Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Rzeczy czy zdania które zrozumieliście dopiero z czasem

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
FashFash
Trening tenisa
Posty: 2753
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Re: Rzeczy czy zdania które zrozumieliście dopiero z czasem

Post autor: FashFash »

werkasmerfetka pisze: czw gru 04, 2025 1:23 pm W pewnym momencie starsze dzieci muszą zacząć ogarniać młodsze, nie widzę innego wytłumaczenia 😅
Ja też. Nie da rady też poświęcić każdemu dziecku tyle samo czasu. Doba ma tylko 24h
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

werkasmerfetka pisze: czw gru 04, 2025 1:23 pm W pewnym momencie starsze dzieci muszą zacząć ogarniać młodsze, nie widzę innego wytłumaczenia 😅
Pewnie tak. Ale później te starsze dzieci mają pretensje do rodziców, że musiały być rodzicami dla tych młodszych.
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

mariaow pisze: czw gru 04, 2025 4:47 pm Pewnie tak. Ale później te starsze dzieci mają pretensje do rodziców, że musiały być rodzicami dla tych młodszych.
Moja koleżanka tak miała, że najmłodszego brata, młodszego od niej o jakoś o 10 lat to w sumie ona wychowywała, często nie mogła się bawić, bo musiała zajmować się tym bratem. Uważałam, że to niesprawiedliwe i już jako dziecko nie rozumiałam po co kodzie robią sobie tyle dzieci, a potem nie mają czasu/siły/chęci na zajmowanie się nimi
Awatar użytkownika
Piegusek
Kciuk
Posty: 881
Rejestracja: pt sie 09, 2024 10:58 pm

Post autor: Piegusek »

Zrozumiałam z czasem, że jednym z największych wypieranych uczuć w społeczeństwie jest zawiść i zazdrość, w praktyce nie ma czegoś takiego jak "bezinteresowna szczera radość z sukcesu bliźniego". Zwlaszcza w Polsce nas bardziej urządzają i radują cudze tragedie i straty, niż zyski i sukcesy. Czujemy się dobrze, gdy ktoś traci coś cennego, a źle i niezręcznie, gdy poprawia mu się życie i ma lepiej od nas. W związku z tym każdy Polak w internecie ma niemożliwą do zatrzymania potrzebę naplucia i umniejszenia komukolwiek, kto poprawił swoje życie i ma w nim lepiej.

Na palcach jednej ręki mogę policzyć, gdy ktoś mi kiedykolwiek czegoś szczerze gratulował (schudnięcia dużej ilości kilo, wzrostu zarobków, osiągnięć, itd.), natomiast w 95% przypadków jakoś każdy miał jakieś osobiste zastrzeżenia i poprawki do mojego "sukcesu" czy osiągnięcia 😆
Sukces zawodowy - phii, kazdy debil potrafi, na pewno to nie moje tylko ktos mi dal, osiagniecia to smiech na sali. Wyksztalcenie to gównopapier, nic nie potrafi. Schudnięcie? Daj spokoj, to na pewno woda a nie tluszcz, na pewno niezdrowe, poza tym nie ma o czym mowic, na pewno tego nie utrzymam i przytyję z powrotem, w dodatku mam obwisła skóre, 'co ze skórą?!?!?!??!!!!' ;P

Wszyscy stoimy w chorym wyścigu po urodę, piękny wygląd, popularność, zainteresowanie kobiet/mezczyzn, zarobki, sukces materialny, itd... a podświadomie konkurują ze sobą nawet członkowie rodziny, nawet matka potrafi być zazdrosna o urodę i powodzenie córki.
Ta zazdrość jest wszechobecna a jest wyparta, ludzie mają wewnętrzną złość i agresję, gdy komuś z ich środowiska się udaje osiągnąć cos, o czym sami marzyli.

Uważam, ze ten palący problem spoleczny, który niszczy ludziom życie jest w ogole nieporuszony i niewyjaśniony, a byloby łatwiej gdyby ludzie nauczyli się odrobiny empatii, zrozumieli siły ktore nimi kierują i pokonali swoją silną wewnętrzną zawiść.
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

Piegusek pisze: ndz gru 07, 2025 11:06 am Zrozumiałam z czasem, że jednym z największych wypieranych uczuć w społeczeństwie jest zawiść i zazdrość, w praktyce nie ma czegoś takiego jak "bezinteresowna szczera radość z sukcesu bliźniego". Zwlaszcza w Polsce nas bardziej urządzają i radują cudze tragedie i straty, niż zyski i sukcesy. Czujemy się dobrze, gdy ktoś traci coś cennego, a źle i niezręcznie, gdy poprawia mu się życie i ma lepiej od nas. W związku z tym każdy Polak w internecie ma niemożliwą do zatrzymania potrzebę naplucia i umniejszenia komukolwiek, kto poprawił swoje życie i ma w nim lepiej.

Uważam, ze ten palący problem spoleczny, który niszczy ludziom życie jest w ogole nieporuszony i niewyjaśniony, a byloby łatwiej gdyby ludzie nauczyli się odrobiny empatii, zrozumieli siły ktore nimi kierują i pokonali swoją silną wewnętrzną zawiść.
W dużej mierze się zgadzam, natomiast sukcesy odnoszą ludzie, którzy nie są zazdrośni i zawistni wobec innych, bo wiedzą, że sukces okupiony jest wielką ilością ciężkiej pracy, determinacja, wytrwałością i umieją to pozytywnie docenić a nie umniejszać temu, kto odniósł sukces.

Sukces innego może zainspirować innych do własnej pracy - przykładowo taki Wlazły czy Kurek czy Glinka zainspirowali miliony Polek i Polaków do uprawiania siatkówki.
Defreg56
BlondDoczep
Posty: 135
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

Najważniejsza rzecz na świecie, którą zrozumiałam z czasem i która stała się moim mottem życiowym Jesteś sumą osób, z którymi najczęściej spędzasz czas. Szczęśliwy człowiek będzie Cię ciągnął w górę za sobą, nieszczęśliwy będzie ciągnął Cię w dół. Przykład z mojego życia: mój brat ma grupkę przyjaciół, z którymi trzyma się od liceum. Ich przyjaźń przetrwała, bo każdy ciągnął się w górę. Gdy któryś założył firmę, motywował do tego resztę, gdy ktoś inny stracił pracę, to reszta stawała na rzęsach, zeby mu pomóc, dawali sobie rady biznesowe i nigdy nie zostawili za sobą nikogo w tyle. Efekt? Z 7 facetów 4 ma swoje świetnie prosperujące firmy, reszta ma rewelacyjne stanowiska w pracy, żaden z nich nie zarabia mniej niż 20-30k na rękę. I wiecie co? To oddziałuje też na mnie i moje ambicje życiowe. Życzę każdemu z Was takich przyjaciół i ludzi wokół siebie.
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

Defreg56 pisze: czw gru 18, 2025 10:47 am Najważniejsza rzecz na świecie, którą zrozumiałam z czasem i która stała się moim mottem życiowym Jesteś sumą osób, z którymi najczęściej spędzasz czas. Szczęśliwy człowiek będzie Cię ciągnął w górę za sobą, nieszczęśliwy będzie ciągnął Cię w dół. Przykład z mojego życia: mój brat ma grupkę przyjaciół, z którymi trzyma się od liceum. Ich przyjaźń przetrwała, bo każdy ciągnął się w górę. Gdy któryś założył firmę, motywował do tego resztę, gdy ktoś inny stracił pracę, to reszta stawała na rzęsach, zeby mu pomóc, dawali sobie rady biznesowe i nigdy nie zostawili za sobą nikogo w tyle. Efekt? Z 7 facetów 4 ma swoje świetnie prosperujące firmy, reszta ma rewelacyjne stanowiska w pracy, żaden z nich nie zarabia mniej niż 20-30k na rękę. I wiecie co? To oddziałuje też na mnie i moje ambicje życiowe. Życzę każdemu z Was takich przyjaciół i ludzi wokół siebie.
Super. I nie rozeszły się ich drogi, w ramach różnych wydarzeń życiowych?
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

majsterklepka2025 pisze: czw gru 18, 2025 12:39 pm Super. I nie rozeszły się ich drogi, w ramach różnych wydarzeń życiowych?
Też podziwiam bo ja w 90% tracę kontakt z ludźmi. Np gdy z kimś pracuje gadamy sobie, spotykamy po pracy, a potem kontakt się urywa gdy zmieniam pracę
Defreg56
BlondDoczep
Posty: 135
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

majsterklepka2025 pisze: czw gru 18, 2025 12:39 pm Super. I nie rozeszły się ich drogi, w ramach różnych wydarzeń życiowych?
Nie, caly czas się przyjaźnią, a są już po 30. Wiadomo, większość ma już swoje rodziny, ale dalej trzymają się razem i starają spotykać w miarę regularnie
Awatar użytkownika
FashFash
Trening tenisa
Posty: 2753
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

Defreg56 pisze: czw gru 18, 2025 12:44 pm Nie, caly czas się przyjaźnią, a są już po 30. Wiadomo, większość ma już swoje rodziny, ale dalej trzymają się razem i starają spotykać w miarę regularnie
To super to słyszeć, że ktoś ma ludzi, na których może liczyć🙂 wydaje mi się, że to trochę może wynikać, że jednak przyjaźnie męskie są inne niż damskie i są bardziej trwalsze
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Dopiero was nadrabiam. Wypowiem się w temacie osób grubych. Po pierwsze bardzo współczuję przykrych doświadczeń, fatshamingu, itp. Uważam podobnie jak większość osób tutaj - to łatka, często niesprawiedliwa, która potrafi zniszczyć poczucie własnej wartości.

Ja w życiu poznałam bliżej dwie bardzo grube dziewczyny. Jedna była typem dajnej wesołej kumpeli, była lubiana, miała ciekawe poczucie humoru. Po liceum nie schudła, ale miała faceta. Obydwoje byli wkręceni w gry, rpg itp. Była to dziewczyna, która przytyła nagle, podobno pod wpływem traumy związanej z ojcem.

Druga dziewczyna też była ponad XL, niska, ale bardzo zadbana i seksowna. Duże piersi, szerokie biodra, fajne ciuchy, które czasem nawet sama szyła. Typ takiej damy-laleczki. Miała duże powodzenie. Bardzo dużo czasu i kasy inwestowała w urodę. W tamtych czasach wydawała ogromne jak dla mnie pieniądze (rodziców) na walkę z trądzikiem. Potem mąż, dzieci. Na pewno miała charyzmę i ciekawą osobowość i dodatkowe kg tego nie zepsuły.

Jakiś czas potem miałam też lekko grubszą koleżankę, która miała ogromne kompleksy na punkcie wagi. Przez to dziwnie się ubierała. Ogólnie miała wajb starej kobiety. Typ intelektualistki, bardzo ostrożna, nieufna, niepozorna. Ciepła osoba przy bluższym poznaniu. W tamtym czasie bardzo ją lubiłam. Chyba jako jedna z niewielu osób odkryłam plusy jej osobowiści i towarzyszyłam jej na imprezach. Potem mocno schudła tak na xs i zrobiła się niestety wyniosła, wulgarna i bezczelna. Z całkiem spokojnej, oczytanej dziewczyny zmieniła się w przesadną imprezowiczkę. Miałam z nią sporadyczny kontakt, bo czułam, że to już inna osoba. Niestety swój glow up wykorzystywała do zaliczania przelotnych znjomości z facetami. Na każdej domówce z innym. Potem urwał nam się kontakt. Z tego co wiem jest singielką, ale już tak nie szaleje.
chleb_ze_smalcem
SkrzydełkaZhooters
Posty: 207
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

A ja kiedyś miałam grubszą koleżankę, nie jakąś super grubą ale grubsza ode mnie, ja jej za grubą nie uważałam i nigdy nie wywyższałam się z powodu bycie szczuplejsza od niej. W tamtym czasie tego nie wyłapywałam, bo byłam smarkula ale ona miała mega toksyczne podejscie do swojego ciała, ciał innych i jedzenia. Kupa nieleczonych kompleksów, ja ją pocieszałam a ta za plecami życzyła mi jak najgorzej o czym przekonałam się pozniej. Miałam sytuację, że chwilowo przytyłam na lekach które zbierały mnóstwo wody a ona wtedy zaczęła żreć leki na amfie które podbierała swojej chorobliwie otyłej matce. (Taka naprawdę bardzo duża otyłość). Migiem stała się cienka jak patyk, bo nie jadła. I wtedy się okazało jaka była naprawdę, to, że ja wtedy przytyłam a ona bardzo schudła to był dla niej najszczęśliwszy czas. Nie muszę chyba dodawać, że zaczęły się komentarze dot mojego grubszego wyglądu, jakie mam teraz grube nogi (wiadomo, spuchnięte) oraz komentowanie innych grubszych osób, jakie są „ohydne” itd. Spiknęła się z innymi ex grubaskami na pigulach żeby dawać sobie rady co jak mieszać i jak ukrywać bulimie. Nie mogłam uwierzyć z kim się kolegowałam, zerwałam tą znajomość ale trauma mi została. Chociaż wkrótce po tym zeszłam z leków, wróciłam do poprzedniej wagi i od tamtej pory nie wierzę a ani jedno słowo o ciało pozytywnosci i inne pierdolenie grubych jak to siebie bardzo akceptują, czują się pięknie w swoich ciałach i inni mają się od nich odwalić. Wmawianie, że będąc grubym można być zdrowym itd. To jest dla mnie stek bzdur i kłamstw. Czego dowodzi to, że większość z nich poleciała po odchudzanie jak tylko stał się dostępny i szybciutko się cialo pozytywność skończyła.
Awatar użytkownika
iksde12345
Tritonotti
Posty: 187
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

1. Patrząc i obserwując na to jakie są kobiety wobec siebie nawzajem to przestaje mnie pomału dziwić skąd tysiącelcia patriarchatu. Ktoś wyżej słusznie zauważył, że męskie przyjaźnie są bardziej trwałe, a kobieta potrafi scancellować drugą za np. ładniejsze włosy czy lepszą figurę. Baby w swoim gronie potrafią się kłócić o takie bzdety, że zastanawiasz się czy nie cofnęłaś się do czasów podstawówki
2. Czasami odnoszę wrażenie, że od kobiet też się wymaga większego kija wiadomo gdzie
3. Przez pół życia zmagam się z fobią społeczną i m.in czytając ten wątek, ale i także przypominając różne sytuacje ze swojego życia czy obserwując jak ludzie się zachowują wobec siebie nawzajem to uważam, że ta fobia nie wzięła się znikąd
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

iksde12345 pisze: pn gru 22, 2025 5:47 pm 1. Patrząc i obserwując na to jakie są kobiety wobec siebie nawzajem to przestaje mnie pomału dziwić skąd tysiącelcia patriarchatu. Ktoś wyżej słusznie zauważył, że męskie przyjaźnie są bardziej trwałe, a kobieta potrafi scancellować drugą za np. ładniejsze włosy czy lepszą figurę. Baby w swoim gronie potrafią się kłócić o takie bzdety, że zastanawiasz się czy nie cofnęłaś się do czasów podstawówki
To prawda, ale w dzisiejszym spoleczenstwie w Polsce to mężczyźni mają trudniej niż kobiety.
Zrozumiałem to właśnie niedawno.
Choćby w przypadku praw i obowiązków dotyczacych dzieci po rozstaniu ich rodziców
Kobiety zaś głośno krzycza że mają gorzej, podczas gdy w rzeczywistości mają łatwiej.
I są przyzwyczajone do milczenia uroda, seksem, okazywaniem miłości.
Kobiety są bardziej interesowne niż szczerze uczuciowe.
Wrzeszcza niewątpliwie głośniej.
Ale stosunek samob* w Polsce 5:1 mężczyźni - kobiety pokazuje kto jest bardziej obciążony w Polsce
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

majsterklepka2025 pisze: pn gru 22, 2025 6:08 pm To prawda, ale w dzisiejszym spoleczenstwie w Polsce to mężczyźni mają trudniej niż kobiety.
Zrozumiałem to właśnie niedawno.
Choćby w przypadku praw i obowiązków dotyczacych dzieci po rozstaniu ich rodziców
Kobiety zaś głośno krzycza że mają gorzej, podczas gdy w rzeczywistości mają łatwiej.
I są przyzwyczajone do milczenia uroda, seksem, okazywaniem miłości.
Kobiety są bardziej interesowne niż szczerze uczuciowe.
Wrzeszcza niewątpliwie głośniej.
Ale stosunek samob* w Polsce 5:1 mężczyźni - kobiety pokazuje kto jest bardziej obciążony w Polsce
Ojcowie nie dostają opieki bo nie proszą. W sprawach gdzie mężczyźni wnioskowali o ustanowienie miejsca przy sobie to mają prawie 90% skuteczności. Ah te piekło mężczyzn....
OlgaM
JaZapier***
Posty: 1750
Rejestracja: śr lip 17, 2024 2:28 pm

Post autor: OlgaM »

iksde12345 pisze: pn gru 22, 2025 5:47 pm 1. Patrząc i obserwując na to jakie są kobiety wobec siebie nawzajem to przestaje mnie pomału dziwić skąd tysiącelcia patriarchatu. Ktoś wyżej słusznie zauważył, że męskie przyjaźnie są bardziej trwałe, a kobieta potrafi scancellować drugą za np. ładniejsze włosy czy lepszą figurę. Baby w swoim gronie potrafią się kłócić o takie bzdety, że zastanawiasz się czy nie cofnęłaś się do czasów podstawówki
2. Czasami odnoszę wrażenie, że od kobiet też się wymaga większego kija wiadomo gdzie
3. Przez pół życia zmagam się z fobią społeczną i m.in czytając ten wątek, ale i także przypominając różne sytuacje ze swojego życia czy obserwując jak ludzie się zachowują wobec siebie nawzajem to uważam, że ta fobia nie wzięła się znikąd
Z przyjaźnią jest tak, że obie strony muszą się starać to utrzymać plus nie może tam być rywalizacji, a uważam, że to częste. Tak samo jak często spotkałam się z sytuacją, gdzie jedna koleżanka obgadywała do mnie inną
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

majsterklepka2025 pisze: pn gru 22, 2025 6:08 pm I są przyzwyczajone do kupczenia urodą, seksem, okazywaniem miłości czy czułości.
Kobiety są bardziej interesowne niż szczerze uczuciowe.
Wrzeszcza niewątpliwie głośniej.
Ale stosunek samob* w Polsce 5:1 mężczyźni - kobiety pokazuje kto jest bardziej obciążony w Polsce
Korekta
Aleksandra_18
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

Nie odnosi się to do wszystkich, ale rozmawiałam kiedyś z moim facetem o męskich vs damskich przyjaźniach i on sam stwierdził, że męskie mogą wydawać się "trwalsze", bo mężczyźni niezbyt umieją się ze sobą komunikować. Nie mówią kolegom o swoich problemach, a nawet gdy jakiś facet się otworzy, to jego koledzy często będą zbywać to "a tam, chodź na piwo" albo milczeniem. Jak sam określił, jego przyjaźnie były przez to płytkie.
I wśród męskich znajomości też jest zazdrość i rywalizacja - o urodę (tak, faceci potrafią być zazdrośni o urodę innych mężczyzn:)), pieniądze, pracę, związki z kobietami itd. to nie jest coś, co występuje wyłącznie w relacjach damsko-damskich.
Ja nawet tu na Wandzie niedawno wspominałam, że mam jako kobieta dużo lepszy kontakt z innymi kobietami. Spotkały mnie przykrości ze strony innych kobiet, ale dużo więcej od mężczyzn i szczerze mówiąc nie mam ochoty się z nimi bliżej przyjaźnić.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

majsterklepka2025 pisze: pn gru 22, 2025 9:26 pm Korekta
I już wiadomo kogo tu mamy B) fora redpillowe się skończyły?
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

PEONIA pisze: pn gru 22, 2025 10:34 pm I już wiadomo kogo tu mamy B) fora redpillowe się skończyły?
Co to? Ja żadnych czerwonych (ani niebieskich) tabletek nie zażywam.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

majsterklepka2025 pisze: wt gru 23, 2025 12:26 am Co to? Ja żadnych czerwonych (ani niebieskich) tabletek nie zażywam.
Genialnie jak zaprzeczyć ale potwierdzić w jednym zdaniu, że zgadłam. Widać na kilometr."ja nie wiem kto Wy tam są ale wiem od kogo Wy są" :P
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

PEONIA pisze: wt gru 23, 2025 12:33 am Genialnie jak zaprzeczyć ale potwierdzić w jednym zdaniu, że zgadłam. Widać na kilometr."ja nie wiem kto Wy tam są ale wiem od kogo Wy są" :P
To wasza strategia: kiedy mężczyzna mówi coś co Wam się nie podoba to od razu wyzywacie go od: inceli, Redpillowcow itp.
A to tak nie dziala. Pięknie wpisuje się to w przemoc psychiczna w manipulacje, która uprawiają zle kobiety.
Dołączasz do nich?
Jeśli nie to lepiej podaj argumenty że mężczyznom nie jest trudniej w polskim społeczeństwie.

Jak nie masz argumentów, no to no cóż...
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

majsterklepka2025 pisze: wt gru 23, 2025 1:05 pm To wasza strategia: kiedy mężczyzna mówi coś co Wam się nie podoba to od razu wyzywacie go od: inceli, Redpillowcow itp.
A to tak nie dziala. Pięknie wpisuje się to w przemoc psychiczna w manipulacje, która uprawiają zle kobiety.
Dołączasz do nich?
Jeśli nie to lepiej podaj argumenty że mężczyznom nie jest trudniej w polskim społeczeństwie.

Jak nie masz argumentów, no to no cóż...
Kolejne potwierdzenie :P

Tak, kobiety są złe. Nie masz maybacha, 200 cm wzrostu to żadna Cię nie chce. Możesz dać nam spokój święty. Nie zaczepiaj żadnych dziewczyn i nie umawiaj się bron boże z nimi.
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

PEONIA pisze: wt gru 23, 2025 1:40 pm Kolejne potwierdzenie :P

Tak, kobiety są złe. Nie masz maybacha, 200 cm wzrostu to żadna Cię nie chce. Możesz dać nam spokój święty. Nie zaczepiaj żadnych dziewczyn i nie umawiaj się bron boże z nimi.
Mnie dużo kobiet chciało i nie uważam że ogólnie kobiety są zle 😃
Jeśli kochasz kobiety, one cię kochają jak śpiewa Maleńczuk

Natomiast złe kobiety wyzywają innych od Redpillowcow czy inceli kiedy nie mają merytorycznych argumentow
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Aleksandra_18 pisze: pn gru 22, 2025 9:27 pm Nie odnosi się to do wszystkich, ale rozmawiałam kiedyś z moim facetem o męskich vs damskich przyjaźniach i on sam stwierdził, że męskie mogą wydawać się "trwalsze", bo mężczyźni niezbyt umieją się ze sobą komunikować. Nie mówią kolegom o swoich problemach, a nawet gdy jakiś facet się otworzy, to jego koledzy często będą zbywać to "a tam, chodź na piwo" albo milczeniem. Jak sam określił, jego przyjaźnie były przez to płytkie.
I wśród męskich znajomości też jest zazdrość i rywalizacja - o urodę (tak, faceci potrafią być zazdrośni o urodę innych mężczyzn:)), pieniądze, pracę, związki z kobietami itd. to nie jest coś, co występuje wyłącznie w relacjach damsko-damskich.
Ja nawet tu na Wandzie niedawno wspominałam, że mam jako kobieta dużo lepszy kontakt z innymi kobietami. Spotkały mnie przykrości ze strony innych kobiet, ale dużo więcej od mężczyzn i szczerze mówiąc nie mam ochoty się z nimi bliżej przyjaźnić.
Moim zdaniem masz 100% racji. Widywałam takie zachowania u mężczyzn. Oczywiście zazdrość i porównywanie się. Niby żartobliwe sugestie, że żona / dziewczyna zdradza lub ktoś inny jej się podoba. Podrywanie nowej dziewczyny jakiegoś kolegi. No i klasyk to docinki typu "Fajne masz auto, ale...". Mężczyźni też się obgadują, ale nie robią tego wprost i naiwnie myślą, że nikt tego nie widzi. :)

Dochodzi też kwestia tego, że trudniej im zwierzać się ze swoich prawdziwych problemów, bo nie chcą pokazywać słabości lub miękkiego podbrzusza. Jeśli już mówią o jakiś problemach, to częściej o tych mniej ważnych lub zwalają winę za nie na innych. Kobiety częściej szukają winy w sobie, nawet czasem na siłę.