Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Vaxi_bllom
SushiRoll
Posty: 237
Rejestracja: śr lut 07, 2024 10:45 am

Re: Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Post autor: Vaxi_bllom »

Kiedyś jeden facet wytłumaczył mi swoją strategię. Raz na dzień dawał polubienia wszystkim profilom po kolei, dopóki nie wykorzystał limitu lajków na dany dzień. Dopiero wieczorem jak mu się chciało przeglądał pary, usuwał te niefajne i do kogoś zagadywał.
Awatar użytkownika
BlackTea
Mokra Włoszka
Posty: 58
Rejestracja: pn lut 19, 2024 9:18 pm

Post autor: BlackTea »

Jak się kochane zapatrujecie na randkowanie z kolegami z pracy? Idę jutro na 4 spotkanie (nie nazywamy spotkań randkami) z kolegą z pracy, tym razem do niego - na film i pizzę 😀😀 na razie nic fizycznego się między nami nie wydarzyło i myślę że ta ostrożność jest spowodowana tymi stosunkami służbowymi...
Genowefapigwa
RoyalBaby
Posty: 27
Rejestracja: pn lis 17, 2025 2:12 pm

Post autor: Genowefapigwa »

BlackTea pisze: śr cze 03, 2026 10:01 pm Jak się kochane zapatrujecie na randkowanie z kolegami z pracy? Idę jutro na 4 spotkanie (nie nazywamy spotkań randkami) z kolegą z pracy, tym razem do niego - na film i pizzę 😀😀 na razie nic fizycznego się między nami nie wydarzyło i myślę że ta ostrożność jest spowodowana tymi stosunkami służbowymi...
Gurl, nie. Nie polecam, naprawdę.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

BlackTea pisze: śr cze 03, 2026 10:01 pm Jak się kochane zapatrujecie na randkowanie z kolegami z pracy? Idę jutro na 4 spotkanie (nie nazywamy spotkań randkami) z kolegą z pracy, tym razem do niego - na film i pizzę 😀😀 na razie nic fizycznego się między nami nie wydarzyło i myślę że ta ostrożność jest spowodowana tymi stosunkami służbowymi...
Zależy gdzie pracujesz ale jak korpo to nie polecam. Sama nie radkowałam ale widziałam dziesiątki takich historii i cytując hit lat 90 " Choć to bajka uwierzcie, że,Wcale dobrze to nie skończyło się" - i ciekawostka, nie ważne w jakiej kombinacji czy to ona miała wyższe czy niższe stanowisko, mniejszy lub większy staż pracy itp zawsze po dupie oberwała dziewczyna.
Awatar użytkownika
BlackTea
Mokra Włoszka
Posty: 58
Rejestracja: pn lut 19, 2024 9:18 pm

Post autor: BlackTea »

PEONIA pisze: czw cze 04, 2026 1:56 pm Zależy gdzie pracujesz ale jak korpo to nie polecam. Sama nie radkowałam ale widziałam dziesiątki takich historii i cytując hit lat 90 " Choć to bajka uwierzcie, że,Wcale dobrze to nie skończyło się" - i ciekawostka, nie ważne w jakiej kombinacji czy to ona miała wyższe czy niższe stanowisko, mniejszy lub większy staż pracy itp zawsze po dupie oberwała dziewczyna.
Omg! Pracujemy w korpo. Specyfika naszych stanowisk jest taka, że musimy razem współpracować. Kurcze no zobaczymy, ale 4 spotkania poza pracą bez bliskości to chyba koleżeństwo...
Julia603
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: śr maja 20, 2026 12:31 pm

Post autor: Julia603 »

Czy Wy też widzicie wysyp facetów chcących dzieci? Jeszcze trzy lata temu tak nie było.
Teraz co drugi chce dziecko, poszłam z jednym na dwie randki to prawie mnie zmuszał do zmiany zdania- żebym to dziecko jesdnak chciała z nim mieć. Paranoja!
Moja robocza teoria jest taka, że:
Po pierwsze wpływ mediów, jak to nam dzietność w Polsce spada
Po drugie kobietom jest za dobrze, za dużo mają wolności i ci pieprzeni red pillowcy chcą nas usadzić z dzieciorami w domach.
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Julia603 pisze: pt cze 05, 2026 11:01 am Czy Wy też widzicie wysyp facetów chcących dzieci? Jeszcze trzy lata temu tak nie było.
Teraz co drugi chce dziecko, poszłam z jednym na dwie randki to prawie mnie zmuszał do zmiany zdania- żebym to dziecko jesdnak chciała z nim mieć. Paranoja!
Moja robocza teoria jest taka, że:
Po pierwsze wpływ mediów, jak to nam dzietność w Polsce spada
Po drugie kobietom jest za dobrze, za dużo mają wolności i ci pieprzeni red pillowcy chcą nas usadzić z dzieciorami w domach.
XDDD
moonlightbae
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: pn lut 05, 2024 10:31 pm

Post autor: moonlightbae »

Julia603 pisze: pt cze 05, 2026 11:01 am Czy Wy też widzicie wysyp facetów chcących dzieci? Jeszcze trzy lata temu tak nie było.
Teraz co drugi chce dziecko, poszłam z jednym na dwie randki to prawie mnie zmuszał do zmiany zdania- żebym to dziecko jesdnak chciała z nim mieć. Paranoja!
Moja robocza teoria jest taka, że:
Po pierwsze wpływ mediów, jak to nam dzietność w Polsce spada
Po drugie kobietom jest za dobrze, za dużo mają wolności i ci pieprzeni red pillowcy chcą nas usadzić z dzieciorami w domach.
Też to zauważyłam
Barasia
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

Julia603 pisze: pt cze 05, 2026 11:01 am Czy Wy też widzicie wysyp facetów chcących dzieci? Jeszcze trzy lata temu tak nie było.
Teraz co drugi chce dziecko, poszłam z jednym na dwie randki to prawie mnie zmuszał do zmiany zdania- żebym to dziecko jesdnak chciała z nim mieć. Paranoja!
Moja robocza teoria jest taka, że:
Po pierwsze wpływ mediów, jak to nam dzietność w Polsce spada
Po drugie kobietom jest za dobrze, za dużo mają wolności i ci pieprzeni red pillowcy chcą nas usadzić z dzieciorami w domach.
Już dawno się spotkałam z tym, że faceci, których znam podkreślali jakie to ważne dla nich, żeby mieć dzieci. Ale głównie ci z mojego pokolenia. Faceci o kilkanaście lat starsi utrzymywali, że o dzieciach nigdy nie myśleli, że to coś o czym zdecydowała ich żona/los (jeśli to była wpadka przed ślubem), a oni po czasie odnaleźli się w roli ojca, jak już dzieciak zaczął być rozumny.
lily102
GreckieWakacje
Posty: 285
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

Przychodzę z kolejnym updatem dotyczącym "mojego" randkowicza i jednak raczej muszę założyć, że nic z tego nie będzie :P
Pomimo zdawałoby się jego entuzjastycznego podejścia nie doszło w ciągu tego tygodnia do drugiego spotkania przez jego brak czasu. Frustruje mnie też to jak długo zdarza mu się nie odpowiedzieć na moje wiadomości (może już i wcześniej tak było, tylko przed spotkaniem na żywo jakoś nie zwracałam na to uwagi). Wczoraj napisał do mnie, ja odpisałam i zadałam w swojej ostatniej wiadomości pytanie (nic osobistego, dotyczące wydarzenia na które się wybierał). Widzę że wiadomości są odczytane. Mam wykupioną opcję premium więc widzę kto oglądał mój profil. No i dzisiaj minęły w zasadzie 24 godziny od mojej ostatniej wiadomości, loguję się do apki, wciąż nie odpisał, ale widzę że wchodził na mój profil (więc na pewno był dzisiaj online). WTF
Awatar użytkownika
nienadlugo
LouiBag
Posty: 348
Rejestracja: śr lip 31, 2024 1:21 am

Post autor: nienadlugo »

lily102 pisze: sob cze 06, 2026 2:05 pm Przychodzę z kolejnym updatem dotyczącym "mojego" randkowicza i jednak raczej muszę założyć, że nic z tego nie będzie :P
Pomimo zdawałoby się jego entuzjastycznego podejścia nie doszło w ciągu tego tygodnia do drugiego spotkania przez jego brak czasu. Frustruje mnie też to jak długo zdarza mu się nie odpowiedzieć na moje wiadomości (może już i wcześniej tak było, tylko przed spotkaniem na żywo jakoś nie zwracałam na to uwagi). Wczoraj napisał do mnie, ja odpisałam i zadałam w swojej ostatniej wiadomości pytanie (nic osobistego, dotyczące wydarzenia na które się wybierał). Widzę że wiadomości są odczytane. Mam wykupioną opcję premium więc widzę kto oglądał mój profil. No i dzisiaj minęły w zasadzie 24 godziny od mojej ostatniej wiadomości, loguję się do apki, wciąż nie odpisał, ale widzę że wchodził na mój profil (więc na pewno był dzisiaj online). WTF
Thank you, next!
Gggggggggg
Ciastko
Posty: 5
Rejestracja: sob paź 11, 2025 8:19 am

Post autor: Gggggggggg »

Też macie wrażenie, że jakoś w lato wszyscy tacy "rozleniwieni" są jeżeli chodzi o inicjowanie rozmów, proponowanie spotkań? Że ludzie już plany ze znajomymi mają porobione i może lepiej "poczekać" do jesieni jeżeli myśli się o czymś poważnym, a nie tylko "wakacyjnej przygodzie"? 😅
Kot
RoyalBaby
Posty: 15
Rejestracja: pt lut 10, 2023 8:40 pm

Post autor: Kot »

Julia603 pisze: pt cze 05, 2026 11:01 am Czy Wy też widzicie wysyp facetów chcących dzieci? Jeszcze trzy lata temu tak nie było.
Teraz co drugi chce dziecko, poszłam z jednym na dwie randki to prawie mnie zmuszał do zmiany zdania- żebym to dziecko jesdnak chciała z nim mieć. Paranoja!
Moja robocza teoria jest taka, że:
Po pierwsze wpływ mediów, jak to nam dzietność w Polsce spada
Po drugie kobietom jest za dobrze, za dużo mają wolności i ci pieprzeni red pillowcy chcą nas usadzić z dzieciorami w domach.
Nie, ale może to kwestia grupy wiekowej? Jestem po trzydziestce i szukam gości w podobnym wieku, chciałabym mieć dzieci, ale większość w miarę sensownie wyglądających (w sensie opis itd) facetów ma zaznaczoną opcję “nie chcę”
Może millennialsi to naprawdę wybitnie nieudane pokolenie 🥲
moonlightbae
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: pn lut 05, 2024 10:31 pm

Post autor: moonlightbae »

Kot pisze: ndz cze 07, 2026 6:59 pm Nie, ale może to kwestia grupy wiekowej? Jestem po trzydziestce i szukam gości w podobnym wieku, chciałabym mieć dzieci, ale większość w miarę sensownie wyglądających (w sensie opis itd) facetów ma zaznaczoną opcję “nie chcę”
Może millennialsi to naprawdę wybitnie nieudane pokolenie 🥲
To celuj w młodszych, ja nie chce mieć dzieci a mam 24 lata i moi rówieśnicy z pozoru sensowni z którymi się umawiałam mają jakąś obsesje na tym punkcie tak jakby jedyne co ich interesowało to moja macica, próbowali wpłynąć mi na psychikę i przekonać itp..
lily102
GreckieWakacje
Posty: 285
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

moonlightbae pisze: ndz cze 07, 2026 10:40 pm To celuj w młodszych, ja nie chce mieć dzieci a mam 24 lata i moi rówieśnicy z pozoru sensowni z którymi się umawiałam mają jakąś obsesje na tym punkcie tak jakby jedyne co ich interesowało to moja macica, próbowali wpłynąć mi na psychikę i przekonać itp..
Jak to się pozmieniało, gdy ja miałam 24 lata to każdy bał się ciąży i kompletnie nie myślał o dzieciach :D
Vinek
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: pt paź 03, 2025 12:22 pm

Post autor: Vinek »

Vaxi_bllom pisze: śr cze 03, 2026 9:42 am Kiedyś jeden facet wytłumaczył mi swoją strategię. Raz na dzień dawał polubienia wszystkim profilom po kolei, dopóki nie wykorzystał limitu lajków na dany dzień. Dopiero wieczorem jak mu się chciało przeglądał pary, usuwał te niefajne i do kogoś zagadywał.
To jako facet powiem Ci że jest coś takiego jak algorytm tindera i jeżeli ktoś tak robi, to niszczy sobie cały algorytm, ma mniej dopasowań, a jeżeli ma to od tych mniej lajkowanych przez facetów kobiet. Także koleś nie był zbyt rozgarnięty z tą swoją strategią :D
nazwatymczasowa
RoyalBaby
Posty: 21
Rejestracja: wt kwie 21, 2026 5:41 pm

Post autor: nazwatymczasowa »

Przejrzałam ten wątek z ciekawością (i trochę nostalgią) bo przypomniał mi czasy kiedy miałyśmy z przyjaciółkami po 20 parę lat, spotykałyśmy się na babskie czwartkowe kolacje i omawianie randek i przebojów odstawianych przez naszych kandydatów. 😊

Trzymam szczerze kciuki, żeby każda z Was znalazła swoją wymarzoną, drugą połówkę! ❤️
nazwatymczasowa
RoyalBaby
Posty: 21
Rejestracja: wt kwie 21, 2026 5:41 pm

Post autor: nazwatymczasowa »

lalisa pisze: ndz sty 25, 2026 7:55 pm Czy któraś z was też ma w sobie lęk przed tykającym zegarem, który utrudnia randkowanie?

Rozstałam się przed 30, bo czułam, że to ostatni dzwonek. …
Kurczę, nie chcę Cię absolutnie rozliczać, czy atakować, ale na 24 stronie, w 2024 roku pisałaś, że masz 33 lata i jesteś w związku, w którym facet nie chce się oświadczyć, a Ty myślisz czy nie będziesz wyglądać staro w sukni ślubnej.

Teraz piszesz, że rozstałaś się przed 30.
Dziewczyny, jeżeli nawet na anonimowym forum zaniżacie swój wiek, to moim zdaniem tylko cementujecie głupie, redpillowe i nieprawdziwe teorie o tym, że wiek kobiety to jak rak i trzeba go ukrywać. To chore. I szkodzi nam wszystkim.

Mogę też dodać, z w tym roku będziemy na 3 ślubach, wszystkie 3 panny młode są 30+. Jedna 35+.
Czasy się zmieniły, to już na szczęście nie średniowiecze. 🙂
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3112
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

nazwatymczasowa pisze: pt lip 10, 2026 12:32 pm Kurczę, nie chcę Cię absolutnie rozliczać, czy atakować, ale na 24 stronie, w 2024 roku pisałaś, że masz 33 lata i jesteś w związku, w którym facet nie chce się oświadczyć, a Ty myślisz czy nie będziesz wyglądać staro w sukni ślubnej.
Wtedy zawyżyłam akurat, nie pamiętam czemu. Chyba żeby poczuć, że mam jednak więcej czasu. Sorry jak to wprowadziło w błąd. :) Co do reszty, to trochę mnie pociesza ten tekst, że jeśli masz 30 lat i nie masz ślubu, to ominął cię twój 1 rozwód. Dużo ludzi jest uwikłanych w różne dziwne relacje np. takie, że się schodzą i rozchodzą w nieskończoność albo są razem tylko dla dobra dzieci. W sumie to wątek o randkowaniu. Są osoby, co lubią randkowanie i ten klimat, ja np. nie lubię i wolę święty spokój.
Awatar użytkownika
lubiepierogi
Channelka
Posty: 37
Rejestracja: czw gru 05, 2024 5:21 pm

Post autor: lubiepierogi »

Dziewczyny, a gdzie właściwie poznajcie facetów...? Nie chcę wracać na apki, źle mi się kojarzą. Zapisałam się na kalistenikę na weekend. Zamierzam wychodzić na miasto. Ale mam wątpliwości, czy to da jakikolwiek rezultat. Obawiam się, że koniec końców zostaną mi tylko te przeklęte aplikacje randkowe...
hoezze
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: wt gru 05, 2023 5:17 pm

Post autor: hoezze »

Jezu, to ja muszę się chyba poradzić bo mnie szlag trafia. Gadam z jednym chłopem już od jakiegoś czasu, przeszliśmy ostatecznie na instagrama, gadka się klei itp, ale jak dla mnie to wpadliśmy w taki „situationship” i nic dalej tutaj nie ruszy. Czekałam najpierw na ruch z jego strony czy zainicjuje jakieś spotkanie czy coś, w końcu nie wytrzymałam i sama zagadałam czy robimy coś z tym dalej bo piszemy od miesiąca a bez spotkania raczej nie da się poznać nikogo i jeśli tak to ma wyglądać to się wypisuje. Wtedy wyszedł z inicjatywą, zaproponował termin, spotkaliśmy się i wszystko cacy, mówił, że jest zadowolony i podobało mu się. W kolejnym tygodniu po spotkaniu kontakt był, ale prawie go nie było, widziałam, że był aktywny a odpisywał raz na ruski rok za przeproszeniem. W końcu mu napisałam, że chyba nie ma sensu bo coś nam się kontakt nie klei więc zaczął się tłumaczyć itp, dałam kolejną szansę. Od tamtego spotkania minęły prawie 2tyg i z jego strony nie widzę chęci na kolejne, nie chce znowu wychodzić z inicjatywą, ale chyba będę musiała zakończyć to bo męczy mnie taka zabawa w kotka i myszkę. Potrzebuje jakiejś opinii jak to wygląda ze strony kogoś postronnego albo porady co robić 😅
lily102
GreckieWakacje
Posty: 285
Rejestracja: pt cze 28, 2024 2:42 pm

Post autor: lily102 »

hoezze pisze: czw lip 16, 2026 9:57 pm Jezu, to ja muszę się chyba poradzić bo mnie szlag trafia. Gadam z jednym chłopem już od jakiegoś czasu, przeszliśmy ostatecznie na instagrama, gadka się klei itp, ale jak dla mnie to wpadliśmy w taki „situationship” i nic dalej tutaj nie ruszy. Czekałam najpierw na ruch z jego strony czy zainicjuje jakieś spotkanie czy coś, w końcu nie wytrzymałam i sama zagadałam czy robimy coś z tym dalej bo piszemy od miesiąca a bez spotkania raczej nie da się poznać nikogo i jeśli tak to ma wyglądać to się wypisuje. Wtedy wyszedł z inicjatywą, zaproponował termin, spotkaliśmy się i wszystko cacy, mówił, że jest zadowolony i podobało mu się. W kolejnym tygodniu po spotkaniu kontakt był, ale prawie go nie było, widziałam, że był aktywny a odpisywał raz na ruski rok za przeproszeniem. W końcu mu napisałam, że chyba nie ma sensu bo coś nam się kontakt nie klei więc zaczął się tłumaczyć itp, dałam kolejną szansę. Od tamtego spotkania minęły prawie 2tyg i z jego strony nie widzę chęci na kolejne, nie chce znowu wychodzić z inicjatywą, ale chyba będę musiała zakończyć to bo męczy mnie taka zabawa w kotka i myszkę. Potrzebuje jakiejś opinii jak to wygląda ze strony kogoś postronnego albo porady co robić 😅
Przykro mi, ale moim zdaniem to już nic z tego nie będzie
Miałam w sumie podobną sytuację, tyle że w moim przypadku do spotkania doszło dość szybko po paru dniach pisania na apce. Nawet opisywałam tutaj tego typa :D Pierwsze spotkanie super, twierdzi że bardzo mu się podobało i od razu chciał się umawiać na kolejne. A potem kontakt powoli umierał. Cały czas się wymienialiśmy wiadomościami, ale też odpisywał raz na ruski rok. To ja już wiedziałam że raczej nic z tego nie będzie, ale mimo wszystko doszło do tego drugiego spotkania - a po nim gość się rozpłynął :D
Szkoda Twojego czasu, olej go. Jakby naprawdę był zainteresowany poznaniem Ciebie, to na pewno nie zachowywałby się w ten sposób
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 121
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

hoezze pisze: czw lip 16, 2026 9:57 pm Jezu, to ja muszę się chyba poradzić bo mnie szlag trafia. Gadam z jednym chłopem już od jakiegoś czasu, przeszliśmy ostatecznie na instagrama, gadka się klei itp, ale jak dla mnie to wpadliśmy w taki „situationship” i nic dalej tutaj nie ruszy. Czekałam najpierw na ruch z jego strony czy zainicjuje jakieś spotkanie czy coś, w końcu nie wytrzymałam i sama zagadałam czy robimy coś z tym dalej bo piszemy od miesiąca a bez spotkania raczej nie da się poznać nikogo i jeśli tak to ma wyglądać to się wypisuje. Wtedy wyszedł z inicjatywą, zaproponował termin, spotkaliśmy się i wszystko cacy, mówił, że jest zadowolony i podobało mu się. W kolejnym tygodniu po spotkaniu kontakt był, ale prawie go nie było, widziałam, że był aktywny a odpisywał raz na ruski rok za przeproszeniem. W końcu mu napisałam, że chyba nie ma sensu bo coś nam się kontakt nie klei więc zaczął się tłumaczyć itp, dałam kolejną szansę. Od tamtego spotkania minęły prawie 2tyg i z jego strony nie widzę chęci na kolejne, nie chce znowu wychodzić z inicjatywą, ale chyba będę musiała zakończyć to bo męczy mnie taka zabawa w kotka i myszkę. Potrzebuje jakiejś opinii jak to wygląda ze strony kogoś postronnego albo porady co robić 😅
Zaufaj sobie i swoim odczuciom 😘
Alessa
GreckieWakacje
Posty: 287
Rejestracja: wt maja 02, 2023 8:07 pm

Post autor: Alessa »

hoezze pisze: czw lip 16, 2026 9:57 pm Jezu, to ja muszę się chyba poradzić bo mnie szlag trafia. Gadam z jednym chłopem już od jakiegoś czasu, przeszliśmy ostatecznie na instagrama, gadka się klei itp, ale jak dla mnie to wpadliśmy w taki „situationship” i nic dalej tutaj nie ruszy. Czekałam najpierw na ruch z jego strony czy zainicjuje jakieś spotkanie czy coś, w końcu nie wytrzymałam i sama zagadałam czy robimy coś z tym dalej bo piszemy od miesiąca a bez spotkania raczej nie da się poznać nikogo i jeśli tak to ma wyglądać to się wypisuje. Wtedy wyszedł z inicjatywą, zaproponował termin, spotkaliśmy się i wszystko cacy, mówił, że jest zadowolony i podobało mu się. W kolejnym tygodniu po spotkaniu kontakt był, ale prawie go nie było, widziałam, że był aktywny a odpisywał raz na ruski rok za przeproszeniem. W końcu mu napisałam, że chyba nie ma sensu bo coś nam się kontakt nie klei więc zaczął się tłumaczyć itp, dałam kolejną szansę. Od tamtego spotkania minęły prawie 2tyg i z jego strony nie widzę chęci na kolejne, nie chce znowu wychodzić z inicjatywą, ale chyba będę musiała zakończyć to bo męczy mnie taka zabawa w kotka i myszkę. Potrzebuje jakiejś opinii jak to wygląda ze strony kogoś postronnego albo porady co robić 😅
No wygląda na to, że facet nie szuka realnych znajomości, szkoda Twojego czasu. Co zrobić? Ja bym nie robiła totalnie nic, bo to nie ma sensu. Szukaj dalej i powodzenia :)

A tak swoja drogą, pamiętam z czasów swojego randkowania, że są tacy panowie, którzy piszą, piszą... i nic z tego nie wynika. Pamiętam jednego, który ze 3 razy zaproponował spotkani i później odwoływał, bo "trudna sytuacja". Ale pisał dalej, ja po prostu przestałam odpowiadać w końcu, bo po miesiącu takiego kontaktu formuła "znajomości" się już wyczerpała.