Kurka niby się zgadzam ale jako alergiczka mam katar cała wiosnę, lato i jesieńmalloryknox pisze: ↑ndz maja 17, 2026 5:24 pm Jak jest się chorym, to siedzi się w domu, by nie zarażać innych. Smarkanie w miejscu publicznym (smarkanie, nie dyskretne wycieranie nosa) jest jak kaszel bez zasłaniania ust.
Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
- koparka_walec
- Gacie z oceanu
- Posty: 43
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Poprosić o podwyżkę.
-
Pejczyk Pandory
- Samarka
- Posty: 679
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Nie wiem. Też bywałam chora a nie smarkałam z odgłosami w miejscach publicznych. A jak czułam, że muszę nos oczyścić to udawałam się w tym celu do toalety.
w autobusie do toalety:DPejczyk Pandory pisze: ↑czw maja 21, 2026 10:46 pm Nie wiem. Też bywałam chora a nie smarkałam z odgłosami w miejscach publicznych. A jak czułam, że muszę nos oczyścić to udawałam się w tym celu do toalety.
Z alergią i cieknącym nosem co 15 min to bym musiała z domu nie wychodzić 
Na szczęście w tym roku znalazłam leki, które póki co super działają i mama nadzieję, że tak zostanie do października.
Na szczęście w tym roku znalazłam leki, które póki co super działają i mama nadzieję, że tak zostanie do października.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
-
okrutnyTapczan
- RoyalBaby
- Posty: 15
- Rejestracja: wt paź 29, 2024 1:46 pm
Wiesz co, dla mnie jest problememagain pisze: ↑czw kwie 23, 2026 10:47 am Ale ocenianie samo w sobie nie jest problemem, to naturalny ludzki odruch i każdy kto mówi, że nie ocenia, moja się bardzo z prawdą. Oceniamy non stop, wszyscy :D
Kwestia tego w jakie zachowanie to przekujemy. Nie ma nic w tym złego, że w głowie oceniasz czyjś wygląd czy zachowanie, wszyscy mamy swój zbiór wartości, norm, które mogą "uruchamiać" w nas taką a nie inną ocenę rzeczywistości.
A to czy wypowiemy ocenę, podzielimy się z nią ze światem, bądź też pozwolimy żeby nasza subiektywna wizja była jedyną słuszną i dobrą, to inna sprawa i myślę, że na tym warto się skupiać.
- odpalskreta
- ToTylkoHermes
- Posty: 737
- Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm
Wstydzę się tego że nie mam prawa jazdy, mimo ze na samą myśl mam stresa, Wstydzę się tego że znam tylko angielski i hiszpanski na poziomie podstawowym xd
Zapisz się na prawko. Bój się i rób. Wiesz, całe życie marzyłam, że tak fajnie jest potrafić jeździć, że też bym tak chciała. Serio, to było moje marzenie, nie kompleks, ale też się bałam, bo chyba nie wierzyłam w siebie. Przed 40 mąż mówi ,,zapisuj się, bo masz teraz dużo czasu''. Nie miałam wymówek i wiesz co...chyba zrobiłam ten kurs najszybciej z całej grupy. Teraz już nie pamiętam, jak to jest nie jeździć samodzielnie autemodpalskreta pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:13 pm Wstydzę się tego że nie mam prawa jazdy, mimo ze na samą myśl mam stresa, Wstydzę się tego że znam tylko angielski i hiszpanski na poziomie podstawowym xd
- odpalskreta
- ToTylkoHermes
- Posty: 737
- Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm
Teraz przeczytalam jak ja to napisalam zle skladniowoodpalskreta pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:13 pm Wstydzę się tego że nie mam prawa jazdy, mimo ze na samą myśl mam stresa, Wstydzę się tego że znam tylko angielski i hiszpanski na poziomie podstawowym xd
- odpalskreta
- ToTylkoHermes
- Posty: 737
- Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm
Właśnie ja kilka lat temu byłam na jazdach, wyjezdzilam co trzeba, nawrt troche wiecej, zdalam teorie za pierwszym razem, ale do egzaminu nigdy nie podeszlam. Mam okropna nerwice i natretne mysli i jak mysle o sobie w aucie to przed oczami mam tylko obrazy w slo mo jakichs wypadkow samochodowych itp, mam takie natretne mysli gdzie non stop cos analizuje i staram sue myslec do przodu rozawazajac wszystkie niepożądane ewentualnosciMagda0888 pisze: ↑sob maja 30, 2026 7:00 am Zapisz się na prawko. Bój się i rób. Wiesz, całe życie marzyłam, że tak fajnie jest potrafić jeździć, że też bym tak chciała. Serio, to było moje marzenie, nie kompleks, ale też się bałam, bo chyba nie wierzyłam w siebie. Przed 40 mąż mówi ,,zapisuj się, bo masz teraz dużo czasu''. Nie miałam wymówek i wiesz co...chyba zrobiłam ten kurs najszybciej z całej grupy. Teraz już nie pamiętam, jak to jest nie jeździć samodzielnie autem![]()
Rozumiem. Ale właśnie dlatego, co piszesz powyżej uważam, że mogłabyś być dobrym kierowcą, bo myślisz. Jest cała masa bezmyślnych ludzi, którzy kompletnie nie powinni jeździć, bo łamią każdy przepis. I do tego testy zdałaś za pierwszym razem, a to nie szczęście. Po prostu włożyłaś w to kawał pracy, żeby się dobrze przygotować. Może kiedyś się przełamiesz. Życzę Ci tegoodpalskreta pisze: ↑sob maja 30, 2026 10:43 am Właśnie ja kilka lat temu byłam na jazdach, wyjezdzilam co trzeba, nawrt troche wiecej, zdalam teorie za pierwszym razem, ale do egzaminu nigdy nie podeszlam. Mam okropna nerwice i natretne mysli i jak mysle o sobie w aucie to przed oczami mam tylko obrazy w slo mo jakichs wypadkow samochodowych itp, mam takie natretne mysli gdzie non stop cos analizuje i staram sue myslec do przodu rozawazajac wszystkie niepożądane ewentualnosci
-
Talerz pomidorowej
- BlondDoczep
- Posty: 130
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 10:29 am
Jasne.
Tabletki nazywają się cezera, krople do oczu to Tobradex a krople do nosa to Metmin.
Póki co ten zestaw dalej na mnie działa
Tabletki nazywają się cezera, krople do oczu to Tobradex a krople do nosa to Metmin.
Póki co ten zestaw dalej na mnie działa
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Przeczytalam caly watek i nie bylo tam ani jednej rzeczy, ktora by mnie dotyczyla.
I niestety, ku wielkiej rozpaczy mojej matki, ja sie generalnie niczego nie wstydze i "co ludzie powiedza" raczej dziala na mnie jako zacheta, niz hamulec :D
Ale po przemysleniu, znalazlam jedna rzecz: wstydze sie plakac publicznie. Jeszcze placz z powodu, ze np sie wywalilam i rabnelam, to ok, ale ze ktos mi dokuczyl, czy zle potraktowal, to takie rozklejenie sie jest dla mnie momentem wstydliwym. Wchodze w meno, wiec ataki placzu niestety beda czesciej, wiec bede miala nowy wstyd do pokonania.
I niestety, ku wielkiej rozpaczy mojej matki, ja sie generalnie niczego nie wstydze i "co ludzie powiedza" raczej dziala na mnie jako zacheta, niz hamulec :D
Ale po przemysleniu, znalazlam jedna rzecz: wstydze sie plakac publicznie. Jeszcze placz z powodu, ze np sie wywalilam i rabnelam, to ok, ale ze ktos mi dokuczyl, czy zle potraktowal, to takie rozklejenie sie jest dla mnie momentem wstydliwym. Wchodze w meno, wiec ataki placzu niestety beda czesciej, wiec bede miala nowy wstyd do pokonania.