autor: mraulina » śr paź 30, 2024 8:58 pm
Tak powinnaś.
1. Bardzo się cieszę, że pracujesz w fajnej pracy, że się układa, że masz sporo kasy ale życie jednak jest nieprzewidywalne. Być może kiedyś będziesz musiała iść na etat bo może się potoczy tak życie i będziesz miała wiele drzwi zamkniętych. Fakt, liczy się doświadczenie ale w wielu super firmach - czy w Big4, czy w Googlu, Microsofcie, L'orealu gdzie można zarobić na etacie posiadanie dyplomu jest biletem wstępu i ludzi bez dyplomu poza jakimś noszeniem kawy czy stażem wakacyjnym się nie przyjmuje. I nie pomoże Ci naprawdę końskie doświadczenie chyba, że jesteś w dolinie krzemowej czy u samego Arnaulta na tym B2B. Jak zaczynałam studiować na pierwszych studiach to miałam od groma ludzi po 40 z TVN - kasa aż się wylewała, mieli kilkanaście lat doświadczenia a na studia iść musieli bo TVN przejęła grupa Discovery i instrukcje były jasne - macie czas na uzupełnienie wykształcenie, kto nie przyniesie dyplomu papa.
2. Nie musisz tracić pracy - może przez znajomości ktoś Ci zaproponuje dobrą fuchę w wyższym managemencie i wymogiem formalnym bedą studia i spoko kasa Ci przejdzie obok nosa......i nie, nie zawsze znajomości mogą pomóc to zatuszować
3. Tak po ludzku - nie szkoda Ci kilku lat które poświęciłaś na naukę? Dasz radę i rozumiem strach przed przedmiotami ścisłymi ale jak zarabiasz dobrze to wynajmiesz sobie korepetytora i dasz radę! Gorsze sieroty studia kończą - pamiętaj!
4. Powód prozaiczny. Nie wiem ile masz lat ale zaraz po studiach miałam taki moment, że przez chwilę byłam bezrobotna i moja bestie też. Ja mam studia bestie nie. Obie miałyśmy już doświadczenie w pracy za biurkiem i moja koleżanka z up wyleciała z powodu odmowy podjęcia pracy. Bo miała tylko technikum i jej proponowano produkcję, jakieś zbieranie kurczaków itp. i odmawiała i za drugim razem wyleciała. Mnie przez dyplom nikt w takie miejsca nie posyłał...
Tak powinnaś.
1. Bardzo się cieszę, że pracujesz w fajnej pracy, że się układa, że masz sporo kasy ale życie jednak jest nieprzewidywalne. Być może kiedyś będziesz musiała iść na etat bo może się potoczy tak życie i będziesz miała wiele drzwi zamkniętych. Fakt, liczy się doświadczenie ale w wielu super firmach - czy w Big4, czy w Googlu, Microsofcie, L'orealu gdzie można zarobić na etacie posiadanie dyplomu jest biletem wstępu i ludzi bez dyplomu poza jakimś noszeniem kawy czy stażem wakacyjnym się nie przyjmuje. I nie pomoże Ci naprawdę końskie doświadczenie chyba, że jesteś w dolinie krzemowej czy u samego Arnaulta na tym B2B. Jak zaczynałam studiować na pierwszych studiach to miałam od groma ludzi po 40 z TVN - kasa aż się wylewała, mieli kilkanaście lat doświadczenia a na studia iść musieli bo TVN przejęła grupa Discovery i instrukcje były jasne - macie czas na uzupełnienie wykształcenie, kto nie przyniesie dyplomu papa.
2. Nie musisz tracić pracy - może przez znajomości ktoś Ci zaproponuje dobrą fuchę w wyższym managemencie i wymogiem formalnym bedą studia i spoko kasa Ci przejdzie obok nosa......i nie, nie zawsze znajomości mogą pomóc to zatuszować
3. Tak po ludzku - nie szkoda Ci kilku lat które poświęciłaś na naukę? Dasz radę i rozumiem strach przed przedmiotami ścisłymi ale jak zarabiasz dobrze to wynajmiesz sobie korepetytora i dasz radę! Gorsze sieroty studia kończą - pamiętaj!
4. Powód prozaiczny. Nie wiem ile masz lat ale zaraz po studiach miałam taki moment, że przez chwilę byłam bezrobotna i moja bestie też. Ja mam studia bestie nie. Obie miałyśmy już doświadczenie w pracy za biurkiem i moja koleżanka z up wyleciała z powodu odmowy podjęcia pracy. Bo miała tylko technikum i jej proponowano produkcję, jakieś zbieranie kurczaków itp. i odmawiała i za drugim razem wyleciała. Mnie przez dyplom nikt w takie miejsca nie posyłał...