Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Największe podróżnicze rozczarowanie

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
paniusia
KlasaBiznes
Posty: 589
Rejestracja: pn kwie 17, 2023 3:04 pm

Re: Największe podróżnicze rozczarowanie

Post autor: paniusia »

Morena82 pisze: śr kwie 15, 2026 8:48 pm Grecja kontynentalna. Byłam z 10 lat temu, nastawiona na swobodny przejazd od miasta do miasta, bez większego planu. Byłam w Salonikach, Delfach, Atenach, zjechałam wybrzeże. I nie wiem, czy źle trafiłam, czy miałam zbyt duże oczekiwania po podobnej podróży po Toskanii rok wcześniej, ale Grecja była tak kiepsko zagospodarowana turystycznie, tak brudna, tak nieprzyjemna (brud), że z wielką ulgą wyjechałam z tego kraju.

Drugie lekkie rozczarowanie to Rzym. Włochy naprawdę uwielbiam, byłam dwa razy w Toskanii, z 10 razy we włoskich Alpach na nartach, na Sycylii, ale ostatnia wycieczka do Rzymu i Watykanu nieco mnie zawiodła - w Rzymie nie za wiele było do zobaczenia (paradoksalnie), a liczba bezdomnych, brud i ogromne kontrasty społeczne mocno mnie uderzyły, szczególnie w Watykanie.
heh polecam po sąsiedzku Albanię, Grecja to szczyt czystości i organizacji turystycznej przy swoim sąsiedzie. tak tak, znam historię
Berry.samba
Drama Maker
Posty: 2450
Rejestracja: pn wrz 02, 2024 4:42 pm

Post autor: Berry.samba »

Morena82 pisze: śr kwie 15, 2026 8:48 pm Grecja kontynentalna. Byłam z 10 lat temu, nastawiona na swobodny przejazd od miasta do miasta, bez większego planu. Byłam w Salonikach, Delfach, Atenach, zjechałam wybrzeże. I nie wiem, czy źle trafiłam, czy miałam zbyt duże oczekiwania po podobnej podróży po Toskanii rok wcześniej, ale Grecja była tak kiepsko zagospodarowana turystycznie, tak brudna, tak nieprzyjemna (brud), że z wielką ulgą wyjechałam z tego kraju.

Drugie lekkie rozczarowanie to Rzym. Włochy naprawdę uwielbiam, byłam dwa razy w Toskanii, z 10 razy we włoskich Alpach na nartach, na Sycylii, ale ostatnia wycieczka do Rzymu i Watykanu nieco mnie zawiodła - w Rzymie nie za wiele było do zobaczenia (paradoksalnie), a liczba bezdomnych, brud i ogromne kontrasty społeczne mocno mnie uderzyły, szczególnie w Watykanie.
W Rzymie brud, kontrasty społeczne, bezdomni i nie za wiele do zobaczenia? Może nie powinnam sie wypowiadać, bo urodziłam się w Rzymie i choćby z sentymentu mogę być nieobiektywna, ale to po prostu nieprawda. Rzym nie ma problemu z bezdomnymi, można ich spotkać w okolicy dworca, jak w każdym wiekszym mieście (oraz okolice Watykanu, co pięknie obrazuje obłudę tego establiszmentu). Rzym jest bardzo czysty i zadbany w każdej dzielnicy, nie ma dzielnic „biednych”, nawet te daleko od centrum mają piękne ogrody, place, budynki i wspierane lokalnych społeczności, a do zobaczenia jest na każdym kroku coś, przyroda, kultura, sztuka. Szokuje mnie twierdzenie, że w Rzymie nie ma co oglądać. (Rozumiem, że może się nie podobać atmosfera, może nie czuć danego miejsca, może lubić inne rzeczy, ale to co innego niż mówienie „tam nie ma za wiele”. Ja np. nie czuje Paryża, ale wiem, że jest tam zatrzesienie miejsc do spędzenia czasu i obejrzenia.)

Moje rozczarownia: stolice skandynawskie, Oslo, Sztokholm. W te rejony tylko dla przyrody poza miastami. Australia: oprócz Sydney, które jest pięknie położone, miasta są jakby ktoś 50 lat temu zaczął budowac i tak zostawił, bardzo dziwnie się tam czułam. Wietnam: znowu, brzydkie miasta, ale takie, że kilometrami nie ma nic ładnego, żeby oko zawiesić (Hanoi). Dubaj i Doha: miasta bez duszy. Praga: nie ma co zjeść, nie potrafilam nic do niej poczuć, meczyłam sie, ciężka atmosfera. Bolonia: zero zieleni, chodzenie po mieście oznacza chodzenie zakrytymi korytarzami, jakby wciąż ten sam widok. Kapsztad: jedyne miejsce na świecie, w którym się naprawdę bałam. Ludzie-zombie na ulicach, złodzieje na każdym kroku, do tego stopnia, że trzeba zapłacić komuś, żeby był „ochroną” i z nami chodził i „odstraszał”. Przepiękna przyroda, ale zmarnowany czas na stres i organizowanie spraw bezpieczeństwa.
wodnyklan
Koczkodan
Posty: 117
Rejestracja: sob mar 30, 2024 11:59 am

Post autor: wodnyklan »

Mnie bardzo rozczarował Balaton, byłam w miejscowości Siofok - bardzo słaba gastronomia, dosłownie wszystko totalna komercha pod niemieckiego turystę, z takimi że cenami. Ogólnie był tam jakiś nudny vibe, nie dałam rady tam porządnie odpocząć.
Większość niemieckich miast (u mnie póki co wyjatkiem jest Berlin) - byłam w Dusseldorfie, Heidelbergu, Frankfurcie, Monachium, Stuttgarcie, Freiburgu z tych większych. Wszystkie są prawie, że identyczne w odczuciu. Taki Frankfurt do Warszawy się nie umywa, tam nie ma co robić, nie ma czego zjeść, po 4h pobytu miałam wrażenie, że wszystko zobaczyłam.
Sofia, Bułgaria. Na dwie noce spoko, po tym już nie ma co robić. Do tego na tle innych bałkańskich stolic wliczając też w to te spoza UE na ulicach dużo podejrzanego elementu.
Adnaw15
Tritonotti
Posty: 183
Rejestracja: czw wrz 26, 2024 1:56 pm

Post autor: Adnaw15 »

Rzeczywiscie Grecja kontynentalna bardzo uboga turystycznie. Brudna i brzydka. Jedynie Saloniki sie bronia. Mediolan wedlug mnie tez nudny-ot taki punkt do odhaczenia, bo fajnie powiedziec, ze sie bylo.
mincer
Dieta 600 kcal
Posty: 2205
Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:35 pm

Post autor: mincer »

Berry.samba pisze: śr kwie 22, 2026 9:29 pm Kapsztad: jedyne miejsce na świecie, w którym się naprawdę bałam. Ludzie-zombie na ulicach, złodzieje na każdym kroku, do tego stopnia, że trzeba zapłacić komuś, żeby był „ochroną” i z nami chodził i „odstraszał”. Przepiękna przyroda, ale zmarnowany czas na stres i organizowanie spraw bezpieczeństwa.
Byłam w RPA w 2013 roku. Kapsztad był bezpieczny i piękny. Gorzej z było w Johannesburgu i Pretorii. Generalnie miejsce jakby raj do życia. Przyrodniczo obłęd i cywilizacyjnie zagospodarowany ręką człowieka. Ale to chyba już przeszłość.
Rozczarowań podróżniczych mam niewiele. Nie potrzebuję, żeby było czyściutko.
Leszczyna91
RoyalBaby
Posty: 21
Rejestracja: śr lis 08, 2023 10:09 am

Post autor: Leszczyna91 »

mincer pisze: czw maja 07, 2026 1:14 pm Byłam w RPA w 2013 roku. Kapsztad był bezpieczny i piękny. Gorzej z było w Johannesburgu i Pretorii. Generalnie miejsce jakby raj do życia. Przyrodniczo obłęd i cywilizacyjnie zagospodarowany ręką człowieka. Ale to chyba już przeszłość.
Rozczarowań podróżniczych mam niewiele. Nie potrzebuję, żeby było czyściutko.
W Kapsztadzie byłam w styczniu rok temu- i tez uważam, że oprócz piękna tego miasta i okolic było tam całkiem bezpiecznie i zero ludzi zombie jak pisze ktoś wyżej. Ok, byli bezdomni, ale nikogo absolutnie nie zaczepiali, złodzieje- tak, podobno byli ale ja nawet na oczy nie widziałam niebezpiecznej sytuacji, absolutnie nikogo nie trzeba było mieć do ochrony- a chodziliśmy bardzo dużo i pieszo i po okolicy autem i serio złego słowa nie mogę powiedzieć.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
Królowa Vlogmasów
Posty: 5461
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

Dla mnie - Tajlandia. Dla mnie to kraj trzeciego świata, nie zdawałem sobie sprawy z tego. Wszyscy postuja bajkowe zdjęcia ale przemilcza to że musisz iść w brudzie pomiędzy ściekami spływającymi ulicą, pomiędzy wiszącymi kablami żeby tam dojść. Tragiczny dla mnie klimat, zbyt wilgotno, do tego z czystością w gastronomii może być średnio czasem długo zeszło nim znaleźliśmy lokal. Do tego to kolejny kraj w którym trzeba myć zęby wodą z butelki żeby się nie zatruc czy myć twarz wodą butelkowaną. Klimat totalnie nie dla mnie a i tak zaliczyłem zatrucie. W Azji to raczej zostaje mi Singapur czy Japonia może Korea ale żadne Indonezję Tajlandię nie dla mnie. Tak popularny kierunek bo to syf w złotym turystycznym papierku. I masa głośnych ludzi którzy cię nagabują na usługi bo wygląda jak turysta.
jak to kiedys ktos mądry powiedział: „🐠 tu 🐠 tam 🐠 bylo 🐠 jest i 🐠 będzie”.
Oakoak
Szarlotta
Posty: 441
Rejestracja: śr kwie 02, 2025 5:30 pm

Post autor: Oakoak »

PrzemoKondratowicz pisze: ndz maja 31, 2026 8:27 pm Dla mnie - Tajlandia. Dla mnie to kraj trzeciego świata, nie zdawałem sobie sprawy z tego. Wszyscy postuja bajkowe zdjęcia ale przemilcza to że musisz iść w brudzie pomiędzy ściekami spływającymi ulicą, pomiędzy wiszącymi kablami żeby tam dojść. Tragiczny dla mnie klimat, zbyt wilgotno, do tego z czystością w gastronomii może być średnio czasem długo zeszło nim znaleźliśmy lokal. Do tego to kolejny kraj w którym trzeba myć zęby wodą z butelki żeby się nie zatruc czy myć twarz wodą butelkowaną. Klimat totalnie nie dla mnie a i tak zaliczyłem zatrucie. W Azji to raczej zostaje mi Singapur czy Japonia może Korea ale żadne Indonezję Tajlandię nie dla mnie. Tak popularny kierunek bo to syf w złotym turystycznym papierku. I masa głośnych ludzi którzy cię nagabują na usługi bo wygląda jak turysta.
To trochę tak, że porównujesz jabłko do gruszki
Singapur to sztuczny twór gdzie kamery masz na każdym rogu ulicy, możesz trafić do więzienia za coś mega prostego. Jest czysty bo jest rygorystyczny.
Japonia jest czysta, bo ludzie są jak od linijki i są porządku nauczeni od zawsze. Btw jeśli mówić o klimacie, byłam tam w porach gdy zwiedzanie powinno być “przyjemne”, a klimat w rzeczywistości jest nie do zniesienia. Albo parno, duszno i gorąco, albo pada ulewny deszcz. I nie, nie mówię tutaj o żadnej porze tajfunowej.
Korea jak Korea, taka Europa z ludźmi o innym kształcie oczu. Również sztuczny twór i nic mnie tam nie zachwyca poza technologią ich telewizorków xd
Tajlandię to możesz porównać do Wietnamu, ale nie do Japonii, czy Singapuru.
Co do Tajlandii - to wszystko zależy od tego gdzie jesteś, co robisz, jakie masz środki finansowe i czego oczekujesz. Jak dla mnie to super wakacyjny kierunek w relatywnie dobrej cenie, oferujący spokojne wakacje dla singla i dla rodziny. I teraz zależy jak to odbierasz, bo tak, nie jest tam tak czysto jak w Japonii.
Bangkok tryska luksusem i jednocześnie zapachem rzeki pełnej zanieczyszczeń ze ściekami włącznie. Tak jest. Są też kable wiszące nad ulicą ( jak w każdym azjatyckim kraju), tak było tam od zawsze. Ludzie są biedni, spracowani, pracownicy fizyczni nie mają dobrych warunków pracy co w zasadzie jest standardem.
Ja po to podróżuje żeby to zobaczyć, wiedzieć i zrozumieć. Nie musisz akceptować niestetycznych kabli czy rzeki w Bangkoku.
Co do jedzenia - dla mnie nie ma kierunku, gdzie zatrułabym się czymś mocno, a jadłam w wielu dziwnych miejscach i mam wrażliwy układ pokarmowy ;) Podstawa to jakiś reasearch, chociażby minimalny, jak sprawdzenie knajpy przed wejściem do środka na google. W każdej odległej destynacji można znaleźć super jedzenie i średnie jedzenie.

Co do mnie osobiście - po to podróżuje, żeby wyrobić sobie osobiste zdanie na temat kultury i kraju. Będąc w tych samych miejscach możemy mieć zupełnie inne wrażenie :) każdy swoje własne :)
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
Królowa Vlogmasów
Posty: 5461
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

Oakoak pisze: czw cze 04, 2026 6:55 am To trochę tak, że porównujesz jabłko do gruszki
Singapur to sztuczny twór gdzie kamery masz na każdym rogu ulicy, możesz trafić do więzienia za coś mega prostego. Jest czysty bo jest rygorystyczny.
Japonia jest czysta, bo ludzie są jak od linijki i są porządku nauczeni od zawsze. Btw jeśli mówić o klimacie, byłam tam w porach gdy zwiedzanie powinno być “przyjemne”, a klimat w rzeczywistości jest nie do zniesienia. Albo parno, duszno i gorąco, albo pada ulewny deszcz. I nie, nie mówię tutaj o żadnej porze tajfunowej.
Korea jak Korea, taka Europa z ludźmi o innym kształcie oczu. Również sztuczny twór i nic mnie tam nie zachwyca poza technologią ich telewizorków xd
Tajlandię to możesz porównać do Wietnamu, ale nie do Japonii, czy Singapuru.
Co do Tajlandii - to wszystko zależy od tego gdzie jesteś, co robisz, jakie masz środki finansowe i czego oczekujesz. Jak dla mnie to super wakacyjny kierunek w relatywnie dobrej cenie, oferujący spokojne wakacje dla singla i dla rodziny. I teraz zależy jak to odbierasz, bo tak, nie jest tam tak czysto jak w Japonii.
Bangkok tryska luksusem i jednocześnie zapachem rzeki pełnej zanieczyszczeń ze ściekami włącznie. Tak jest. Są też kable wiszące nad ulicą ( jak w każdym azjatyckim kraju), tak było tam od zawsze. Ludzie są biedni, spracowani, pracownicy fizyczni nie mają dobrych warunków pracy co w zasadzie jest standardem.
Ja po to podróżuje żeby to zobaczyć, wiedzieć i zrozumieć. Nie musisz akceptować niestetycznych kabli czy rzeki w Bangkoku.
Co do jedzenia - dla mnie nie ma kierunku, gdzie zatrułabym się czymś mocno, a jadłam w wielu dziwnych miejscach i mam wrażliwy układ pokarmowy ;) Podstawa to jakiś reasearch, chociażby minimalny, jak sprawdzenie knajpy przed wejściem do środka na google. W każdej odległej destynacji można znaleźć super jedzenie i średnie jedzenie.

Co do mnie osobiście - po to podróżuje, żeby wyrobić sobie osobiste zdanie na temat kultury i kraju. Będąc w tych samych miejscach możemy mieć zupełnie inne wrażenie :) każdy swoje własne :)
Ale w którym miejscu porównuje? XD wręcz porównuje do Indonezji i mówię że taki syf to nie moje klimaty i zostają mi inne miejsca do zwiedzenia. Rozpisałaś esej a źle zinterpretowałaś mój post. Z resztą to wątek jakie miejsca was rozczarowały, napisałem że rozczarowała mnie Tajlandia a Ty mnie pouczasz jak dziecko że nie muszę akceptować xyz xd no dziękuję proszę pani za pozwolenie xD
jak to kiedys ktos mądry powiedział: „🐠 tu 🐠 tam 🐠 bylo 🐠 jest i 🐠 będzie”.
Oakoak
Szarlotta
Posty: 441
Rejestracja: śr kwie 02, 2025 5:30 pm

Post autor: Oakoak »

PrzemoKondratowicz pisze: czw cze 04, 2026 9:22 am Ale w którym miejscu porównuje? XD wręcz porównuje do Indonezji i mówię że taki syf to nie moje klimaty i zostają mi inne miejsca do zwiedzenia. Rozpisałaś esej a źle zinterpretowałaś mój post. Z resztą to wątek jakie miejsca was rozczarowały, napisałem że rozczarowała mnie Tajlandia a Ty mnie pouczasz jak dziecko że nie muszę akceptować xyz xd no dziękuję proszę pani za pozwolenie xD
Twój post jest po prostu niezwykle subiektywny, a ktoś kto go przeczyta i w Tajlandii nie był jest w stanie uwierzyć w te brednie, o których piszesz.
Nikt Ci nie każe niczego akceptować, nikt nie chce pouczać, ale jak piszesz “w Indonezji jest syf” i porównujesz takie kraje do Japonii to znaczy, że nic z tych Twoich podróży mądrego nie zostało wyniesione, poza tym że “nie jeździć do Indonezji bo syf”. Proste i jakieś takie płytkie.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
Królowa Vlogmasów
Posty: 5461
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

Oakoak pisze: czw cze 04, 2026 1:08 pm Twój post jest po prostu niezwykle subiektywny, a ktoś kto go przeczyta i w Tajlandii nie był jest w stanie uwierzyć w te brednie, o których piszesz.
Nikt Ci nie każe niczego akceptować, nikt nie chce pouczać, ale jak piszesz “w Indonezji jest syf” i porównujesz takie kraje do Japonii to znaczy, że nic z tych Twoich podróży mądrego nie zostało wyniesione, poza tym że “nie jeździć do Indonezji bo syf”. Proste i jakieś takie płytkie.
Cały wątek JEST ABSOLUTNIE SUBIEKTYWNY XD bo został stworzony do dzielenia się subiektywna ocena tego co nas rozczarowało. Ja nie chodzę i nie zaczepiam ludzi że im się Malta nie podobała. I po raz setny, nie porównuje do Japonii, powtarzam pięćdziesiąty raz że po prostu Indonezję i Tajlandię nie są dla mnie, prędzej Japonia Xd tak jak wolę wakacje w Polsce niż w Azji w większości.
jak to kiedys ktos mądry powiedział: „🐠 tu 🐠 tam 🐠 bylo 🐠 jest i 🐠 będzie”.
anilo
TrampekLV
Posty: 646
Rejestracja: czw sty 14, 2021 12:46 am

Post autor: anilo »

Jak dla mnie na 1 miejscu bezapelacyjnie Indie. Odradzam każdemu. I Albania chociaż podejrzewam, że gdybym pojechała poza sezonem to odczucia byłyby nieco lepsze.
Awatar użytkownika
florella
VlogmasEnjoyer
Posty: 1392
Rejestracja: czw lip 11, 2024 1:02 pm

Post autor: florella »

anilo pisze: pt cze 05, 2026 3:50 am Jak dla mnie na 1 miejscu bezapelacyjnie Indie. Odradzam każdemu. I Albania chociaż podejrzewam, że gdybym pojechała poza sezonem to odczucia byłyby nieco lepsze.
Możesz coś więcej napisać o Albanii?
paniusia
KlasaBiznes
Posty: 589
Rejestracja: pn kwie 17, 2023 3:04 pm

Post autor: paniusia »

florella pisze: pt cze 05, 2026 12:26 pm Możesz coś więcej napisać o Albanii?
Poziom usług jak w Egipcie, czyli umawiasz się na jedno dostajesz dokładnie coś innego. Pyszne jedzenie, kawa, bo naleciałości włoskie, mnóstwo ale to naprawdę mnóstwo śmieci wszędzie, dużo bezdomnych psów. Poza tym przepiękne góry i wybrzeże na południe nad morzem jońskim. no ogólnie przyroda robi wrażenie. ludzie mili, stada pasterzy łażą z owocami/krowami po drogach, przydrożni sprzedawcy kukurydzy z grilla;) Ja tam chętnie wrócę.
MgrKwoka
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: wt cze 17, 2025 11:04 pm

Post autor: MgrKwoka »

PrzemoKondratowicz pisze: ndz maja 31, 2026 8:27 pm Dla mnie - Tajlandia. Dla mnie to kraj trzeciego świata, nie zdawałem sobie sprawy z tego. Wszyscy postuja bajkowe zdjęcia ale przemilcza to że musisz iść w brudzie pomiędzy ściekami spływającymi ulicą, pomiędzy wiszącymi kablami żeby tam dojść. Tragiczny dla mnie klimat, zbyt wilgotno, do tego z czystością w gastronomii może być średnio czasem długo zeszło nim znaleźliśmy lokal. Do tego to kolejny kraj w którym trzeba myć zęby wodą z butelki żeby się nie zatruc czy myć twarz wodą butelkowaną. Klimat totalnie nie dla mnie a i tak zaliczyłem zatrucie. W Azji to raczej zostaje mi Singapur czy Japonia może Korea ale żadne Indonezję Tajlandię nie dla mnie. Tak popularny kierunek bo to syf w złotym turystycznym papierku. I masa głośnych ludzi którzy cię nagabują na usługi bo wygląda jak turysta.
Hmm... pierwszy raz byłam w Tajlandii w 2014 roku, miałam wtedy 19 lat, pojechałam z narzeczonym na własną rękę i zapamiętałam ten wyjazd jako wakacje życia. wróciłam po 10 latach, ale wtedy już tylko do Bangkoku i nadal uważam, że jest to niepowtarzalne miejsce. Oczywiście wiele rzeczy dla Europejczyka może być tam zaskakujące, ale według mnie to właśnie tworzy niepowtarzalny klimat. Nie po to jadę na drugi koniec świata, żeby czuć się jak w Europie. Aczkolwiek stricte turystyczne miejsca, takie jak Pattaya czy Phuket są przereklamowane i jeżeli to właśnie tam byłeś, to wcale się nie dziwię skąd taka opinia.
Awatar użytkownika
marlas
PsychoFanka
Posty: 97
Rejestracja: śr paź 02, 2024 3:10 pm

Post autor: marlas »

Chorwacja. Ogółem tak, plażę są całkiem fajne, ale w sumie np. W Grecji są też fajne, a jest lepiej.
Co nie podobało mi się w Chorwacji?
Wszechobecny smród fajek. Nie możesz normalnie zjeść, bo palą wszędzie, nawet w środku knajpy i na przystankach. Usiądziesz na skraju ogródka, to zawsze ktoś siądzie obok i smrodzi.
Ceny: drogo dosyć, wiadomo, euro, a jedzenie zazwyczaj takie sobie.
Brak wyboru opcji bezalkoholowych. Ile się opiłam coli i sprite, to na samą myśl mnie mdli :p
Plażę ok, są ładne, ale ceny leżaków, parasoli to zwykle kosmos.
Bezdomne i zaniedbane zwierzęta/ koty. To samo w sumie jest w Turcji i w Grecji. Bardzo szkoda było mi tych kotów, część chora, z kocim katarem, kulawe, ślepe… gorzej chyba tylko w Turcji jest.
To moje subiektywne zdanie.
nazwatymczasowa
RoyalBaby
Posty: 21
Rejestracja: wt kwie 21, 2026 5:41 pm

Post autor: nazwatymczasowa »

Langkawi - jedno z nielicznych miejsc gdzie pojechałam bez researchu, jako pit stop między Kuala Lumpur a Koh Lipe. Absolutnie nic tam nie ma, plus smród palonej gumy i dym w powietrzu. 🥵 co ciekawe pracowałam wtedy z malezyjczykiem i po powrocie powiedział mi, że “tam się nie jeździ, on tam nigdy nie był” 😁

Miasta Filipin - to w sumie nie rozczarowanie bo czytałam, że będzie kiepsko i było. Lepiej od razu transfer na ich absolutnie przepiękne plaże.

W Europie to Bruksela. 👎🏻

Od 2015 nie byłam w Londynie, jestem ciekawa czy teraz mnie rozczaruje bo wtedy mnie zauroczył.
blond3241
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: czw wrz 05, 2024 2:59 pm

Post autor: blond3241 »

Oman i Katania, reszta Sycylii cudowna
mincer
Dieta 600 kcal
Posty: 2205
Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:35 pm

Post autor: mincer »

anilo pisze: pt cze 05, 2026 3:50 am Jak dla mnie na 1 miejscu bezapelacyjnie Indie. Odradzam każdemu.
Jedni po pierwszym wyjedzie się zakochują i wracają, inni znienawidzą. Jest to ogromny kraj. Ja byłam na północy- Ladakh i Kaszmir i to takie Indie- nie Indie. Byłam też w Delhi, Agrze, Tadż Mahal. Miałam wizę ważną rok, myślałam o południu, ale się nie wybrałam. Jednak nikomu nie odradzam.
Wydaje mi się, że chyba wielu ma takie oczywiste polecajki typu: "musisz pojechać". Bardzo dużo podróżowałam, teraz też sporo i wielu dziwiło się, że nie byłam w Norwegii- "będziesz zachwycona". No pojechałam i nie byłam- tak jak podejrzewałam. Nie pociąga mnie też np. Islandia.
Żeby odradzać, doradzać chyba trzeba znać potrzeby danej osoby.
HalszkaW
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 25, 2026 2:29 am

Post autor: HalszkaW »

Ja właśnie wróciłam z Dubrownika. Miał wcześniejsze doświadczenia z Chorwacją z Zadaru i Splitu i byłam bardzo zadowolona, zarówno przyrodą jak i życiem nocnym.
W Dubrowniku po pierwsze ceny są ekstremalnie wysokie. Najprostsza pizza od 17€ w górę. Wejścia do klubów czy na jakieś wydarzenia kulturalne zaczynały się od 30€. Ogólnodostępnych wydarzeń muzycznych i kulturalnych totalny brak. W nocy po prostu totalnie nie było co robić, tak jakby miasto zmuszało ludzi do chodzenia po barach i kupowania drinków od 10€ w górę. Oczywiście można było spędzić czas np. na plaży no ale ile można.
Jeśli komuś nie przeszkadzają ceny to można się wybrać na maks dwa dni, ale w Chorwacji jest mnóstwo pięknych i dużo tańszych miejsc.
HalszkaW
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 25, 2026 2:29 am

Post autor: HalszkaW »

marlas pisze: pt cze 12, 2026 11:02 pm Chorwacja. Ogółem tak, plażę są całkiem fajne, ale w sumie np. W Grecji są też fajne, a jest lepiej.
Co nie podobało mi się w Chorwacji?
Wszechobecny smród fajek. Nie możesz normalnie zjeść, bo palą wszędzie, nawet w środku knajpy i na przystankach. Usiądziesz na skraju ogródka, to zawsze ktoś siądzie obok i smrodzi.
Ceny: drogo dosyć, wiadomo, euro, a jedzenie zazwyczaj takie sobie.
Brak wyboru opcji bezalkoholowych. Ile się opiłam coli i sprite, to na samą myśl mnie mdli :p
Plażę ok, są ładne, ale ceny leżaków, parasoli to zwykle kosmos.
Bezdomne i zaniedbane zwierzęta/ koty. To samo w sumie jest w Turcji i w Grecji. Bardzo szkoda było mi tych kotów, część chora, z kocim katarem, kulawe, ślepe… gorzej chyba tylko w Turcji jest.
To moje subiektywne zdanie.
A ja Chorwację akurat lubię za tę możliwość palenia wszędzie, choć sama nie palę, ale dla mnie to taki powiew wolności xD. Poza tym ja uwielbiam Chorwację za to, że jest dość jednorodna etnicznie I zbliżona pod tym względem do Polski i dodatkowo za kuchnię. I za wszechobecną znajomość angielskiego. Z wyjątkiem Dubrownika (co opisałam niżej), z wyjazdów do Chorwacji byłam zawsze bardzo zadowolona. Grecję też lubię, ale jednak w Chorwacji czuję się jak u siebie.
HalszkaW
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 25, 2026 2:29 am

Post autor: HalszkaW »

anilo pisze: pt cze 05, 2026 3:50 am Jak dla mnie na 1 miejscu bezapelacyjnie Indie. Odradzam każdemu. I Albania chociaż podejrzewam, że gdybym pojechała poza sezonem to odczucia byłyby nieco lepsze.
Ja się dziwię, że ktoś tam jedzie z własnej i nieprzymuszonej woli 😅. Indie to jest to miejsce na świecie, do którego pojechałabym tylko wtedy, gdyby mi solidnie za to zapłacono.
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

HalszkaW pisze: śr lip 08, 2026 12:03 am Ja właśnie wróciłam z Dubrownika. Miał wcześniejsze doświadczenia z Chorwacją z Zadaru i Splitu i byłam bardzo zadowolona, zarówno przyrodą jak i życiem nocnym.
W Dubrowniku po pierwsze ceny są ekstremalnie wysokie. Najprostsza pizza od 17€ w górę. Wejścia do klubów czy na jakieś wydarzenia kulturalne zaczynały się od 30€. Ogólnodostępnych wydarzeń muzycznych i kulturalnych totalny brak. W nocy po prostu totalnie nie było co robić, tak jakby miasto zmuszało ludzi do chodzenia po barach i kupowania drinków od 10€ w górę. Oczywiście można było spędzić czas np. na plaży no ale ile można.
Jeśli komuś nie przeszkadzają ceny to można się wybrać na maks dwa dni, ale w Chorwacji jest mnóstwo pięknych i dużo tańszych miejsc.
Niestety Chorwacja już przestała być tania. Lepiej jechać do Włoch jeśli chodzi o ceny.
HalszkaW
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 25, 2026 2:29 am

Post autor: HalszkaW »

Oliwkowa888 pisze: czw lip 09, 2026 10:08 am Niestety Chorwacja już przestała być tania. Lepiej jechać do Włoch jeśli chodzi o ceny.
Ja jadąc na wakacje, nie oczekuję żeby było tanio. Ale w przypadku Dubrownika mówimy o przebitce rzędu 50-100% w porównaniu do innych miast turystycznych Chorwacji, czyli np Zadaru lub Splitu. Nawet w Nowym Jorku jest taniej.
Awatar użytkownika
FashFash
RARY
Posty: 5915
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

Współczuje Chorwatom, bo stali się tak popularni i tak drodzy, że sami mają problem by niekiedy się utrzymać w tych turystycznych miejscach