Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

L4 w ciąży

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
auforie
Currently:home
Posty: 1116
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 11:00 am

Re: L4 w ciąży

Post autor: auforie »

Marta971 pisze: czw sty 01, 2026 2:19 am Gdyby l4 nie było 100% płatne to by ich tyle nie brali. A wystarczyło by zrobić 80% i potem cały macierzyński 100 ;)
Najlepsze rozwiązanie! L4 nie powinno być płatne 100% tylko właśnie macierzyński.
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4760
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Marta971 pisze: czw sty 01, 2026 2:19 am Gdyby l4 nie było 100% płatne to by ich tyle nie brali. A wystarczyło by zrobić 80% i potem cały macierzyński 100 ;)
Ale po co? Kobiety mają przywilej, ciaza i poród i tak sa trudne ale wiadomo nikt tak nie dowali kobiecie jak inna kobieta
pochan
RóżowePolo
Posty: 12
Rejestracja: pn gru 16, 2024 10:13 pm

Post autor: pochan »

moje 3 grosze w tej dyskusji:
- jak byłam bezdzietną lambadziarą to też miałam przekonanie, że ciąża to nie choroba
- w pierwszej ciąży pracowałam do 8. miesiąca - miałam ochotę, zespół był fajny, dobrze się czułam - po prostu była taka możliwość
- obecnie jestem w 11 tygodniu i nadal pracuję, ale pierwszy trymestr to tym razem dla mnie masakra, nie wyobrażam sobie pracować tak jak w pierwszej ciąży - jest korpo zapierdol, praca z kolegami z róznych sref czasowych i podejście fajnie, gratulujemy ci, ale dowieźć musisz.

Więc dziewczyny naprawdę sytuację są różne, można się świetnie czuć i pracować prawie do końca ale może być też zupełnie inaczej.

Ale, ale! Pracodawcy WYMAGAJĄ do Ciebie, żebyś się określiła - już na początku! Bo muszą znaleźć zastępstwo, osobę na Twoje miejsce. Więc serio jak wyobrażacie sobie bycie na zwolnieniu miesiąc, potem powrót powiedzmy na 6 tygodni a potem znowu zwolnienie?

Sorry, ale to nie jest tylko wybór kobiety i jej samopoczucie, ale też wymagania systemowe, w których mu musimy lawirować, żeby np. nie spalić sobie pozycji w miejscu pracy.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
DramaQueen
Posty: 2613
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Zacznijcie się czepiać pracodawców, którzy potrafią zwolnić z dnia na dzień kobietę w ciąży,zmniejszyć godziny pracy czy od razu po porodzie zwolnić, a nie kobiet,które idą na L4 z powodu ciąży.: ;) Niektóre prace są takie, że kobieta nieraz musi od razu iść na L4,bo jest obciążenie, a nie będzie zmieniać z dnia na dzień jeszcze jeśli jest w ciąży,bo jak wspomniałam wyżej 1 - nikt jej nie zatrudni, 2 - będzie traktowana gorzej przez pracodawcę.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
DramaQueen
Posty: 2613
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Druga sprawa będąc na JDG również można iść na L4, nie ma zakazu ani nakazu. Jeśli odprowadzasz składki wszystkie + te dodatkowe, to jak najbardziej masz możliwość i znam takie co z tego skorzystały.
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4760
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Juliaturczyniak pisze: śr sty 21, 2026 2:47 am Zacznijcie się czepiać pracodawców, którzy potrafią zwolnić z dnia na dzień kobietę w ciąży,zmniejszyć godziny pracy czy od razu po porodzie zwolnić, a nie kobiet,które idą na L4 z powodu ciąży.: ;) Niektóre prace są takie, że kobieta nieraz musi od razu iść na L4,bo jest obciążenie, a nie będzie zmieniać z dnia na dzień jeszcze jeśli jest w ciąży,bo jak wspomniałam wyżej 1 - nikt jej nie zatrudni, 2 - będzie traktowana gorzej przez pracodawcę.
Serio nie wiesz dlaczego tak jest?
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
DramaQueen
Posty: 2613
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

123wiosna123 pisze: śr sty 28, 2026 4:37 pm Serio nie wiesz dlaczego tak jest?
Tak, wiem. Ale znam też kobiety, które pracują w ciąży nawet do ostatniego dnia przed porodem - zależy jaka to praca. Ale jeśli jest to dobry pracownik to myślę, że o niego dbać. 🙂
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4760
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Juliaturczyniak pisze: śr sty 28, 2026 6:50 pm Tak, wiem. Ale znam też kobiety, które pracują w ciąży nawet do ostatniego dnia przed porodem - zależy jaka to praca. Ale jeśli jest to dobry pracownik to myślę, że o niego dbać. 🙂
Ale ja nie uważam ze kobiety powinni pracować do ostatnich dni przed porodem. Uważam ze to ze l4 jest 100 procent płatne to super przywilej i należy z niego korzystac jak najwięcej sie da.

Nie wiem czy masz dzieci czy nie ale ja patrzę na to trochę z innej perspektywy. Ktoś idzie na to l4 nawet od pierwszego dnia ciazy i ok. Pracodawca ma otwarcie wskazane ile takiej osoby nie bedzie (ciaza plus macierzyński, rodzicielski). Jest to jasne wskazane i moze zatrudnić osobe na zastępstwo. Problem jest w tym co sie dzieje jak taka kobieta wraca i nie mowie ze u każdej tak jest z moich doświadczeń niestety ktos taki jest swieta krowa. Przyjść pozniej, wyjść wcześniej, dziecko chore itd. I wiesz super ze taki pracownik ma dziecko ale nikogo to niestety nie obchodzi oprocz tego pracownika. Ktoś ma dziecko a inna osoba za taką samą kase ma robic coś bo tej osoby nie ma bo ma chore dziecko bo musi wyjść wcześniej itd dziwisz sie ze ludzie maja tego dosyc? Ja sie nie dziwię. I moze jest grono osób ktore sie starają w pracy i chce sie pokazać z najlepszej strony. Ja mam inne doświadczenia.
Piszesz ze kobieta z dzieckiem jest traktowana gorzej przez pracodawcę. A ma byc traktowana lepiej niz innymi pracownik nie chodzący na l4 (nie chodzi mi o takie w ciazy), nie wychodzacy wiecznie wcześniej bo dziecko? Nie no super sprawiedliwie to byłoby wobec osób bez dzieci
A argument z tym ze Polaków jest coraz mnie, trzeba doceniać matki do mnie nie trafia. To czy ktos chce miec dzieci czy nie to jego prywatna sprawa.
mikoma
Koczkodan
Posty: 114
Rejestracja: wt sie 29, 2023 2:05 pm

Post autor: mikoma »

Limonene pisze: śr gru 24, 2025 2:59 pm Wyobraź sobie, że wiem ;) ale w żadnym z tych miejsc pracy medalu za poświęcenie dla firmy nie dostaniesz
Znasz od środka realia wszystkich miejsc pracy w Polsce?
Mnie się zawsze wydawało, że za pracę dostaje się wynagrodzenie, premie, podwyżki, a nie medale B)
Limonene
Currently:home
Posty: 1107
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

mikoma pisze: czw sty 29, 2026 11:50 am Znasz od środka realia wszystkich miejsc pracy w Polsce?
Mnie się zawsze wydawało, że za pracę dostaje się wynagrodzenie, premie, podwyżki, a nie medale B)
No znam na tyle, żeby wiedzieć że nigdzie się nie dostaje medali za poświęcenie xD przeczytaj dyskusję jeszcze od początku to zrozumiesz dlaczego nie pisałam o wynagrodzeniach, pensjach i podwyżkach tylko właśnie o medalu. Do którego sama się odniosłaś.
Agatyszcze

Post autor: Agatyszcze »

Przede wszystkim pracodawca placi tylko za pierwszy miesiąc l4, wiec jesli zakladamy, ze kobieta dobrze sie czuje, pracuje niemal do samego konca,
Ale pojdzie na l4 np. 2 tygodnie przedporodem - to i tak tylko dwa tygodnie krocej do oplacenia dla pracodawcy. Wiec jesli chodzi o kase to dla niego nie ma za bardzo roznicy, czy pojdziesz w 10, 20 czy 30 tygodniu.
Awatar użytkownika
marlas
Koczkodan
Posty: 103
Rejestracja: śr paź 02, 2024 3:10 pm

Post autor: marlas »

A ja bym chciała pracować długo, a mój pracodawca wysyła mnie na L4, nie dają mi nowych zadań, czuję się jak niepełnosprawna. Mam wyrzuty sumienia, że idę na to L4. Z drugiej jednak strony atmosfera w pracy jest w najlepszym przypadku średnia i męczy mnie psychicznie, też nie wiem na ile może to odbić się na mojej ciąży i dziecku…
adrianna_malawanna
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pt cze 27, 2025 12:37 pm

Post autor: adrianna_malawanna »

a ja mieszkam w Holandii, jestem obecnie w 12 tygodniu i muszę pracować (korpo) do 4 tyg przed porodem… Chyba że oczywiście wystąpią jakiekolwiek zdrowotne przeciwskazania wtedy dostanę zwolnienie chorobowe, ale generalnie jest tu podejście ciąża to nie choroba.
I o tyle, o ile czasem mi ciężko wyrwać bez drzemki cały dzień, czy mdli mnie jak jadę do pracy tramwajem, to jednak widzę, że kobiety nie są tutaj potem takie wykluczone z rynku pracy generalnie. Dziewczyny wracają po turbo krótkim macierzyńskim (max 16 tyg) i prowadzą projekty, rozwijają się, dostają awanse.
W Polsce co druga znajoma po macierzyńskim szuka nowej pracy gdzie zaczyna od zera/ zachodzi w drugą ciąże szybko żeby mieć dalej wypłatę.
I wierzcie mi, nie na sukcesie per se mi zależy, ale raczej na tym, żeby nie wykluczać kobiet z rynku pracy, a dwa - żeby nie tylko matki były zawsze głównymi rodzicami. Tutaj tatusiowie też robią bardzo dużo roboty a nie są tylko żywicielami
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3121
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Jakbym była w ciąży na UOP i miała możliwość pójścia na L4 to bym poszła i bym nie patrzyła na to, że komuś nie pasuje. Wzięłabym max ile się da. Nie każdy żyje dla pracy. Jak wy nie chcecie, to nie chodźcie. Na pewno szef da za to medal.
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

adrianna_malawanna pisze: wt cze 30, 2026 8:20 pm a ja mieszkam w Holandii, jestem obecnie w 12 tygodniu i muszę pracować (korpo) do 4 tyg przed porodem… Chyba że oczywiście wystąpią jakiekolwiek zdrowotne przeciwskazania wtedy dostanę zwolnienie chorobowe, ale generalnie jest tu podejście ciąża to nie choroba.
I o tyle, o ile czasem mi ciężko wyrwać bez drzemki cały dzień, czy mdli mnie jak jadę do pracy tramwajem, to jednak widzę, że kobiety nie są tutaj potem takie wykluczone z rynku pracy generalnie. Dziewczyny wracają po turbo krótkim macierzyńskim (max 16 tyg) i prowadzą projekty, rozwijają się, dostają awanse.
W Polsce co druga znajoma po macierzyńskim szuka nowej pracy gdzie zaczyna od zera/ zachodzi w drugą ciąże szybko żeby mieć dalej wypłatę.
I wierzcie mi, nie na sukcesie per se mi zależy, ale raczej na tym, żeby nie wykluczać kobiet z rynku pracy, a dwa - żeby nie tylko matki były zawsze głównymi rodzicami. Tutaj tatusiowie też robią bardzo dużo roboty a nie są tylko żywicielami
L4 nie sprawia ze kobiety sa wykluczone z rynku pracy. Sprawia to rok po urodzeniu dziecka ktory spędzają z nim w domu.kolejno wybierają zaległe urlopy wiec spędzają ponad roku z dzieckiem w domu. Samo to bardzo dużo i zapominasz o jednym- często kobiety zachodzą od razu w ciążę nie dlatego zeby nadal miec wyplaye tylko tak im wygodniej, nie chca wracac do pracy. To sie w Polsce nie zmieni. Duża grupa kobieta chce płatnego wychowawczego, chce zeby państwo płaciło za to ze beda z dzieckiem w domu np do 3 roku zycia. Wiele kobiet wcale nie chce równości z ojcem dziecka tylko im to bycie w domu z dzieckiem odpowiada
adrianna_malawanna
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pt cze 27, 2025 12:37 pm

Post autor: adrianna_malawanna »

ja tam nikomu nie chce mówić co powinien robić tylko tak zauważam różnice między holenderskim a polskim podejściem.
Z jednej strony turbo zazdroszczę, sama chciałabym mieć trochę wolnego, a już szczególnie po urodzenia dziecka, ale z drugiej strony doceniam, że w razie jakichkolwiek problemów z partnerem dalej będę miała dobre zarobki i stabilną pracę.
Dla mnie wkład i czas ojca jest również bardzo ważny, odczuwałam całe życie spore braki przez to że mój tata dużo pracował, więc cieszę się z tego aspektu.
Nic no. dużo dobrego dla wszystkich mam 🌷