się to jeszcze wcześniej niż po roku ( co jest chore). Mamy wysyp chorób autoimmunologicznych np. związanych z tarczycą u kobiet. Radzę poczytać, skąd to się bierze.
No ale z tego co widzę to masz rację - zupełnie nie zajmował mnie w momencie pisania tego konkretnie wpisu temat zdrowia hormonalnego kobiet bo.. pisałam o chłopach z tego co widzę xd
Nic sensownego nie odpowiem bo nie pamiętam całości wymiany wpisów w tym temacie xd jak ktoś opracuje teleport w czasie to pogadamy znowu xd
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
Korporacyjnego horoskopu pt. Discovery Insights się w tym wątku nie spodziewałam xDGabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:09 pm Do korporacji profiluje się ludzi wg pewnych cech. Np. w branży farmaceutycznej, w zarzadzaniu danymi większość korpo preferuje osoby z zakresu cech "zielonych" , czyli empatia, umiejętność współpracy, unikanie konfliktów i "niebieskich" - myślenie analityczne, dokładność, skrupulatność - i tu jest więcej kobiet. Więcej jest ich na stanowiskach niższych, starszych specjalistów,i ewentualnie dyrektorskich. Na najwyższych szczeblach trzeba już być "żółto" - "czerwonym", czyli w dużym skrócie ekstrawertykiem ze zdolnościami przywódczymi (silnymi), bo tu już nadajesz firmie kierunek rozwoju i podejmujesz ryzyko. Tu kobiet jest garstka. Tu już siędzą mężczyźni, i to oni te pieniądze zarabiają. Te kobiety niżej są świetnymi pracownikami, bo się dostosowują dobrze do wymagań z góry i raczej rywalizują między sobą na niższych poziomach.
Garstka kobiet na stanowiskach wyższych w sensie ponad 40% (stanowiska dyrektorskie), bo tyle podaje Eurostat. To nie jest garstka. Kobieta na wysokim stanowisku to raczej norma. Zgadzam się z resztą wypowiedzi, że kobiet jest oczywiście naturalnie mniej na stanowiskach typu członek zarządu nadający kierunek w spółce WIG20. Ale w komentarzu, na który odpisałaś, napisałam, że ci ludzie wg moich obserwacji otaczają się kobietami i szkolą je na swoich następców, co dobrze wróży na przyszłość dla tych kobiet, o ile będą chciały iść drogą bezwzględnej kariery. Mimo wszystko taki facet wraca do domu na gotowe, bo żona dba. Może sobie wyjeżdżać sto razy w roku w pizdu. W byciu ojcem mu to nie przeszkadza. Kobieta raczej nie znajdzie małżonka, który tak pokornie obsłuży ją i dom oraz podporządkuje temu swoje życie, że będzie się mogła bawić w wizje i wielkie projekty.Gabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:09 pm Do korporacji profiluje się ludzi wg pewnych cech. Np. w branży farmaceutycznej, w zarzadzaniu danymi większość korpo preferuje osoby z zakresu cech "zielonych" , czyli empatia, umiejętność współpracy, unikanie konfliktów i "niebieskich" - myślenie analityczne, dokładność, skrupulatność - i tu jest więcej kobiet. Więcej jest ich na stanowiskach niższych, starszych specjalistów,i ewentualnie dyrektorskich. Na najwyższych szczeblach trzeba już być "żółto" - "czerwonym", czyli w dużym skrócie ekstrawertykiem ze zdolnościami przywódczymi (silnymi), bo tu już nadajesz firmie kierunek rozwoju i podejmujesz ryzyko. Tu kobiet jest garstka. Tu już siędzą mężczyźni, i to oni te pieniądze zarabiają. Te kobiety niżej są świetnymi pracownikami, bo się dostosowują dobrze do wymagań z góry i raczej rywalizują między sobą na niższych poziomach.
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
-
PrincessKitty
- Koczkodan
- Posty: 103
- Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm
Dodam też, że przyczyną, dlaczego to u kobiet choroby autoimmunologiczne występują częściej aniżeli u mężczyzn, jest po prostu biologia. Co miesiąc w fazie lutealnej organizm kobiety "wycisza" układ immunologiczny, aby nie odrzucić zarodka jako ciała obcego- dlatego też, wg badań, kobiety częściej łapią infekcje w drugiej fazie cyklu. Co więcej, układ odpornościowy kobiet lepiej radzi sobie z chorobami, aniżeli mężczyzn, dzięki wyższemu poziomowi estrogenów, ale ma to swoją cenę- żeński układ immunologiczny jest o wiele bardziej reaktywny, dlatego też choroby autoimmunologiczne występują dziewięć razy częściej u kobiet, aniżeli u mężczyzn.Gabajubu pisze: ↑ndz sie 16, 2026 3:46 pm Tarczycę podałam jako przykład pierwszy z brzegu (nie wszystkie zachorowania na tarczycę są powiązane z Czarnobylem i lokalizacyjnie z wedrującym obłokiem po wybuchu). Chorób autoimmunologicznych jest bardzo dużo i nie mają związku tylko z tarczycą, a występują głównie u kobiet, w bardzo wysokim procencie.
Btw., umieranie mężczyzn na katar też ma swoją przyczynę w biologii- wyższy poziom testosterony sprawia, że ich układ odpornościowy jest słabszy. Oczywiście, mówię tutaj o normalnych mężczyznach, a nie dorosłych dzieciach, które przy 36,7 umierają i oczekują obsługi królewicza ;)
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Nie, nie ma czegoś takiego ze taki facet wraca do domu i wszystko podstawione pod nos bo kobieta dba i ktos jej kaze. Taki jest wydzwiek twojego postu. Jeśli tak jest to wybór kobiety ze traktuje takiego faceta jak dziecko i go niańczy i tak wielce o niego dba. Kobietom nikt nie każe tego robic ale jakos to robia wiec same sobie robia pod gorke i zapominasz o grupie kobiet które najzwyczajniej w swiecie nie chce robic kariery, nawet jakby mogla to tego nie zrobi bo tego nie chcalalisa pisze: ↑ndz sie 16, 2026 6:28 pm Garstka kobiet na stanowiskach wyższych w sensie ponad 40% (stanowiska dyrektorskie), bo tyle podaje Eurostat. To nie jest garstka. Kobieta na wysokim stanowisku to raczej norma. Zgadzam się z resztą wypowiedzi, że kobiet jest oczywiście naturalnie mniej na stanowiskach typu członek zarządu nadający kierunek w spółce WIG20. Ale w komentarzu, na który odpisałaś, napisałam, że ci ludzie wg moich obserwacji otaczają się kobietami i szkolą je na swoich następców, co dobrze wróży na przyszłość dla tych kobiet, o ile będą chciały iść drogą bezwzględnej kariery. Mimo wszystko taki facet wraca do domu na gotowe, bo żona dba. Może sobie wyjeżdżać sto razy w roku w pizdu. W byciu ojcem mu to nie przeszkadza. Kobieta raczej nie znajdzie małżonka, który tak pokornie obsłuży ją i dom oraz podporządkuje temu swoje życie, że będzie się mogła bawić w wizje i wielkie projekty.
Nie ma to znaczenia dla mojego komentarza, bo ja nie oceniam tych kobiet i ich wyborów. Tylko wskazuje, że kobiecie będzie ciężko znaleźć faceta, który ją tak obsłuży jak żony obsługują mężów, żeby ona mogla robić dużą karierę.stokrotkapolna1234 pisze: ↑pn sie 17, 2026 11:46 am Nie, nie ma czegoś takiego ze taki facet wraca do domu i wszystko podstawione pod nos bo kobieta dba i ktos jej kaze. Taki jest wydzwiek twojego postu. Jeśli tak jest to wybór kobiety ze traktuje takiego faceta jak dziecko i go niańczy i tak wielce o niego dba. Kobietom nikt nie każe tego robic ale jakos to robia wiec same sobie robia pod gorke i zapominasz o grupie kobiet które najzwyczajniej w swiecie nie chce robic kariery, nawet jakby mogla to tego nie zrobi bo tego nie chca
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3650
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Leniem to może i by była gdyby nie wykonywała obowiązków domowych i nie zajmowała się dziećmi, większość kobiet,które zostają w domu zostają właśnie ze względu na te dwie rzeczy, częściej ofc dzieci. Nie wiem kogo więc nazywasz leniwym
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Nie wiem, czy masz tego świadomość, ale istnieją kobiety, które i pracują, i wychowują dzieci. Da się, naprawdę. Trzeba tylko chcieć. Obowiązki domowe powinien wykonywać każdy dorosły człowiek, to nie jest jakiś wielki wyczyn, żeby wystawiać na piedestał baby siedzące w domach. Jak bezdzietna lambadziara pracująca 12h dziennie wstawi zmywarkę, to mamy jej pomnik stawiać? Ktoś kto rezygnuje z pracy zarobkowej i zasłania się obowiązkami domowymi, jest dla mnie leniem i tyle. Dodam, że znajdujemy się w wątku o niepopularnych opiniach.Juliaturczyniak pisze: ↑pn sie 17, 2026 4:57 pm Leniem to może i by była gdyby nie wykonywała obowiązków domowych i nie zajmowała się dziećmi, większość kobiet,które zostają w domu zostają właśnie ze względu na te dwie rzeczy, częściej ofc dzieci. Nie wiem kogo więc nazywasz leniwymleniwe osoby to są na tiktoku, live odpalony 24/h i żebranie o blika
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
-
FikolMikol
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2200
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm
Moja niepopularna opinia:
Jeśli kobieta nie pracuje na etacie, a z mężem mają 1 lub 2 dzieci, to dom powinien lśnić, zdrowy obiad czekać na stole, a pranie ładnie uprasowane i poskładane w kosteczkę.
Inna sprawa gdy obydwoje mają etaty, wtedy podział obowiązków na pół i mogą być jakieś niedociągnięcia, bo do ogarnięcia i robota na zewnątrz i w domu
Jeśli kobieta nie pracuje na etacie, a z mężem mają 1 lub 2 dzieci, to dom powinien lśnić, zdrowy obiad czekać na stole, a pranie ładnie uprasowane i poskładane w kosteczkę.
Inna sprawa gdy obydwoje mają etaty, wtedy podział obowiązków na pół i mogą być jakieś niedociągnięcia, bo do ogarnięcia i robota na zewnątrz i w domu
- gunernialne
- DramaQueen
- Posty: 2610
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
21:53 i jeszcze nikt Cię nie zagryzł? Jezusie. Ja już byłabym pod stosem kamieni. Pożycz mi swojego anioła stróżaFikolMikol pisze: ↑pn sie 17, 2026 9:19 pm Moja niepopularna opinia:
Jeśli kobieta nie pracuje na etacie, a z mężem mają 1 lub 2 dzieci, to dom powinien lśnić, zdrowy obiad czekać na stole, a pranie ładnie uprasowane i poskładane w kosteczkę.
Inna sprawa gdy obydwoje mają etaty, wtedy podział obowiązków na pół i mogą być jakieś niedociągnięcia, bo do ogarnięcia i robota na zewnątrz i w domu
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Według was kobieta siedząca w domu z mężem sponsorem to już fantastyczna opiekunka ogniska domowego. Odwróćmy sytuację. Niepracujący facet, opiekujący się domem i dziećmi, będący utrzymankiem żony. Tak, wiem, bardzo rzadka sytuacja, ale na pewno się zdarza. Ile z was pomyśli, że to nierób i leń? Pewnie większość.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
- gunernialne
- DramaQueen
- Posty: 2610
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Dla sensu tej opinii nie ma znaczenia czy tam jest kobieta czy mężczyzna. Jedyne co to zmienia to to, przy kobiecie pojawią sięFikolMikol pisze: ↑pn sie 17, 2026 9:19 pm Moja niepopularna opinia:
Jeśli kobieta nie pracuje na etacie, a z mężem mają 1 lub 2 dzieci, to dom powinien lśnić, zdrowy obiad czekać na stole, a pranie ładnie uprasowane i poskładane w kosteczkę.
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
- gunernialne
- DramaQueen
- Posty: 2610
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Już mi tu warczycie? Jeszcze nikogo nawet dziś nie obraziłam, dajcie mi szansęgunernialne pisze: ↑pn sie 17, 2026 9:54 pm 21:53 i jeszcze nikt Cię nie zagryzł? Jezusie. Ja już byłabym pod stosem kamieni. Pożycz mi swojego anioła stróża![]()
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty