Jedyne co jest pewne to to, że coś tym chce zamaskować, oddalić od siebie jakąś emocje. Zaczyna się niewinnie i niby dla "przyjemności". Ale Ty zapewne to wszystko wiesz i rozumiesz schemat.
Nie zmienisz nikogo jeśli sam nie chce, skoro nie widzi problemu to kolejna kłótnia mu go nie uwidoczni dopóki sam nie poczuje konsekwencji działania.
Skoro masz wątpliwości to daj mu miesiąc luzu, niech robi co chce. Zobaczysz w którą stronę to pójdzie i czy Ci to odpowiada.
Czy to już alkoholizm? Czy to wybranek na całe życie?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
waltherp99
- PsychoFanka
- Posty: 98
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am
Pewnie nie to chcesz usłyszeć ale dla swietego spokoju własnego Twojego oraz jego - chyba pora sie jednak zastanowic nad rozstaniem... bazuje tylko i wyłącznie na twojej wypowiedzi natomiast nie brzmi to jak wypowiedz osoby w szczęśliwym związku ze swietlana przyszłością