Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: PEONIA »

g_girl pisze: śr maja 27, 2026 2:19 pm No jest tak, z mojego doświadczenia im bardziej wykształcona osoba tym mniej się nabiera na pozory, ale to też nie jest takie oczywiste. Mnie zdziwiło jak jakaś moja ciotka była w szoku, że kupuje uzywane auto za ~20 tys zamiast brać jakieś prosto z salonu w kredycie, nawet pytała moich rodziców czy nie mogą wziąć kredytu na siebie. xD nie wiem po co miałabym brać kredyt na auto, przecież to strata pieniędzy, a ja nawet nim za często nie jeżdżę.
Prawda i tez jak pisałam kiedyś w tym wątku - im mniejsza miejscowość tym bardziej widowiskowe pozerstwo i większe i bardziej właśnie skupione na tym co widać mocno.

Z resztą od ludzi mających kasę też bije coś specyficznego np Natalka Klimas - mało co pokazuje takiego drogiego i sprzedaje bartery na Vinted ale to jest po prostu widać, słuchać i czuć, ze tam jest hajs. To samo np, Vanessa Alexander. Od razu widać, ze jest z bogatego domu. Po Taco zanim jeszcze było wiadomo kim jest jego mama, tata to też było widać i czuć z daleka, ze to nie jest przeciętny Kowalski.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

A ja się bardzo cieszę, że nie ma nadętego dresscodu. Kiedyś w finansach to było bardzo przestrzegane i nadal jest w niektórych miejscach. Chociaż teraz to sama koszula zwykle wystarcza, nie trzeba już marynarki. Na szczęście, bo tu gdzie mieszkam ciągle są upały.
Doceniam, że jak już muszę iść do biura z jakąś sprawą to większość siedzi w starym T-shircie, czapce z daszkiem, spodenkach (muszą być do kolan lub za) i japonkach i każdy ma na to wywalone. Nie wiem po co się stroić na technicznych stanowiskach, nie sprzedajemy niczego, nie negocjujemy, jesteśmy tam po to, żeby wysilać mózgi a nie ładnie wyglądać. Ubieram się bardziej elegancko na calle z klientem a i tak 99% z nich jest bez kamer, bo klient ma takie samo podejście i pewnie sam siedzi w dziurawych gaciach xd
Awatar użytkownika
FashFash
RARY
Posty: 7367
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

PEONIA pisze: śr maja 27, 2026 2:46 pm Po Taco zanim jeszcze było wiadomo kim jest jego mama, tata to też było widać i czuć z daleka, ze to nie jest przeciętny Kowalski.
Kim są jego rodzice?
Awatar użytkownika
FashFash
RARY
Posty: 7367
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

chleb_ze_smalcem pisze: śr maja 27, 2026 3:02 pm Ubieram się bardziej elegancko na calle z klientem a i tak 99% z nich jest bez kamer, bo klient ma takie samo podejście i pewnie sam siedzi w dziurawych gaciach xd
Zapytam tak ogólnie o zdanie Wandziar nawiązując do tej kwestii: co myślicie o callach bez kamerek? Kiedyś (czas od pandemii) przeszłam cały proces rekrutacyjny gdzie nikt oprócz mnie na żadnym etapie nie włączył kamerki😁 firma zagraniczna. Teraz zauważam, że w Polsce zazwyczaj wszyscy mają włączone zaś zza granicą calle lub szkolenia są bez włączonej wizji. Taki nowy biznesowy zwyczaj online. Osobiście jestem za niewłączaniem kamerek, bo po co w sumie
Ostatnio zmieniony śr maja 27, 2026 5:40 pm przez FashFash, łącznie zmieniany 1 raz.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

FashFash pisze: śr maja 27, 2026 5:32 pm Kim są jego rodzice?
Ojciec Taco jest dyplomatą (sam Taco urodził się w Egipcie bo jego rodzice tam rezydowali z racji zawodu ojca) a matka zajmuje stanowisko Managerskie w Banku w Antwerpii od wielu lat.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

FashFash pisze: śr maja 27, 2026 5:36 pm Zapytam tak ogólnie o zdanie Wandziar nawiązując do tej kwestii: co myślicie o callach bez kamerek? Kiedyś (czas od pandemii) przeszłam cały proces rekrutacyjny gdzie nikt na żadnym etapie nie włączył kamerki😁 firma zagraniczna. Teraz zauważam, że w Polsce zazwyczaj wszyscy mają włączone zaś zza granicą calle lub szkolenia są bez włączonej wizji. Taki nowy biznesowy zwyczaj online. Osobiście jestem za niewłączaniem kamerek, bo po co w sumie
Mi osobiście nie przeszkadza bez kamerki, rozumiem też, ze ludzie mają wywalone ale to jak z ubiorem warto je włączać jeśli masz ambicje na coś więcej właśnie z psychologicznych powodów - ludzie szybciej Cię zauważą i budujesz widoczność a taki klient będzie miał do Ciebie lepszy stosunek bo będzie kojarzył człowieka a nie glos a to ma znaczenie.

Ale też nie rozumiem tego ciśnienia, ze każdy musi mieć włączoną koniecznie - dajmy ludziom żyć serio.
Ostatnio zmieniony śr maja 27, 2026 5:43 pm przez PEONIA, łącznie zmieniany 1 raz.
Clarion
Kciuk
Posty: 890
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

FashFash pisze: śr maja 27, 2026 5:36 pm Zapytam tak ogólnie o zdanie Wandziar nawiązując do tej kwestii: co myślicie o callach bez kamerek? Kiedyś (czas od pandemii) przeszłam cały proces rekrutacyjny gdzie nikt na żadnym etapie nie włączył kamerki😁 firma zagraniczna. Teraz zauważam, że w Polsce zazwyczaj wszyscy mają włączone zaś zza granicą calle lub szkolenia są bez włączonej wizji. Taki nowy biznesowy zwyczaj online. Osobiście jestem za niewłączaniem kamerek, bo po co w sumie
Popieram. Zwłaszcza, że jak jest jakieś nudne szkolenie czy zajęcia online to lubię sobie np. sprzątać w tle / gotować albo jeść, jeśli treść jest mało angażująca, a moja obecność jest wymagana dla samego odnotowania.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

PEONIA pisze: śr maja 27, 2026 5:39 pm ale to jak z ubiorem warto je włączać jeśli masz ambicje na coś więcej właśnie z psychologicznych powodów - ludzie szybciej Cię zauważą i budujesz widoczność a taki klient będzie miał do Ciebie lepszy stosunek bo będzie kojarzył człowieka a nie glos a to ma znaczenie.
Zależy gdzie i co robisz. Jak pracujesz w towarzystwie osób introwertycznych i specyficznych pod względem społecznym, to włączanie kamerki i przesadny ubiór może ci nawet zaszkodzić. Wielkość ludzi będzie wolała rozmawiać bez kamery i mieć luźniejszy styl. Kamerki i ładne ciuchy może pozwalają pulsować na stanowiskach skupionych na biznesie. W technicznych niekoniecznie.

Osobiście zaczynam call bez kamery, jak osoba starsza stopniem ma włączoną, to ja włączam swoją. Jak jest jedna osoba najbardziej seniorska i ma włączoną kamerę, to też włączam. Jak klient - to wiadomo, też. Ale serio ogromna większość rozmów obywa się bez kamerek.
fantasmagorie
Tritonotti
Posty: 179
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

PEONIA pisze: śr maja 27, 2026 5:39 pm Mi osobiście nie przeszkadza bez kamerki, rozumiem też, ze ludzie mają wywalone ale to jak z ubiorem warto je włączać jeśli masz ambicje na coś więcej właśnie z psychologicznych powodów - ludzie szybciej Cię zauważą i budujesz widoczność a taki klient będzie miał do Ciebie lepszy stosunek bo będzie kojarzył człowieka a nie glos a to ma znaczenie.

Ale też nie rozumiem tego ciśnienia, ze każdy musi mieć włączoną koniecznie - dajmy ludziom żyć serio.
Zgadzam się sto procent. To słynne korporacyjne visibility często jest bardzo dosłowne, ale też nie dajmy się zwariować. My jesteśmy w zespole umówieni że na taki i taki rodzaj spotkań nie włączamy (daily, szkolenia), a na taki i śmaki włączamy (1:1 czy jakieś spotkania z managerami) i wszyscy zadowoleni. A już na pewno nie ma wywoływania "Aniu nie widzę Cię", gdy Ania je śniadanie albo po prostu nie czuje się OK bez makijażu.
Awatar użytkownika
berry blast
TłinkiBoss
Posty: 3032
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

boszz te calle na kamerkach jeśli nie są to żadne szkolenia czy prezentacje, po prostu patrzysz jak ktoś się patrzy, są takie bez sensu..
Awatar użytkownika
lkjhg
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: czw sie 22, 2024 2:50 pm

Post autor: lkjhg »

berry blast pisze: śr maja 27, 2026 7:30 pm boszz te calle na kamerkach jeśli nie są to żadne szkolenia czy prezentacje, po prostu patrzysz jak ktoś się patrzy, są takie bez sensu..
Gorzej jak ktoś Ci zdjęcie (albo o zgrozo - całą serię!) zrobi w niekorzystnym momencie i później lata ono po jakichś konwersacjach :/ mieliśmy w mojej firmie zajęcia z yogi online, gdzie dziewczyna pokazywała różne pozy, ashtangi i można było razem z nią ćwiczyć. To, jakie shoty jej mężczyźni robili i jakie komentarze się pojawiały wołało o pomstę :c
Defreg56

Post autor: Defreg56 »

lkjhg pisze: śr maja 27, 2026 8:02 pm Gorzej jak ktoś Ci zdjęcie (albo o zgrozo - całą serię!) zrobi w niekorzystnym momencie i później lata ono po jakichś konwersacjach :/ mieliśmy w mojej firmie zajęcia z yogi online, gdzie dziewczyna pokazywała różne pozy, ashtangi i można było razem z nią ćwiczyć. To, jakie shoty jej mężczyźni robili i jakie komentarze się pojawiały wołało o pomstę :c
Zglosiliscie to później do HR?
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
LouiBag
Posty: 319
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Co do tematu o dresscode w pracy biurowej to akurat się cieszę, że w mojej pracy go nie ma. Stawiam na wygodne na co dzień i co prawda od czasu do czasu lubię się "wystroić" ale przeważnie wybieram casualowe stroje typu t-shirt i jeansy. W te upały chodzę w spodenkach do kolan, klapkach/crocsach i dużych koszulkach więc strój w stylu Adama Sandlera ale jest mi wygodnie i komfortowo XD. I żeby nie było moje koleżanki z pracy starsze ode mnie także przychodzą luźno ubrane, czasami dres, czasami jeans. Fakt, że możemy sobie na to pozwolić bo kontakt z osobami z zewnątrz mamy tylko telefoniczny, a gdy mamy calle z włączonymi kamerkami z zarządem to po drugiej stronie są millenialsi w koszulkach z wielkimi nadrukami więc nie czujemy presji by się "jakoś zaprezentować".
Gdy pracowałam w sieciowce dostawałam koszulki ze sklepu w którym pracowałam, ale np. jeansy musiałam sobie sama kupić, co prawda dostałam 50proc zniżki ze względu na to że miał to być strój służbowy ale i tak średnio mi pasowało płacenie za spodnie których poza pracą nie założę bo musiały być w konkretnym kolorze, którego na co dzień nie nosiłam. Dlatego też zgadzam się z tym, że jeśli jest wymagany jakiś konkretny strój, uniform to powinny być one fundowane przez pracodawcę. Gdy miałam praktyki zawodowe w hotelu także musiałam kupić kilka białych koszul i spodnie w kant, których później już nigdy nie założyłam.
fantasmagorie
Tritonotti
Posty: 179
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

berry blast pisze: śr maja 27, 2026 7:30 pm boszz te calle na kamerkach jeśli nie są to żadne szkolenia czy prezentacje, po prostu patrzysz jak ktoś się patrzy, są takie bez sensu..
To zależy. Czasem łatwiej się skoncentrować na rozmowie gdy widzisz osobę po drugiej stronie, ja tak czasem mam. Ale też bez przesady, zależy co spotkanie ma na celu.
Awatar użytkownika
ZielonaLampa
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob cze 29, 2024 12:50 pm

Post autor: ZielonaLampa »

calle na kamerkach to jest naprawdę w wielu przypadkach przerost formy nad treścią a a wymuszaniu tego w mojej pracy lubują się zwłaszcza managerowie niskiego i średniego szczebla, którym się wydaje, ze jak nie widza ludzi to ludzie nie pracują. Dodatkowo jest naprawdę dużo spotkań, gdzie kamery nie maja absolutnie żadnego sensu np spotkanie departamentu na 250-300 osób, na ekranie prezentacja ale dyrektorka drze się o włączenie kamerek żebyśmy się wszyscy nawzajem widzieli. No jasne, nie dość ze prezentacja do oglądania to jeszcze Teams czy Zoom wyświetla tylko po ileś miniaturek na stronie, juz widzę jak każdy przegląda 15 stron uczestników żeby sobie na nich popatrzeć. Tak samo jest jak ktoś - zwłaszcza moj manager - zawraca mi głowę, ze koniecznie musi zadzwonić bo będzie szybciej, rozmawia ze mną półtorej minuty i się rozłącza z czego 20 sekund mija na ustawianiu tej kamery, sprawdzaniu czy mikrofon nie jest wyciszony itd.

Co do dresskodu to u mnie wymusza go klimatyzacja. W biurze nie jest chłodno w lecie, jest po prostu zimno wiec długie spodnie i zakryte stopy to mus. Ja nie mam problemu z tym czy obok mnie siedzi kolega w koszuli czy w t-shircie z logo zespołu heavymetalowego, tak długo jak ubranie ma czyste i nie roznosi zapachów wskazujących na zaniedbania higieniczne. Zawsze Licze na to ze jednak jesteśmy dorośli i rozumiemy ze przychodzenie w ciuchach odsłaniających dekolty czy owłosione klaty jest przesada (ale zdziwiłam się juz kilka razy i pewnie zdziwię się jeszcze nie raz ;P )
terrible
Beżowa
Posty: 617
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

Clarion pisze: ndz maja 24, 2026 8:16 pm Jakby, na tym polega praca kelnera_ki, by przynieść mi tę sałatkę czy inną pizzę do stołu, łaski mi nie robią. A przy obecnych cenach, gdzie głupia kawa z ciastem kosztują prawie 100zł za dwie osoby, zostawianie dodatkowego napiwku uważam za poroniony pomysł.
Dokładnie tak, do tego właściciel taki wybrał model pracy lokalu więc niech płaci swojemu pracownikowi - ja nie mam wyboru jako klient, ale gdyby ode mnie to zależało, to sama bym sobie podeszła do lady i przyniosła, zwłaszcza że niekiedy z tymi kelnerami to jest więcej ambarasu i czekania niż gdyby zrobiłoby się to wszystko samodzielnie ;d

do tego ja nie cierpię tego żyłowania właścicieli gastro i już teraz wyliczania tego foodcostu, typu zamawiasz w słynnym koncepcie talerzykowym (XD) talerzyk chleba z masłem za 40zł na 5 osób, to już serio, dajcie chociaż 5 kromek tego chleba widząc ile jest osób a nie 4 jak 'w standardzie", naprawdę nie zbiedniejecie xd
i tak jest ze wszystkim - dla mnie oczekiwanie że opłacę na opakowanie na wynos czy kubek i obwieszanie się tymi kartkami że "ceny wzrosną o 25gr bo nowa uchwała ue" gdy kawa jest najdroższa w ue jest dużo bardziej żenujące niż albo wliczenie po cichu do ceny, albo łyknięcie tego - jakimś cudem mc donaldsy i starbucksy/costy w innych krajach nie pajacują w ten sposób, tylko w PL od razu przerzuca się na klienta. a i tak najgorzej jak wydasz w restauracji z 300zł na rachunku i chcesz pojemnik na to co zostało, a ci że 1zł za pojemnik i 50gr za papierową torebkę XD no naprawdę, to są rzeczy które się hiszpanowi czy niemcowi nawet nie śniły. Dlatego już też nie chodzę do restauracji, bo potem i tak nie jestem najedzona, jedzenie nie jakieś wow i jeszcze 100zł mniej w portfelu
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Uważam, że ludzie powinni się nauczyć radzić ze swoimi emocjami, zamiast oczekiwać od całego świata że będzie się dostosowywał. Wszyscy się o wszystko obrażają, czują urażeni, latają do HRu na skargi xd Wiecie, że nie wszędzie jest HR? To są jakieś wymyślone problemy korporacji.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Reduktory pisze: czw maja 28, 2026 6:35 pm Uważam, że ludzie powinni się nauczyć radzić ze swoimi emocjami, zamiast oczekiwać od całego świata że będzie się dostosowywał. Wszyscy się o wszystko obrażają, czują urażeni, latają do HRu na skargi xd Wiecie, że nie wszędzie jest HR? To są jakieś wymyślone problemy korporacji.
Cześciowo masz rację, cześciowo nie. Zgadzam się, ze ludzie czasem przesadzają ale z doświadczenia takie teksty "wszyscy tacy wrażliwi, pożartować nie można" najczęściej rzucają osoby, które naprawdę się powinny ogarnąć.

BTW - HR nie jest by pomóc pracownikowi tylko chronić tyłek firmy.
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

PEONIA pisze: czw maja 28, 2026 7:03 pm Cześciowo masz rację, cześciowo nie. Zgadzam się, ze ludzie czasem przesadzają ale z doświadczenia takie teksty "wszyscy tacy wrażliwi, pożartować nie można" najczęściej rzucają osoby, które naprawdę się powinny ogarnąć.

BTW - HR nie jest by pomóc pracownikowi tylko chronić tyłek firmy.
Tylko co to znaczy, że powinny się ogarnąć?
Mnie szokują historie typu: ktoś rzucił żart o żydach i dostał wypowiedzenie. Co jest z tym światem?
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Reduktory pisze: czw maja 28, 2026 7:07 pm Tylko co to znaczy, że powinny się ogarnąć?
Mnie szokują historie typu: ktoś rzucił żart o żydach i dostał wypowiedzenie. Co jest z tym światem?
Serio się dziwisz? A jak byś pracowała z Anglikami czy Niemcami i np. ciągle słuchała żartów o polakach złodziejach i że muszą sprawdzić kieszenie bo Reduktory weszła to już wtedy dyskryminacja?
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

PEONIA pisze: czw maja 28, 2026 7:11 pm Serio się dziwisz? A jak byś pracowała z Anglikami czy Niemcami i np. ciągle słuchała żartów o polakach złodziejach i że muszą sprawdzić kieszenie bo Reduktory weszła to już wtedy dyskryminacja?
To był żartowała z nich w podobnym tonie. Nie każdy jest taki wrażliwy
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

To jest ciekawe, że od razu zakładasz że jestem hipokrytką i płaczę o dyskryminację jak się rolę odwrócą.
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4800
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Reduktory pisze: czw maja 28, 2026 7:15 pm To był żartowała z nich w podobnym tonie. Nie każdy jest taki wrażliwy
a niektórzy sa wrażliwi i nie chca słuchać jakis - żartów i maja do tego prawo
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4457
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Reduktory pisze: czw maja 28, 2026 7:16 pm To jest ciekawe, że od razu zakładasz że jestem hipokrytką i płaczę o dyskryminację jak się rolę odwrócą.
Bo zazwyczaj tak jest - Ci z "dystansem" mają go w jedną stronę, odpłać im ich monetą to jest "płacz"

W dodatku są jakieś standardy. Może Ci nie przeszkadzać, ze w domu sobie z mężem np. bekacie i pierdzicie, macie z tym luz ale wsród ludzi się jakoś trzeba zachować a nie pierdziec i się dziwić, ze "francuskie pieski". Z żartami jest to samo.
Awatar użytkownika
Reduktory
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

123wiosna123 pisze: czw maja 28, 2026 7:29 pm a niektórzy sa wrażliwi i nie chca słuchać jakis - żartów i maja do tego prawo
To wystarczy powiedzieć, a nie mieć pretensje do całego świata że ktoś nie czyta w myślach.