Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Największe mity o Polsce w które wierzą sami Polacy

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
arwing020
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pn cze 08, 2026 11:43 pm

Re: Największe mity o Polsce w które wierzą sami Polacy

Post autor: arwing020 »

terrible pisze: śr cze 10, 2026 3:52 pm Daj spokój, że dla plebsu - być może na innym etapie znaleźliśmy się na rynku pracy, może mieliśmy inną ilość szczęścia po drodze, czy innych ludzi spotkaliśmy. Zaczynałam od roboty typowe wykładanie towaru czy magazyn właśnie, ale w PL i zgadzam się, że za taką pensję nie da się w PL żyć - tu rzeczywiście mityczny zachód daje dużo większe możliwości.

Generalnie uważam że my z natury jesteśmy przemocowym narodem i zgadzam się z tym, co piszesz w ostatnim akapicie. wywodzę się z naprawdę sporej biedy, dla mnie w życiu najważniejsze było się z niej wyrwać (Czy było warto postawić wszystko na tego jednego konia? Nie wiem) - to co mnie w procesie wychodzenia z tej bidy naprawdę zszokowało, to jak w trakcie zmienia się twoje życie w Polsce ze stanem konta, jakbyś nagle wchodził w jakieś nowe uniwersum. Nawet nie stopniowo, tylko przy pewnym pułapie nagle wszelkie troski w życiu ci odchodzą: możesz wejść do każdej restauracji, ale też wszystko ci wolno bo jeździsz lepszą furą i się nie boisz ani mandatu, ani zmiany pasa na drodze, bo wszyscy ci ustąpią, nagle wszyscy są mili, z założenia nigdy nic nie jest twoim błędem czy pomyłką itd.. I żeby była jasność, ja nie zarabiam bóg wie ile, ale dopiero te 2-3lata temu zorientowałam się, że całe życie grałam na jakimś poziomie ultra hard i myślałam, że to normalny poziom, a teraz moim jedynym problemem naprawdę jest 2. próg podatkowy.

A piszę to po to, żeby powiedzieć: Polska to kraj który zbiera kłody spod nóg zamożnym i z premedytacją rzuca je biednym. W tym kraju naprawdę będąc ubogim dostajesz absolutnie z każdej strony: i od systemu, i od rynku pracy, ale też i od ludzi - niekiedy tak samo biednych jak ty. Śmieszy mnie ten wrzask o prześladowaniu bogatych - bo ja będąc "średnia" a nie "bogata" widzę, jak dużo więcej mi wolno (także systemowo!) niż kiedy byłam bardzo biedna. Obecny rząd, tak jak poprzedni zresztą, głównie daje swoim, ten jeszcze korporacjom.

Dlatego myślę że tak ważne jest to podkreślanie w naszej dyskusji jak ważny jest "punkt siedzenia", bo życie w Polsce może być diamettralnie różne i przykro mi, że Tobie akurat wylosowało się tak, a nie inaczej. Trzymam kciuki za powrót do zdrówka.
z tym plebsem to specjalnie bylo w cudzyslowie - zadna praca nie hanbi, tylko ze ja wiem, jak ludzie potrafia patrzec na tych co nie robia w korpo, byc moze to wypadkowa tego, ze za mojej kadencji w czasach szkolnych przynajmniej panowal taki mental, ze porzadni ludzie to tylko w garniturku robia za biurkiem, a magazynierka czy inne "mniej prestizowe" zawody sa zarezerwowane dla patologii i biedoty mentalnej. swoja droga co do pracy, to zebym w Polsce jeszcze dostal prace na magazynie, ale tu to wymagania sa z kosmosu, zreszta pewnie dalej tak jest ze na kase w Biedronce chca osobe po studiach z 5 dyplomami, a placa ledwo ponad minimalna. na zachodzie to mimo, ze traktuja cie jak ostatnia szmate zwlaszcza jak masz zatrudnienie przez agencje, to przynajmniej kasa jest na czas i w odpowiedniej ilosci ;D tego to akurat tam pilnuja

w mojej opinii to bardziej zawistnym czlowiekiem od bogola jest tylko drugi biedak, zwlaszcza jak tobie sie cos uda w zyciu chociaz raz. z drugiej strony nie jestem zwolennikiem idei, ze bieda to skill issue i wystarczy sie poprostu "postarac" - sa przypadki, ze chociazby skaly sraly, to wystarczy ze zle wylosujesz sobie na starcie srodowisko, a pewne wypadkowe sprawia ze zostaniesz w takim stanie na zawsze (sam prawie wpadlem w narkomanie w pewnym momencie, na szczescie do nalogu nie doszlo i w miare zmienilem tory zanim sie pogorszylo). no ale to tylko promil przypadkow, w wiekszosci jest to wykonalne jesli ma sie wsparcie otoczenia itp.

tez prawda z punktem siedzenia, w kazdym belkocie jest ziarnko prawdy niestety i nawet skrajnosci typu "Polska be, zachod super"/"Polska super, zachod be" maja badz co badz jakis argument ktory ma sens (nie mowie ze maja racje, to druga sprawa)

dzieki, tez sie tam trzymaj, pewne rzeczy zmienily sie u mnie niestety na zawsze, ale probuje wierzyc ze bedzie dobrze i kiedys bede zyl zyciem idealnym dla mnie ;D
>tfw nikt ci żywcem nie przekazał nawet złotówki prosto z serca
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
LouiBag
Posty: 316
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Mit, że poziom nauczania w polskich szkołach jest dużo wyższy niż na zachodzie. Porównując to co ja musiałam umieć w podstawówce, z tym czego wymaga się od mojego dziecka to niebo a ziemia. Zaczynają szkołę w wieku 4 lat (przedszkole od 3 lat) oczekuje się od dzieci, że będą w stanie przeczytać i zapisać proste 3-4 literowe słowa, mają specjalne książki pisane takimi słówkami. W wieku 5 lat czytają już dłuższe książki. Uczą się w szkole jakichś podstaw geografii, znają kontynenty, uczą się też o wydarzeniach historycznych, dodawania, odejmowania i mnożenia (oczywiście na małych liczbach) Ja w tym wieku w polskiej szkole rysowałam szlaczki.

Drugi mit to wiązanie polskiej historii z wielką husarią, szlachcicami i jakiego to my mieliśmy pecha. Nie, to nie był pech, to wszystko miało swoje przyczyny. O tym jaka była nasza historia świetnie opowiada historyk Kamil Janicki. Jego lektury dużo tłumaczą skąd u nas niewolnicza mentalność. Nie pluję na wszystko co polskie, bo cenię swój kraj pochodzenia, ale każda inteligentna osoba mieszkająca kilka lat za granicą dojdzie do pewnych refleksji.
whitechocolate
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: sob lut 01, 2025 8:34 pm

Post autor: whitechocolate »

Anastazja_smietana pisze: śr cze 10, 2026 4:56 pm Mit, że poziom nauczania w polskich szkołach jest dużo wyższy niż na zachodzie.
Kiedyś był nieporównywalnie wyższy.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

Anastazja_smietana pisze: śr cze 10, 2026 4:56 pm Mit, że poziom nauczania w polskich szkołach jest dużo wyższy niż na zachodzie. Porównując to co ja musiałam umieć w podstawówce, z tym czego wymaga się od mojego dziecka to niebo a ziemia. Zaczynają szkołę w wieku 4 lat (przedszkole od 3 lat) oczekuje się od dzieci, że będą w stanie przeczytać i zapisać proste 3-4 literowe słowa, mają specjalne książki pisane takimi słówkami. W wieku 5 lat czytają już dłuższe książki. Uczą się w szkole jakichś podstaw geografii, znają kontynenty, uczą się też o wydarzeniach historycznych, dodawania, odejmowania i mnożenia (oczywiście na małych liczbach) Ja w tym wieku w polskiej szkole rysowałam szlaczki.
Jakie państwo? Istnienie jednego "zachodu" to moim zdaniem jeden z mitów, zresztą przecież Polska też się do niego zalicza w zależności od przyjętego paradygmatu
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
LouiBag
Posty: 316
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

staratwoja pisze: śr cze 17, 2026 12:21 am Jakie państwo? Istnienie jednego "zachodu" to moim zdaniem jeden z mitów, zresztą przecież Polska też się do niego zalicza w zależności od przyjętego paradygmatu
Oczywiście piszę z głębokich zakątków Tadżykistanu i mówiąc "zachód" mam dokładnie na myśli Ukrainę i Polskę
KasiaMP
Drama Maker
Posty: 2445
Rejestracja: wt wrz 19, 2023 3:18 pm

Post autor: KasiaMP »

staratwoja pisze: śr cze 17, 2026 12:21 am Jakie państwo? Istnienie jednego "zachodu" to moim zdaniem jeden z mitów, zresztą przecież Polska też się do niego zalicza w zależności od przyjętego paradygmatu
“Zachód” w takim sensie powiedzmy metaforycznym (w Europie) to jest raczej region przed żelazną kurtyną. Chyba tereny wschodnich Niemiec są uważane za zachód choć znajdowały się już za żelazną kurtyną. Chodzi raczej w - myśli polskiej - o kraje które nie były demoludami przed 89.
To się już trochę zmienia. Standardowy Polak myśląc zachód to Niemcy, Skandynawia, Finlandia i Islandia, Benelux, UK i jakieś tam latino kraje, choć wiadomo, że akurat nie pierwsza myśl. Ale w tych krajach po prostu rzeczywistość rozwijała się przez 50 lat trochę inaczej i ma to skutki w różnych polach działalności ludzkiej.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

KasiaMP pisze: śr cze 17, 2026 12:22 pm “Zachód” w takim sensie powiedzmy metaforycznym (w Europie) to jest raczej region przed żelazną kurtyną. Chyba tereny wschodnich Niemiec są uważane za zachód choć znajdowały się już za żelazną kurtyną. Chodzi raczej w - myśli polskiej - o kraje które nie były demoludami przed 89.
To się już trochę zmienia. Standardowy Polak myśląc zachód to Niemcy, Skandynawia, Finlandia i Islandia, Benelux, UK i jakieś tam latino kraje, choć wiadomo, że akurat nie pierwsza myśl. Ale w tych krajach po prostu rzeczywistość rozwijała się przez 50 lat trochę inaczej i ma to skutki w różnych polach działalności ludzkiej.
Od 1989 roku minęło kilkadziesiąt lat, dużo się przez ten czas zmieniło, ale niektórzy widzę dalej w mentalności 2004 rok i zmywak w UK xd Wspomniana współczesna Polska i Ukraina to też drastyczna różnica w realiach ekonomicznych, a przecież wg tego podziału po żelaznej kurtynie bliżej nam do nich niż do Niemiec
KasiaMP
Drama Maker
Posty: 2445
Rejestracja: wt wrz 19, 2023 3:18 pm

Post autor: KasiaMP »

staratwoja pisze: śr cze 17, 2026 7:39 pm Od 1989 roku minęło kilkadziesiąt lat, dużo się przez ten czas zmieniło, ale niektórzy widzę dalej w mentalności 2004 rok i zmywak w UK xd Wspomniana współczesna Polska i Ukraina to też drastyczna różnica w realiach ekonomicznych, a przecież wg tego podziału po żelaznej kurtynie bliżej nam do nich niż do Niemiec
A jak myślałaś? Exactly, u wielu ludzi zachód to dalej zachód o którym wspomniałam. Dokładnie o tym mówię, o mentalności. Btw, nie szalałabym jednak ciągle się trochę różnimy od tamtych krajów, może i ekonomicznie skoczyliśmy ale bez przesady że mentalnie znowu cała Polska tak poszła do przodu i o tym też jest ta dyskusja;) czasem (nawet nie czasem, przeważnie)mental nie nadąża za rozwojem ekonomicznym. Ukraina i kraje postsowieckie to jeszcze inna bajka.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

KasiaMP pisze: śr cze 17, 2026 9:38 pm A jak myślałaś? Exactly, u wielu ludzi zachód to dalej zachód o którym wspomniałam. Dokładnie o tym mówię, o mentalności. Btw, nie szalałabym jednak ciągle się trochę różnimy od tamtych krajów, może i ekonomicznie skoczyliśmy ale bez przesady że mentalnie znowu cała Polska tak poszła do przodu i o tym też jest ta dyskusja;) czasem (nawet nie czasem, przeważnie)mental nie nadąża za rozwojem ekonomicznym. Ukraina i kraje postsowieckie to jeszcze inna bajka.
No właśnie. Nie poszła. Co widać też na tym forum. Kobieta kobiecie wilkiem, utrwalanie patriarchatu tekstami typu "po 30stce jest jakaś kobieta, to już jest nieatrakcyjna i żaden chłop jej nie zechce" i inne takie bzdury. Brak wiedzy na temat wyższej kultury, niż reality shows, seriale itd. brak ciekawości świata, niewrażliwość na krzywdę innych i obwinianie ofiar, chamstwo w wypowiedzi, brak umiejętności spokojnej, rzeczowej dyskusji, brak zrozumienia czym jest demokracja (o czym świadczy większość ostatnich wyborów), plotkarstwo i intryganctwo, nietolerancja na inność i mniejszości seksualne. Oczywiście nie wszyscy, ale większość chyba jednak taka jest. Mężczyźni tragedia, najgorsi w Europie (choć nie wiem, jak jest jeszcze bardziej na wschód, może tak samo źle albo gorzej). I nie, nie są to "mity". No, to się posypie :) Ale trudno, takie mam zdanie.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

KasiaMP pisze: śr cze 17, 2026 9:38 pm A jak myślałaś? Exactly, u wielu ludzi zachód to dalej zachód o którym wspomniałam. Dokładnie o tym mówię, o mentalności. Btw, nie szalałabym jednak ciągle się trochę różnimy od tamtych krajów, może i ekonomicznie skoczyliśmy ale bez przesady że mentalnie znowu cała Polska tak poszła do przodu i o tym też jest ta dyskusja;) czasem (nawet nie czasem, przeważnie)mental nie nadąża za rozwojem ekonomicznym. Ukraina i kraje postsowieckie to jeszcze inna bajka.
No tak, o tym właśnie pisałam, u wielu rodaków dalej funkcjonuje mit zamożnego, "cywilizowanego" zachodu skontrastowanego z polskim zaściankiem. W szczególności widać to u osób które wyjechały kilkanaście lat temu i dalej pamiętają Polskę sprzed UE/2010 roku czy u osób które wyrwały się z posttransformacyjnej biedy/ze wsi do dużego miasta i w ten sposób radzą sobie z powiązanym wstydem, natomiast z upływem lat coraz bardziej mija się to z rzeczywistością. Jest to oczywiście związane z faktem, że jesteśmy mocno straumatyzowanym narodem, ale cieszę się, że z pokolenia na pokolenie obserwuję coraz mniej tego typu poczucia niższości

Jeśli chodzi o komentarz wyżej to odnoszę wrażenie, że część tych problemów jest absolutnie uniwersalna i mówisz po prostu o smutnym żywocie średnio ciekawego świata normictwa, przykładowo ten neopatriarchat przyszedł z anglojęzycznych mediów społecznościowych
KasiaMP
Drama Maker
Posty: 2445
Rejestracja: wt wrz 19, 2023 3:18 pm

Post autor: KasiaMP »

Verbena95 pisze: śr cze 17, 2026 9:58 pm No właśnie. Nie poszła. Co widać też na tym forum. Kobieta kobiecie wilkiem, utrwalanie patriarchatu tekstami typu "po 30stce jest jakaś kobieta, to już jest nieatrakcyjna i żaden chłop jej nie zechce" i inne takie bzdury. Brak wiedzy na temat wyższej kultury, niż reality shows, seriale itd. brak ciekawości świata, niewrażliwość na krzywdę innych i obwinianie ofiar, chamstwo w wypowiedzi, brak umiejętności spokojnej, rzeczowej dyskusji, brak zrozumienia czym jest demokracja (o czym świadczy większość ostatnich wyborów), plotkarstwo i intryganctwo, nietolerancja na inność i mniejszości seksualne. Oczywiście nie wszyscy, ale większość chyba jednak taka jest. Mężczyźni tragedia, najgorsi w Europie (choć nie wiem, jak jest jeszcze bardziej na wschód, może tak samo źle albo gorzej). I nie, nie są to "mity". No, to się posypie :) Ale trudno, takie mam zdanie.
b

Ja się zgadzam! bliki i paczkomaty wiosny nie czynią. Bardzo uderza mnie w Polsce agresja, szczególnie u mężczyzn. Agresja matek w stosunku do dzieci. Dla mnie to ciągle szok, jak sobie przyjeżdżam do ojczyzny.
Generalnie mam masę przemyśleń po latach mieszkania gdzie indziej i z wieloma mitami obalonymi tu się zgadzam. Ale przyznam że nie chce mi się smarować posta i wgl wchodzić w dyskusję bo to można rozprawki pisać i się spierać. Chciałam wyjaśnić jedynie mentalny zachód i wschód :)
W mojej rodzinie sa ludzie którzy nigdy nie byli za granicą, więc za zachodnią granicą ciągle jest dla nich jakiś nieodkryty magiczny świat, jest wiele takich rodzin ten podział jeszcze w głowach mocno funkcjonuje :)
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

staratwoja pisze: śr cze 17, 2026 10:03 pm No tak, o tym właśnie pisałam, u wielu rodaków dalej funkcjonuje mit zamożnego, "cywilizowanego" zachodu skontrastowanego z polskim zaściankiem. W szczególności widać to u osób które wyjechały kilkanaście lat temu i dalej pamiętają Polskę sprzed UE/2010 roku czy u osób które wyrwały się z posttransformacyjnej biedy/ze wsi do dużego miasta i w ten sposób radzą sobie z powiązanym wstydem, natomiast z upływem lat coraz bardziej mija się to z rzeczywistością. Jest to oczywiście związane z faktem, że jesteśmy mocno straumatyzowanym narodem, ale cieszę się, że z pokolenia na pokolenie obserwuję coraz mniej tego typu poczucia niższości

Jeśli chodzi o komentarz wyżej to odnoszę wrażenie, że część tych problemów jest absolutnie uniwersalna i mówisz po prostu o smutnym żywocie średnio ciekawego świata normictwa, przykładowo ten neopatriarchat przyszedł z anglojęzycznych mediów społecznościowych
Oj nie zgodziłabym się z tym, mam w pamięci przykład z około 2010 gdzie kobieta i to na dodatek pielęgniarka mówiła o kobiecie, żonie jakiegoś znajomego, który ewidentnie stosował wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną, już nie będę pisać drastycznych szczegółów, w każdym razie ta kobieta wycofała przeciwko niemu skargę, a ta pielęgniarka, że ona jest głupia i sama sobie winna, że tak zrobiła. A to była osoba na pewno 55 plus już wtedy, gdzie jeszcze social media nie funkcjonowały tak jak teraz. Choć na pewno to, co mówisz ma jakiś wpływ teraz.
Natomiast to prawda, standard życia w Polsce rośnie, a na zachodzie się obniża, trochę się to wszystko odwraca i faktycznie Niemcy czy Brytyjczycy chętnie do nas przyjeżdżają, bo u nas jest teraz trochę tak, jak u nich było kiedyś. Więc te kompleksy wobec zachodu mają coraz mniejsze uzasadnienie, choć nadal są, ale dobrze, że młodzi mają ich już coraz mniej, bo nie pamiętają szarej Polski, odstającej ekonomicznie od zachodu.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

Verbena95 pisze: śr cze 17, 2026 10:16 pm Oj nie zgodziłabym się z tym, mam w pamięci przykład z około 2010 gdzie kobieta i to na dodatek pielęgniarka mówiła o kobiecie, żonie jakiegoś znajomego, który ewidentnie stosował wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną, już nie będę pisać drastycznych szczegółów, w każdym razie ta kobieta wycofała przeciwko niemu skargę, a ta pielęgniarka, że ona jest głupia i sama sobie winna, że tak zrobiła. A to była osoba na pewno 55 plus już wtedy, gdzie jeszcze social media nie funkcjonowały tak jak teraz. Choć na pewno to, co mówisz ma jakiś wpływ teraz.
Bardziej chodzi mi o ten wywodzący się z incelskich środowisk dyskurs oraz język, którym teraz posługują się w mediach społecznościowych ludzie nie mający pojęcia o jego genezie. Przykład który opisałaś to bardziej klasyczne zakorzenienie w rolach płciowych na własną szkodę, ale niestety mizoginia odradza się w coraz to nowszych odsłonach nawet wśród młodych, niezależnie od pochodzenia :/
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Głównie wśród starszego pokolenia delulu, że ludzie powszechnie na świecie uważają, że Polki są najpiękniejsze.

Kompletnie niezrozumiałe dla mnie delulu związane z oceną jakości polskiej muzyki czy filmów. Przekonanie, że jakby te gnioty poszły w świat, to ludzie pialiby z zachwytu. Widoczne szczególnie przy Eurowizji, gdy naród ma zbiorową halucynację, że gdyby pojechali Doda/Sanah/Sławomir/Podsiadło, to byśmy wygrali. Z pewnością, jak co roku. Połączone z przekonaniem, że ludzie, których w Polsce chce słuchać 5 osób, gdyby urodzili się w Stanach, odnieśliby wielkie sukcesy i byli światowymi gwiazdami. Dowolna polska piosenkarka po prostu istnieje i ludzie typu Wojewódzki mówią "wiesz, że gdybyś urodziła się na zachodzie, to byłabyś drugą Beyonce?". Błagam.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

KasiaMP pisze: śr cze 17, 2026 10:10 pm b

Ja się zgadzam! bliki i paczkomaty wiosny nie czynią. Bardzo uderza mnie w Polsce agresja, szczególnie u mężczyzn. Agresja matek w stosunku do dzieci. Dla mnie to ciągle szok, jak sobie przyjeżdżam do ojczyzny.
Generalnie mam masę przemyśleń po latach mieszkania gdzie indziej i z wieloma mitami obalonymi tu się zgadzam. Ale przyznam że nie chce mi się smarować posta i wgl wchodzić w dyskusję bo to można rozprawki pisać i się spierać. Chciałam wyjaśnić jedynie mentalny zachód i wschód :)
W mojej rodzinie sa ludzie którzy nigdy nie byli za granicą, więc za zachodnią granicą ciągle jest dla nich jakiś nieodkryty magiczny świat, jest wiele takich rodzin ten podział jeszcze w głowach mocno funkcjonuje :)
Agresja mężczyzn po prostu wybija skalę i jest coraz gorzej - co przewidziałam już 15 lat temu patrząc sobie tak na tych młodych facecików, że to nic dobrego z tego nie będzie. Ale teraz jak widzisz wielu facetów, to już podchodzi wręcz pod jakąś gangstę. Wiele z nich wręcz aspiruje, żeby tak wyglądać, co wyraża się w ubiorze, fryzurze i wszechobecnych tatuażach (nie mam nic przeciwko tatuażom, ale to musi być zrobione w jakimś stylu i nie że całe ręce, nogi i wszystko jest w nich usiane Popek-style). Z tatuażami "wielkopowierzchniowymi" dotyczy to też określonych typów kobiet gdzie po typach tych tatuaży od razu widać, co to za środowisko, choć tu liczebnie chyba jednak mężczyźni przeważają.
Ja mówię, że my nie potrzebujemy państwa islamskiego i innych tego typu przestępców, bo my sobie swoimi "zasobami męskimi" sami stworzymy własne państwo islamskie. Dzisiaj i wczoraj widziałam z dala na ulicy taką przemocowość dziadów w stosunku do kobiet i niestety widzę to coraz częściej, ten dzisiejszy to był tak dziwny, że chyba coś brał, bo jego zachowanie i ruchy były bardzo podejrzane. Więc ileś kobiet w tym kraju ma państwo islamskie w domu codziennie. Zresztą dobrze to pokazała polska edycja Love Is Blind, jaka u nas jest przemocowość idąca od mężczyzn, jak bardzo oni ze sobą nie reprezentują kompletnie nic i jak kobiety uważają, że są kompletnie nikim i na nikogo lepszego nie zasługują. Patrz też case Natsu - Dubiel.

Agresja matek wobec dzieci jest w Polsce niestety od zawsze i to się bardzo wybija, w żadnym innym kraju nie widziałam takich zachowań publicznie i tak często. Nienawidzę tego w tym kraju, naprawdę tego nienawidzę. Oczywiście nikt oprócz mnie nie reaguje. I to wszystko Polki, tylko raz zdarzyło mi się zwrócić uwagę Ukraińce, która na dodatek była na tyle bezczelna, że chciała mnie po prostu zlać.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

lalisa pisze: śr cze 17, 2026 10:23 pm Głównie wśród starszego pokolenia delulu, że ludzie powszechnie na świecie uważają, że Polki są najpiękniejsze.

Kompletnie niezrozumiałe dla mnie delulu związane z oceną jakości polskiej muzyki czy filmów. Przekonanie, że jakby te gnioty poszły w świat, to ludzie pialiby z zachwytu. Widoczne szczególnie przy Eurowizji, gdy naród ma zbiorową halucynację, że gdyby pojechali Doda/Sanah/Sławomir/Podsiadło, to byśmy wygrali. Z pewnością, jak co roku. Połączone z przekonaniem, że ludzie, których w Polsce chce słuchać 5 osób, gdyby urodzili się w Stanach, odnieśliby wielkie sukcesy i byli światowymi gwiazdami. Dowolna polska piosenkarka po prostu istnieje i ludzie typu Wojewódzki mówią "wiesz, że gdybyś urodziła się na zachodzie, to byłabyś drugą Beyonce?". Błagam.
Szczególnie jakby pojechała hybryda "Sławomir Podsiadło" :) ;P A Wojewódzki to niech lepiej podziękuje Beyonce :)
To mi się przypomniało delulu Comy z wychodzeniem na zachód. I się dziwili czemu się nie wybili - przy tak dennym marketingu, dennej prezencji, broken english w tekstach piosenek i dziadowskim akcencie w nich i ogólnie niskiej jakości artystycznej, kiedyś jakiś filmik na yt o tym widziałam. To tak mniej więcej jak Doda próbująca robić "karierę" w Stanach grając dla Polonii w Chicago w jakimś przybytku przykościelnym (czy cokolwiek to było). Sami artyści polscy są pod tym względem nieźle zdelulowani :)
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Jeszcze dodam, że w Polsce wciąż jest powszechny mit, że jak do jakiegoś wieku czegoś nie zrobisz, to już przegrałeś życie i straciłeś szansę raz na zawsze. Na przykład jak nie poszedłeś na studia zaraz po maturze. Ja poszłam mając 22 lata i już słyszałam komentarze, że za późno i teraz to po co lol.
KasiaMP
Drama Maker
Posty: 2445
Rejestracja: wt wrz 19, 2023 3:18 pm

Post autor: KasiaMP »

Jeśli chodzi o kobiety to podbijamy sobie tym, ze są nacje które naprawdę interesują się słowiankami ;)
Czy jestesmy ładniejsze? Nie wiem, w stosunku do niektórych krajów po prostu inne to jest kwestia gustu. Wiele dziewczyn jest na maksa wypacykowanych, podczas gdy na zachodzie jest więcej luzu.
Warszawka jest pod tym względem bardzo sztywna, jest masa na maksa zrobionych pan. To się jednak trochę wyróżnia.
Mówię o Wawce bo z tym miastem mam głównie porównanie w stosunku do innego dużego miasta w którym mieszkam za granica.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

KasiaMP pisze: śr cze 17, 2026 11:32 pm Jeśli chodzi o kobiety to podbijamy sobie tym, ze są nacje które naprawdę interesują się słowiankami ;)
Czy jestesmy ładniejsze? Nie wiem, w stosunku do niektórych krajów po prostu inne to jest kwestia gustu. Wiele dziewczyn jest na maksa wypacykowanych, podczas gdy na zachodzie jest więcej luzu.
Warszawka jest pod tym względem bardzo sztywna, jest masa na maksa zrobionych pan. To się jednak trochę wyróżnia.
Mówię o Wawce bo z tym miastem mam głównie porównanie w stosunku do innego dużego miasta w którym mieszkam za granica.
To prawda. To wypacykowanie i zrobienie to też kwestia, jak to jest zrobione, czasem ładnie i stylowo, a częściej niestety to jest stylizacja jak z programu shopping queens, po tym też można poznać czyjeś cechy i mindset. Ale też ten luz często wiąże się z niechlujstwem - zarówno w Polsce, jak i za granicą. W ogóle moim zdaniem można pozna√ć, czy ktoś się zrobił bo lubi i się tym bawi, czy dla akceptacji innych kobiet lub facetów.
W sumie to nawet nie wiem, jakie nacje się interesują słowiankami, ale daje mi to od razu taki vibe "trophy wife" ze strony tych facetów, którzy by się mieli interesować. Więc to też sobie w sumie można podarować... A w każdym narodzie są ładne kobiety. W ogóle nie wiem skąd się wzięło to przeświadczenie, że Polki najładniejsze, może od tej piosenki, że najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny i nastąpiła jakaś masowa wiara w to :) Na pewno są ładniejsze i to 100 razy od polskich facetów.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Verbena95 pisze: czw cze 18, 2026 10:00 am To prawda. To wypacykowanie i zrobienie to też kwestia, jak to jest zrobione, czasem ładnie i stylowo, a częściej niestety to jest stylizacja jak z programu shopping queens, po tym też można poznać czyjeś cechy i mindset. Ale też ten luz często wiąże się z niechlujstwem - zarówno w Polsce, jak i za granicą. W ogóle moim zdaniem można pozna√ć, czy ktoś się zrobił bo lubi i się tym bawi, czy dla akceptacji innych kobiet lub facetów.
W sumie to nawet nie wiem, jakie nacje się interesują słowiankami, ale daje mi to od razu taki vibe "trophy wife" ze strony tych facetów, którzy by się mieli interesować. Więc to też sobie w sumie można podarować... A w każdym narodzie są ładne kobiety. W ogóle nie wiem skąd się wzięło to przeświadczenie, że Polki najładniejsze, może od tej piosenki, że najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny i nastąpiła jakaś masowa wiara w to :) Na pewno są ładniejsze i to 100 razy od polskich facetów.
Ja się spotkałam z tym, że mężczyznom się wydaje, że jeśli jesteś Słowianką, to jesteś "niezepsuta" jak zachodnie kobiety = będzie uległa, będzie sprzątać, gotować, mieć małe wymagania i uważać byle obdartusa za bóstwo, bo jest Włochem czy Brytyjczykiem. Ogólnie uważam, że mężczyźni obecnie kierują się w stronę kobiet, które będą miały mniejsze wymagania. Szukają, gdzie takie dostać. Polak będzie marzył o Tajce, bo mu się wydaje, że dla niej będzie królem. Kiedyś z masażystką rozmawiałam co panowie odpieralają wobec niej, to głowa mała. Wstyd. Brytyjczyk może marzyć o Polce czy Ukraince. Oczywiście obydwaj mogą się mocno zdziwić.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

lalisa pisze: czw cze 18, 2026 10:53 am Ja się spotkałam z tym, że mężczyznom się wydaje, że jeśli jesteś Słowianką, to jesteś "niezepsuta" jak zachodnie kobiety = będzie uległa, będzie sprzątać, gotować, mieć małe wymagania i uważać byle obdartusa za bóstwo, bo jest Włochem czy Brytyjczykiem. Ogólnie uważam, że mężczyźni obecnie kierują się w stronę kobiet, które będą miały mniejsze wymagania. Szukają, gdzie takie dostać. Polak będzie marzył o Tajce, bo mu się wydaje, że dla niej będzie królem. Kiedyś z masażystką rozmawiałam co panowie odpieralają wobec niej, to głowa mała. Wstyd. Brytyjczyk może marzyć o Polce czy Ukraince. Oczywiście obydwaj mogą się mocno zdziwić.
No, to taki Brytyjczyk czy Włoch na bardzo niskim poziomie, inne nacje tak samo. I to jest od wielu lat, nie jest to nic nowego, że szukają w mitycznej "zagranicy" w krajach biedniejszych, gdzie oni z automatu mają przewagę ekonomiczną, a przewaga ekonomiczna w związku to potężny oręż i oni o tym wiedzą. To są zawsze ci, którzy nie mogą sobie znaleźć kobiety we własnej nację ze względu na beznadziejność charakteru, którą reprezentują. W kierunku Tajek to tak samo Polacy, jak i Niemcy, Brytyjczycy itd. Ale to jacyś troglodyci, którzy w gruncie rzeczy są malutcy w środku. Bo normalny, zdrowy na umyśle facet szuka partnerki, a nie służącej. Na szczęście są różni. Jeśli kobieta normalna, czyli ze swoim zdaniem, swoimi wymaganiami (również do niego), swoim życiem i swoimi zainteresowaniami jest dla jakiegoś facecika "zepsuta", to przykro mi, ale to on jest "zepsuty". I oni się później dziwią, że popadają w incelizm z takim podejściem. Nikt o zdrowym poczuciu własnej wartości nie przyjmie kogoś takiego, tylko po to żeby mieć kulę u nogi i się z nim męczyć.
Szczur Karolek
Modna
Posty: 408
Rejestracja: śr lut 28, 2024 6:37 pm

Post autor: Szczur Karolek »

Push pisze: ndz cze 07, 2026 3:02 pm 1. Tę polska gościnność w wydaniu, które opisujesz doskonale znam z własnego podwórka.

Moje odczucia co do polskiej gościnności? Ludzie lubią być zapraszani i chodzić w gości, ale sami już zapraszać do siebie nie chcą

2. Nie, Polki nie są najpiękniejszymi kobietami. Na świecie nikt się nami nie zachwyca, w konkursach miss też nie błyszczymy. Był o tym wątek, nawet mojego autorstwa.

3. Pracowitość? 50% ma syndrom zarobasa, żyje robotą i się w niej wykańcza, pozostałe 50% to leniwe i gnuśne buły. Jakbym miała coś konkretnego powiedzieć o Polakach to to, że mamy tendencję do gnuśności.

4. Wykształcenie...No cóż, lepiej było chyba kiedy ludzie studiowali, bo chcieli, wykształcenie miało wtedy większą wartość. Nie widzę u ludzi, którzy studiowali z przymusu nabycia dużej wiedzy czy poszerzenia horyzontów. A nasze uczelnie nie liczą się na świecie.
Podaj nazwę tego wątku o Polkach miss, zaciekawiłaś mnie
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Parzucha
Posty: 2095
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

Anastazja_smietana pisze: śr cze 10, 2026 4:56 pm Mit, że poziom nauczania w polskich szkołach jest dużo wyższy niż na zachodzie. Porównując to co ja musiałam umieć w podstawówce, z tym czego wymaga się od mojego dziecka to niebo a ziemia. Zaczynają szkołę w wieku 4 lat (przedszkole od 3 lat) oczekuje się od dzieci, że będą w stanie przeczytać i zapisać proste 3-4 literowe słowa, mają specjalne książki pisane takimi słówkami. W wieku 5 lat czytają już dłuższe książki. Uczą się w szkole jakichś podstaw geografii, znają kontynenty, uczą się też o wydarzeniach historycznych, dodawania, odejmowania i mnożenia (oczywiście na małych liczbach) Ja w tym wieku w polskiej szkole rysowałam szlaczki.

Drugi mit to wiązanie polskiej historii z wielką husarią, szlachcicami i jakiego to my mieliśmy pecha. Nie, to nie był pech, to wszystko miało swoje przyczyny. O tym jaka była nasza historia świetnie opowiada historyk Kamil Janicki. Jego lektury dużo tłumaczą skąd u nas niewolnicza mentalność. Nie pluję na wszystko co polskie, bo cenię swój kraj pochodzenia, ale każda inteligentna osoba mieszkająca kilka lat za granicą dojdzie do pewnych refleksji.
Przede wszystkim dzieci w krajach zachodnich (przynajmniej BE, NL, chyba też DE) zaczynają obowiązkową naukę dużo wcześniej od polskich, bo kiedy był pomysł na obowiązkową zerówkę, to pisowskie Grażyny się spruły, że to jest zabieranie dzieciom dzieciństwa. A i tak, gdyby to przeszło, to nadal polskie dzieci zaczynałyby edukację później od belgijskich albo holenderskich, bo tam idą w wieku chyba 4 albo 5 lat do pierwszej klasy.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Niu90
Srebrna Kropeczka
Posty: 154
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 11:02 pm

Post autor: Niu90 »

SmokAnalog pisze: sob cze 20, 2026 2:04 pm Przede wszystkim dzieci w krajach zachodnich (przynajmniej BE, NL, chyba też DE) zaczynają obowiązkową naukę dużo wcześniej od polskich, bo kiedy był pomysł na obowiązkową zerówkę, to pisowskie Grażyny się spruły, że to jest zabieranie dzieciom dzieciństwa. A i tak, gdyby to przeszło, to nadal polskie dzieci zaczynałyby edukację później od belgijskich albo holenderskich, bo tam idą w wieku chyba 4 albo 5 lat do pierwszej klasy.
Nie wiem jak w Holandii ale w Belgii idą do pierwszej klasy w roku w którym kończą 6 lat.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
LouiBag
Posty: 316
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

SmokAnalog pisze: sob cze 20, 2026 2:04 pm Przede wszystkim dzieci w krajach zachodnich (przynajmniej BE, NL, chyba też DE) zaczynają obowiązkową naukę dużo wcześniej od polskich, bo kiedy był pomysł na obowiązkową zerówkę, to pisowskie Grażyny się spruły, że to jest zabieranie dzieciom dzieciństwa. A i tak, gdyby to przeszło, to nadal polskie dzieci zaczynałyby edukację później od belgijskich albo holenderskich, bo tam idą w wieku chyba 4 albo 5 lat do pierwszej klasy.
To jest głupie że się sprzeciwiają temu i kompletnie nie wiem jakie jest ich założenie, u nas zerówka jest od 4 roku zycia i uważam że jest to wspaniałe. Po pierwsze nie musisz płacić i kombinować z przedszkolami, po drugie szybciej zacierają się różnice i nierówności wychodzące od strony środowiska domowego. Te dzieciaki, które są bardziej zaniedbane przez rodziców szybko nadrabiają zaległości. Dzieci mają kontakt z rówieśnikami od małego i na barkach rodzica mniej spoczywa zapewniania atrakcji/interakcji itd. Nie jest to zabieranie dzieciństwa, mają wolne w wakacje, święta, a w szkole taka nauka jest przeplatana zabawą.