To wystarczy powiedzieć, a nie mieć pretensje do całego świata że ktoś nie czyta w myślach.123wiosna123 pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:29 pm a niektórzy sa wrażliwi i nie chca słuchać jakis - żartów i maja do tego prawo
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Zazwyczaj to ci co płaczą o jakieś pierdoły wymyślają dziwne porównania i chcą cenzurować innych.PEONIA pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:30 pm Bo zazwyczaj tak jest - Ci z "dystansem" mają go w jedną stronę, odpłać im ich monetą to jest "płacz"
W dodatku są jakieś standardy. Może Ci nie przeszkadzać, ze w domu sobie z mężem np. bekacie i pierdzicie, macie z tym luz ale wsród ludzi się jakoś trzeba zachować a nie pierdziec i się dziwić, ze "francuskie pieski". Z żartami jest to samo.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Serio doliczają za pojemnik i torebkę na rachunku? xdterrible pisze: ↑czw maja 28, 2026 4:05 pm Dokładnie tak, do tego właściciel taki wybrał model pracy lokalu więc niech płaci swojemu pracownikowi - ja nie mam wyboru jako klient, ale gdyby ode mnie to zależało, to sama bym sobie podeszła do lady i przyniosła, zwłaszcza że niekiedy z tymi kelnerami to jest więcej ambarasu i czekania niż gdyby zrobiłoby się to wszystko samodzielnie ;d
do tego ja nie cierpię tego żyłowania właścicieli gastro i już teraz wyliczania tego foodcostu, typu zamawiasz w słynnym koncepcie talerzykowym (XD) talerzyk chleba z masłem za 40zł na 5 osób, to już serio, dajcie chociaż 5 kromek tego chleba widząc ile jest osób a nie 4 jak 'w standardzie", naprawdę nie zbiedniejecie xd
i tak jest ze wszystkim - dla mnie oczekiwanie że opłacę na opakowanie na wynos czy kubek i obwieszanie się tymi kartkami że "ceny wzrosną o 25gr bo nowa uchwała ue" gdy kawa jest najdroższa w ue jest dużo bardziej żenujące niż albo wliczenie po cichu do ceny, albo łyknięcie tego - jakimś cudem mc donaldsy i starbucksy/costy w innych krajach nie pajacują w ten sposób, tylko w PL od razu przerzuca się na klienta. a i tak najgorzej jak wydasz w restauracji z 300zł na rachunku i chcesz pojemnik na to co zostało, a ci że 1zł za pojemnik i 50gr za papierową torebkęno naprawdę, to są rzeczy które się hiszpanowi czy niemcowi nawet nie śniły. Dlatego już też nie chodzę do restauracji, bo potem i tak nie jestem najedzona, jedzenie nie jakieś wow i jeszcze 100zł mniej w portfelu
Tam gdzie nie doliczają, to pewnie wliczają to w koszt dania w menu ale jakoś tak wstyd trochę nabijać na rachunek 300zl plus 1 zł pudełko… które pewnie kosztuje 5 gr.
Też mi coraz bardziej szkoda chodzić do restauracji a już szczególnie testować nowych. Nawet już opiniami nie ma co się kierować, bo są ustawione. Niby knajpa wydaje się super po opiniach w internecie a pójdziesz i bieda. W sobotę miałam taki przypadek i powiedziałam dość. Zaserwowano mi takie danie, że psu bym tego nie dała. W knajpie która jest dwa razy droższa niż typowa restauracja w moim mieście. Odesłałam to do kuchni mówiąc, że nie ma mowy żebym zapłaciła za to coś. Dali mi za darmo deser w ramach rekompensaty (czego nie chciałam) i też był niedobry.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
I bardzo dobrze, że jest hr i rasistowskie dzbany nie mogą już pleść co im ślina na język przyniesie.
W miejscu na poziomie a nie jakimś podrzędnym januszeksie nie trzeba mówić, bo ludzie wiedzą, że nie są w oborze, tylko w pracy i pewnych „żartów” nie wypada mówić.
Ale agresja. Dobrze rozumiem, że sobie zaprzeczasz w jednym zdaniu? HR pilnuje, żeby "dzbany" nie mogły mówić co chcą, ale w miejscach na poziomie (a nie w podrzędnych januszeksach gdzie nie ma HR) nie trzeba pilnować "dzbanów". To jak to w końcu jest, HR musi pilnować czy w miejscach na poziomie jest niepotrzebny?chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:54 pm I bardzo dobrze, że jest hr i rasistowskie dzbany nie mogą już pleść co im ślina na język przyniesie.
W miejscu na poziomie a nie jakimś podrzędnym januszeksie nie trzeba mówić, bo ludzie wiedzą, że nie są w oborze, tylko w pracy i pewnych „żartów” nie wypada mówić.
Aha - żarty o żydach spoko ale dzbany to już agresja. To jest to właśnie co pisałam. Takim nie przeszkadzają żarty, przycinki i wyzwiska póki ich nie dotyczą. Koleżanko gdzie Twój dystans na który się tak powoływałaś?Reduktory pisze: ↑czw maja 28, 2026 8:19 pm Ale agresja. Dobrze rozumiem, że sobie zaprzeczasz w jednym zdaniu? HR pilnuje, żeby "dzbany" nie mogły mówić co chcą, ale w miejscach na poziomie (a nie w podrzędnych januszeksach gdzie nie ma HR) nie trzeba pilnować "dzbanów". To jak to w końcu jest, HR musi pilnować czy w miejscach na poziomie jest niepotrzebny?
To jest najlepszy zabieg. Wyższość moralna i podział na lepszych i gorszych. Według wyłącznie swoich własnych wymysłów, jedynych słusznych.
Tymi dzbanami chyba chciała podkreślić, że odwiedza tylko miejsca na poziomie xd
Mnie dzbany nie rażą. Lubię ten kontrast jak ktoś pisze o poziomie, a zaraz nazywa ludzi od dzbanów
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Trochę dyzzzzztanzuuuuuuuReduktory pisze: ↑czw maja 28, 2026 8:19 pm Ale agresja. Dobrze rozumiem, że sobie zaprzeczasz w jednym zdaniu? HR pilnuje, żeby "dzbany" nie mogły mówić co chcą, ale w miejscach na poziomie (a nie w podrzędnych januszeksach gdzie nie ma HR) nie trzeba pilnować "dzbanów". To jak to w końcu jest, HR musi pilnować czy w miejscach na poziomie jest niepotrzebny?
Wyjmij kija z tyłka.
Nie bądź takim płatkiem śniegu.
Dzisiaj to już nic nie można napisać, bo zaraz obraza.
Ale przecież ja się nie obrażam. Próbujesz odwrócić uwagę od braku logiki w poprzedniej wypowiedzi xdchleb_ze_smalcem pisze: ↑czw maja 28, 2026 9:03 pm Trochę dyzzzzztanzuuuuuuu
Wyjmij kija z tyłka.
Nie bądź takim płatkiem śniegu.
Dzisiaj to już nic nie można napisać, bo zaraz obraza.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
U NAS W WARSZAWIE (XDDDDD) tak, doliczają ;d tak jak kubki na wynos np.chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:50 pm Serio doliczają za pojemnik i torebkę na rachunku? xd
Tam gdzie nie doliczają, to pewnie wliczają to w koszt dania w menu ale jakoś tak wstyd trochę nabijać na rachunek 300zl plus 1 zł pudełko… które pewnie kosztuje 5 gr.
Też mi coraz bardziej szkoda chodzić do restauracji a już szczególnie testować nowych. Nawet już opiniami nie ma co się kierować, bo są ustawione. Niby knajpa wydaje się super po opiniach w internecie a pójdziesz i bieda. W sobotę miałam taki przypadek i powiedziałam dość. Zaserwowano mi takie danie, że psu bym tego nie dała. W knajpie która jest dwa razy droższa niż typowa restauracja w moim mieście. Odesłałam to do kuchni mówiąc, że nie ma mowy żebym zapłaciła za to coś. Dali mi za darmo deser w ramach rekompensaty (czego nie chciałam) i też był niedobry.
Ja na szczęście nie mam aż tak negatywnych odczuć co do jedzenia, że ohydne, ale po prostu...poprawne. W sensie chodzenie do restauracji/jedzenie na mieście kojarzy mi się właśnie z jedzeniem czegoś pycha, bo poprawnie mogę sobie ugotować w domu i nie płacić za to 70-100zł xd
To żarcie jest po prostu mdłe, niedoprawione, bezpieczne, w dodatku w porcji, którą nie da się najeść. Mam też wrażenie, że warszawa ma dużo słabszą gastro niż np. Kraków albo Wrocław, większość lokali jest robiona pod trendy na ig i jedzenie głównie wygląda, a nie smakuje. wydaje mi się, że inne miasta nie są aż tak ugładzone pod tym względem. Poza tym też mam wrażenie że to jest podnoszenie cen i sprawdzanie ile ludzie są w stanie udźwignąć, dajcie spokój, kawałek ciasta w kawiarniach kosztuje 25-30zł, w tej cenie można upiec całą blachę
Poza tym to jest kolejny temat: do pracy idziesz PRACOWAĆ. to nie kawiarnia czy klub, mam wrażenie że po prostu ludziom trochę się w dupach poprzewracało od tego luzu i 'bycia sobą zawsze i wszędzie'. W robocie głównie masz pracować, a nie wygłaszać swoje mądrości czy "cięte żarty', praca to nie jest miejsce do wyrażania siebie, chyba że to twoja firma. jesteś w grupie z najróżniejszymi ludźmi, o najróżniejszych przekonaniach, pochodzeniu, opiniach, którzy tak jak ty znaleźli się tutaj raczej przez system w jakim przyszło nam żyć, a nie bo chcą, do tego 8h dziennie. Sama mam w pomieszczeniu typa który ględzi swoje antyszczepowe mądrości i opinie niemal o eksterminacji osób z nadwagą/otyłością i raz na jakiś czas jeszcze puścisz pomimo uszu, ale kilka godzin dziennie 5 dni w tygodniu przez kilka lat to naprawdę męczy - i to samo może być z tym "ciętym' żartem, że dla ciebie jest śmieszny, ale wszyscy dookoła mogą mieć dość.PEONIA pisze: ↑czw maja 28, 2026 7:30 pm Bo zazwyczaj tak jest - Ci z "dystansem" mają go w jedną stronę, odpłać im ich monetą to jest "płacz"
W dodatku są jakieś standardy. Może Ci nie przeszkadzać, ze w domu sobie z mężem np. bekacie i pierdzicie, macie z tym luz ale wsród ludzi się jakoś trzeba zachować a nie pierdziec i się dziwić, ze "francuskie pieski". Z żartami jest to samo.
Co do dresscode'u w pracy to sama nie wiem - z jednej strony fajnie, że się wyrażasz, ale nie możesz jednak po pracy?
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ale odwracasz kota ogonem chlebku.
Polki bardzo często dowartościowują się poprzez kupowanie nowych, markowych ciuchów, robienie wypełniaczy ust i ogólnie wygląd zewnętrzny.
Często tez laska jest w stanie wydać ostatnie pieniądze na torebkę Pinko czy MK, żeby wyglądać “drożej”, niż zainwestować w swoje wnętrze, kursy, intelekt.
Często tez laska jest w stanie wydać ostatnie pieniądze na torebkę Pinko czy MK, żeby wyglądać “drożej”, niż zainwestować w swoje wnętrze, kursy, intelekt.
O tak!
Ja jeszcze dodam jak to działa:
Jeśli jesteś chrześcijanką i mówisz wprost, że chodzisz do kościoła i wierzysz w Boga i Jezusa, to w większości przypadków zostaniesz obśmiana i zwyzywana od ciemnot i zacofańców.
Ale jak jesteś członkiem społeczności lgbt, masz fioletowe włosy i jesteś trans (jeszcze najlepiej z autyzmem lub adhd), to nie można powiedzieć o Tobie złego słowa xD
PS nie jestem wierząca, pisze z obserwacji
A według mnie w pracy jest tak, że jak nie postawisz granic, to będzie tylko gorzej. To częsty problem młodych dziewczyn, które chcą być "miłe" i nie mieć "kija w dupie", więc sobie pozwalają np. na żarciki o swoich kompetencjach ze względu na płeć albo co gorsza na podteksty seksualne. Bo myślą, ze tak trzeba. Sama tak robiłam, a potem się nauczyłam, że takie rzeczy trzeba ukrócić natychmiast. Jak sama nie dasz rady, to idziesz wyżej. To samo dotyczy wszystkich innych tematów. Pożartować o swojej narodowości czy wyglądzie możesz z przyjaciółmi, a nie z randomami w pracy, gdzie zwykle do takich żarcików są pierwsi panowie, którzy ledwo cię znają i nie mają umiaru.
- KagemaneNoJutsu
- LouiBag
- Posty: 318
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
Oczywiście, że się da. Mam w rodzinie osobę, która kiedyś zamiast "chór" mówiła "chój", a teraz normalnie wypowiada "r", tylko trzeba chcieć.
Popatrzcie sobie też na stare filmy Żądnego Przygód, który strasznie seplenił czy Alex Mandostyle, która chyba miała między innymi problem z "r". Obecnie jakbyście słuchali zupełnie innych osób.
Małpy za banana tańczą can cana 
- KagemaneNoJutsu
- LouiBag
- Posty: 318
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
I jeszcze to wciskanie wszędzie czarnoskórych na siłę, co dla mnie jest szczytem rasizmu.PEONIA pisze: ↑pt maja 15, 2026 3:48 pm Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
Małpy za banana tańczą can cana 
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Gorzej jak trafi ci się praca w Januszeksie, nie ma HR, bo przecież hr to „wymysły” dla wrażliwych i nie masz gdzie pójść ani komu zgłosić, że musisz słuchać żarcików z podtekstem. Albo rasistow, homofobow itd. Wtedy jedyna opcja to zmiana pracy. Jeśli w ogóle jest inna praca, bo w małych miastach to wiadomo jak jest.lalisa pisze: ↑pt maja 29, 2026 12:27 am A według mnie w pracy jest tak, że jak nie postawisz granic, to będzie tylko gorzej. To częsty problem młodych dziewczyn, które chcą być "miłe" i nie mieć "kija w dupie", więc sobie pozwalają np. na żarciki o swoich kompetencjach ze względu na płeć albo co gorsza na podteksty seksualne. Bo myślą, ze tak trzeba. Sama tak robiłam, a potem się nauczyłam, że takie rzeczy trzeba ukrócić natychmiast. Jak sama nie dasz rady, to idziesz wyżej. To samo dotyczy wszystkich innych tematów. Pożartować o swojej narodowości czy wyglądzie możesz z przyjaciółmi, a nie z randomami w pracy, gdzie zwykle do takich żarcików są pierwsi panowie, którzy ledwo cię znają i nie mają umiaru.