Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Zbiórkoland- Polska kraj zbiórek na wszystko?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
ewelina.ewelina
Srebrna Kropeczka
Posty: 152
Rejestracja: ndz kwie 16, 2023 7:39 pm

Zbiórkoland- Polska kraj zbiórek na wszystko?

Post autor: ewelina.ewelina »

Co myślicie o zbiórkach internetowych nie na chorych ale na takie cele jak dom np. uczestnicy programu " Zróbmy sobie dom" , którzy przegrali? Zaczytana zbiórka na hemofilę, zbiórki po śmierci mężów? Na karmę dla kota, psa? Co się dzieje po śmierci np. dziecka czy rodzice potem dostają te pieniądze ze zbiorki ? Zbiórki na livach ? Czy ustawodawca nie powinien unormować w prawie możliwości zakładania tych zbiórek? Ile zarabiają prowizji wszystkie portale organizujące zbiórki? Czy ktoś w ogóle kontroluje w Polsce ten temat?
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3982
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Oj dziewczyno, to Ty nie widziałaś jeszcze takich portali w Stanach XD tam to jest dopiero żebractwo i to jeszcze ludzie się zrzucają chętnie. U nas jak jest już całkiem odklejona zbiórka typu wymarzony samochód czy designerska torebka to wyśmieją a tam się zrzucą XD
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1720
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

ewelinaewelina22 pisze: sob cze 28, 2025 1:20 pm Co myślicie o zbiórkach internetowych nie na chorych ale na takie cele jak dom np. uczestnicy programu " Zróbmy sobie dom" , którzy przegrali? Zaczytana zbiórka na hemofilę, zbiórki po śmierci mężów? Na karmę dla kota, psa? Co się dzieje po śmierci np. dziecka czy rodzice potem dostają te pieniądze ze zbiorki ? Zbiórki na livach ? Czy ustawodawca nie powinien unormować w prawie możliwości zakładania tych zbiórek? Ile zarabiają prowizji wszystkie portale organizujące zbiórki? Czy ktoś w ogóle kontroluje w Polsce ten temat?
Nie biorę udziału w zbiórkach innych niż dla znajomych lub potwierdzonych przez znajonych np. ich rodzina. Lub sąsiedzkich. Chyba zdarzało mi się pomóc w jakichś głośnych sprawach dzieci.

Ale zbieranie na zakup butów czy ucieczkę od męża to już nie moja sprawa. Wolę pomagać bliskim.

Słyszałam o dziewczynie streamującej chyba gry w sieci, która ze zbiórek na niby "sprzęt" miała wkład własny na mieszkanie w Warszawie. Osoba z mojej rodziny chodziła z nią do szkoły. W realu dziewczyna z nikim się nie przyjaźniła, wywyższała, uczyła się źle. Nie wiem czy nikt tego nie zweryfikował ile ona tak naprawdę zarobiła i na co to poszło? To mnie dziwi.

Wspieram za to takie zbiórki, jak założone przez moich znajomych na leczenie synka po urazie. Wcześniej znałam ich sytuację i wiem, że faktycznie nawet 1000 miesięcznie byłby dla nich ulgą.
FikolMikol
Currently: planning drama
Posty: 2125
Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm

Post autor: FikolMikol »

Ja żadnych zbiórek nie wspieram.
Żenuje mnie, że ludzie bez oporów proszą o hajs na dom, mieszkanie - podczas gdy nie są niedołężni, po prostu niedużo zarabiają.

Mam rasowego psa i jestem na facebookowej grupie dot. tejze rasy.

Czesc osob sie oburzyla, jak skomentowalam zbiorke na leczenie tego rasowego psa (ok 6-8 tysiecy potrzeba bylo), ze to jak kupić Mercedesa z salonu, a pozniej zbierac kase na mechanika, bo drogie czesci.

Zrozumialabym, jakby to byl np chory pies znaleziony w lesie. Ale laska sama kupila drogiego rasowgo psa, a pozniej "dej" na leczenie.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1720
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

FikolMikol pisze: śr lip 02, 2025 1:23 pm Ja żadnych zbiórek nie wspieram.
Żenuje mnie, że ludzie bez oporów proszą o hajs na dom, mieszkanie - podczas gdy nie są niedołężni, po prostu niedużo zarabiają.

Mam rasowego psa i jestem na facebookowej grupie dot. tejze rasy.

Czesc osob sie oburzyla, jak skomentowalam zbiorke na leczenie tego rasowego psa (ok 6-8 tysiecy potrzeba bylo), ze to jak kupić Mercedesa z salonu, a pozniej zbierac kase na mechanika, bo drogie czesci.

Zrozumialabym, jakby to byl np chory pies znaleziony w lesie. Ale laska sama kupila drogiego rasowgo psa, a pozniej "dej" na leczenie.
To jakaś choroba zależna od rasy? Tyle poszło niedawno na leczenie psa w mojej rodzinie - kundelka. Choroba odkleszczowa.

Na pewno zgodzę się z tym, że ludzie, którzy nie mają warunków (w tym finansowych) nie powinni mieć zwierząt. Co innego jeśli to sytuacja losowa, niezwiązana z rasą, a naprawdę ktoś ma akurat trudny czas.
FikolMikol
Currently: planning drama
Posty: 2125
Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm

Post autor: FikolMikol »

Rzeka.chaosu pisze: śr lip 02, 2025 8:09 pm To jakaś choroba zależna od rasy? Tyle poszło niedawno na leczenie psa w mojej rodzinie - kundelka. Choroba odkleszczowa.

Na pewno zgodzę się z tym, że ludzie, którzy nie mają warunków (w tym finansowych) nie powinni mieć zwierząt. Co innego jeśli to sytuacja losowa, niezwiązana z rasą, a naprawdę ktoś ma akurat trudny czas.
Co za różnica jaka choroba?
Biorąc psa trzeba się liczyć z wydatkami. Nie masz rezerw finansowych - nie kupujesz psa. Niestety NFZ nie refunduje wizyt, a pies może w każdej chwili zachorować np na nowotwór, a takie leczenie u weta to nie są tanie rzeczy.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1720
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

FikolMikol pisze: śr lip 02, 2025 8:11 pm Co za różnica jaka choroba?
Biorąc psa trzeba się liczyć z wydatkami. Nie masz rezerw finansowych - nie kupujesz psa. Niestety NFZ nie refunduje wizyt, a pies może w każdej chwili zachorować np na nowotwór, a takie leczenie u weta to nie są tanie rzeczy.
Piszesz w kontekście rasy, grupa z psami które kosztują. Ktoś za nie zapłacił i nie ma na leczenie. No i ja właśnie piszę, że bez różnicy, bo w mojej rodzinie tyle poszło na kundelka.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3982
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

FikolMikol pisze: śr lip 02, 2025 8:11 pm Co za różnica jaka choroba?
Biorąc psa trzeba się liczyć z wydatkami. Nie masz rezerw finansowych - nie kupujesz psa. Niestety NFZ nie refunduje wizyt, a pies może w każdej chwili zachorować np na nowotwór, a takie leczenie u weta to nie są tanie rzeczy.
Zycie jest sinusoidą - nie wykresem liniowym. Dziś masz rezerwy i piękny dom i super pracę a za 3 lata możesz siedzieć pod sklepem i prosić o Bułkę - nie przewidzisz wszystkiego.