Nie. Tak nie uważam. Wyrwałaś z kontekstu. Na dziecko dostaniesz l4 w pracy prędzej czy u rodzinnego. Gdy pogoda jest paskudna z dzieckiem możesz wymyślić jakąś zabawę w domu. Z psem bez znaczenia czy sztorm czy śnieżyca masz obowiązek wyjść.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Honoratalo
- BlondDoczep
- Posty: 143
- Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Nie że niepopularne tylko niezgodne z kościołem bardziej. Dodałabym też 'co ludzie powiedzą'berry blast pisze: ↑pn sty 05, 2026 10:37 pm chyba jest to dziś oczywiste.
może było niepopularne 30 lat temu.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
- glottalstop
- Beżowa
- Posty: 611
- Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm
Tak x 100. Dostałam kiedyś piankę - pachniała jak mydło w toalecie w warszawskim metrze…
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Skoro o zapachach mowa to dla mnie wszystkie zapachy toma forda śmierdzą
pies się stresuje, nie jest mu wygodnie - nie widziałam chyba ani jednej osoby, która nosiłaby psa w przeznaczonej do tego torbie. za to często widuję kobiety z małymi psami w zwykłych torebkach.berry blast pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:08 pm rozumiem że doberman w Lidlu to zły pomysł, ale mała ciułała w torebce chyba nie zaszkodzi? tak myślę
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a dla mnie glow by jlo śmierdzi starym mydłemAnastazja_smietana pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:14 pm Skoro o zapachach mowa to dla mnie wszystkie zapachy toma forda śmierdzą
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
ok, być może. ja znam ciułałę która ma wywalone w czym ją noszą i dokąd, ważne że nie musi chodzić
-
Honoratalo
- BlondDoczep
- Posty: 143
- Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm
Kobiety częściej trenują i dbają o siebie niż mężczyźni.
Niestety musiałyśmy sprostać od małego oczekiwaniom wizualnym często zahaczając o zaburzenia odżywiania.
Teraz większość kobiet wygląda hot bez względu na wiek (bez względu na typ budowy mamy choćby jako polki zadbany styl, schludny ubioru) .
Stąd żal i wysyp manosfery bo kobiety zrobiły niesamowite kroki milowe w rozwoju własnym.
Większość z nas jak się zaprze może być niezależna finansowo co już nie jest na rękę pielęgnacji lenistwa mężczyzn jaka była normalizowana na niekorzyść kobiet. Toksyczne zachowania mężczyzn są nazywane po imieniu. To przeszkadza tym facetom którzy nie chcą się dostosować i zrozumieć, że ich zachowanie jest nie na miejscu.
Praktycznie każda z nas doświadczyła raz w życiu molestowania , głupich żartów z podstekstem keksualnym
Niestety musiałyśmy sprostać od małego oczekiwaniom wizualnym często zahaczając o zaburzenia odżywiania.
Teraz większość kobiet wygląda hot bez względu na wiek (bez względu na typ budowy mamy choćby jako polki zadbany styl, schludny ubioru) .
Stąd żal i wysyp manosfery bo kobiety zrobiły niesamowite kroki milowe w rozwoju własnym.
Większość z nas jak się zaprze może być niezależna finansowo co już nie jest na rękę pielęgnacji lenistwa mężczyzn jaka była normalizowana na niekorzyść kobiet. Toksyczne zachowania mężczyzn są nazywane po imieniu. To przeszkadza tym facetom którzy nie chcą się dostosować i zrozumieć, że ich zachowanie jest nie na miejscu.
Praktycznie każda z nas doświadczyła raz w życiu molestowania , głupich żartów z podstekstem keksualnym
Ostatnio zmieniony pn sty 05, 2026 11:19 pm przez Honoratalo, łącznie zmieniany 1 raz.
A dla mnie wszystkie araby które miałam okazję wąchać i testować. Okropne są!Anastazja_smietana pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:14 pm Skoro o zapachach mowa to dla mnie wszystkie zapachy toma forda śmierdzą
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
W fancy miejscach (np restauracje) gdzie 90% lasek jest odstrzelona od stóp do głów (szpilki, sukienki, pełna tapeta, markowe torebki) toalety damskie są w gorszym stanie niż na dworcach xd porozrzucany papier i ręczniki, zas*ane kible bo księżniczki nie umieją użyć szczotki, czasem leci woda z kranu bo komuś się nie chciało zakręcić. Zawsze mnie to szokuje że osoby niby dbające o estetykę nie potrafią pozostawić po sobie porządku
-
Honoratalo
- BlondDoczep
- Posty: 143
- Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm
Bo to są pozornie „clean” dziewczyny. Też tego nie pojmuję.g_girl pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:25 pm W fancy miejscach (np restauracje) gdzie 90% lasek jest odstrzelona od stóp do głów (szpilki, sukienki, pełna tapeta, markowe torebki) toalety damskie są w gorszym stanie niż na dworcach xd porozrzucany papier i ręczniki, zas*ane kible bo księżniczki nie umieją użyć szczotki, czasem leci woda z kranu bo komuś się nie chciało zakręcić. Zawsze mnie to szokuje że osoby niby dbające o estetykę nie potrafią pozostawić po sobie porządku
Ludzie teraz totalnie nie potrafią w związki i siedzą ze sobą na siłę. Mam parę znajomych- ona super laska, nie taka typowa plastikowa, wykształcona, zaradna, aktywna. On- wyglądowo totalny przeciętniak, niski, ale inteligentny, miły i wiecznie zmęczony życiem. Nie łączy ich ani kredyt, ani dzieci, też nie są ze sobą 10 lat. Se*x rzadko. Ona wiecznie go krytykuje w rozmowie z innymi. I teraz moje pytanie: po kiego wała oni ze sobą siedzą? Zamiast ułożyć sobie życie z bardziej dopasowaną osobą? A, zapomniałam dopisać- gościu całkiem nieźle zarabia. Czy to jest właśnie odpowiedź na moje pytanie, po co razem siedzą? Czy teraz naprawdę dosłownie wszystko kręci się wokół kasy?
Rozumiem twój punkt widzenia, ale jak pracowałam po 12 godzin w galerii, to były moje ulubione godzinyberry blast pisze: ↑pn sty 05, 2026 4:11 pm Denerwują mnie ciche godziny w sklepach jako ukłon w stronę osób z autyzmem. Kiedy będą głośne godziny z muzyką metalową dla osób nadpobudliwych?
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
-
Honoratalo
- BlondDoczep
- Posty: 143
- Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm
Z tego co słyszę to trudno o dobrą partię obecnie. Może to? Może sentyment, że będzie lepiej? Druga rzecz jest taka że są kryzysy i może powinniśmy normalizować, że są lata lepsze i gorsze (tak jak i w przyjaźni czy w rodzinie). W relacji ma być albo zajebiscie albo wcale. Każdy długoletni związek ma parę kryzysów. Pytanie czy ludzie dalej chcą się o siebie postarać.Elajza_90 pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:42 pm Ludzie teraz totalnie nie potrafią w związki i siedzą ze sobą na siłę. Mam parę znajomych- ona super laska, nie taka typowa plastikowa, wykształcona, zaradna, aktywna. On- wyglądowo totalny przeciętniak, niski, ale inteligentny, miły i wiecznie zmęczony życiem. Nie łączy ich ani kredyt, ani dzieci, też nie są ze sobą 10 lat. Se*x rzadko. Ona wiecznie go krytykuje w rozmowie z innymi. I teraz moje pytanie: po kiego wała oni ze sobą siedzą? Zamiast ułożyć sobie życie z bardziej dopasowaną osobą? A, zapomniałam dopisać- gościu całkiem nieźle zarabia. Czy to jest właśnie odpowiedź na moje pytanie, po co razem siedzą? Czy teraz naprawdę dosłownie wszystko kręci się wokół kasy?
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
to się nazywa odpieluszkowe zapalenie mózgu.
no ciężka przypadłość.
-
stonkabiedry
- Bagietka z szarlott
- Posty: 165
- Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am
Ja tu jeszcze dodam coś o czym być może osoby z młodymi lub względnie zdrowymi zwierzakami albo bez zwierząt nie myslą, ale na chore dziecko dostajesz zwolnienie a na chore zwierzę nie, a przy chorobach zwierzaków często są okresy gdzie trzeba bywać u weta kilka razy w tyg, zazwyczaj w godzinach gdy większość osób pracuje.Honoratalo pisze: ↑pn sty 05, 2026 10:39 pm Psa chory nie chory musisz wyprowadzić i organizować ewentualną opiekę.
(+nfz nie istnieje a ubezpieczenia nie obejmują większości poważnych schorzeń, kasa leje się strumieniami gdy naprawdę poważnie zwierzę zachoruje)
Moja niepopularna opinia do tego:
Osoby ADOPTUJĄCE zwierzaki powinny dostać jakieś dofinansowanie na weta (chociaż na kastrację/sterylizację i szczepienia + odrobaczanie) + kilka dni wolnego na wizyty
Adopcje odciążają chroniska i przeciwdziałają bezdomności.
Mój pies musiał mieć kroplówki dwa razy dziennie rano i wieczoremstonkabiedry pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:51 pm Ja tu jeszcze dodam coś o czym być może osoby z młodymi lub względnie zdrowymi zwierzakami albo bez zwierząt nie myslą, ale na chore dziecko dostajesz zwolnienie a na chore zwierzę nie, a przy chorobach zwierzaków często są okresy gdzie trzeba bywać u weta kilka razy w tyg, zazwyczaj w godzinach gdy większość osób pracuje.
(+nfz nie istnieje a ubezpieczenia nie obejmują większości poważnych schorzeń, kasa leje się strumieniami gdy naprawdę poważnie zwierzę zachoruje)
No trochę było kombinowania, żeby znalazła się te dwa razy u weta. No i za każdym razem
Moja niepopularna opinia do tego:
Osoby ADOPTUJĄCE zwierzaki powinny dostać jakieś dofinansowanie na weta (chociaż na kastrację/sterylizację i szczepienia + odrobaczanie) + kilka dni wolnego na wizyty
Adopcje odciążają chroniska i przeciwdziałają bezdomności.
Ostatnio zmieniony wt sty 06, 2026 12:04 am przez FigGa, łącznie zmieniany 1 raz.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Może w tym konkretnym przypadku to faktycznie sentyment, ale dziwnie się na to patrzy, kiedy związek trwa dwa lata i już takie niezadowolenie. A tak ogólnie, to ciężko stwierdzić, czy naprawdę trudno o dobrą partię, czy to są wymagania niewspółmierne do tego, co ktoś może zaoferować od siebie tej drugiej osobie.Honoratalo pisze: ↑pn sty 05, 2026 11:47 pm Z tego co słyszę to trudno o dobrą partię obecnie. Może to? Może sentyment, że będzie lepiej? Druga rzecz jest taka że są kryzysy i może powinniśmy normalizować, że są lata lepsze i gorsze (tak jak i w przyjaźni czy w rodzinie). W relacji ma być albo zajebiscie albo wcale. Każdy długoletni związek ma parę kryzysów. Pytanie czy ludzie dalej chcą się o siebie postarać.
Nie znoszę hasła “nie kupuj, adoptuj”. Wiadomo, że każde zwierzę. czy z hodowli czy ze schroniska ma emocje, potrzeby, prędzej czy później choroby itd., ale wielokrotnie psy/koty ze schroniska wiążą się z większymi problemami, niż te wyciućkane od urodzenia w hodowli. I oczywiście adopcja jest czymś godnym podziwu, ale kupowanie zwierząt też nie jest niczym złym i nie rozumiem demonizowania tego.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
-
stonkabiedry
- Bagietka z szarlott
- Posty: 165
- Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am
A to moja niepopularna opinia jest taka że to narażanie swojego zwierzecia na trudy ciąży i porodu dla zarobku lub innych własnych korzyści jest nie fair.
I zazwyczaj prawdziwy argument taki nie do zbicia jesli chodzi o kupienie rasowego kota to jest kwestia wyglądu.
Fundacje i schroniska mogą opisac charakter zwierzęcia i to nie musi być adopcja "w ciemno". Robią też testy na fiv i felv, można adoptować malucha bez większych traum.
A jeśli chodzi o koty to wiele ich późniejszych "złych" zachowań wynika z nieposzanowania ich granic.
Ale z drugiej strony też nie jestem za tym hasłem, powinno się edukować ludzi i nie romantyzować adopcji, ale też uważam że kupowanie zwierząt nie jest do końca moralne