Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Toksyczna kobiecość

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
rikoo77

Toksyczna kobiecość

Post autor: rikoo77 »

Przyjechałam ostatnio do rodzinnej miejscowości, posłuchałam co ludzie gadają i od razu mi się przypomniało co mnie najbardziej wkurza w tej całej debacie publicznej, że to jest robione totalnie z d*py strony, szczególnie jak chodzi o dorosłe kobiety. Fakt z ust faceta z Konfy ranty na baby są dziwne ale perspektywa akademika gender studies, który zawsze pogłaszcze po główce i wytłumaczy że to nie tak, że kobietka robi wszystko co złe pod przymusem z powodu tego czy tamtego, nie można jej winić,po prostu nie moze dokonać innego wyboru, bo patriarchat, pomija perspektywę najbardziej poszkodowanych i nie jest to ta kobieta ale choćby jej dzieci. Żadna ilość teorii nie pomoże ich sytuacji i tyle.

Znowu słyszę i nie jest to odosobniony przypadek bo takich jest pełno na niektórych osiedlach, że np. 43 letnia baba która zmajstrowała z różnymi facetami trójkę dzieci i nigdy nie pracowała nawet jak dostawała po znajomości fajne oferty albo pracowała np 3 tygodnie i l4, że jej dzieci dorosły albo stały się na tyle duże i po prostu od niej uciekły np do dalszej rodziny, jedno zabrała jej opieka, słowem: skończyły się wszystkie pincet plusy , tylko dzieci szkoda bo znają jedynie nędzę, ciasnotę, wieczne ryki i histerie, szturchanie i bicie, wbrew nawoływaniu o tym jak to młodzi muszą się rodzić bo nie będzie na emerytury: żadne z jej dzieci do pracy się nie garnie, jedno w wieku 20 lat ciężkie nałogi, ale z drugiej strony ciężko się dziwić jak się popatrzy jaki mają przykład i co realnie z takim startem je czeka..

Co zrobiła baba? Ano wzięła się za poszukiwania chłopa i właśnie jest w 8 miesiącu ciąży :) Kolejne nieszczęście , dzieciak którego nic w życiu nie czeka, a ona cieszy się jak dziecko, które wymusiło od rodziców szczeniaczka. Zaczęło się zebranie o wyprawke na fb. Tylko przez przypadek zbiegło się to z okresem gdy zaczęła tracić wszystkie świadczenia, wiadomo. I jeszcze ma alimenty których nie płaci.

Co robią jej koleżanki? Klaszczą na fejsbuczku, bo połowa w środowisku jest taka sama, po 4-5 dzieci z różnymi chłopami, ale dla feminizmu to kochające aniołki które sobie by odjęły od ust, żeby dzieciaczkowi dać. Tak, hahaha. Przyklaskuje temu baba która ma wobec mnie dług od dawna i załatwia to tak, że smaruje mi tyłek po całym Internecie, że takim jak ona to ja zazdroszczę , wyzywa że mam kontakt z rodziną, coś a la jesteś msminsynkiem tylko wersja damska, chyba nie ma na to słowa, a ja po prostu dobrze sobie radze i na nikim nie żeruje ani nie mam kompleksu braku ojca.

Dodaj że chłop którego upatrzyła sobie na tatusia też nie ma stałej pracy, ale ooon tak bardzo chciał, ciężko się oprzeć :) Czuję się jakbym pisała jakąś pastę, ale chyba nawet nie mam nikomu gdzie opowiedzieć, jak mnie to doprowadza do szału jak pomyślę jakie życie czeka to dziecko i jak bezdenna to jest głupota to skręca mnie w środku. Zwłaszcza że usłyszałam kiedyś od takiej różne mądrości typu „chciałeś panią to rób na nią”, ludzie mamy 2026 rok. Niektóre nawet nie ukrywają że dzieci są kartą przetargową ale z tych wszystkich a e akademików, pan socjolożek, feministek, nigdy by tego nie przyznał bo dla niego dziecko jest tylko dodatkiem do matki w jakiejś intelektualnej analizie. Nawet jeśli istnieje jakieś społeczne wytłumaczenie, to co z tego? Niech idą to powiedzieć tym dzieciakom za 15-16 lat.

Mam nadzieję że to tylko tu tak…
duppajasio
Bagietka z szarlott
Posty: 168
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Nic nie rozumiem z tej wypowiedzi.
Awatar użytkownika
Jynna
SushiAddict
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

AI tego nie wypluło. Plus za to. 😅
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
BlondDoczep
Posty: 127
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Nie twierdzę, że nie ma toksycznych kobiet, ale w tej wypowiedzi się pogubiłam.
Awatar użytkownika
dumpling
Ciastko
Posty: 7
Rejestracja: czw maja 21, 2026 10:22 am

Post autor: dumpling »

U siebie w rodzinnym, mniejszym mieście słyszałam kiedyś historie, ze panie chwalily się nie ciąża samą w sobie ani dzieckiem ale dodatkowymi "plusami". Kobiety którym się nie przelewa, bez stałej pracy, dla których widać, ze macierzyństwo to tryb życia. Bardzo ograniczone podejście do macierzyństwa - nakarmić i ubrać. Gromadka dzieci.
Obecnie, w większym miescie żale koleżanek z pracy na męża na dzieci (najczęściej tylko 1 dziecko) i na cale życie rodzinne ze szczegółami. Pieniędzy nie brakuje ale zawsze jest ich za malo. Zawsze cos uwiera. Punkt wspólny wszystkich takich narzekań - rodzice nie potrafią się dogadać. Kobiecie zazwyczaj przeszkadza wszystko w mężu, że np jeździ do pracy samochodem zamiast komunikacją miejską, albo że jako nauczyciel ma jakiś dzień w tygodniu wolne.

Do autorki: pani z tego "środowiska" to smaruje na ciebie w internecie, na FB jeżeli dobrze rozumiem? Jaki jest sens komunikowania się z takimi osobami / śledzenia co piszą w mediach społecznościowych? Takiej osobie nic nie wytłumaczysz, nie wiem po co się w ogóle tym interesować.