Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: again »

joalla pisze: ndz sty 18, 2026 10:51 pm Zgadzam się ze wszystkim, a co do punktu pierwszego dodam historyjkę, że aby wejść do biurowca muszę minąć strefę dla palących - jest ona dobrze wydzielona i wygląda bardzo ładnie, nie mam z nią problemu, dym z niej raczej nie doleciałby do chodnika, jest przemyślana - jednak ludzie wolą stać 2-5 metrów od tej strefy, na chodniku, smrodząc ludziom idącym do/z pracy prosto w twarz, dosłownie pod znakami „zakaz palenia”, jakby były zbuntowanymi nastolatkami. Niepalący przez to muszą chodzić naokoło przez parking, albo wykręcać głowę w dziwne konfiguracje, aby dym nie poleciał im prosto w twarz. Uważam to za straszne chamstwo i okropnie mnie to zniesmacza. Ludzie na stanowiskach powinni reprezentować sobą przynajmniej to niezbędne minimum poziomu 5 cm ponad podłogą, niestety najwyraźniej ich poziom jest jeszcze niższy.
Polecam zadzwonić do administracji biurowca, bądź pogadać/zadzwonić na recepcję bidynku. jeśli macie ochronę w budynku to oni powinni się zająć takimi rzeczami.
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

PEONIA pisze: ndz sty 18, 2026 9:50 pm jak już jesteśmy przy wyglądzie. nieraz widzę metamorfozy fryzjerskie w social media. Niestety 90% kobiet wygląda gorzej po i 10 lat starzej. Nawet jeśli robi ją gwiazda fryzjerstwa w fancy salonie
Oj, może to niepopularna opinia a może popularna, ale według mnie 99% metamorfoz ze ścięciem kobiecie włosów jest na minus. Oczywiście nie mówię o ścięciu 5 cm zniszczonych długich włosów, ale o większym cięciu.

Ostatnio widziałam metamorfozę dziewczyna miała długie, trochę suche włosy, ale wyglądała ślicznie. Miała vibe modelki. Po ścięciu jej włosy wyglądały lepiej (krótki bob, tafla), ale ona NIE. Naturalny kolor też miała lepszy niż farbowany blond.
Awatar użytkownika
lkjhg
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: czw sie 22, 2024 2:50 pm

Post autor: lkjhg »

Rzeka.chaosu pisze: ndz sty 18, 2026 10:46 pm Odnośnie stylu. Mnie ciekawi, czy wróci moda na grzeczne kiecki w kwiatki (nie hippie), naturalne włosy, makijaż typu podkład i tusz. Albo a'la uczniowskie "brytyjskie" mundurki. Widzę sporo tego w ciuchach dla dzieci. Ostatnio widziałam też reklamę domu mody w tym stylu. Powrót do europejskich korzeni. Coś czuję, że będziemy się odcinać od wszystkiego, co związane z USA. :)

Moja chyba niepopularna opinia: mam dosyć wzorców kulturowych z USA i ich problemów społecznych rozdmuchiwanych u nas. Lubię stamtąd tylko naukę i organizację.
Moda na "bycie naturalnym" chyba od zawsze istnieje, ale wydaje mi się, że w socjal mediach taki obraz się słabo "sprzedaje". Gdyby faktycznie zapanowała moda na przykładowo naturalnie siwe wlosy - ale takie faktycznie siwe, a nie rozjaśnione i stonowane do sztucznego, szarego odcienia - to producenci farb by się nogami i rękami bronili przed splajtowaniem. Jest nakręcony popyt, to jest podaż ;P

+1 za opinię nt. USA. We're all living in America, niestety :c
agrafka00
KlasaBiznes
Posty: 562
Rejestracja: śr lut 19, 2025 11:27 pm

Post autor: agrafka00 »

again pisze: ndz sty 18, 2026 10:54 pm Polecam zadzwonić do administracji biurowca, bądź pogadać/zadzwonić na recepcję bidynku. jeśli macie ochronę w budynku to oni powinni się zająć takimi rzeczami.
U nas tak samo zgłaszaliśmy takie coś - ale ja akurat pracuję w szpitalu. Pracownicy szpitala pod szpitalem zrobili sobie palarnie w każdym możliwym miejscu mimo znaków o zakazie palenia. Sanepid co jakiś czas przyjeżdża i wlepia mandaty tym jednostkom ;)
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

lalisa pisze: ndz sty 18, 2026 8:38 pm Ja nie manifestuję ani nic takiego i wiem, że clean girl może być toksyczne, ale przyznaję, że mi ta moda pomaga utrzymać się w ryzach. Mam problemy z kompulsywnym objadaniem się od dziecka i jakąś skłonność do autodestrukcji z tym związaną (tzn. jak "czuję się" gruba, to zamykam się w sobie i przestaję dbać o cokolwiek).

Mi to pomaga myśleć o sobie dobrze, że jestem tą dziewczyną, która jest taka ładna, zorganizowana, ma ten swój pilates, kremiki i welurową kanapę. Wiem, ze to jest tylko estetyka, ale po prostu mi to pomaga. Mieć harmonogram związany ze sobą i swoim wyglądem. Mieć ładne rzeczy obok siebie, a jednocześnie stawiać na minimalizm. Może dla kogoś to śmieszne, ale mi to pomogło lepiej niż kosztowna terapia. Co więcej, zdarzyło mi się polecić to koleżance i ona również zaobserwowała pozytywne zmiany u siebie, a miała inny problem niż ja (pracoholizm).

Ludzie jak świat światem lubią być jacyś i należeć do jakiejś zbiorowości. Kiedyś były subkultury. Teraz jedna kobieta definiuje się przez to, że jest clean girl, inna przez to, że jest mamą i piecze ciasteczka, a jeszcze inna lubi być korpo girl. Każda lubi się kokosić we własnym sosie i każdej jest jakoś tam "ciepło", że jest w swojej bańce z innymi kobietami, do których jest albo już podobna albo do których aspiruje. Jakby tak nie było, to nie byłoby takiego zawodu jak influencer.
Ciekawa perspektywa. Hmm jeśli można się utożsamić i to w czymś pomaga , to czemu właśnie nie korzystać w taki sposób z takich trendów. Aczkolwiek mnie osobiście przeraża jeden aspekt tego: każdy wygląda tak sama, zaciera się jakąś indywidualność persony. Jak ty czujesz że się wyróżniasz? Czy nie potrzebujesz być inna niż wszyscy?

Z moją duszą buntownika zawsze sprzeciwiałam się temu co modne aby nie być jak wszyscy. Jak ty sobie z tym radzisz? Bo przyznam dla mnie to zapora przed tym stylem.
retardedpixel
RoyalBaby
Posty: 16
Rejestracja: wt lis 11, 2025 3:22 pm

Post autor: retardedpixel »

Bardzo lubię czytać ten wątek i dyskusje tutaj <3 I czytanie go zainspirowało mnie do wyznania...:
Podoba mi się zapach dymu papierosowego. Nie byłam nigdy nałogową palaczką, zdarza mi się zapalić raz na kilka miesięcy, wiem, jak bardzo papierosy są szkodliwe, bliska osoba z mojej rodziny zmarła na raka płuc i naprawdę wiem jak okropna to jest śmierć, nie postuluje żadnego łagodzenia zakazów wokół palenia i rozumiem osoby które domagają się dalszego zaostrzenia. Tym niemniej, lubię ten zapach (podobnie zresztą jak zapach benzyny, koni i świeżo skoszonego siana), nie przeszkadza mi, jak ktoś przy mnie pali (nawet jak ja nie palę), lubię oglądać stare filmy w których ludzie palą i tak... uważam, że niektóre z tych wizerunków są se** (mimo, że wiem że ten wizerunek to w części lobby przemysłu tytoniowego). Także - wiem, że papierosy to zło, ale dla mnie zło pociągające i kuszące :angel:
Hunde
Modna
Posty: 414
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Moja chyba niepopularna opinia: mam dosyć wzorców kulturowych z USA i ich problemów społecznych rozdmuchiwanych u nas. Lubię stamtąd tylko naukę i organizację.
[/quote]

Zgadzam się w 💯 %. Bardzo denerwowało mnie przeszczepianie na polski grunt problemów związanych z BLM lub wmuszanie w Polaków poczucie winy za kolonializm czarnych. Polaków, którzy doświadczyli rozbiorów i byli ciemiężeni przez Niemców, Rosjan, Szwedów. Polski, która nigdy nie miała kolonii.
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Honoratalo pisze: pn sty 19, 2026 6:50 am Ciekawa perspektywa. Hmm jeśli można się utożsamić i to w czymś pomaga , to czemu właśnie nie korzystać w taki sposób z takich trendów. Aczkolwiek mnie osobiście przeraża jeden aspekt tego: każdy wygląda tak sama, zaciera się jakąś indywidualność persony. Jak ty czujesz że się wyróżniasz? Czy nie potrzebujesz być inna niż wszyscy?

Z moją duszą buntownika zawsze sprzeciwiałam się temu co modne aby nie być jak wszyscy. Jak ty sobie z tym radzisz? Bo przyznam dla mnie to zapora przed tym stylem.
Nie myślę o tym w ten sposób. Ostatni raz, kiedy chciałam się wyróżniać, miał miejsce w gimnazjum i byłam wtedy emo (taka budżetowa wersja of course). W ogóle mi nie przeszkadza, że koleżanka ma takie same leginsy pudrowy róż jak ja. :angel:
Awatar użytkownika
Brida
Migocząca Świeczka
Posty: 363
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Hunde pisze: pn sty 19, 2026 9:30 am Moja chyba niepopularna opinia: mam dosyć wzorców kulturowych z USA i ich problemów społecznych rozdmuchiwanych u nas. Lubię stamtąd tylko naukę i organizację.
Zgadzam się w 💯 %. Bardzo denerwowało mnie przeszczepianie na polski grunt problemów związanych z BLM lub wmuszanie w Polaków poczucie winy za kolonializm czarnych. Polaków, którzy doświadczyli rozbiorów i byli ciemiężeni przez Niemców, Rosjan, Szwedów. Polski, która nigdy nie miała kolonii.
[/quote]

Też się z tym zgadzam, dodatkowo wkurza mnie to jak kopiują wszystko z Europy, zwłaszcza w architekturze, co NIE JEST ICH HISTORIĄ. Oczywiście wiem, że są potomkami Europejczyków, ale czemu nawiązują np, do naszego średniowiecza a nie do historii ziem, które zasiedlili? Jak widzę gotyckie kościoły w USA to mam takie WTF. Taki wspaniały, potężny i niedościgniony naród a musi kopiować :P
Mishka0987
Channelka
Posty: 37
Rejestracja: czw lis 14, 2024 10:02 pm

Post autor: Mishka0987 »

retardedpixel pisze: pn sty 19, 2026 9:09 am Bardzo lubię czytać ten wątek i dyskusje tutaj <3 I czytanie go zainspirowało mnie do wyznania...:
Podoba mi się zapach dymu papierosowego. Nie byłam nigdy nałogową palaczką, zdarza mi się zapalić raz na kilka miesięcy, wiem, jak bardzo papierosy są szkodliwe, bliska osoba z mojej rodziny zmarła na raka płuc i naprawdę wiem jak okropna to jest śmierć, nie postuluje żadnego łagodzenia zakazów wokół palenia i rozumiem osoby które domagają się dalszego zaostrzenia. Tym niemniej, lubię ten zapach (podobnie zresztą jak zapach benzyny, koni i świeżo skoszonego siana), nie przeszkadza mi, jak ktoś przy mnie pali (nawet jak ja nie palę), lubię oglądać stare filmy w których ludzie palą i tak... uważam, że niektóre z tych wizerunków są se** (mimo, że wiem że ten wizerunek to w części lobby przemysłu tytoniowego). Także - wiem, że papierosy to zło, ale dla mnie zło pociągające i kuszące :angel:
To ja mam podobnie, tylko z dymem z kominów 😂 Wiem, że nie jest to dobre dla środowiska i też zależy kto czym pali, bo czasami smród jest nieznośny, ale ogólnie lubię przejść się na wieczorny spacer jesienią lub zimą i wdychać to zadymione powietrze. Chociaż może to dlatego, że mieszkam we wschodniej Polsce i tu jakość powietrza nie jest tragiczna nawet mimo palenia.

Jeszcze co do moich niepopularnych opinii (albo może preferencji) to nie cierpię musli, granoli, otrębów, owsianek i innych tego typu rzeczy. Nie lubię ich smaku, tekstury i tego strzelania w zębach podczas jedzenia. Nie lubię też jajecznicy, nawet jej 'zapachu' (chociaż dla mnie to bardziej smród), zawsze miałam po niej odruch wymiotny. Tak samo jajka w wersji z płynnym żółtkiem, nie przemogę się, żeby to zjeść. Dla mnie jedyne jadalne jajka to te na twardo. Z innych rzeczy to jeszcze mam tak z kiełbasą, gołąbkami, mielonymi czy salcesonem i czasami zastanawiam się jak ludzie mogą to jeść, ale każdy ma inny gust. Ogólnie jak trafię w mięsie na jakąś chrząstkę czy żyłkę to już nie jestem w stanie więcej tego jeść 😅
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

PEONIA pisze: ndz sty 18, 2026 5:06 pm No właśnie o to mi chodziło - mój wiek biologiczny zmierzony przez dietetyka to 16 lat. Już dawno nie mam 16 lat i nie wyglądam. Siwiec też ma 16 lat biologicznie ale też nie wyglada tylko na swój wiek.
Te śmieszne pomiary i wyliczenie wieku na podstawie wagi i zawartości tłuszczu w ciele są mało wiarygodne. Trzeba by zbadać też serce, cholesterol, stan kości , stawów, zębow, kondycję fizyczną, czy się rozciągniesz, mozg, ilość włosow na głowie i pewnie wiele innych rzeczy.
Ostatnio zmieniony pn sty 19, 2026 12:45 pm przez astronautka123, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1523
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Jaki znowu wiek biologiczny? Czego to ludzie nie wymyślą, żeby uciec od przyjęcia, że są już lekko podstarzali xd
Oczywiście mówię to trochę żartobliwie... a trochę nie xD
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Leopatra
Tysiąc róż
Posty: 5147
Rejestracja: pt gru 01, 2023 9:18 am

Post autor: Leopatra »

gunernialne pisze: pn sty 19, 2026 12:43 pm Jaki znowu wiek biologiczny? Czego to ludzie nie wymyślą, żeby uciec od przyjęcia, że są już lekko podstarzali xd
Oczywiście mówię to trochę żartobliwie... a trochę nie xD
Też mnie to dziwi. Mam lat 40 a mój wiek biologiczny to 29 lat. Mam lat 50, a biologicznie to 37.

Zamiast powiedzieć - jestem w dobrej kondycji bo regularnie cwicze, odżywiam się zdrowo, wiec nie skacze mi cholesterol i dbam o skóre, nawilżam, natłuszczam, chronie od słońca - więc nie ma,m pryszczy, przebarwień i wielu zmarszczek.

Nie, masz 40 lat to masz 40 lat, ale masz dobrakondycje i stan zdrowia bo cwiczysz i masz zdrową diete, a nie, że tak naprawde masz 25 lat.
Awatar użytkownika
gunernialne
KołczGrzesiu
Posty: 1523
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Leopatra pisze: pn sty 19, 2026 12:59 pm Też mnie to dziwi. Mam lat 40 a mój wiek biologiczny to 29 lat. Mam lat 50, a biologicznie to 37.

Zamiast powiedzieć - jestem w dobrej kondycji bo regularnie cwicze, odżywiam się zdrowo, wiec nie skacze mi cholesterol i dbam o skóre, nawilżam, natłuszczam, chronie od słońca - więc nie ma,m pryszczy, przebarwień i wielu zmarszczek.

Nie, masz 40 lat to masz 40 lat, ale masz dobrakondycje i stan zdrowia bo cwiczysz i masz zdrową diete, a nie, że tak naprawde masz 25 lat.
Dokładnie. Dobrze, że wiek psi nie jest tak łaskawy dla ludzi bo jeszcze bym tu czytała, że któraś ma 40 lat, ale fizycznie to jak jej 5 letni jamnik xd
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
Welociraptor1
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am

Post autor: Welociraptor1 »

Rzeka.chaosu pisze: ndz sty 18, 2026 10:46 pm Odnośnie stylu. Mnie ciekawi, czy wróci moda na grzeczne kiecki w kwiatki (nie hippie), naturalne włosy, makijaż typu podkład i tusz. Albo a'la uczniowskie "brytyjskie" mundurki. Widzę sporo tego w ciuchach dla dzieci. Ostatnio widziałam też reklamę domu mody w tym stylu. Powrót do europejskich korzeni. Coś czuję, że będziemy się odcinać od wszystkiego, co związane z USA. :)

Moja chyba niepopularna opinia: mam dosyć wzorców kulturowych z USA i ich problemów społecznych rozdmuchiwanych u nas. Lubię stamtąd tylko naukę i organizację.
Był jakiś czas temu mikeotrend na skromność (modesty chyba się to nazywało), w Polsce najbardziej znana taka marka to Marie Zelie. Obserwuję sobie francuskie marki (np. Sezane i Rouje) i to jest ten styl. Problem jest taki, że trochę nie przystaje do naszego polskiego ducha - te skromne sweterki i bluzki są takie, hm, niewidoczne, skromne, trudno je skomponować, żeby był efekt wow, a w dodatku kosztują krocie, bo stawiają na jakościowe materiały.

Co do opinii o USA, to oczywiście pełna zgoda.
Awatar użytkownika
Brida
Migocząca Świeczka
Posty: 363
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Wiele patologii dałoby się wyplenić, gdyby ludzie z najbliższego otoczenia byli mniej pobłażliwi. Ktoś siada za kierownicę po pijaku, jeździ na polowania, ma przemocowe usposobienie i co, dla najbliższych to jest ok? Ja nie siadam do stołu z takimi ludźmi i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, nawet jeżeli byłaby to najbliższa rodzina.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

Moja niepopularna opinia na dziś: aneksy kuchenne są beznadziejne. Chcę oddzielną kuchnię.
Awatar użytkownika
jenta
ToTylkoHermes
Posty: 729
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Mishka0987 pisze: pn sty 19, 2026 12:11 pm To ja mam podobnie, tylko z dymem z kominów 😂 Wiem, że nie jest to dobre dla środowiska i też zależy kto czym pali, bo czasami smród jest nieznośny, ale ogólnie lubię przejść się na wieczorny spacer jesienią lub zimą i wdychać to zadymione powietrze. Chociaż może to dlatego, że mieszkam we wschodniej Polsce i tu jakość powietrza nie jest tragiczna nawet mimo palenia.

Jeszcze co do moich niepopularnych opinii (albo może preferencji) to nie cierpię musli, granoli, otrębów, owsianek i innych tego typu rzeczy. Nie lubię ich smaku, tekstury i tego strzelania w zębach podczas jedzenia. Nie lubię też jajecznicy, nawet jej 'zapachu' (chociaż dla mnie to bardziej smród), zawsze miałam po niej odruch wymiotny. Tak samo jajka w wersji z płynnym żółtkiem, nie przemogę się, żeby to zjeść. Dla mnie jedyne jadalne jajka to te na twardo. Z innych rzeczy to jeszcze mam tak z kiełbasą, gołąbkami, mielonymi czy salcesonem i czasami zastanawiam się jak ludzie mogą to jeść, ale każdy ma inny gust. Ogólnie jak trafię w mięsie na jakąś chrząstkę czy żyłkę to już nie jestem w stanie więcej tego jeść 😅
To ja jestem calkowitym przeciwienstwem (oprocz ostatniego zdania). Nienawidzę Polski zimą, obrzydza mnie smog i palenie czym popadnie. Po kazdym wyjściu z domu czuje się brudna, szorstka z zapachem wędzonki na ubraniach. Jakbym mogła to bym prała kurtki dzień w dzień xd
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2201
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

astronautka123 pisze: pn sty 19, 2026 2:34 pm Moja niepopularna opinia na dziś: aneksy kuchenne są beznadziejne. Chcę oddzielną kuchnię.
Po stokroć tak. Koncept otwartych przestrzeni w domu jest chory. Sprawdzi się może ewentualnie w domu minimum 300 mkw powierzchni użytkowej, ale i tak uważam go za poroniony. Osobne pomieszczenia to więcej ścian do zawieszenia półek, lepiej odseparowane dźwięki, zapachy, ewentualny bałagan życia codziennego. Aneksy w salonie to wieczne sprzątanie albo wieczny brud/bajzel, a do tego brak miejsca do przechowywania - za mało ścian na szafki i szuflady. Takie rozwiązania sprawdzają się w tanich apartamentach na wynajem, nie do codziennego życia. Niestety deweloperzy uwielbiają tworzyć jak najmniej przydatne do życia przestrzenie, więc budują jak najmniej ścian i drzwi, okraszając te nietrafione decyzje pseudo mądrościami i zachwytami nad „otwarciem na całą rodzinę” i innymi kocopołami. Strasznie ciężko znaleźć normalne mieszkanie, z pokojami (ścianami i drzwiami), kuchnią, a nie aneksem i normalnej wielkości łazienką z wanną, tak cieżko, że aż ten zwyczajny, 5/10 standard, wydaje się wielkim luksusem.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3878
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

joalla pisze: pn sty 19, 2026 3:11 pm Po stokroć tak. Koncept otwartych przestrzeni w domu jest chory. Sprawdzi się może ewentualnie w domu minimum 300 mkw powierzchni użytkowej, ale i tak uważam go za poroniony. Osobne pomieszczenia to więcej ścian do zawieszenia półek, lepiej odseparowane dźwięki, zapachy, ewentualny bałagan życia codziennego. Aneksy w salonie to wieczne sprzątanie albo wieczny brud/bajzel, a do tego brak miejsca do przechowywania - za mało ścian na szafki i szuflady. Takie rozwiązania sprawdzają się w tanich apartamentach na wynajem, nie do codziennego życia. Niestety deweloperzy uwielbiają tworzyć jak najmniej przydatne do życia przestrzenie, więc budują jak najmniej ścian i drzwi, okraszając te nietrafione decyzje pseudo mądrościami i zachwytami nad „otwarciem na całą rodzinę” i innymi kocopołami. Strasznie ciężko znaleźć normalne mieszkanie, z pokojami (ścianami i drzwiami) i normalnej wielkości łazienką z wanną, tak cieżko, że aż ten zwyczajny, 5/10 standard, wydaje się wielkim luksusem.
Tak ten boom na otwarte kuchnie wybuchł jakoś w 2012/2013 i dopiero teraz ludzie się zaczęli opamiętywać, ze te rozwiazanie jest fatalne. W moim domu/mieszkaniu tylko zamknięta. Niestety przez tę głupią modę ogrom ludzi wyburzył ściany w kuchni i przynajmniej w Warszawie (może w innym miastach inaczej) znalezienie mieszkania bez otwartej kuchni w standardzie wyższym niż "kanapa z lat 70 na której się babka rozłożyła" graniczy z cudem.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3878
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

PEONIA pisze: pn sty 19, 2026 3:14 pm Tak ten boom na otwarte kuchnie wybuchł jakoś w 2012/2013 i dopiero teraz ludzie się zaczęli opamiętywać, ze te rozwiazanie jest fatalne. W moim domu/mieszkaniu tylko zamknięta. Niestety przez tę głupią modę ogrom ludzi wyburzył ściany w kuchni i przynajmniej w Warszawie (może w innym miastach inaczej) znalezienie mieszkania bez otwartej kuchni w standardzie wyższym niż "kanapa z lat 70 na której się babka rozłożyła" graniczy z cudem.
Dodam jeszcze, że wkurza mnie to, ze przez ten "standard" otwartej kuchni w ogromie mieszkań nie ma instalacji gazowej (nie możesz mieć gazu według prawa budowlanego jeśli masz otwartą kuchnię) przez co skazany jest człowiek na indukcję lub płytę elektryczną,

A ja marzę o gazie. Na prądzie tak nie smakuje jedzenie jak z gazu i nie zrobisz lepiej...
Awatar użytkownika
FigGa
Milion subskrypcji
Posty: 4015
Rejestracja: czw mar 21, 2024 12:40 pm

Post autor: FigGa »

astronautka123 pisze: pn sty 19, 2026 2:34 pm Moja niepopularna opinia na dziś: aneksy kuchenne są beznadziejne. Chcę oddzielną kuchnię.
Nie wiem czy taka niepopularna. Przynajmniej w moim otoczeniu 😅
Każdy woli kuchnie oddzielnie.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

FigGa pisze: pn sty 19, 2026 3:34 pm Nie wiem czy taka niepopularna. Przynajmniej w moim otoczeniu 😅
Każdy woli kuchnie oddzielnie.
Niepopularna wśród deweloperów B)
Laura.Palmer
Srebrna Kropeczka
Posty: 151
Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm

Post autor: Laura.Palmer »

PEONIA pisze: pn sty 19, 2026 3:25 pm Dodam jeszcze, że wkurza mnie to, ze przez ten "standard" otwartej kuchni w ogromie mieszkań nie ma instalacji gazowej (nie możesz mieć gazu według prawa budowlanego jeśli masz otwartą kuchnię) przez co skazany jest człowiek na indukcję lub płytę elektryczną,

A ja marzę o gazie. Na prądzie tak nie smakuje jedzenie jak z gazu i nie zrobisz lepiej...
A ja się nie zgodzę; mieszkam na zachodzie gdzie odchodzi się od gazu i lubię płytę indukcyjną (gotuję prawie w ogóle), szybko się czyści, estetyczniej, nie dostaje świra czy zakręciłam kurek czy nie bo nawet jak zapomnę to mniejsze ryzyko. Powietrze też czyściutkie w okolicy.
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2201
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

astronautka123 pisze: pn sty 19, 2026 4:09 pm Niepopularna wśród deweloperów B)
Wśród deweloperów niepopularnych jest zadziwiająco wiele rzeczy spotykanych masowo na co dzień: intelekt sensownego poziomu, zdrowy rozsądek, planowanie (u dewów w wersji przestrzennej), myślenie o ekologii, dbanie o najwyższą jakość używanych materiałów… Można wymieniać bez końca.