Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
DramaQueen
Posty: 2542
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Juliaturczyniak »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Różne są powody.
Niektórym się po prostu nazwisko ich partnera nie podoba, mój ma takie dość specyficzne nazwisko, ale i tak wezmę je po nim, mimo, że bym nie musiała i on też by mógł zmienić ze względu na to, że jest obraźliwe.
Niektórzy bardzo są związani ze swoją rodziną, ewentualnie ich nazwisko działa również jako marka osobista,bo mają np kancelarię czy jakąś firmę ubraniową i wtedy rzeczywiście ciężko.
Owszem można wziąć dwuczłonowe nazwisko, ale nie trzeba.
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

kiciakociaaa2137 pisze: śr lip 22, 2026 2:26 pm Zadałaś pytanie niby niezłośliwie, udzielam odpowiedzi, po czym lecą z twojej strony złośliwości ,,uga buga, nie chcesz zmieniać nazwiska, to po co ślub bierzesz???!?!!!" Jeśli facet nie uszanuje tego, że moje nazwisko jest dla mnie ważne, to nie, nie jest wart zmiany rubryczki na stronie internetowej. To jest moja opinia, nikomu jej nie narzucam.
Oj nie nie, nie powiedziałam "po co bierzesz ślub skoro nazwiska nie chcesz zmieniać", wręcz przeciwnie - napisałam, że zupełnie nie o to mi chodzi xd napisałam, że chodzi mi o ogólny wydźwięk wypowiedzi - PO CO BRAĆ ŚLUB Z JAKIMŚ CHŁOPEM?
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
SkrzydełkaZhooters
Posty: 217
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:35 pm Oj nie nie, nie powiedziałam "po co bierzesz ślub skoro nazwiska nie chcesz zmieniać", wręcz przeciwnie - napisałam, że zupełnie nie o to mi chodzi xd napisałam, że chodzi mi o ogólny wydźwięk wypowiedzi - PO CO BRAĆ ŚLUB Z JAKIMŚ CHŁOPEM?
Jasne, zabrakło argumentów, wiec czepiasz się słówek. To inaczej powiem - żaden mężczyzna nie będzie mi odbierał nazwiska, czy to JAKIŚ CHŁOP, czy mężczyzna, którego kocham. Period.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Awatar użytkownika
dominikaqueen
Koczkodan
Posty: 124
Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm

Post autor: dominikaqueen »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Wsadzam kij w mrowisko: Niby Polki są takie postępowe a nadal można się spotkać z ze złośliwymi komentarzami czy ze zdziwieniem, gdy kobieta nie chce zmienić swojego nazwiska lub postanawia mieć dwuczłonowe. Studiowałam z dwiema dziewczynami z zagranicy: Turczynka i Uzbeczka. Obydwie są już zamężne i mają dwuczłonowe nazwiska. A w porównaniu do Polski to są podobno kraje mniej rozwinięte czy zacofane. Natomiast moja koleżanka z liceum już dwa razy brała ślub i dwa razy zmieniała nazwisko na nazwisko męża, przecież to szaleństwo! I patrząc na liczbę rozwodów w Polsce wcale się nie dziwię, że kobiety już tak chętnie nazwiska nie zmieniają. A jakie pretensje potrafią mieć ex mężowie xd Na koniec, różne nazwiska matki i dziecka nie są już czym szokującym patrząc ile par żyje na kocią łapę, szczególnie w dużych miastach.
Ostatnio zmieniony śr lip 22, 2026 2:39 pm przez dominikaqueen, łącznie zmieniany 1 raz.
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

Werciaaaa pisze: śr lip 22, 2026 2:16 pm A co w przypadku, gdy kobieta ma pewien dorobek naukowy lub taką pozycję na rynku pracy, że wszyscy ją kojarzą właśnie po jej nazwisku?
Dorobek naukowy/marka osobista jest akurat świetnym powodem
Natomiast póki co padły odpowiedzi nie chce mi sie chodzic po urzedach i zapytajmy facetów czemu nie działa to w drugą stronę ( ten pierwszy przynajmniej jest powodem, choć jak dla mnie dosyć prozaiczym, no ale to już moja własna opinia)
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

dominikaqueen pisze: śr lip 22, 2026 2:38 pm Wsadzam kij w mrowisko: Niby Polki są takie postępowe a nadal można się spotkać z ze złośliwymi komentarzami czy ze zdziwieniem, gdy kobieta nie chce zmienić swojego nazwiska lub postanawia mieć dwuczłonowe. Studiowałam z dwiema dziewczynami z zagranicy: Turczynka i Uzbeczka. Obydwie są już zamężne i mają dwuczłonowe nazwiska. A w porównaniu do Polski to są podobno kraje mniej rozwinięte czy zacofane. Natomiast moja koleżanka z liceum już dwa razy brała ślub i dwa razy zmieniała nazwisko na męża, przecież to szaleństwo! I patrząc na liczbę rozwodów w Polsce wcale się nie dziwię, że kobiety już tak chętnie nazwiska nie zmieniają. A jakie pretensje potrafią mieć ex mężowie xd Na koniec, różne nazwiska matki i dziecka nie są już czym szokującym patrząc ile par żyje na kocią łapę, szczególnie w dużych miastach.
Czemu uważasz, że mój komentarz (ten do którego się odnosisz) jest złośliwy? Dosłownie zapytałam z ciekawości, bo po prostu mam inny punkt widzenia, więc chciałam się zapoznać z tym drugim, a póki co to właśnie większość odpowiedzi jest złośliwych xd także dziewczyny skoro już jesteście takie postępowe i niezależne to może odstawcie troche na bok emocje, bo czasem tutaj nie da się normalnie porozmawiać, bo jak tylko ktoś ma odmienną opinię to zamiast normalnie wymienić się punktami widzenia wiele od razu bierze to jako personalny atak i gryzie jakby od tego życie zależało
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

O Matyldo! pisze: śr lip 22, 2026 2:22 pm Coś czuję, że w drugą stronę padłoby: "BABA mi nazwiska nie będzie zmieniała" 😉
Wtedy razi tak samo?
Razi dokładnie tak samo - jak tak można mówić o swojej żonie? 😅Niezależnie od tego, czy którekolwiek z partenrów przejmje po sobie nazwisko
Awatar użytkownika
Jennifer
GreckieWakacje
Posty: 290
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:45 pm Czemu uważasz, że mój komentarz (ten do którego się odnosisz) jest złośliwy? Dosłownie zapytałam z ciekawości, bo po prostu mam inny punkt widzenia, więc chciałam się zapoznać z tym drugim, a póki co to właśnie większość odpowiedzi jest złośliwych xd także dziewczyny skoro już jesteście takie postępowe i niezależne to może odstawcie troche na bok emocje, bo czasem tutaj nie da się normalnie porozmawiać, bo jak tylko ktoś ma odmienną opinię to zamiast normalnie wymienić się punktami widzenia wiele od razu bierze to jako personalny atak i gryzie jakby od tego życie zależało
Nazywanie innej osoby emocjonalną tylko dlatego, że nie zgadza się z twoją opinią? Nowe nie znałam.
i am a god
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

kiciakociaaa2137 pisze: śr lip 22, 2026 2:37 pm Jasne, zabrakło argumentów, wiec czepiasz się słówek. To inaczej powiem - żaden mężczyzna nie będzie mi odbierał nazwiska, czy to JAKIŚ CHŁOP, czy mężczyzna, którego kocham. Period.
Przeinaczyłaś moją wypowiedź odpowiadając mi "uga buga", ale to ja nie mam argumentów i czepiam się słówek? 🤡
Awatar użytkownika
O Matyldo!
MiamiBicz
Posty: 384
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

dominikaqueen pisze: śr lip 22, 2026 2:38 pm Wsadzam kij w mrowisko: Niby Polki są takie postępowe a nadal można się spotkać z ze złośliwymi komentarzami czy ze zdziwieniem, gdy kobieta nie chce zmienić swojego nazwiska lub postanawia mieć dwuczłonowe. Studiowałam z dwiema dziewczynami z zagranicy: Turczynka i Uzbeczka. Obydwie są już zamężne i mają dwuczłonowe nazwiska. A w porównaniu do Polski to są podobno kraje mniej rozwinięte czy zacofane. Natomiast moja koleżanka z liceum już dwa razy brała ślub i dwa razy zmieniała nazwisko na nazwisko męża, przecież to szaleństwo! I patrząc na liczbę rozwodów w Polsce wcale się nie dziwię, że kobiety już tak chętnie nazwiska nie zmieniają. A jakie pretensje potrafią mieć ex mężowie xd Na koniec, różne nazwiska matki i dziecka nie są już czym szokującym patrząc ile par żyje na kocią łapę, szczególnie w dużych miastach.
A propos tłumaczenia się, które Kolega wrzucił jako argument..
To właśnie mi przypomniałaś o sytuacji z mojej firmy, laska która pracuje u nas sto lat zmieniła swoje nazwisko 6x.
Trzy śluby, dwa rozwody w ciągu kariery.
Ta to dopiero biedna musiała się tłumaczyć w pracy czemu znów ma zmienione nazwisko w aliasie.. tym bardziej, że pełni ważną funkcję i często się z nią koresponduje/spotyka.
Gdyby nie przyjmowała nazwisk mężów nie miałaby tego problemu 😉 na szczęście aktualny mąż jest ponoć już na zawsze.
Awatar użytkownika
dominikaqueen
Koczkodan
Posty: 124
Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm

Post autor: dominikaqueen »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:45 pm Czemu uważasz, że mój komentarz (ten do którego się odnosisz) jest złośliwy? Dosłownie zapytałam z ciekawości, bo po prostu mam inny punkt widzenia, więc chciałam się zapoznać z tym drugim, a póki co to właśnie większość odpowiedzi jest złośliwych xd także dziewczyny skoro już jesteście takie postępowe i niezależne to może odstawcie troche na bok emocje, bo czasem tutaj nie da się normalnie porozmawiać, bo jak tylko ktoś ma odmienną opinię to zamiast normalnie wymienić się punktami widzenia wiele od razu bierze to jako personalny atak i gryzie jakby od tego życie zależało
Nie napisałam, że Twój komentarz był złośliwy. Chodziło mi bardziej o to, że wiele kobiet nadal spotyka się ze złośliwymi reakcjami, kiedy mówi, że nie chce zmieniać nazwiska po ślubie. To było ogólne spostrzeżenie, a nie zarzut wobec Ciebie.
Awatar użytkownika
dominikaqueen
Koczkodan
Posty: 124
Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm

Post autor: dominikaqueen »

O Matyldo! pisze: śr lip 22, 2026 2:51 pm A propos tłumaczenia się, które Kolega wrzucił jako argument..
To właśnie mi przypomniałaś o sytuacji z mojej firmy, laska która pracuje u nas sto lat zmieniła swoje nazwisko 6x.
Trzy śluby, dwa rozwody w ciągu kariery.
Ta to dopiero biedna musiała się tłumaczyć w pracy czemu znów ma zmienione nazwisko w aliasie.. tym bardziej, że pełni ważną funkcję i często się z nią koresponduje/spotyka.
Gdyby nie przyjmowała nazwisk mężów nie miałaby tego problemu 😉 na szczęście aktualny mąż jest ponoć już na zawsze.
Mając praktyki w sekretariacie przedszkola przyjmowałam CV i dokumenty pani, która ubiegała się o stanowisko nauczycielki. Miała dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia z nazwiskiem pierwszego byłego już męża, dyplom studiów podyplomowych z nazwiskiem panieńskim , bo ukończone już po pierwszym rozwodzie i jeszcze przed studiami magisterskimi, dyplom studiów magisterskich z nazwiskiem męża, z którym się właśnie rozwodziła. Na początku nie zwróciłam na to szczerze mówiąc uwagi, ale pani zebrało się na wyznania i narzekanie na mężów. To dopiero jest pomieszanie i bałagan w dokumentach.
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

dominikaqueen pisze: śr lip 22, 2026 2:55 pm Nie napisałam, że Twój komentarz był złośliwy. Chodziło mi bardziej o to, że wiele kobiet nadal spotyka się ze złośliwymi reakcjami, kiedy mówi, że nie chce zmieniać nazwiska po ślubie. To było ogólne spostrzeżenie, a nie zarzut wobec Ciebie.
A to przepraszam, źle zrozumiałam :)
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
DramaQueen
Posty: 2542
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

dominikaqueen pisze: śr lip 22, 2026 3:02 pm Mając praktyki w sekretariacie przedszkola przyjmowałam CV i dokumenty pani, która ubiegała się o stanowisko nauczycielki. Miała dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia z nazwiskiem pierwszego byłego już męża, dyplom studiów podyplomowych z nazwiskiem panieńskim , bo ukończone już po pierwszym rozwodzie i jeszcze przed studiami magisterskimi, dyplom studiów magisterskich z nazwiskiem męża, z którym się właśnie rozwodziła. Na początku nie zwróciłam na to szczerze mówiąc uwagi, ale pani zebrało się na wyznania i narzekanie na mężów. To dopiero jest pomieszanie i bałagan w dokumentach.
O masz. Dobrze, że taki Wiśniewski nie zmienia nazwiska na nazwisko żony,bo to by dopiero było. 😆
mariaow
MolieraDress
Posty: 1157
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Ja mam dwuczłonowe. Jest ten wspólny aspekt, bo mam nazwisko od męża (czyli widać, że jestem żoną, że mamy rodzinę), ale jednocześnie mam też swoje. Spędziłam wiele lat nosząc swoje panieńskie nazwisko i zmienianie go na zupełnie inne byłoby dla mnie utratą tożsamości. Panieńskie nazwisko widnieje na moich dyplomach czy potwierdzeniach osiągnięć z przeszłości. Nie chciałabym się odcinać od tego kim byłam wcześniej a tak to dla mnie wygląda. Zdarza mi się spojrzeć na jakieś posty koleżanek ze szkoły na fejsie i zastanawiać się kto to jest, bo kompletnie nie kojarzę ich nowych nazwisk po mężach.

Już nie wspomnę o tym, że w przypadku ewentualnego rozwodu można uniknąć komicznych sytuacji opisywanych wyżej (że kobieta zmienia nazwisko kilkakrotnie) i pozbawić się członu byłego męża :D choć przyznam, że to akurat nie było dla mnie istotne, bo nie zamierzam się rozwodzić. Ale widzę to jako argument teraz, gdy czytam te historie 😅
Awatar użytkownika
Werciaaaa
LouiBag
Posty: 330
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Ja mam nazwisko dwuczłonowe, bo mam stopień naukowy i jestem znana w moim środowisku zawodowym ze swojego panieńskiego nazwiska, skądinąd bardzo charakterystycznego. Ale z tym dwuczłonowym czuję się nijak. Gdybym zmieniła na męża, nikt by mnie nie kojarzył, co utrudniłoby mi karierę zawodową. Mąż mojego nie weźmie, bo brzmiałoby to głupio, z resztą też ma swoją pozycję na rynku pracy. Moim zdaniem, jak już się bierze ślub później, z w miarę ułożoną karierą zawodową, trudno jest zmienić całkowicie nazwisko.
Natomiast było jedno zdarzenie, które mnie przekonało, dlaczego zmiana nazwiska na nazwisko męża może wiązać się z utratą tożsamości. Mianowicie kiedyś byłam wolontariuszką na zjeździe absolwentów uczelni i gośćmi byli bardzo starzy absolwenci, tacy koło 70, 80tki. Kobiety szukały swoich koleżanek z tamtych lat w naszej bazie gości (siedziałam na recepcji), ale w związku z tym, że dysponowały jedynie panieńskimi wersjami, nie byłyśmy w stanie na recepcji znaleźć tych ich koleżanek. Było im wtedy bardzo przykro.
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Już abstrahując od tych nazwisk - tutaj przed napisaniem czegoś co chociaż w minimalnym stopniu stanowi pochwałę czy ukłon w stronę mężczyzn (oddychacie jeszcze po tym wyrażeniu? xd) albo bardziej tradycyjnych rozwiązań trzeba się przygotować na głośne zgrzytanie zębami xd
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
Malutka84
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

gunernialne pisze: śr lip 22, 2026 5:29 pm Już abstrahując od tych nazwisk - tutaj przed napisaniem czegoś co chociaż w minimalnym stopniu stanowi pochwałę czy ukłon w stronę mężczyzn (oddychacie jeszcze po tym wyrażeniu? xd) albo bardziej tradycyjnych rozwiązań trzeba się przygotować na głośne zgrzytanie zębami xd
Też odnoszę takie wrażenie :D
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
nie chodzi o to zeby nie brać nazwiska meza tylko o to ze to nie jest jakaś koniecznosc. Sama piszesz ze to założenie nowej wspólnej rodziny wiec skoro to nowa wspolna rodzina to rownie dobrze ta rodzina moze miec nazwisko po zonie. Macie jakąś dziwna obsesję z tym ze to musi byc nazwisko meza ale w sumie dlaczego? Bo facet sie obrazi? No to niech sie obraza.
Tak samo z tym ze bedzie trzeba sie tłumaczyć w przedszkolu bo matka ma inne nazwisko niz dziecko ale przecież dziecko moze miec nazwisko po matce a nie po ojcu wiec w czym jest problem
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

stokrotkapolna1234 pisze: czw lip 23, 2026 8:52 am nie chodzi o to zeby nie brać nazwiska meza tylko o to ze to nie jest jakaś koniecznosc. Sama piszesz ze to założenie nowej wspólnej rodziny wiec skoro to nowa wspolna rodzina to rownie dobrze ta rodzina moze miec nazwisko po zonie. Macie jakąś dziwna obsesję z tym ze to musi byc nazwisko meza ale w sumie dlaczego? Bo facet sie obrazi? No to niech sie obraza.
Tak samo z tym ze bedzie trzeba sie tłumaczyć w przedszkolu bo matka ma inne nazwisko niz dziecko ale przecież dziecko moze miec nazwisko po matce a nie po ojcu wiec w czym jest problem
Ja nie wiem która strona tutaj ma ostrzejsze stany zapalne w temacie tego nazwiska xd
Dziewczyna zwyczajnie zapytała - "dlaczego?". A tu od razu jakiś wylew xd i oczywiście klasyczna walka kobiety vs mężczyźni. "Bo się obrazi? No to niech się obraża". No jak was tu na poważnie brać? xd przecież jakby mężczyzna powiedział coś tak idiotycznego to byście śliny nie zdążyły wycierać przy obrzucaniu go błotem.
Nie można po prostu przyjąć, że ktoś chce zostać przy swoim nazwisku a ktoś przyjmuje nazwisko męża (żony) i nie jest przez to stroną pokrzywdzoną?
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
GapaGlapa
KlasaBiznes
Posty: 572
Rejestracja: pt gru 13, 2024 10:01 pm

Post autor: GapaGlapa »

Wy piszecie o ojcach w urzędach,a u mnie moja osobista matka pomyliła się i podała inne imię niż miałam nosić. Drugiego też mi nie dała, bo " po co to komu?" 🙈🙈🙈
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 650
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

GapaGlapa pisze: czw lip 23, 2026 9:02 pm Wy piszecie o ojcach w urzędach,a u mnie moja osobista matka pomyliła się i podała inne imię niż miałam nosić. Drugiego też mi nie dała, bo " po co to komu?" 🙈🙈🙈
równouprawnienie, matce tez wolno pępkowe obchodzić xd
Z drugim imieniem to same problemy. Bym wolała nie mieć i z głowy.
maildonewsletterow
KlasaBiznes
Posty: 598
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: maildonewsletterow »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Bo mi sie nie podoba jego nazwisko i nie chce mi sie zmieniac dokumentow. Poza tym zyje sobie X lat ze swoim nazwiskiem i nie wiem czemu nagle mialabym sie nazywac inaczej.
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2828
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

urocze są te Wasze historie o poprzekręcanych imionach 🧡
Mualla
LouiBag
Posty: 336
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

Kurczę, ale przecież mamy taką dowolność z tymi nazwiskami. Nie wiem o co cała ta dyskusja. Każdy ma inną sytuację i podejście i każdy nosi nazwisko jakie chce. Ja mam co prawda po mężu, ale po prostu uznałam, że jest krótsze, ciężko popełnić w nim błąd (każdy pisał moje nazwisko inaczej, łącznie z nauczycielami, którzy kiedyś świadectwa szkolne wypełniali odręcznie). Moje nazwisko w branży też nic nie znaczyło, bo byłam za młoda. Także luzik. Gdybym jednak się czegoś dorobiła, to rozważałabym nazwisko podwójne albo tylko panieńskie. Jesli miałabym jakieś super znane nazwisko, to myślę, że nawet mąż by się pokusił na zmianę swojego. Znam mężczyzn, którzy przyjmowali nazwiska żon z różnych powodów czy to z powodu znanego nazwiska w branży, wspólnych interesów a nawet znam przypadek, gdzie facet uznał, że więcej ciepła rodzinnego otrzymał od teściów i chce się nazywać jak oni. Powody są różne i wydaje mi się, że wszystko jest kwestią ustaleń z partnerem. Nie mam też problemu jeśli kobieta przyjmuje nazwisko męża, bo taka jest tradycja. Jesli to czuje i tego chce, to w czym problem. Ja osobiście korzystam z tradycji, które są zgodne ze mną a te, które nie po prostu odrzucam. Współczuje kobietom, którym partnerzy cokolwiek narzucają jeśli w ogólnym rozrachunku nie ma to żadnego wpływu na ich wspólne życie.