ballerinacappuccina pisze: ↑wt maja 19, 2026 9:02 pm
Antykoncepcja hormonalna jest niesłusznie deminizowana, a straszenie nią młodych dziewczyn jest głupie i szkodliwe. Większość skutków ubocznych spowodowana jest przez źle dobrane leki - przypominam, że na rynku dostępnych jest więcej niż jeden rodzaj tabletek anty, więc nie jesteśmy skazane na jeden konkretny lek. Dobrze dobrana antykoncepcja oraz, co najważniejsze -
stosowanie się do zaleceń - nie będzie ci szkodzić. Każda z nas chyba nasłuchała się, jak to przy antykoncepcji się tyje - no jak wpieprzasz dzień w dzień słodycze, a twoja aktywność fizyczna ogranicza się do pójścia do żabki po energole, to na pewno przytyjesz. Oczywiście są takie skutki jak spadek libido czy pogorszenie nastroju (aczkolwiek u mnie nie wystąpiły), natomiast nie zaliczałabym tego do ,,,najgorszego koszmaru'', jak lubią określać stosowanie antykoncepcji niektóre nierozgarnięte kobiety. Miałaś albo źle dobrane pigułki albo nie stosowałaś się do zaleceń lekarza i tyle.
połowicznie się zgadzam, że dobrze dobrane leki to klucz, natomiast mam absolutnie odwrotne przekonanie: w tym kraju tabletki anty przepisuje się jak cukierki: na włosy, skórę, trądzik, bolesny/krótki/długi okres/na wywołanie okresu, czy masz 16lat czy 50. No i kim jesteś, żeby oceniać, które skutki są przez laskę (jak np. tycie), a które przez pigułki per se (pogorszenie nastroju/libido)? W którym momencie pogorszenie nastroju można już uznać, że zasługuje na określenie "najgorszy koszmar" a kiedy to tylko "lekka chandra"? Jeżeli nic nie zmieniasz w swojej diecie poza wzięciem tabletki, a przybierasz z 5kg, to chyba jednak nie jest to twoja wina?
To jest absolutnie okropne, takie zarzucanie obcym laskom, że jeśli mają złe doświadczenia z tabsami anty, to ich wina, bo się nie stosowały do zaleceń albo wybrały złego lekarza

I mówię to jako laska, która tabletki anty miała poprzedzone badaniami i badania robione regularnie, tabsy brałam przez 7 lat, a po odstawieniu organizm dochodził do siebie ze 3lata i przeszłam z bycia super fanką do 'sceptycznej".
Nie czarujmy się, to nie są cukierki, to leki które naprawdę mają gigantyczny wpływ na organizm - nawet na tzw. chłopski rozum, jeśli są w stanie sprawić, że masz większe cycki albo wiecznie zły humor to już mówi, że to ma moc trochę większą niż rutinoscorbin. Tak, one zrewolucjonizowały życie wielu kobietom i poprawiły jakość życia, ale też to nie jest jakieś magiczne panaceum