Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Duży problem w zwiazku..

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
rockshoot
Currently:home
Posty: 1143
Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:32 am

Re: Duży problem w zwiazku..

Post autor: rockshoot »

Jezu dziewczyno. Najważniejsze to zbieraj dowody. Przecież to się w pale nie mieści - teksty o poćwiartowaniu?

Rób screeny, w miarę możliwości nagrywaj rozmowy jak się odpala. To wszystko do sądu. Rozwód i zakaz zbliżania się, bo to brzmi jak niebezpieczny człowiek.
Bzibzia
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: pn gru 23, 2024 11:07 pm

Post autor: Bzibzia »

rockshoot pisze: śr mar 25, 2026 11:17 am Jezu dziewczyno. Najważniejsze to zbieraj dowody. Przecież to się w pale nie mieści - teksty o poćwiartowaniu?

Rób screeny, w miarę możliwości nagrywaj rozmowy jak się odpala. To wszystko do sądu. Rozwód i zakaz zbliżania się, bo to brzmi jak niebezpieczny człowiek.
Zapomniałam dodać, że jakieś pół roku temu dowiedziałam sie, ze ma założone konto na tinderze.. gdy to z nim skonfrontowałam zwalił winę na mnie ..
Awatar użytkownika
kwiat cebuli
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: ndz mar 02, 2025 8:11 pm

Post autor: kwiat cebuli »

Przeczytałam dwa razy Twój post. Pierwsza myśl, prosto z mostu, jesteś w zagrożeniu. Partner zdążył Ci pokazać, że jest zdolny do przemocy fizycznej i tylko kwestią czasu jest, kiedy to Ty, nie jakiś wujek, będziesz po drugiej stronie pięści. Rozumiem, że martwisz się o dziecko, niech ono Cię zmotywuje do rozwiązania tej sytuacji. Są dzieci wychowane bez ojca, w niepełnej rodzinie, gdzieś tam może się to odcisnąć na psychice dziecka. Ale tutaj kontrowersyjna opinia z mojej strony - wolałabym dorastać mając tylko matkę, niż mając oboje rodziców, gdzie ojciec jest przemocowcem, alkoholikiem i stawia dom do góry nogami. Trzymaj się dzielnie, walcz o siebie. Dodam na przykładzie własnych doświadczeń, że im dłużej zostajesz w dysfunkcyjnej relacji/uzależnieniu/innym nierozwiązanym problemie, tym trudniej będzie Ci się z tego wydostać - przecież tyle poświęciłam, albo relacja trwa kilka dobrych lat i po co to zmarnować, zainwestowałam tyle pieniędzy, itd. Jeśli partner nie przejawia chęci zmiany, to się nie zmieni. Może w jego oczach nie ma problemu. Zostajesz wtedy w punkcie wyjścia, zakopując się głebiej. Życzę Ci dużo dobrego! <3
to jest pewien podpis pewnego użytkownika na pewnym forum
Awatar użytkownika
HeyJude
Samarka
Posty: 691
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

Myślę, że pytanie czy wrócić do partnera, który pobił Twojego ojca, powinno być pytaniem retorycznym. Ja bym nie była w stanie spojrzeć swojemu tacie w twarz.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Jak wróci, będzie to samo. Wyciągnij wnioski z tysięcy podobnych historii. Dbaj o to, żeby dziecko miało tatę, a ty sama do niego - chłodno, formalnie. Każdy uśmiech będzie odbierał jako szansę.
blue moon
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

Boże dziewczyno, przecież to jest jakiś socjopata i toksyk. On się nigdy nie zmieni. Jak najdalej od niego. To nie jest normalne życie. Podlizuje się teraz bo chce wziąć kredyt na dom. Jeśli jesteście małżeństwem bez twojej zgody nigdy go nie dostanie. Potem znów będzie jak dawniej.
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 659
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Rzeka.chaosu pisze: śr mar 25, 2026 2:03 pm Jak wróci, będzie to samo. Wyciągnij wnioski z tysięcy podobnych historii. Dbaj o to, żeby dziecko miało tatę, a ty sama do niego - chłodno, formalnie. Każdy uśmiech będzie odbierał jako szansę.
Jak wróci to będzie gorzej. Może nie od razu ale z czasem będzie. I to dużo gorzej.