Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

Odpowiedz

Kod potwierdzający
Wprowadź kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość znaków nie ma znaczenia.
Emotikony
:fire: <3 ?? :* :covid: :puke: :( :'( :/ :) B) :bad: :') :good: :c XD :zzz: :alien: :angel: :< :wrrr: ;P :brawo: $$$ :'( ]:-> :P :he: :ciastko:

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: 34latka » czw lut 05, 2026 11:19 pm

A ja odpowiem z własnej perspektywy. Naturalną rzeczą jest podjęcie próby mieszkania samemu itp. I tak powinno być, że dorosly czlowiek taką probę podejmuje.
Ja doświadczylam tego, pewnie jak i wiele osób tutaj, przeprowadzajac sie z malego miasta, do znacznie większego, na studia. Przeprowadzka nastąpiła zaraz po liceum. Zaczęło się zycie na własnych zasadach, nauka samodzielności, ogarnianie finansow, praca itd. Tak bylo prawie przez 8-9 lat.
Jednak powinęła mi się noga - siadło zdrowie psychiczne. I w skrócie: z zaradnej, pracującej, radosnej i ogarniającej życie kobiety, zrobił się ze mnie depresyjny i smutny człowiek. Człowiek totalnie nieumiejący podjąć żadnej decyzji, nawet błahej.
Z prespektywy czasu / a mam 34 lata/ uważam za mój wielki sukces i zarazem za mega lekcję pokory, możliwość powrotu do domu rodzinnego, do rodzicow, z ktorymi mieszkam do dzisiaj. I tak kazdy z nas ma swoją przestrzeń, prace, szanuje innego potrzeby , finanse. Nie ma pasożytnictwa itp.
I kiedyś faktycznie gdy slyszalam, że facet czy kobieta mieszka ze swoimi rodzicami to ogarniało mnie zażenowanie i niedowierzanie. Wyobrażałam sobie tych ludzi jako średnio rozgarniętych życiowo.
Teraz, gdy przypomnę sobie w jakiej czarnej d... bylam, w ogóle nie wrzucam aktualnie mieszkania z rodzicami do worka z napisem "wstyd". Ani nikogo nie oceniam,jak robilam to wcześniej, przez pryzmat tej kategorii. Wiem , ze dzieki temu, że bylam zaopiekowana, stanęłam na nogi, po prostu.
Co wiecej, mam swoje zycie, pasje, poznaje ludzi i jest okejka. Wiem też, że teraz gdybym odczuwała potrzebę wyprowadzki, / o czym mysle intensywnie/ nie czułabym przerażenia, a wiarę w to, że idę dalej lecz że mam miejsce powrotu w razie niepowodzenia itp.
Także róbcie jak uważacie. Lecz nie nazywajcie się gorszymi czy mniej dojrzałymi przez to, że swoje miejsce macie w domu rodziców.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: pszczelarka » czw lut 05, 2026 12:46 pm

23 lata to jeszcze wiek że na spokojnie możesz mieszkać z rodzicami. Jakbyś miała 32 lata to już to by była przesada chyba że zdecydowałaś się zostać w domu rodzinnym albo dziedziczysz gospodarstwo rolne no to rozumiem.
Ja mam 19 lat i już wiem że będę mieszkać z rodzicami min. do 25 roku życia bo się nie opłaca wynajmować i wolę pójść na swoje od razu. I szczerze to ja bym nawet nie dokładała się do rachunków rodzicom bo chyba większość rodziców wolałoby żeby te pieniądze sobie odłożyć.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: ciaodarwin » pn lut 02, 2026 3:33 pm

Według mnie twoja koleżanka ma trochę racji. Dopóki mieszkasz z rodzicami, to nie jesteś do końca dorosła. Możesz teraz tego nie widzieć, ale życie na własny rachunek ze swoim chłopakiem czy nawet wynajem z koleżankami to zupełnie co innego. 23 lata to jeszcze ok wiek żeby mieszkać z rodzicami, ale nie siedź tam za długo. Ja miałam dobre relacje z rodzicami, ale dopiero jak się wyprowadziłam poczułam jak mnie to rozleniwiało życiowo. Szczególnie facet mający ponad 25 lat i mieszkający z rodzicami zwykle jest ciapą i pierwsza dziewczyna z która zamieszka ma problem.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: DollyP » wt sty 27, 2026 2:07 pm

Jeśli masz z rodzicami dobra relację, to korzystaj! Nie ma nic złego w mieszkaniu z rodzicami jeśli nie masz jeszcze zdolności finansowej żeby mieszkać samodzielnie, mało tego, mając 23 lata wcale się nie dziwię że jej jeszcze nie masz.
Lepiej mieszkać z rodzicami i niż z zupełnie obcymi osobami jako współorganizatorami, szkoda zdrowia 😅

Jeśli nie czujesz wewnętrznie potrzeby żeby się wyprowadzać to olej głosy innych i zaufaj sobie. Pamiętaj że tylko Ty jesteś w stanie ocenić co jest w danym momencie dla Ciebie najlepsze, a takie pier*** ludzi co wypada a co nie po prostu olewaj.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: Majtusia » ndz sty 25, 2026 11:07 pm

Mieszkanie z rodzicami jest super. Jeśli oczywiście relacje się układają. Wiele osób pokupowało mieszkania pod inwestycję i wciska się wszystkim historie o konieczności wyprowadzki żeby frajerzy płacili. Jeśli ci dobrze to niczego nie zmieniaj i odkładaj na swoje, zamiast komuś obcemu napełniać kieszenie. Teraz zarabiasz mało, ale kiedyś to się zmieni i będziesz miała na wkład własny.
Zaraz po studiach również mieszkałam z rodzicami, było nam wszystkim dobrze, mają duże mieszkanie. Dzięki nim odłożyłam na pierwsze auto. Oni byli już na emeryturze i moje opowieści z pracy ich zawsze bawiły. Miałam bardzo ciekawy zespół. Czasem pomogłam coś załatwić, czasem ich gdzieś podrzuciłam. Mama zawsze czekała na mnie z obiadem i wypytywała o stylizacje do pracy bo chciała mi prasować ubrania. To są drobne drobiazgi ale mam cudowne wspomnienia z tego czasu. Troszczyli się o mnie jak o dziecko. Nie chcieli ode mnie ani grosza za rachunki, czynsz, jedzenie. Im zbywało że tak powiem, nie mieli już większych wydatków, więc kazali mi sobie wszystko odkładać.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: gigii » ndz sty 25, 2026 6:14 pm

mi też się dobrze mieszka z mamą i nie mam potrzeby iść na wynajem, żeby komuś coś udowodnić - nie przejmuj się głupimi tekstami.

Re: Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: srebro » ndz sty 25, 2026 6:12 pm

Mieszkanie z rodzicami w "późniejszym" wieku jest jakoś absurdalnie demonizowane.
Nie wiem skąd wzięło się to przekonanie, że jeśli mieszkasz z rodzicami to a) jesteś niezaradny b) na garnuszku c) leniwy i inne podobne.
Tutaj trochę widzę, że sam/a starasz się też to usprawiedliwiać podkreślając, że dokładasz się do rachunków. Tak już mamy wtłoczone.
Skoro relacje są dobre, wszystkim ta sytuacja odpowiada to dlaczego nie? Lepiej wydawać pieniądze na wynajem klitki w tym samym mieście byle tylko mieszkać osobno? Lepiej odłożyć, albo zainwestować w coś/w siebie/w ten dom rodziców (który potencjalnie kiedyś przypadnie Ci w spadku).
Inna sytuacja, gdy relacje są napięte czy wtedy, gdy ma się partnera i jednak takie mieszkanie z rodzicami rodzi więcej problemów niż pozytywów

Mieszkanie z rodzicami - aż takie złe?

autor: costamcostam8283 » ndz sty 25, 2026 3:11 pm

Mam 23 lata i dalej mieszkam z rodzicami. Zarabiam lekko poniżej najniższej krajowej, studiuje zaocznie i oczywiście dokładam się rodzicom do czynszu/ rachunków i pomagam w domu (sprzątanie, gotowanie, takie typowe czynności). Zarówno ja, jak i moi rodzice nie mamy z tym problemu, że dalej z nimi mieszkam. Mamy bardzo dobre relacje odkąd pamiętam i nie przeszkadza im moja obecność.

Ostatnio napotkałam się z opinią od mojej koleżanki, że „mieszkanie z rodzicami w takim wieku jest nie na miejscu”. Powiedziała to ogólnie, jednak poczułam że uderza tym we mnie, chociaż ona sama żyje na garnuszku chłopaka odkąd skończyła 18 lat (on dostał mieszkanie w spadku).

W internecie też ostatnio przeczytałam opinie, że „czas się odciąć od pępowiny matki i wyprowadzić się na swoje”.

Niestety wynajem czegoś odpada: płacenie za wynajem + rachunki to cała moja wypłata (dodatkowo studia też kosztują). Kredyt oczywiście też odpada: nie mam zdolności.

Czy mieszkanie z rodzicami jest rzeczywiście aż takie złe? Tak jak wspomniałam: dokładam się, wykonuje obowiązki domowe, zarówno mi jak i rodzicom to nie przeszkadza.

Chciałabym poznać zdanie innych osób, więc zapraszam do komentowania :)

Na górę