Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Bogdańscy

Moderator: verysweetcherry
plotki3030
Currently: planning drama
Posty: 2135
Rejestracja: pt sty 29, 2021 4:54 pm

Re: Bogdańscy

Post autor: plotki3030 »

PrzemoKondratowicz pisze: czw sty 08, 2026 7:42 pm No przecież mieli problemy finansowe. Ojciec najpierw był
Biznesmenem z wielkimi sukcesami przez import i sprzedaż komputerów ale eldorado się skończyło
Aha dzięki, coś mi umknęło 😉
Ale w tym kontekście tymbardziej stawiam na zorganizowana ucieczkę i życie z nową karta.
Awatar użytkownika
PrzemoKondratowicz
DramaQueen
Posty: 2590
Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm

Post autor: PrzemoKondratowicz »

plotki3030 pisze: czw sty 08, 2026 9:41 pm Aha dzięki, coś mi umknęło 😉
Ale w tym kontekście tymbardziej stawiam na zorganizowana ucieczkę i życie z nową karta.
Tutaj jest to opisane: https://www.onet.pl/informacje/kryminal ... r,30bc1058

„ Krzysztof w latach 90. założył firmę. Sprowadzał części do komputerów. Głód technologiczny Polaków w tamtym okresie był ogromny, dlatego działalność szybko się rozwijała. Przez kilka lat firma przynosiła ogromne zyski. Życie Bogdańskich wyglądało jak bajka. Dzieci chodziły do prywatnych szkół, przed domem stał nowy samochód.

Na przełomie wieków zmienił się polski rynek. – Zaczęły płynąć części z Chin – wyjaśnia Dariusz Nowak. – To sprawiło, że firma Krzysztofa zaczęła podupadać. Dlatego zaczął szukać innych źródeł dochodu. Sprzedawał między innymi na giełdzie pirackie nagrania – dodaje prowadzący "Kryminalny Patrol".


Spirala kredytowa

Problemy finansowe rodziny jednak cały czas się nawarstwiały. – Pożyczali coraz więcej pieniędzy. Zarówno u rodziny, jak i znajomych – wspomina Dariusz Nowak. Bożena, Krzysztof i Danuta skorzystali też z tego, że wtedy jeszcze nie istniał Centralny Rejestr Dłużników i każde z nich zaciągnęło osobno kredyt na dom w Starowej Górze. – To były duże pieniądze – ocenia były policjant, który długi rodziny szacuje nawet na milion zł.

— Bogdański był uważany za finansowego cudotwórcę, ludzie pożyczali mu pieniądze, żeby nimi obracał i pomnażał majątek. Liczyli na zysk ze swojej pożyczki – zaznacza Dariusz Nowak. Początkowo tak właśnie było. – W czasie śledztwa wiele osób wycofało się z tych zeznań, prawdopodobnie z obawy przed kontrolą finansową – zauważa były policjant(…)

Dom zastawili, samochód sprzedali, kredyty zaciągnęli

Przed zniknięciem rodzina gromadziła środku. Na swoich kontach bankowych wzięli debety. – Każde z nich miało złote karty, więc te debety były spore — wylicza prowadzący "Kryminalny Patrol". Sprzedali samochód — Volvo, o wartości co najmniej 60 tys. zł. Do tego jeszcze cały czas pobierali pożyczki od znajomych. – Po co gromadzili te pieniądze? Tego do dziś nie wiemy – przyznaje były policjant.„
Exrvuninyvtvuni
Mokra Włoszka
Posty: 57
Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm

Post autor: Exrvuninyvtvuni »

PrzemoKondratowicz pisze: czw sty 08, 2026 9:57 pm Tutaj jest to opisane: https://www.onet.pl/informacje/kryminal ... r,30bc1058

„ Krzysztof w latach 90. założył firmę. Sprowadzał części do komputerów. Głód technologiczny Polaków w tamtym okresie był ogromny, dlatego działalność szybko się rozwijała. Przez kilka lat firma przynosiła ogromne zyski. Życie Bogdańskich wyglądało jak bajka. Dzieci chodziły do prywatnych szkół, przed domem stał nowy samochód.

Na przełomie wieków zmienił się polski rynek. – Zaczęły płynąć części z Chin – wyjaśnia Dariusz Nowak. – To sprawiło, że firma Krzysztofa zaczęła podupadać. Dlatego zaczął szukać innych źródeł dochodu. Sprzedawał między innymi na giełdzie pirackie nagrania – dodaje prowadzący "Kryminalny Patrol".


Spirala kredytowa

Problemy finansowe rodziny jednak cały czas się nawarstwiały. – Pożyczali coraz więcej pieniędzy. Zarówno u rodziny, jak i znajomych – wspomina Dariusz Nowak. Bożena, Krzysztof i Danuta skorzystali też z tego, że wtedy jeszcze nie istniał Centralny Rejestr Dłużników i każde z nich zaciągnęło osobno kredyt na dom w Starowej Górze. – To były duże pieniądze – ocenia były policjant, który długi rodziny szacuje nawet na milion zł.

— Bogdański był uważany za finansowego cudotwórcę, ludzie pożyczali mu pieniądze, żeby nimi obracał i pomnażał majątek. Liczyli na zysk ze swojej pożyczki – zaznacza Dariusz Nowak. Początkowo tak właśnie było. – W czasie śledztwa wiele osób wycofało się z tych zeznań, prawdopodobnie z obawy przed kontrolą finansową – zauważa były policjant(…)

Dom zastawili, samochód sprzedali, kredyty zaciągnęli

Przed zniknięciem rodzina gromadziła środku. Na swoich kontach bankowych wzięli debety. – Każde z nich miało złote karty, więc te debety były spore — wylicza prowadzący "Kryminalny Patrol". Sprzedali samochód — Volvo, o wartości co najmniej 60 tys. zł. Do tego jeszcze cały czas pobierali pożyczki od znajomych. – Po co gromadzili te pieniądze? Tego do dziś nie wiemy – przyznaje były policjant.„
To wszystko składa się idealnie na ucieczkę - Bogdański miał głowę do interesów, wiedział, że jest spalony w Polsce, dostał pewnie propozycję ucieczki i uznał, że przy okazji zbuduje sobie kapitał na rozpoczęcie życia w innym kraju.
Awatar użytkownika
Marcjanna
SkrzydełkaZhooters
Posty: 215
Rejestracja: pn maja 12, 2025 6:46 pm

Post autor: Marcjanna »

Z relacji publikowanych w roznych mediach wynikało również, że w tym samym czasie Bogdanscy zaciągneli kilka pożyczek zabezpieczonych hipoteką na ten ich dom. było to działanie nielegalne, jednak ówczesny poziom cyfryzacji systemu bankowego znacząco różnił się od dzisiejszego.
Banki nie posiadały narzędzi umożliwiających natychmiastową wymianę informacji, co oznaczało, że jeden bank nie miał wiedzy o tym, że w innym, równolegle, procedowany jest kolejny kredyt.
Od momentu, w którym po raz pierwszy zetknęłam się z tą historią, miałam przekonanie, że ucieczka została zaplanowana. Nie była wynikiem impulsu ani chaosu.
To było działanie celowe.
Zaplanowane przez Bogdańskiego w co wcìagnąl zonę, matkę i dzieci.